piątek, 22 września 2017

Wokół obwodnicy zachodniej 3

Po spotkaniu mieszkańców z projektantami obwodnicy zachodniej Chojnic i burmistrzem Chojnic, uważam, że na poważenie należy się zastanowić, czy projektowana droga jest w ogóle obwodnicą? 
Jeśli jest to droga "miejska" - poprzez przypisane jej funkcje w ruchu drogowym - a według planu to zdaje się będą funkcje drogi "miejskiej", a nie obwodnicy - bowiem ta droga nie spełnia kryteriów obwodnic po prostu. Niestety nie spełnia też roli typowej drogi miejskiej. Dlatego uważam, że na tym etapie należy poważnie zadać sobie kolejne pytanie i to pytanie powinny zadać sobie i władze miejskie i mieszkańcy - jaki jest cel powstania tej drogi w takiej formie? 

W mojej opinii, budowa tej "obwodnicy" ma sens jedynie jeśli pomyślimy o tym jako o drodze miejskiej, natomiast nie ma sensu budowa tej "obwodnicy", jako obwodnicy właśnie. Stąd należy poważnie rozważyć, jaką funkcję ta droga ma pełnić w planach długofalowego rozwoju przestrzennego miasta Chojnice - a uważam, przede wszystkim tego namysłu zabrakło.

Mieszkańcom, którzy sprzeciwiają się budowie obwodnicy nie dziwię się, ale z drugiej strony każdy musi mieć świadomość, że interes społeczny stoi ponad partykularyzmem własności prywatnej. Niestety czasami ciężko przychodzi nam zrozumieć, że bez zmian nie ma rozwoju, czasami za rozwój musimy płacić z własnej kieszeni, nawet jeśli nie są to pieniądze, to w postaci innych dóbr - choćby takich jak przysłowiowy "święty spokój". Na pewno obwodnicy potrzebujemy, potrzbeujemy też większej ilości dróg w mieście. Moje obawy wzbudza to, że zabrakło chyba refleksji u władz miasta nad długofalową polityką przestrzenną Chojnic. 

czwartek, 21 września 2017

Kontestacja a programy pozytywne

Obserwując od lat lokalną scenę polityczną dochodzę coraz częściej do przekonania, że błędem opozycji chojnickiej od prawie 20 lat była ciągła kontestacja rzeczywistości - krytycyzm działań władzy, który stał się metodą działania i jedyną receptą istnienia. Sam być może po trosze do takiego stanu przyłożyłem rękę. O krytycznym wejrzeniu w działania władzy opozycja nigdy nie może zapominać, to jeden z filarów jej trwania, ale aby zyskać poparcie społeczne nie wystarczy krytyka. 

Częstokroć ludzie władzy powtarzają wobec opozycji - czekamy na konstruktywną krytykę. Zawsze występowałem przeciwko takiemu związkowi frazeologicznemu - nie wiem co to konstruktywna krytyka? Myślę - krytyka - więc krytykuję lub kontestuję rzeczywistość. Natomiast, kiedy już mowa o jakimś konstruowaniu rzeczywistości to raczej przechodzimy do budowania programu - projektu działania pozytywnego, czyli częstokroć do budowy alternatywnych (w założeniu lepszych od tych które posiada władza) projektów działania politycznego. 

Rozważmy więc taką sytuację - czy obecna chojnicka opozycja posiada alternatywny program działania, alternatywny projekt i program dla Chojnic? To jest kluczowe pytanie, jeśli chcemy obdarzyć kogoś zaufaniem i powierzyć mu mandat do reprezentacji naszych interesów. Czy taka osoba, której zaufamy - będzie realizować program pozytywny, czy też jest tylko ukierunkowana na kontestację i krytykę? Z drugiej strony wyborcy muszą pamiętać, że opozycja nie posiada narzędzi do wdrażania projektów pozytywnych - nie ma dostępu do środków publicznych i jedynie w ograniczonym zakresie może mieć wpływ na ich wydatkowanie. Jednak program w zasadzie każda opozycja powinna mieć pozytywny. Patrząc na scenę ogólnopolską - niskie poparcie dla Nowoczesnej lub PO to właśnie wyraz braku pozytywnych projektów dla Polski w tych formacjach. Polacy żądają konkretów. Krytyka jest dobrą pożywką dla mediów, jest przydatna, ale nie może stanowić esencji działalności dojrzałych polityków i samorządowców. 

wtorek, 19 września 2017

Plamy białe i plamy czarne

Badacze historii, szczególnie tej dotyczącej zaognionych relacji między państwami lub narodami/etniami - piszą o plamach białych - kiedy myślą o sprawach zatartych lub wypartych z pamięci zbiorowej, często i zwyczajnie zaniedbanych. To są białe plamy naszej wiedzy o przeszłości. Brak świadomości o pewnych zdarzeniach z historii rzutuje zawsze na jakość podejmowanych decyzji w teraźniejszości. 

Jeszcze gorzej jednak prezentuje się kwestia czarnych plam naszej historii - w sensie dziejów ludzkości, państw, itd. Czarne plamy na historii powstają przez celowe wymazanie, cenzurę lub wręcz otwartą walkę sił dominujących nad dyskursem z tymi, którzy prawdę próbują uwolnić, aby dotarła do świadomości obywateli. 

Myślę, że kiedyś w Chojnicach takim tematem tabu były czarne plamy historii w sensie lokalnym dotyczące na przykład Kosznajderii, mordów dokonanych przez Sowietów, korzeni i legitymacji chojnickiej władzy. O tej ostatniej kwestii chciałbym napisać nieco więcej. Jakie są korzenie lokalnych elit politycznych i gospodarczych w Chojnicach? Czy ktoś pochylił się nad tym zagadnieniem w ujęciu naukowym - otóż nie. Jest to wiedza niezwykle istotna, szczególnie w aspekcie rozpatrywania tak ważnej kategorii jaką jest tożsamość wspólnotowa i jednostkowa. Kto i jak doszedł do władzy w Chojnicach? Kto i jak doszedł do pokaźnych majątków w Chojnicach? Jak zazębiają się wpływy polityczne z wpływami gospodarczymi w Chojnicach od 1945 r. ? Nie znam na razie pytań na te odpowiedzi, przynajmniej nie mam podstaw do upubliczniania tych odpowiedzi, które już posiadam. Niemniej jest to nurtujące mnie pytanie - czy fakt całkowitej zmiany struktury elit politycznych i gospodarczych w Chojnicach po 1945 r. został jedynie zapomniany czy przemilczany, a może celowo zatuszowany? Faktem bowiem jest, że w ciągu dwóch tygodni w 1945 r. komuniści polscy pod osłoną NKWD i Armii Czerwonej całkowicie zmienili strukturę społeczną naszego powiatu?

poniedziałek, 18 września 2017

Promocja chojnickiego czerwca

Zapraszam na promocję książki Chojnicki czerwiec '89, która odbędzie się w najbliższą środę 20 września o godz. 17.00 we Wszechnicy Chojnickiej (Czytelnia Miejskiej Biblioteki Publicznej, ul. Wysoka 3). 

Książkę wydało Stowarzyszenie Arcana Historii jako e-book w czerwcu bieżącego roku, a we wrześniu wydaliśmy druk książki. 

Serdecznie zapraszam i do zobaