Zapraszam na mój wykład dnia 29.09.2010 na godzinę 18.30 do Wszechnicy Chojnickiej przy ul. Wysokiej 3. Sala konferencyjna.
Tytuł wykładu - Wojna obronna 1939 - Chojnice.
W wykładzie nakreślę przebieg walk, opowiem o szczegółach i wątpliwościach jakie można mieć co do materiału historiograficznego (pociąg pancerny, szarza pod Krojantami, sztandar 1 Batalionu Strzelców, etc.), będę też prezentował część wykładu w formie multimedialnej zdradzając nieco z materiałów jakie znajdą sie w ksiazce Andrzeja Lorbieckiego o walkach o Chojnice i na zmiemi chojnickiej.
Zaprezentuje też wyniki badań opartych o materiały archiwalne, wykraczając daleko poza wiedzę dostępną przez analizę obecnej literatury.
Jeszcze raz serdecznie zapraszam w imieniu swoim i Stowarzyszenia Arcana Historii.
środa, 22 września 2010
wtorek, 21 września 2010
"Projekt Samorządność"
Powstał nowy podmiot na chojnickiej - miejskiej, gminnej i powiatowej scenie politycznej. Jest nim ugrupowanie o nazwie "Projekt Samorządność".
Kandydatem "Projektu Samorządność" na burmistrza Chojnic ma być Marcin Wenta.
W skład "Projektu Samorządność" wchodzą do tej pory, o ile mi wiadomo: Chrześcijański Ruch Samorządowy (m. in. Andrzej Mielke, Piotr Pawlicki, Zbigniew Reszkowski, Edmund Hapka), Porozumienie Samorządowe (Marcin Wenta, Krzysztof Haliżak, Sławomir Rząska), Unia Polityki Realnej (Tomasz Szlachetka), "Niezależni" (Błażej Mikołajewski), Porozumienie Samorządowe z Czerska (Rompkowski) i kilka innych organizacji. Wiadomo już, że zgłosiły się dwa inne podmioty, które chcą wziąć udział w "Projekcie Samorządność" będzie to Wspólnota Małych Ojczyzn (Maciej Eckardt) i Prawica Rzeczypospolitej. Jest w tym ugrupowaniu siła - kilku obecnych radnych i wielu tych którzy nimi byli, sporo osób młodych. Co wazne - jest juz gotowy program, i liczba na listach ktora zaskoczy konkurencję. Listy są do powiatu, gminy wiejskiej i do miasta. Będzie też kandydat do Sejmiku.
Prognozuję temu ugrupowaniu wysoki wynik do Rady Miasta. I to będzie z pewnością wynik, ktory pozwoli na skuteczne działanie. Kandydat tego ugrupowania na burmistrza Chojnic - Marcin Wenta zdaje się być idealnym kandydatem.
P.S. Chętni do startu z list "Projektu Samorządnosc" wciąz mogą zgłaszać swoje kandydatury. Wystarczy wysłać e-mail do Pana Marcina Wenty (marcin.wenta@wp.pl) lub do Pana Andrzeja Mielke ( avmilka@wp.pl ). Ewentualnie mozna napisać do mnie :-)
Powodzenia!
Kandydatem "Projektu Samorządność" na burmistrza Chojnic ma być Marcin Wenta.
W skład "Projektu Samorządność" wchodzą do tej pory, o ile mi wiadomo: Chrześcijański Ruch Samorządowy (m. in. Andrzej Mielke, Piotr Pawlicki, Zbigniew Reszkowski, Edmund Hapka), Porozumienie Samorządowe (Marcin Wenta, Krzysztof Haliżak, Sławomir Rząska), Unia Polityki Realnej (Tomasz Szlachetka), "Niezależni" (Błażej Mikołajewski), Porozumienie Samorządowe z Czerska (Rompkowski) i kilka innych organizacji. Wiadomo już, że zgłosiły się dwa inne podmioty, które chcą wziąć udział w "Projekcie Samorządność" będzie to Wspólnota Małych Ojczyzn (Maciej Eckardt) i Prawica Rzeczypospolitej. Jest w tym ugrupowaniu siła - kilku obecnych radnych i wielu tych którzy nimi byli, sporo osób młodych. Co wazne - jest juz gotowy program, i liczba na listach ktora zaskoczy konkurencję. Listy są do powiatu, gminy wiejskiej i do miasta. Będzie też kandydat do Sejmiku.
Prognozuję temu ugrupowaniu wysoki wynik do Rady Miasta. I to będzie z pewnością wynik, ktory pozwoli na skuteczne działanie. Kandydat tego ugrupowania na burmistrza Chojnic - Marcin Wenta zdaje się być idealnym kandydatem.
P.S. Chętni do startu z list "Projektu Samorządnosc" wciąz mogą zgłaszać swoje kandydatury. Wystarczy wysłać e-mail do Pana Marcina Wenty (marcin.wenta@wp.pl) lub do Pana Andrzeja Mielke ( avmilka@wp.pl ). Ewentualnie mozna napisać do mnie :-)
Powodzenia!
poniedziałek, 20 września 2010
O jedną Galerię za daleko...

W Chojnicach, mieście niewielkim mamy artystę malarza światowej sławy Janusza Jutrzenkę Trzebiatowskiego. Tutaj strona chojnickiego atysty:
http://www.jutrzenkatrzebiatowski.pl/
Piszę o Panu Trzebiatowskim, ponieważ wokół jego osoby powstały liczne kontrowersje w Chojnicach. Okazało się, że ów artysta chwalący się chojnickim rodowodem (skądinąd jednak wydaje się być kaszubą, ale...pozostawmy ten detal) uzyskał od miasta Chojnice pomoc w zorganizowaniu galerii swych prac w Chojnicach. Na rzecz remontu baszty więziennej znajdującej się przy głównej szosie Chojnic - ul. Sukienników miasto przekazało ok. 800 tyś zł. Oczywiście za zgodą Rady Miasta Chojnice. Sama inwestycja takiej skali przy założeniu, że budżet miasto to ok. 100 mln zł budzi liczne kontrowersje. Bo komu ma służyć Galeria Jutrzenki Trzebiatowskiego? Galeria jednej osoby na którą przekazano ok. 1% wartości rocznego budżetu miasta Chojnice, wydaje się być DZIWN inwestycją. Tym bardziej, ze Pan Trzebiatowski zapisal sie w pamieci chojniczan jako dość kontrowersyjna postać i to jeszcze z okresu PRL-u. Stąd nasunął mi się wniosek i pomysł, żeby skierować zapytanie do IPN-u o przeszłość i ewentualne kontakty Pana Trzebiatowskiego ze służbami bezpieczeństwa PRL-u. Zaznaczam, że o nic nie oskarżam, po prostu szukam przesłanek, które pozwoliłyby mi zrozumieć tak dziwaczną inwestycję miasta Chojnice.
Sztuka, sztuką - ja się na niej zupełnie nie znam i nie mogę oceniać wartości prac, które Trzebiatowski przekazał dla galerii, bo wycenę skończyłbym na sprawdzeniu cen użytych materiałów do stworzenia obrazów plus wycena czasogodziny pracy z takim a takim stażem i uwzględniłbym koszta jakie artysta poniósł przez wzgląd na pracę ze statystami (jeśli taka była). Przypuszczam, ze moja wycena bylaby duzo nizsza anizeli 1 mln zl o ktorym mowi Trzebiatowski - jako o wartosci przekazanych obrazow. Reszta czyli cena rynkowa obrazow, ich wartosc w oczach zainteresowanych itd. to sa czynniki subiektywne ktorzych bym pod wzglad nie bral. Jednemu moze sie podobac i da 100 tys, jesli beda inni chętni do zakupu , a kto inny nie wydałby 1 zł, bo nie będzie zainteresowany.
Wracając do kontrowersyjności samego artysty, to mój kolega świetnie opisał sprawę na swoim blogu
http://michal-januszewski.blogspot.com/
Z tym, że ja chciałem dodać to co powyzej, plus jedno zasadnicze pytanie - Czy ktokolwiek z radnych miejskich zainteresował się sprawą wyceny przekazanych obrazów i kto sprawdził czy te pieniądze publiczne, które zostały przekazane na remont i dostosowanie baszty na galerie były wydatkowane w sposób zgodny z prawem i interesem podatnika?
Uważam, że artysta nie powinien otrzymać całej galerii do swej dyspozycji i ten kto wygra wybory powienin go stamtąd wyrzucić. Kiedy artysta nazwał część swych potencjalnych gosci hołotą to udowodnił mi, że nie zasługuje ani na szacunek ani na uwagę, ale postanowiłem szukać przesłanek tego co zaszło. Ponieważ lubię historię mam zamiar przyjerzeć się Panu Trzebiatowskiemu i jego relacjom z ludźmi władzy w Chojnicach. W tym działaniu nie jestem odosobniony i już wkrótce mam nadzieję podać wyniki odpowiedzi z IPN-u. Opiszę też to, czego dowiedziałem się z innych źródeł. Klarując moje założenie jest następujące - bez znajomości z ludźmi władzy Pan Trzebiatowski nie otrzymałby tak potężnego wsparcia z pieniędzy publicznych. A jeśli mówi, że przekazuje miastu obrazy za 1 mln zł i miasto to przyjmuje - jeśli tak jest - to jako obywatel żądam przedstawienia opinii rzeczoznawcy o wartości przekazanych obrazów bo mam wrażenie, że gdyby był to 1 mln zł, to Pan Trzebiatowski zażyczyłby sobie zwrotu róznicy 200 tyś zł, która wynika z wartosci otrzymanej dotacji a przekazanych obrazów.
http://www.jutrzenkatrzebiatowski.pl/
Piszę o Panu Trzebiatowskim, ponieważ wokół jego osoby powstały liczne kontrowersje w Chojnicach. Okazało się, że ów artysta chwalący się chojnickim rodowodem (skądinąd jednak wydaje się być kaszubą, ale...pozostawmy ten detal) uzyskał od miasta Chojnice pomoc w zorganizowaniu galerii swych prac w Chojnicach. Na rzecz remontu baszty więziennej znajdującej się przy głównej szosie Chojnic - ul. Sukienników miasto przekazało ok. 800 tyś zł. Oczywiście za zgodą Rady Miasta Chojnice. Sama inwestycja takiej skali przy założeniu, że budżet miasto to ok. 100 mln zł budzi liczne kontrowersje. Bo komu ma służyć Galeria Jutrzenki Trzebiatowskiego? Galeria jednej osoby na którą przekazano ok. 1% wartości rocznego budżetu miasta Chojnice, wydaje się być DZIWN inwestycją. Tym bardziej, ze Pan Trzebiatowski zapisal sie w pamieci chojniczan jako dość kontrowersyjna postać i to jeszcze z okresu PRL-u. Stąd nasunął mi się wniosek i pomysł, żeby skierować zapytanie do IPN-u o przeszłość i ewentualne kontakty Pana Trzebiatowskiego ze służbami bezpieczeństwa PRL-u. Zaznaczam, że o nic nie oskarżam, po prostu szukam przesłanek, które pozwoliłyby mi zrozumieć tak dziwaczną inwestycję miasta Chojnice.
Sztuka, sztuką - ja się na niej zupełnie nie znam i nie mogę oceniać wartości prac, które Trzebiatowski przekazał dla galerii, bo wycenę skończyłbym na sprawdzeniu cen użytych materiałów do stworzenia obrazów plus wycena czasogodziny pracy z takim a takim stażem i uwzględniłbym koszta jakie artysta poniósł przez wzgląd na pracę ze statystami (jeśli taka była). Przypuszczam, ze moja wycena bylaby duzo nizsza anizeli 1 mln zl o ktorym mowi Trzebiatowski - jako o wartosci przekazanych obrazow. Reszta czyli cena rynkowa obrazow, ich wartosc w oczach zainteresowanych itd. to sa czynniki subiektywne ktorzych bym pod wzglad nie bral. Jednemu moze sie podobac i da 100 tys, jesli beda inni chętni do zakupu , a kto inny nie wydałby 1 zł, bo nie będzie zainteresowany.
Wracając do kontrowersyjności samego artysty, to mój kolega świetnie opisał sprawę na swoim blogu
http://michal-januszewski.blogspot.com/
Z tym, że ja chciałem dodać to co powyzej, plus jedno zasadnicze pytanie - Czy ktokolwiek z radnych miejskich zainteresował się sprawą wyceny przekazanych obrazów i kto sprawdził czy te pieniądze publiczne, które zostały przekazane na remont i dostosowanie baszty na galerie były wydatkowane w sposób zgodny z prawem i interesem podatnika?
Uważam, że artysta nie powinien otrzymać całej galerii do swej dyspozycji i ten kto wygra wybory powienin go stamtąd wyrzucić. Kiedy artysta nazwał część swych potencjalnych gosci hołotą to udowodnił mi, że nie zasługuje ani na szacunek ani na uwagę, ale postanowiłem szukać przesłanek tego co zaszło. Ponieważ lubię historię mam zamiar przyjerzeć się Panu Trzebiatowskiemu i jego relacjom z ludźmi władzy w Chojnicach. W tym działaniu nie jestem odosobniony i już wkrótce mam nadzieję podać wyniki odpowiedzi z IPN-u. Opiszę też to, czego dowiedziałem się z innych źródeł. Klarując moje założenie jest następujące - bez znajomości z ludźmi władzy Pan Trzebiatowski nie otrzymałby tak potężnego wsparcia z pieniędzy publicznych. A jeśli mówi, że przekazuje miastu obrazy za 1 mln zł i miasto to przyjmuje - jeśli tak jest - to jako obywatel żądam przedstawienia opinii rzeczoznawcy o wartości przekazanych obrazów bo mam wrażenie, że gdyby był to 1 mln zł, to Pan Trzebiatowski zażyczyłby sobie zwrotu róznicy 200 tyś zł, która wynika z wartosci otrzymanej dotacji a przekazanych obrazów.
Ten przypadek, to zaraz po miejskim szalecie w Chojnicach, który zbudowano za 380 tyś zł (murowany Toi Toi - tak wygląda) jest drugim gwoździem do politycznej trumny Pana Finstera. To nie jest strzał w kolano - to strzał w potylicę Panowie.
I jeszcze jedno wazne pytanie. Kto wpadł na pomysł, aby zrobić Trzebiatowskiemu galerię w Chojnicach i kto stworzył kosztorys i projekt prac? Odpowiedź na to pytanie to również wieli krok w kierunku prawdy o tym co sie w Chojnicach dzieje.
EDIT 21-09-2010
Niestety ustawa o IPN, nowelizowana, unimożliwia mi złożenie takiego wniosku - zapytania osób takich jak Pan Jutrzenka Trzebiatowski. Paranoją jest to, że jako obywatele nie mamy prawa wiedzieć kto korzysta z wielkich publicznych pieniędzy. W tym wypadku pozostaje mi tylko nakłaniać przyszłych radnych do pomysłu wyrzucenia Jutrzenki z baszty więziennej.
niedziela, 19 września 2010
Przedwyborcze roszady cz. 4
Jednak PO będzie wystawiać kandydata na fotel burmistrza w Chojnicach!
To wręcz elektryzująca wiadomość. Dotąd kiedy mogłem pozostawać w przekonaniu, że PO będzie popierać Finstera, dotąd też byłem pewien, że będzie dwóch kandydatów, którzy będą się liczyć. Mieli to być Finster i kandydat dużego frontu koalicyjnego czyli ChRS, PS i inni. Dziś wiemy, że miał to być Marcin Wenta, i pewnie będzie nadal. Ale decyzja PO obwieszczona w Chojniach przez Sławomira Nowaka z PO, że partia ta nie poprze Finstera jest o tyle ciekawa, że przewraca chojnicką scenę polityczną do góry nogami.
Przypomnijmy, że Finster liczył na poparcie ze strony PO i każdy podejrzewał, że chojnickie koło tej partii jest mocno inwigilowane przez samego Finstera i jego drużynę (vide - sprawa starosty Marka Szczepańskiego). Teraz nagła zmiana frontu ze strony PO i to jeszcze w chwili, kiedy samo PO w Chojnicach jest wewnętrznie podzielone. Co dzieje się naprawdę w chojnickiej polityce?
Oto moje hipotezy:
1. Arseniusz Finster sam doporowadził do takiego scenariusza. Czyli nakłonił PO do podjęcia decyzji o samodzielnym wystawieniu kandydata na burmistrza w Chojnicach. Po co? Otóż zdając sobie sprawę z rosnącego poparcia dla radnego Marcina Wenty obawiał się polaryzacji społecznej na linii Finster - Wenta, a co ważniejsze mógł się obawiać, że media skupią uwagę na tej nowej sile politycznej, która powstaje pod przywództwem Marcina Wenty. Żeby rozbić ten grożący Finsterowi scenariusz, który zakładam, mógł doprowadzić do medialnego nakreślenia sylwetki Marcina Wenty jako jedynego kandydata zdolnego do konfrontacji z Finsterem, urzędujący burmistrz mógł wpłynąć na PO. Być może jest tak, że PO i tak wystawi słabego kandydata (Jan Zieliński) po to tylko, aby zebrać głosy swojego elektoratu do swojego koszyka, a jednocześnie rozmyć konfrontację Wenta - Finster. Wynikiem byłaby reprodukcja sceny - Finster burmistrzem, Zieliński wice. Jeśli PO wystawi silnego kandydata(Marek Szczepański, Leszek Redzimski), a przesłanki obecnej sytuacji sa takie jak je nakreśliłem obecnie, to Burmistrz się przeliczył i moze go spotkać rozczarowanie jakością współpracy z PO. Jakby nie było, założenie PO zmienia układ na chojnickiej scenie. Ale nie wiadomo czy zmieni go na trwałe. Formacja Wenty ma teraz jedno zadanie - ignorując kandydatów takich jak Finster i kandydat PO, działać i zbierać sympatię mieszkańców.
2. Finster przecholował z naciskami na PO w Chojnicach i wypowiedziami o chojnickich działaczach PO. Zbyt często chwaląc się jednocześnie dobrymi stosunkami z kolegami z PO na wyższych szczeblach. W tej sytuacji nawet Lamczyk nie mógł pomóc. PO zdecydowało po pierwsze rozbić monopol Finstera, a po drugie osłabić skalę potencjalnego zwycięstwa ugrupowania, które powstało ze zjednoczenia ChRS (Mielke) i PS (Wenta) oraz innych podmiotów. W obliczu sonadaży w których PO bije wszystkich swym wynikiem nawet w wyborach samorządowych (co było by naprawdę groźnym dla demokracji ), jej decydenci mogli się zdecydować na takie działanie.
Któraś z tych dwóch hipotez, co do przesłanek tego co obserwujemy jest prawidłowa, która tego dowiemy się po wyborach. Jedno jest tylko pewne, wszystkie większe siły polityczne w Chojnicach, które dotąd tutaj istniały obawiają się nowego dużego konkurenta - Komitetu Wyborczego (nazwę znam, lecz czekam na jej oficjalne ogłoszenie) któremu lidorował będzie Marcin Wenta, jest to po prostu konkurent poważny (obecnie 4 randych miasta Chojnice, 4 radnych powiatu, i wielu byłych radnych i działaczy samorządowych plus znaczna część aktywnych i dobrze wykształconych ludzi młodych), do tego radni i działacze społeczni z Czerska i Brus oraz Konarzyn.
Finster w tych wyborach na pewno nie powtórzy wyniku sprzed czterech lat, tego jestem pewien. A zakładam, że będzie II tura.
To wręcz elektryzująca wiadomość. Dotąd kiedy mogłem pozostawać w przekonaniu, że PO będzie popierać Finstera, dotąd też byłem pewien, że będzie dwóch kandydatów, którzy będą się liczyć. Mieli to być Finster i kandydat dużego frontu koalicyjnego czyli ChRS, PS i inni. Dziś wiemy, że miał to być Marcin Wenta, i pewnie będzie nadal. Ale decyzja PO obwieszczona w Chojniach przez Sławomira Nowaka z PO, że partia ta nie poprze Finstera jest o tyle ciekawa, że przewraca chojnicką scenę polityczną do góry nogami.
Przypomnijmy, że Finster liczył na poparcie ze strony PO i każdy podejrzewał, że chojnickie koło tej partii jest mocno inwigilowane przez samego Finstera i jego drużynę (vide - sprawa starosty Marka Szczepańskiego). Teraz nagła zmiana frontu ze strony PO i to jeszcze w chwili, kiedy samo PO w Chojnicach jest wewnętrznie podzielone. Co dzieje się naprawdę w chojnickiej polityce?
Oto moje hipotezy:
1. Arseniusz Finster sam doporowadził do takiego scenariusza. Czyli nakłonił PO do podjęcia decyzji o samodzielnym wystawieniu kandydata na burmistrza w Chojnicach. Po co? Otóż zdając sobie sprawę z rosnącego poparcia dla radnego Marcina Wenty obawiał się polaryzacji społecznej na linii Finster - Wenta, a co ważniejsze mógł się obawiać, że media skupią uwagę na tej nowej sile politycznej, która powstaje pod przywództwem Marcina Wenty. Żeby rozbić ten grożący Finsterowi scenariusz, który zakładam, mógł doprowadzić do medialnego nakreślenia sylwetki Marcina Wenty jako jedynego kandydata zdolnego do konfrontacji z Finsterem, urzędujący burmistrz mógł wpłynąć na PO. Być może jest tak, że PO i tak wystawi słabego kandydata (Jan Zieliński) po to tylko, aby zebrać głosy swojego elektoratu do swojego koszyka, a jednocześnie rozmyć konfrontację Wenta - Finster. Wynikiem byłaby reprodukcja sceny - Finster burmistrzem, Zieliński wice. Jeśli PO wystawi silnego kandydata(Marek Szczepański, Leszek Redzimski), a przesłanki obecnej sytuacji sa takie jak je nakreśliłem obecnie, to Burmistrz się przeliczył i moze go spotkać rozczarowanie jakością współpracy z PO. Jakby nie było, założenie PO zmienia układ na chojnickiej scenie. Ale nie wiadomo czy zmieni go na trwałe. Formacja Wenty ma teraz jedno zadanie - ignorując kandydatów takich jak Finster i kandydat PO, działać i zbierać sympatię mieszkańców.
2. Finster przecholował z naciskami na PO w Chojnicach i wypowiedziami o chojnickich działaczach PO. Zbyt często chwaląc się jednocześnie dobrymi stosunkami z kolegami z PO na wyższych szczeblach. W tej sytuacji nawet Lamczyk nie mógł pomóc. PO zdecydowało po pierwsze rozbić monopol Finstera, a po drugie osłabić skalę potencjalnego zwycięstwa ugrupowania, które powstało ze zjednoczenia ChRS (Mielke) i PS (Wenta) oraz innych podmiotów. W obliczu sonadaży w których PO bije wszystkich swym wynikiem nawet w wyborach samorządowych (co było by naprawdę groźnym dla demokracji ), jej decydenci mogli się zdecydować na takie działanie.
Któraś z tych dwóch hipotez, co do przesłanek tego co obserwujemy jest prawidłowa, która tego dowiemy się po wyborach. Jedno jest tylko pewne, wszystkie większe siły polityczne w Chojnicach, które dotąd tutaj istniały obawiają się nowego dużego konkurenta - Komitetu Wyborczego (nazwę znam, lecz czekam na jej oficjalne ogłoszenie) któremu lidorował będzie Marcin Wenta, jest to po prostu konkurent poważny (obecnie 4 randych miasta Chojnice, 4 radnych powiatu, i wielu byłych radnych i działaczy samorządowych plus znaczna część aktywnych i dobrze wykształconych ludzi młodych), do tego radni i działacze społeczni z Czerska i Brus oraz Konarzyn.
Finster w tych wyborach na pewno nie powtórzy wyniku sprzed czterech lat, tego jestem pewien. A zakładam, że będzie II tura.
środa, 1 września 2010
II Wojna Światowa wybuchła w Chojnicach

Dnia 1 września wybuchła II wojna światowa. Dla Chojniczan to szczególna data, na przedmieściach miasta trwała zażarta bitwa trzech batalionów piechoty ze zmotoryzowanymi oddziałami 20 DPzmot. Wermachtu. Po stronie polskiej straty były dotkliwe, jednak oddziały wydostały się z miasta, dzięki bohaterskiej szarży pod Krojantami. W innym wypadku Niemcy mogli zamknąć w "kotle" ponad tysiąc żołnierzy. Około godz. 17 Niemcy wkroczyli do miasta.
Wkrótce ukaże się książka opowiadająca o walkach polsko - niemieckich 1 września. Książkę wyda Stowarzyszenie Arcana Historii. Powyzej prezentuje arcyciekawe zdjecie - jest to skan, które sami Niemcy podpisali - "4.45 pierwszy strzał artyleryjski na Chojnice, początek wojny".
Zapraszam do lektury niewielkiego artykułu jaki napisałem przed kilkoma laty na temat walk pierwszego dnia wojny na ziemi chojnickiej. Całość dostępna w pdf:
http://arcanahistorii.prv.pl/slowo/pdf2/3.pdf
Niezwykła pieśń ludowa o "dokonaniach" Niemców w 1939 r.
Tutaj gratka - nagrania audycji Polskiego Radio, tych które relacjonowały działania zbrojne okresu II Wojny Światowej i wspomnienia uczestników:
http://www.polskieradio.pl/wojna/posluchaj.aspx?sid=9
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
McDonald's (ma) problem w Chojnicach

Kilkukrotnie byłem świadkiem kuriozalnych scen pod McDonladem w Chojnicach. Znana nam restauracja fast - food, sprzedając przez system tzw. McDrive (kierowca podjeżdża po kanapki bez konieczności opuszczania auta) stwarza zagrożenie dla ruchu w Chojnicach.
Jak do tego dochodzi, że zostaje zagrożony ruch i powstaje zagrożenie dla przechodniów?
Otóż skręcając do McDrive z ulicy Szerokiej, można się przekonać, że jest tam miejsce dla co najwyżej dwóch aut osobowych. Jednak...popularność McDonald w Chojnicach chyba wzrasta bo samochody w których leniwcy (więc i ja :-) wyczekują ukochanego okienkia McDrive stawiając swoje samochody na lewym pasie koło McDonald pojawiają się w coraz to większej liczbie. Wtedy dochodzi do zatamowania ruchu. Ci, którzy chcieliby wyjechać ze stacji BP, czy też z parkingów Mc'a, nie mają na to szans bo blokują ich wjeżdżający i - wiadomo - ŹLI , bo głodni kierowcy z całej Polski. Ostatnio jak miałem, jako spieszony, okazję obserwować co się tam działo, to pomyślałem, że muszę o tym napisać zanim ktoś sobie da po twarzy lub za nim ludzie zaczną niszczyć sobie auta. Tutaj też mój apel do McDonald - proszę nie ograniczać dostępu do kanapek! :-)
Powyzej zdjęcie obrazujące całą sprawę, i mam nadzieję, że tym stanem rzeczy zainteresują się radni i wywrą jakiś nacisk na administratora drogi, na McDonalda, na BP i na służby porządkowe - bo jedzenie w stresie może się odbić na ekonomii naszego miasta i McDonalda przede wszystkim.
Zalecam przemyśleć pozostawianie auta na sąsiednich parkingach, bo zanim dostaniemy kanapkę może się okazać, że nie będziemy już w stanie jej pogryźć...
piątek, 27 sierpnia 2010
Przedwyborcze roszady cz. 3
To, co obserwujemy na scenie politycznej to oczywiście walka o stołki. Na scenie lokalne zdarzy się wiele zaskakujących rzeczy - czemu dziś trudno dać wiarę. Są jednak przesłanki ku temu, aby pisać o zaskakującej w swym przebiegu kampanii wyborczej w wyborach do samorządów w Chojnicach.
Nieco humorystycznie - za słowami pewnego człowieka: " w Chojnicach u władzy są KOK-i, a nowi kandydaci, to zapwne będą tacy sami dietetycy jak obecni radni". Śpieszę wyjaśnić jak mi przedstawiono KOK-i - są to : Kluby Obrony Koryta. Czy dietetycy są skupieni na przestrzeganiu odpowiedniej diety? Skądże. Są oni w Chojnicach osobami przestrzegającymi odbierania diety od społeczeństwa :-). Mnie się to bardzo spodobało. W kontekście ostanich wydarzeń w Chojnicach (przyznawanie sobie nawzajem tytułów - zasłużonych, honorowych, etc.). Czekam, kiedy lokalna wyższa szkoła "Pomerania" będzie rozdawała doktoraty honoris causa :-)
Wróćmy do kampanii, którą już rozpoczęto. Co mądrzejsi prowadzili ją nieustannie ;-).
Jak widzę dalsze roszady na chojnickiej scenie politycznej?
1. "Razem dla powiatu" - blok Finstera i Skaji. Nikogo nie powinno dziwić zjednanie tych polityków. Pojednały ich publiczne stołki i publiczne pieniądze. To naturalne, że ani Finster, ani Skaja, nie znajdą lepszego sojusznika na lokajnel scenie. Nie wróżę im wspaniałego wyniku. Uważam, że w tej kampanii Finster może się doczekać po raz pierwszy drugiej tury (jeśli wcześniej nie zostanie "powołany" przez premiera Tuska na jakiś urząd wiceministerialny - choć tutaj losy wydają się nie odgadnione, bo prawdopodobnym jest też start w wyborach parlamentarnych).Moja konkluzja jest jedna - Finster z Chojnic wyparuje. Nie jestem jasnowidzem, i nie wiem jak to się stanie. Jednak wiele jest przesłanek za takim scenariuszem. Czy Skaja zdaje sobie z tego sprawę? A może wicestarosta Szczepański jest już "pewniakiem" na następce Finstera? Jest wiele zmiennych, a kolejną rozgrywającą osobą będzie na pewno poseł Stanke - który według mnie wróci do Chojnic w 2011 roku. Szykują się zmiany - a "Razem dla powiatu" jest tego dowodem. Konsolidacja - na pozór największych graczy, mówi jedno - czują zmiany, zdają sobie z nich sprawę i próbują zachowac status quo na lokalnej scenie. Z tego co wiem, brakuje w ich szeregach ludzi młodych, takich którzy byli by zdolni zebrać głosy i wnieść jakąś zmianę. Głos na "Razem dla powiatu" to będzie głos stracony tak w kontekście miasta (Program 2014 - kolejny stek obietnic - poniżej znajdziecie wykaż nie zrealizowanych obietnic Finstera - wg. mojej oceny) jak i powiatu.
2. PO - szuka w Chojnicach lidera zdolnego do przeciwstawienia się Janowi Zielińskiemu i całej frakcji lokalnego PO, która jest zależna w jakimś sensie od Burmistrza (notabene chwalącego się świetnymi relacjami z wojewódzkimi bonzami PO - czym dyskredytuje suwerenność PO w powiecie). Jak na razie wygląda na to,że oprócz posiedzenia rady powiatowej nie udało się PO zebrać na wyraźny sprzeciw wobec Finstera i Skaji. W najbliszych wyborach PO będzie stać na wszystko - ma środki i ma szerokie poparcie w Chojnicach. Z tego zdaje sobie sprawę i Finster i Skaja, więc próbują szachować lokalnych działaczy. Natomiast baronowie PO, nie są zgodnie jaki byłby rachunek - zysków i strat z oficjalnego rozwodu z włodarzami. Do czasu kiedy uda się utrzymać tę niepewność PO będzie obezwładnione a Finster i Skaja pewni swego w samorządach. Kilka nowych twarzy na pewno zachęci do głosowania młodszą część mieszkńców miasta na komitet PO. Szalonego wyniku nie prognozuję - 7 radnych miejskich będzie sukcesem.
3. PiS - tutaj mógłbym nic nie pisać. W Chojnicach nie ma PiS-u jeśli chodzi o lokalne struktury. Za tak stan rzeczy obwiniałbym głównie posła Stanke - ale to moja podkreślam subiektywna opinia. Wystawią listy i do miasta i do powiatu. Tylko kto będzie na tych listach? Nie spodziewam się poza Mrówczyńskim nikogo znanego w Chojnicach. Chyba...,że pokuszą sie o wystawienie Stanke na burmistrza - tylko po to, aby miał miękkie lądowanie w Chojnicach. I aby nastukał głosów dzięki poselskiej metce. Wynik - sukcesem będzie 2 radnych w mieście.że całe PiS pójdzie do wyborów z PS i ChRS - co zmienia scenariusz).
4. ChRS, PS, Niezależni i inne podmioty.
To będą zwyciezy tych wyborów, nawet jeśli zdobętą tylko 5-7 mandatów, to będą wygranymi. Zapowiada się bardzo ciekawa kampania tego ugrupowania i mam nadzieję, że ida po władzę, a nie po to aby byc "śpiącą" opozycją. Widzę w tym ruchu jedną idee - SAMORZąDNOŚĆ.
Zagadej pozostaje wiele...
Poniżej to co jest oczywiste, czyli przykład niezrealizowanych obietnic wyborczych:
Oto lista niezrealizowanych obietnic przedwyborczych KWW Arseniusza Finstera PROGRAM 2010 - zepewnienia wysokiej jakości życia (str. 4), dobre warunki mieszkaniowe (str. 4), "nie będziemy uprawiać polityki" (str. 4), likwidacja dróg gruntowych, nowy Park 1000 lecia (str. 3.), "najważniejszym wyzwaniem nowej kadencji będzie budowa społeczeństwa obywatelskiego" (str. 3), "25 nowych ulic" (str. 6), "powstaną obiekty kubaturowe[...]amfiteatr, lodowisko, fontanny (str.6), modernizacja skrzyżowań Wyszyńskiego 14 Lutego Brzozowa i Derdowskiego - Mickwicza Zielona Kilińskiego Wysoka (str. 6) uruchomić podaż powierzchni przemysłowych (str. 5), przejście piesze pod wiaduktem kolejowym i kładkę dla pieszych na wiadukcie przy miejscowości Pawłówko (str. 5), przygotować strategie rozwoju spółek komunalnych (str. 8), remonty ulic: Warszawska, Piłsudskiego, poszerzenie drogi do "Igły" (str. 7)restauracja fosy miejskiej (str. 7), "wspieranie i współpraca w rozwoju funkcji kulturalno społecznych dla obaszaru " (str. 7.), "budowa sieci teleinformatycznej CHOMAN wraz z kompleksową komputeryzacją Urzędu Miasta oraz placówek samorządowych według standardów na 2010" (str. 7), budowa nowych kamienic komunalnych (str. 10), 40 mieszkań czynszowych (str. 10), "pozyskać i udostępnić inwestorom nieruchomości PKP S.A." (str. 9), zwiększyć zakres pomocy dla niepełnosprawnych i najuboższych (str. 12), "W oparciu o nieruchomość Domu Kultury "Kolejarz" (przejętej od PKP) powołać wspólnie z powiatem hostel dla kobiet i dzieci z rodzin patologicznych oraz Ośrodek Interwencji Kryzysowej" (str. 12), sprawa przedszkoli w programie nie było mowy o przekształceniach, a o stworzeniach warunków do rozwoju...(str. 14), "opracować i wdrożyć długofalowy program wychowawczy" (str. 14), skuteczna walka z ubóstwem (str. 13), likwidować bariery architektoniczne (str. 13), "zbudować sortownię odpadów" (str. 15), wdrożyć zasady programu Przejrzysta Gmina (str. 18), "Zaprojektować i wykonać do 2010 r. remont i modernizację Chojnickiego Domu Kultury i jego otoczenia. Działania w tym zakresie należy wesprzeć środkami zewnętrznymi" (str. 17).Oczywiście to moje osobiste spostrzeżenia, ale kazdy chojniczanin może to zweryfikować.
Nieco humorystycznie - za słowami pewnego człowieka: " w Chojnicach u władzy są KOK-i, a nowi kandydaci, to zapwne będą tacy sami dietetycy jak obecni radni". Śpieszę wyjaśnić jak mi przedstawiono KOK-i - są to : Kluby Obrony Koryta. Czy dietetycy są skupieni na przestrzeganiu odpowiedniej diety? Skądże. Są oni w Chojnicach osobami przestrzegającymi odbierania diety od społeczeństwa :-). Mnie się to bardzo spodobało. W kontekście ostanich wydarzeń w Chojnicach (przyznawanie sobie nawzajem tytułów - zasłużonych, honorowych, etc.). Czekam, kiedy lokalna wyższa szkoła "Pomerania" będzie rozdawała doktoraty honoris causa :-)
Wróćmy do kampanii, którą już rozpoczęto. Co mądrzejsi prowadzili ją nieustannie ;-).
Jak widzę dalsze roszady na chojnickiej scenie politycznej?
1. "Razem dla powiatu" - blok Finstera i Skaji. Nikogo nie powinno dziwić zjednanie tych polityków. Pojednały ich publiczne stołki i publiczne pieniądze. To naturalne, że ani Finster, ani Skaja, nie znajdą lepszego sojusznika na lokajnel scenie. Nie wróżę im wspaniałego wyniku. Uważam, że w tej kampanii Finster może się doczekać po raz pierwszy drugiej tury (jeśli wcześniej nie zostanie "powołany" przez premiera Tuska na jakiś urząd wiceministerialny - choć tutaj losy wydają się nie odgadnione, bo prawdopodobnym jest też start w wyborach parlamentarnych).Moja konkluzja jest jedna - Finster z Chojnic wyparuje. Nie jestem jasnowidzem, i nie wiem jak to się stanie. Jednak wiele jest przesłanek za takim scenariuszem. Czy Skaja zdaje sobie z tego sprawę? A może wicestarosta Szczepański jest już "pewniakiem" na następce Finstera? Jest wiele zmiennych, a kolejną rozgrywającą osobą będzie na pewno poseł Stanke - który według mnie wróci do Chojnic w 2011 roku. Szykują się zmiany - a "Razem dla powiatu" jest tego dowodem. Konsolidacja - na pozór największych graczy, mówi jedno - czują zmiany, zdają sobie z nich sprawę i próbują zachowac status quo na lokalnej scenie. Z tego co wiem, brakuje w ich szeregach ludzi młodych, takich którzy byli by zdolni zebrać głosy i wnieść jakąś zmianę. Głos na "Razem dla powiatu" to będzie głos stracony tak w kontekście miasta (Program 2014 - kolejny stek obietnic - poniżej znajdziecie wykaż nie zrealizowanych obietnic Finstera - wg. mojej oceny) jak i powiatu.
2. PO - szuka w Chojnicach lidera zdolnego do przeciwstawienia się Janowi Zielińskiemu i całej frakcji lokalnego PO, która jest zależna w jakimś sensie od Burmistrza (notabene chwalącego się świetnymi relacjami z wojewódzkimi bonzami PO - czym dyskredytuje suwerenność PO w powiecie). Jak na razie wygląda na to,że oprócz posiedzenia rady powiatowej nie udało się PO zebrać na wyraźny sprzeciw wobec Finstera i Skaji. W najbliszych wyborach PO będzie stać na wszystko - ma środki i ma szerokie poparcie w Chojnicach. Z tego zdaje sobie sprawę i Finster i Skaja, więc próbują szachować lokalnych działaczy. Natomiast baronowie PO, nie są zgodnie jaki byłby rachunek - zysków i strat z oficjalnego rozwodu z włodarzami. Do czasu kiedy uda się utrzymać tę niepewność PO będzie obezwładnione a Finster i Skaja pewni swego w samorządach. Kilka nowych twarzy na pewno zachęci do głosowania młodszą część mieszkńców miasta na komitet PO. Szalonego wyniku nie prognozuję - 7 radnych miejskich będzie sukcesem.
3. PiS - tutaj mógłbym nic nie pisać. W Chojnicach nie ma PiS-u jeśli chodzi o lokalne struktury. Za tak stan rzeczy obwiniałbym głównie posła Stanke - ale to moja podkreślam subiektywna opinia. Wystawią listy i do miasta i do powiatu. Tylko kto będzie na tych listach? Nie spodziewam się poza Mrówczyńskim nikogo znanego w Chojnicach. Chyba...,że pokuszą sie o wystawienie Stanke na burmistrza - tylko po to, aby miał miękkie lądowanie w Chojnicach. I aby nastukał głosów dzięki poselskiej metce. Wynik - sukcesem będzie 2 radnych w mieście.że całe PiS pójdzie do wyborów z PS i ChRS - co zmienia scenariusz).
4. ChRS, PS, Niezależni i inne podmioty.
To będą zwyciezy tych wyborów, nawet jeśli zdobętą tylko 5-7 mandatów, to będą wygranymi. Zapowiada się bardzo ciekawa kampania tego ugrupowania i mam nadzieję, że ida po władzę, a nie po to aby byc "śpiącą" opozycją. Widzę w tym ruchu jedną idee - SAMORZąDNOŚĆ.
Zagadej pozostaje wiele...
Poniżej to co jest oczywiste, czyli przykład niezrealizowanych obietnic wyborczych:
Oto lista niezrealizowanych obietnic przedwyborczych KWW Arseniusza Finstera PROGRAM 2010 - zepewnienia wysokiej jakości życia (str. 4), dobre warunki mieszkaniowe (str. 4), "nie będziemy uprawiać polityki" (str. 4), likwidacja dróg gruntowych, nowy Park 1000 lecia (str. 3.), "najważniejszym wyzwaniem nowej kadencji będzie budowa społeczeństwa obywatelskiego" (str. 3), "25 nowych ulic" (str. 6), "powstaną obiekty kubaturowe[...]amfiteatr, lodowisko, fontanny (str.6), modernizacja skrzyżowań Wyszyńskiego 14 Lutego Brzozowa i Derdowskiego - Mickwicza Zielona Kilińskiego Wysoka (str. 6) uruchomić podaż powierzchni przemysłowych (str. 5), przejście piesze pod wiaduktem kolejowym i kładkę dla pieszych na wiadukcie przy miejscowości Pawłówko (str. 5), przygotować strategie rozwoju spółek komunalnych (str. 8), remonty ulic: Warszawska, Piłsudskiego, poszerzenie drogi do "Igły" (str. 7)restauracja fosy miejskiej (str. 7), "wspieranie i współpraca w rozwoju funkcji kulturalno społecznych dla obaszaru " (str. 7.), "budowa sieci teleinformatycznej CHOMAN wraz z kompleksową komputeryzacją Urzędu Miasta oraz placówek samorządowych według standardów na 2010" (str. 7), budowa nowych kamienic komunalnych (str. 10), 40 mieszkań czynszowych (str. 10), "pozyskać i udostępnić inwestorom nieruchomości PKP S.A." (str. 9), zwiększyć zakres pomocy dla niepełnosprawnych i najuboższych (str. 12), "W oparciu o nieruchomość Domu Kultury "Kolejarz" (przejętej od PKP) powołać wspólnie z powiatem hostel dla kobiet i dzieci z rodzin patologicznych oraz Ośrodek Interwencji Kryzysowej" (str. 12), sprawa przedszkoli w programie nie było mowy o przekształceniach, a o stworzeniach warunków do rozwoju...(str. 14), "opracować i wdrożyć długofalowy program wychowawczy" (str. 14), skuteczna walka z ubóstwem (str. 13), likwidować bariery architektoniczne (str. 13), "zbudować sortownię odpadów" (str. 15), wdrożyć zasady programu Przejrzysta Gmina (str. 18), "Zaprojektować i wykonać do 2010 r. remont i modernizację Chojnickiego Domu Kultury i jego otoczenia. Działania w tym zakresie należy wesprzeć środkami zewnętrznymi" (str. 17).Oczywiście to moje osobiste spostrzeżenia, ale kazdy chojniczanin może to zweryfikować.
piątek, 6 sierpnia 2010
Nowe "Słowo Młodych"
Stowarzyszenie Arcana Historii wydało nowy numer "Słowa Młodych". Całość wkrótce będzie dostępna na http://www.arcanahistorii.org/, w wersji tradycyjnej u Pana Mieczysława Blocha - Galeria na Starym Rynku w Chojnicach. Periodyk pozostaje bezpłatnym.
Poniżej spis treści tego wydania "Słowa Młodych":
Nota od Redakcji
Współczesny rosyjski patriotyzm – nowa idea dla Rosji? Próba oceny, 8
Dawid Prochowski
Rada Bezpieczeństwa ONZ – reforma rządzenia światem? 17
Michał Wilczewski
Geneza systemu politycznego Nowej Zelandii. Cz. II Zagadnienia
metodologiczne analizy systemowej, 24
Marcin Wałdoch
GONGO – paradoks społeczeństwa obywatelskiego? 30
Marcin Wałdoch
Wisła. Wieś góralska – miasto – uzdrowisko, 35
Michał Soska
Dorobek kulturowy Romów w Polsce i na świecie, 57
Mateusz Alan Babicki
Problemy edukacji akademickiej, cz 1., 64
Michał Januszewski
Słodki cycek alienacji, 68
Oskar Szwabowski,
O współczesnych kreatorach języka medialnego oraz ich świadomości językowej, 71
Ewelina Mendala
Sprawiedliwość pierwotna, 84
Lucjan Woziński
Libertariańska demokracja, 87
Jakub Woziński
DZIAŁ DS. ARCAN HISTORII
Chojniczanie podczas okupacji niemieckiej, 90
Jacek Wałdoch
Pruskie pomniki w Chojnicach, 94
Andrzej Lorbiecki
Obchody świąt i rocznic narodowych w Śliwicach w okresie
międzywojennym, 103
Adam Węsierski
Obchody dwusetnej rocznicy „Wiktorii Wiedeńskiej” w Tucholi, 109
Adam Węsierski
Piękno architektury Chojnic, czyli rzecz o zabytkach grodu tura,część VII, 114
Wiesława Gołuńska
Z dziejów „czerwonej szkoły” dla dziewcząt w Chojnicach na tle szkolnictwa na Pomorzu Gdańskim w latach 1882-2008 ,część VI, 116
Wiesława Gołuńska
„Czerwona szkoła” dla dziewcząt na starej fotografii część VII, 124
Wiesława Gołuńska
RECENZJE/OMÓWIENIA
Marcin Wałdoch:
Michał Soska: Pamięć o ofiarach grudnia 1970 127
Dawid Prochowski:
Michał Soska: Za Świętą Ruś. Współczesny nacjonalizm rosyjski – zarys ideologii 129
Krzysztof Szulczyk:
Adam Węsierski: Śliwicki etos pracy organicznej na przykładzie działalności księdza Teofila Krzeszewskiego 131
Oskar Szwabowski: Fałsz bez odpowiedzi 135
Siegfried Johann von Janowski:
Promocja trzeciego tomu „Herbarza szlachty kaszubskiej” w Chojnicach 141
NOTY O AUTORACH 145
WSKAZÓWKI DLA AUTORÓW 147
Zapraszam do lektury. Kolejny numer we wrześniu. Chętnych do publikowania swoich prac, zapraszam pod adres maila marcin.waldoch@gmail.com .
Tutaj znajdziecie wykaz artykułów opublikowanych w poprzednich numerach:
http://katalog.czasopism.pl/index.php/S%C5%82owo_M%C5%82odych
piątek, 30 lipca 2010
Powstanie '44
Kilka lat temu (bodajże bylo to 3 lata temu), o godz. 17.00 1 sierpnia a, więc w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego byłem na Starym Rynku w Chojnicach. Był to rok w którym po raz pierwszy we wszystkich polskich miastach o godz. 17.00 zawyły syreny - na cześć Powstańców. W Chojnicach wtedy, to się nie do końca udało, bo syreny swoje, a na Rynku Zielonoświatkowcy swoje (odbywał się tam akurat koncerta jakiegoś ich zespołu). O sprawie było głośno w mediach, bo pozwolenie na koncert i zajęcie Rynku w tej godzinie wydał Ratusz. Szczęśliwie taka sytuacja nie powtarzała się w następnych latach.
Pomimo tego, kolejne lata napawają optymizmem. W zeszłym roku Stowarzyszenie Arcana Historii zorganizowało wraz z Ośrodkiem Myśli Politycznej "Lekcje o Powstaniu"w szkole im. TOW Gryf Pomorski - lekcje prowadziła na zaproszenie osoba z OMP.
Dlaczego powinniśmy pamiętać o Powstaniu Warszawskim (my mieszkańcy Chojnic)?
Najważniejszym dla mnie powodem jest po prostu pamięć o tych, którzy nie szczędząc krwi postanowili upomnieć się o niepodległość w momencie kiedy byli dosłownie totalnie stłamszeni przez okupanta, a u progu stolicy stał kolejny...okupant. Chojniczanie szczególnie powinni mieć w pamięci Powstańców, bowiem ok. 300 z nich zostało rozstrzelnych w Dolinie Śmierci w Chojnicach w miesiącach po upadku Powstania Warszawskiego.
W tym roku prawdopodobnie uda się nam (jako Stowarzyszeniu) zorganizować w Chojnicach akcję upamiętniającą wybuch Powstania. Organizujemy też w sierpniu obchody 30 rocznicy powstania NSZZ "Solidarność" w związku z tym, może nam zabraknąć sił. Ale plan jest i mam nadzieję,że determinacja członków SAH przyniesie efekt.
Ku pamięci i refleksji, polecam:
Pomimo tego, kolejne lata napawają optymizmem. W zeszłym roku Stowarzyszenie Arcana Historii zorganizowało wraz z Ośrodkiem Myśli Politycznej "Lekcje o Powstaniu"w szkole im. TOW Gryf Pomorski - lekcje prowadziła na zaproszenie osoba z OMP.
Dlaczego powinniśmy pamiętać o Powstaniu Warszawskim (my mieszkańcy Chojnic)?
Najważniejszym dla mnie powodem jest po prostu pamięć o tych, którzy nie szczędząc krwi postanowili upomnieć się o niepodległość w momencie kiedy byli dosłownie totalnie stłamszeni przez okupanta, a u progu stolicy stał kolejny...okupant. Chojniczanie szczególnie powinni mieć w pamięci Powstańców, bowiem ok. 300 z nich zostało rozstrzelnych w Dolinie Śmierci w Chojnicach w miesiącach po upadku Powstania Warszawskiego.
W tym roku prawdopodobnie uda się nam (jako Stowarzyszeniu) zorganizować w Chojnicach akcję upamiętniającą wybuch Powstania. Organizujemy też w sierpniu obchody 30 rocznicy powstania NSZZ "Solidarność" w związku z tym, może nam zabraknąć sił. Ale plan jest i mam nadzieję,że determinacja członków SAH przyniesie efekt.
Ku pamięci i refleksji, polecam:
niedziela, 18 lipca 2010
Przedwyborcze roszady cz. 2
W listopadzie wybory samorządowe. Przygotowania trawają od miesięcy w wielu ugrupowaniach. Wyniki dzialan są widoczne - ChRS (Chrzescijanski Ruch Samorzadowy), PS (Porozumienie Samorzadowe), dawne ugrupowanie - Komitet Wyborczy "Niezalezni" i Praworzadnosc i Samorzadnosc razem ida do wyborów.
Na lokalnej scenie politycznej nastapilo ogromne przetasowanie. Ugrupowania samorzadowe majace w swoich szeregach najbardziej zasluzonych dzialaczy spolecznych, samorzadowcow, wydaja sie byc realnym zagrozeniem dla banerow partyjnych - PO i PiS. Jednak...wsparcia tych dwoch wielkich partii nikt nie lekcewazy, a w Chojnicach jakos tak przebiega linia podzialu politycznego, ze wiadomo iz "oboz Finstera" szuka wsparcia w PO (ciekawe jaka ma byc tego cena - przy zalozeniu, ze PO w Chojnicach jest w ogole niezaleznym od burmistrza podmiotem), natomiast nowy gracz na scenie, ktorego dalej nazywal bede RS (Ruchem Samorzadowym) - czyli ten podmiot, ktorego powstanie zostalo zainicjowane przez Andrzeja Mielkie i Marcina Wente, poszukal wsparcia w PiS (lub też PiS poszukal wsparcia w RS, co na podworku samorzadowym wydaje sie bardziej prawdopodobne). To dzialanie RS, wydaje sie byc sluszne nie tylko przez wzglad na ideowa bliskosc niektorych dzialaczy RS z PiS, ale przede wszystkim ze wzgledu na zneutralizowanie niebezpiecznego przeciwnika - posla Piotra Stanke. Posel Stanke, glebko porozniony z dawnymi kolegami z WFS, postanowil wciagnac dzialaczy WFS na listy PiS i oficjalnie oglosic, ze Ci dzialacze beda w Chojnicach (chyba rowniez powiat) PiS reprezentowac. Niestety stalo sie to bez zgody wladz PiS-u i bylo zwyklym blefem (moja hipoteza). Przewodniczacy PiS w powiecie Henryk Molin wlaczyl sie do RS wraz ze swymi dzialaczami - Praworzadnosc i Samorzadnosc (potwierdzenie mojej hipotezy), tym samym wzamcniajac RS i praktycznie nokautujac przed wyborami taktyczne proby przypiecia do PiS-u calego WFS-u (jedeny znany dzialacz to Pan Mrowczynski). Musimy sobie tez szczerze powiedziec, że burmistrz jest gotow na alians z prawie kazdym jesli chodzi o perspektywe kolejnej kadencji, wiec na pewno jeszcze wiele moze sie zdarzyc. Kto wie, moze posel Kowalik wzmocni szeregi Finstera?
W tych wyborach samorzadowych beda sie liczyly tylko dwa komitety - Ruch Samorzadowy i KW Finster 2014. Po raz pierwszy od trzech kadencji burmistrz nie moze byc pewien wiekszosci w radzie. W Ruchu Samorzadowym jest wielu doswiadczonych samorzadowcow i kilku naprawde preznych mlodych ludzi z wizja rozwoju miasta w dalekiej perspektywie (nie jak u burmistrza w cyklach 4 letnich). U Finstera ludzie znani - Szlanga, Bloniarzowa, Pietrzyk (i jakby z innej epoki). Pewne zagrozenie stwarza cichy alians miedzy SIS Samorzadni a KW Finster, ale takie są prawa demokracji wiekszy przyciaga mniejszych. Nie mniej, SIS przestaje byc niezaleznym podmiotem na arenie lokalnej.
Jesli RS wystawi bardzo dobrych i obiecujacych kandydatow, na wszystkie szczeble samorzadu to nie bedzie walczyl, o to aby w Chojnicach wreszcie powstala skuteczna opozycja, tylko po prostu idzie walczyc o wladze w miescie, gminie wiejskiej, powiecie.
Nie wiem nic na temat kandydatow na burmistrza, naszych lokalnych ugrupowan (lub po prostu wole nie spekulowac), ale domyslam sie ,że Platforma Obywatelska "inwigilowana" politycznie przez Finstera nie dopusci Marka Szczepanskiego, natomiast kontrkandydata z RS-u jestem bardzo ciekawy. Model konkurowania z Finsteram o fotel burmistrza nie jest wazny (jesli przyjmie sie jedna zasadę - żadnych ruchów "poniżej pasa"), bo można go wypunktować choćby na jego wlasnym programie, który nie wydaje sie być porywający. A i inteligencja można wiecej zdzialac, anizeli cwaniactwem i haslami. Ludzi wyksztalconych coraz wiecej ;-)
Jest szansa, nie tylko na rozwój, ale i na wzrost znaczenia miasta Chojnice. Pozostaje życ w nadzei ,że dzialacze RS będą w stanie wyartykulować swoje racje w spoeczeństwie, które z jednej strony Finstera cholubi za pomniki, z drugiej nie mialo dotad wystarczajaco dobrej alternatywy.
Osoba kandydujaca na fotel burmistrza z RS, bedzie miala jeszcze jedno wielkie zadanie - scalic programowo - na rzecz rozwoju miasta Chojnice wszystkie podmioty, ktore weszly w sklad KW RS. Jesli po wyborach nadal beda dzialacz wszscy razem na plaszczyźnie porozumienie programowego dla rozwoju Chojnic to jest szansa na pozytywną zmianę w miescie.
Kandydatowi na burmistrza z RS zycze wygranej i mam nadzieje, że będzie to osoba nie tylko kompetentna jako doswiadczony samorzadowiec, ale takze ktos kto bedzie prezentowal wysoko ceniona postawe moralna i etyczna nie tylko na zajmowanym stanowisku,ale w codziennych kontakach z ludźmi. Ktos kto bedzie potrafil zagadać obywateli na ulicy, ktos kto do pracy w cieple dni przyjedzie rowerem i ktos kto po prostu bez reszty i checi zysku odda sie swym obowiazkom i pasji budowy Chojnic jako przyszlego centrum gospodarczo- edukacyjno - turystycznego naszego regionu.
Na wybory czekam z niecierpliwoscia, ale juz dzis zdradzam ,ze popieram Ruch Samorzadowy (czy jakolwiek zostanie nazwany ten podmiot przez czlonkow ugrupowan, ktore go stworzyly).
Prosze z uwagą sledzic kolejne ruchy na scenie, i nie postrzegac tego co widzimy jako pewnik. Gra odbywa sie za kurtyna, prosze nie przygladać sie skutkom tylko przyczynom.
Na lokalnej scenie politycznej nastapilo ogromne przetasowanie. Ugrupowania samorzadowe majace w swoich szeregach najbardziej zasluzonych dzialaczy spolecznych, samorzadowcow, wydaja sie byc realnym zagrozeniem dla banerow partyjnych - PO i PiS. Jednak...wsparcia tych dwoch wielkich partii nikt nie lekcewazy, a w Chojnicach jakos tak przebiega linia podzialu politycznego, ze wiadomo iz "oboz Finstera" szuka wsparcia w PO (ciekawe jaka ma byc tego cena - przy zalozeniu, ze PO w Chojnicach jest w ogole niezaleznym od burmistrza podmiotem), natomiast nowy gracz na scenie, ktorego dalej nazywal bede RS (Ruchem Samorzadowym) - czyli ten podmiot, ktorego powstanie zostalo zainicjowane przez Andrzeja Mielkie i Marcina Wente, poszukal wsparcia w PiS (lub też PiS poszukal wsparcia w RS, co na podworku samorzadowym wydaje sie bardziej prawdopodobne). To dzialanie RS, wydaje sie byc sluszne nie tylko przez wzglad na ideowa bliskosc niektorych dzialaczy RS z PiS, ale przede wszystkim ze wzgledu na zneutralizowanie niebezpiecznego przeciwnika - posla Piotra Stanke. Posel Stanke, glebko porozniony z dawnymi kolegami z WFS, postanowil wciagnac dzialaczy WFS na listy PiS i oficjalnie oglosic, ze Ci dzialacze beda w Chojnicach (chyba rowniez powiat) PiS reprezentowac. Niestety stalo sie to bez zgody wladz PiS-u i bylo zwyklym blefem (moja hipoteza). Przewodniczacy PiS w powiecie Henryk Molin wlaczyl sie do RS wraz ze swymi dzialaczami - Praworzadnosc i Samorzadnosc (potwierdzenie mojej hipotezy), tym samym wzamcniajac RS i praktycznie nokautujac przed wyborami taktyczne proby przypiecia do PiS-u calego WFS-u (jedeny znany dzialacz to Pan Mrowczynski). Musimy sobie tez szczerze powiedziec, że burmistrz jest gotow na alians z prawie kazdym jesli chodzi o perspektywe kolejnej kadencji, wiec na pewno jeszcze wiele moze sie zdarzyc. Kto wie, moze posel Kowalik wzmocni szeregi Finstera?
W tych wyborach samorzadowych beda sie liczyly tylko dwa komitety - Ruch Samorzadowy i KW Finster 2014. Po raz pierwszy od trzech kadencji burmistrz nie moze byc pewien wiekszosci w radzie. W Ruchu Samorzadowym jest wielu doswiadczonych samorzadowcow i kilku naprawde preznych mlodych ludzi z wizja rozwoju miasta w dalekiej perspektywie (nie jak u burmistrza w cyklach 4 letnich). U Finstera ludzie znani - Szlanga, Bloniarzowa, Pietrzyk (i jakby z innej epoki). Pewne zagrozenie stwarza cichy alians miedzy SIS Samorzadni a KW Finster, ale takie są prawa demokracji wiekszy przyciaga mniejszych. Nie mniej, SIS przestaje byc niezaleznym podmiotem na arenie lokalnej.
Jesli RS wystawi bardzo dobrych i obiecujacych kandydatow, na wszystkie szczeble samorzadu to nie bedzie walczyl, o to aby w Chojnicach wreszcie powstala skuteczna opozycja, tylko po prostu idzie walczyc o wladze w miescie, gminie wiejskiej, powiecie.
Nie wiem nic na temat kandydatow na burmistrza, naszych lokalnych ugrupowan (lub po prostu wole nie spekulowac), ale domyslam sie ,że Platforma Obywatelska "inwigilowana" politycznie przez Finstera nie dopusci Marka Szczepanskiego, natomiast kontrkandydata z RS-u jestem bardzo ciekawy. Model konkurowania z Finsteram o fotel burmistrza nie jest wazny (jesli przyjmie sie jedna zasadę - żadnych ruchów "poniżej pasa"), bo można go wypunktować choćby na jego wlasnym programie, który nie wydaje sie być porywający. A i inteligencja można wiecej zdzialac, anizeli cwaniactwem i haslami. Ludzi wyksztalconych coraz wiecej ;-)
Jest szansa, nie tylko na rozwój, ale i na wzrost znaczenia miasta Chojnice. Pozostaje życ w nadzei ,że dzialacze RS będą w stanie wyartykulować swoje racje w spoeczeństwie, które z jednej strony Finstera cholubi za pomniki, z drugiej nie mialo dotad wystarczajaco dobrej alternatywy.
Osoba kandydujaca na fotel burmistrza z RS, bedzie miala jeszcze jedno wielkie zadanie - scalic programowo - na rzecz rozwoju miasta Chojnice wszystkie podmioty, ktore weszly w sklad KW RS. Jesli po wyborach nadal beda dzialacz wszscy razem na plaszczyźnie porozumienie programowego dla rozwoju Chojnic to jest szansa na pozytywną zmianę w miescie.
Kandydatowi na burmistrza z RS zycze wygranej i mam nadzieje, że będzie to osoba nie tylko kompetentna jako doswiadczony samorzadowiec, ale takze ktos kto bedzie prezentowal wysoko ceniona postawe moralna i etyczna nie tylko na zajmowanym stanowisku,ale w codziennych kontakach z ludźmi. Ktos kto bedzie potrafil zagadać obywateli na ulicy, ktos kto do pracy w cieple dni przyjedzie rowerem i ktos kto po prostu bez reszty i checi zysku odda sie swym obowiazkom i pasji budowy Chojnic jako przyszlego centrum gospodarczo- edukacyjno - turystycznego naszego regionu.
Na wybory czekam z niecierpliwoscia, ale juz dzis zdradzam ,ze popieram Ruch Samorzadowy (czy jakolwiek zostanie nazwany ten podmiot przez czlonkow ugrupowan, ktore go stworzyly).
Prosze z uwagą sledzic kolejne ruchy na scenie, i nie postrzegac tego co widzimy jako pewnik. Gra odbywa sie za kurtyna, prosze nie przygladać sie skutkom tylko przyczynom.
piątek, 9 lipca 2010
Franciszek Jakubowski. Kawaler Orderu Virtuti Militari
Stowarzyszenie Arcana Historii wydalo książkę Ludomiry Jarosz, pt: Franciszek Jakubowski. Kawaler Orderdu Virtuti Militari, książka jest do nabycia w Galerii Pana Mieczyslawa Blocha w Chojnicach.
Serdecznie zapraszm do lektury. Ksiązka opowiada historię czlowiek, ktory zycie swe w sposob naturalny powierzyl sluzbie dla Polski. Bez zbednego patosu, bez poklasku, tak naturalnie...po prostu czlowiek, ktory chcial zycia z rodzina w wolnej Ojczyźnie.
Polecam.
poniedziałek, 5 lipca 2010
Nie napierać!Nie napierać!!! Burmistrz w obronie Marszałka
Chojnicki nasz swiat, byl swiadkiem miedzyladowania, dzis juz omc. Prezydenta RP Bronislawa Komorowskiego. Dzialo sie wiele, pewne aspekty opisuje moj kolega Michal Januszewski na swoim blogu.
Ja - mowiac wprost zajme sie postawą Burmistrza Chojnic. Oczywiscie mogą się pojawić glosy tych, którzy moją wypowiedzieć ujmą w ramy jakichs wczesniejszych urazów czy animozji w postrzeganiu historii (patrz temat czerwonych gwiazd). W kilku więc zdaniach o calej sprawie. Najlepiej chronologicznie w punktach:
1. Poczatek spotkania (oczekiwania) ul. Grobelna - Burmistrz podchodzi do taksówkarzy, nie slyszalem czy cos im mówi , czy też nie. Ale chodzilo o zatoczke na która mial prawdopodobnie wjechać Marszalek - stali tam chojniccy taksowkarze. Zwyczajnie, tak ad hoc kazano im sie "przestawić" (arogancja wladzy)? Taksowkarze pozniej narzekali bez ogrodek mowiac, że "wladza ma ich w dupie i nikt ich o zdanie nie pyta". Nasmiesniejsze jest to, że Marszalek przyjechal od d...rugiej strony. Gdzie tez Pan Burmistrz pobiegl wraz z tuzami z PO (jestem zwolennikiem Jarka Kaczynskiego- szczegolnie w tej konfrontacji).
2. W czasie tej imprezy masowej, zauwazylem dwoch straznikow miejskich i zero umundurownych funkcjonariuszy Policji. Czy impreze zabezpieczono odpowiednio?Bo w tym zenicie pozytywnych uczuc ludzie z Platformy stracili rozum - nikt nie zwracal uwagi na przepychajacych sie ludzi i dzieci biegajace po murach obronnych Starego Miasta, a najwieksza troska byli dla Strazy Miejskiej wspomniany wczesniej taksowkarze.
3. Burmistrz Chojnic i jego dyrektor nadrzedny Wajlonis sami usilnie organizowali tlum. A to wskazywali, gdzie kto ma stac, a gdzie nie wolno. Ale jakim prawem ??
I tak tez Burmistrz "wystartowal" do tych u ktorzy trzymali w rekach dwa transparenty przeciwnikow PO, na ktorych napisano "SMOLENSK 2010 - SOWIECI", "A GDZIE RYCHU, ZBYCHU, MIRO". No i gwizdki...Burmistrz strasznie sie zdenerwowal , ze ktos ma gwizdki. Jak chcial te sprawe rozwiazać? Chcial rozmawiac z kims kto tą grupa "DOWODZI"!! Nie bral pod wzglad tego, ze to taki tez ad hoc ruch obywatelskiej nieposlusznosci - nie Ci mieli byc cicho, bo jak mowil Burmistrz "ja zapewniam, ze gdyby przyjechal Kaczynski nikt by nie gwizdal"...ciekawe skad ta omnipotencja?
4. Podczas spotkania z Marszalkiem nie bylo ani jednej barierki tasiemki nic z tych rzeczy, zero organizacji i zabezpieczen. Liczylio sie jedno - byc we szkle z Komorowskim! A pozniej - na grzyby, na ryby, na piwo i do lasu!!
5. W wyniku kompletnego braku organizacji tej imprezy (tutaj nas nawet Czluchow rozwalil na lopatki) Burmistrz przemawiajac przy Marszlaku poczal krzyczec w strone tlumu "NIE NAPIERAĆ, NIE NAPIERAĆ" Mam nadzieje, że chodzilo o atak frontalny.
6. Agitacja Burmistrza, ktory apelowal do chojniczan o glosy na Marszalka byla ponizej pasa. Wczesniej bedac zwiazany z roznymi opcjami walczyl z takimi jak Komorowski (patrz Solidarnosc w Radzie Miasta) teraz zabiega o poparcie dla nich. Nie dajmy sie zmylic, nie chodzilo o poparcie dla Marszalka , tylko o poparcie dla Burmistrza za to, że popiera Marszalka. W koncu to modne i moze dac wymierny wynik polityczny.
Konkluzja: Radni z opozycji powinni zlozyc zapytanie o spelnienie prawno - formalnych warunkow dla takiego spotkania masowego, tak do powiatowego kola PO, jak i do Burmistrza, ktory wszelkie zgody na zajecie powierzchni na Rynku sygnuje - sam lub poprzez urzednikow Urzedu Miejskiego w Chojnicach.
Uwaga wlasna: strasznie mi sie to spotkanie nie podobalo, brak organizacji, sytuacje zagrazajace zyciu i zdrowiu mieszkanców i Burmistrz agitujący na tle dziecięcych twarzy którym wczesniej pedagodzy chojniccy wreczali banery i inne gadzety reklamujace Komorowskiego. Jednymi slowy sped, dla tej chwili w TVN, i tego aby mieszkance mogli zobaczyc ,że ich wlodarz to nie tylko gospodarz dobry, ale i rozsadny, bo wie komu wladza się należy.
EDIT: 16.07.2010
Proszę dokladnie przysluchać się - co mówi "piąty BOR-owiec" o wizycie Komorowskiego.
Prosze, Pan Fryca i Pan Finster stwierdzili,ze "cieply kontak" z Komorowskim jest tak wazny, ze barierek rozstawiac nie trzeba.
Chojnice wypromowane...bo byly w TVN24...:-))Nie ma to jak "parcie na szklo".
Ja - mowiac wprost zajme sie postawą Burmistrza Chojnic. Oczywiscie mogą się pojawić glosy tych, którzy moją wypowiedzieć ujmą w ramy jakichs wczesniejszych urazów czy animozji w postrzeganiu historii (patrz temat czerwonych gwiazd). W kilku więc zdaniach o calej sprawie. Najlepiej chronologicznie w punktach:
1. Poczatek spotkania (oczekiwania) ul. Grobelna - Burmistrz podchodzi do taksówkarzy, nie slyszalem czy cos im mówi , czy też nie. Ale chodzilo o zatoczke na która mial prawdopodobnie wjechać Marszalek - stali tam chojniccy taksowkarze. Zwyczajnie, tak ad hoc kazano im sie "przestawić" (arogancja wladzy)? Taksowkarze pozniej narzekali bez ogrodek mowiac, że "wladza ma ich w dupie i nikt ich o zdanie nie pyta". Nasmiesniejsze jest to, że Marszalek przyjechal od d...rugiej strony. Gdzie tez Pan Burmistrz pobiegl wraz z tuzami z PO (jestem zwolennikiem Jarka Kaczynskiego- szczegolnie w tej konfrontacji).
2. W czasie tej imprezy masowej, zauwazylem dwoch straznikow miejskich i zero umundurownych funkcjonariuszy Policji. Czy impreze zabezpieczono odpowiednio?Bo w tym zenicie pozytywnych uczuc ludzie z Platformy stracili rozum - nikt nie zwracal uwagi na przepychajacych sie ludzi i dzieci biegajace po murach obronnych Starego Miasta, a najwieksza troska byli dla Strazy Miejskiej wspomniany wczesniej taksowkarze.
3. Burmistrz Chojnic i jego dyrektor nadrzedny Wajlonis sami usilnie organizowali tlum. A to wskazywali, gdzie kto ma stac, a gdzie nie wolno. Ale jakim prawem ??
I tak tez Burmistrz "wystartowal" do tych u ktorzy trzymali w rekach dwa transparenty przeciwnikow PO, na ktorych napisano "SMOLENSK 2010 - SOWIECI", "A GDZIE RYCHU, ZBYCHU, MIRO". No i gwizdki...Burmistrz strasznie sie zdenerwowal , ze ktos ma gwizdki. Jak chcial te sprawe rozwiazać? Chcial rozmawiac z kims kto tą grupa "DOWODZI"!! Nie bral pod wzglad tego, ze to taki tez ad hoc ruch obywatelskiej nieposlusznosci - nie Ci mieli byc cicho, bo jak mowil Burmistrz "ja zapewniam, ze gdyby przyjechal Kaczynski nikt by nie gwizdal"...ciekawe skad ta omnipotencja?
4. Podczas spotkania z Marszalkiem nie bylo ani jednej barierki tasiemki nic z tych rzeczy, zero organizacji i zabezpieczen. Liczylio sie jedno - byc we szkle z Komorowskim! A pozniej - na grzyby, na ryby, na piwo i do lasu!!
5. W wyniku kompletnego braku organizacji tej imprezy (tutaj nas nawet Czluchow rozwalil na lopatki) Burmistrz przemawiajac przy Marszlaku poczal krzyczec w strone tlumu "NIE NAPIERAĆ, NIE NAPIERAĆ" Mam nadzieje, że chodzilo o atak frontalny.
6. Agitacja Burmistrza, ktory apelowal do chojniczan o glosy na Marszalka byla ponizej pasa. Wczesniej bedac zwiazany z roznymi opcjami walczyl z takimi jak Komorowski (patrz Solidarnosc w Radzie Miasta) teraz zabiega o poparcie dla nich. Nie dajmy sie zmylic, nie chodzilo o poparcie dla Marszalka , tylko o poparcie dla Burmistrza za to, że popiera Marszalka. W koncu to modne i moze dac wymierny wynik polityczny.
Konkluzja: Radni z opozycji powinni zlozyc zapytanie o spelnienie prawno - formalnych warunkow dla takiego spotkania masowego, tak do powiatowego kola PO, jak i do Burmistrza, ktory wszelkie zgody na zajecie powierzchni na Rynku sygnuje - sam lub poprzez urzednikow Urzedu Miejskiego w Chojnicach.
Uwaga wlasna: strasznie mi sie to spotkanie nie podobalo, brak organizacji, sytuacje zagrazajace zyciu i zdrowiu mieszkanców i Burmistrz agitujący na tle dziecięcych twarzy którym wczesniej pedagodzy chojniccy wreczali banery i inne gadzety reklamujace Komorowskiego. Jednymi slowy sped, dla tej chwili w TVN, i tego aby mieszkance mogli zobaczyc ,że ich wlodarz to nie tylko gospodarz dobry, ale i rozsadny, bo wie komu wladza się należy.
EDIT: 16.07.2010
Proszę dokladnie przysluchać się - co mówi "piąty BOR-owiec" o wizycie Komorowskiego.
Prosze, Pan Fryca i Pan Finster stwierdzili,ze "cieply kontak" z Komorowskim jest tak wazny, ze barierek rozstawiac nie trzeba.
Chojnice wypromowane...bo byly w TVN24...:-))Nie ma to jak "parcie na szklo".
poniedziałek, 28 czerwca 2010
środa, 23 czerwca 2010
"Żołnierze Wyklęci" w Chojnicach
Subskrybuj:
Posty (Atom)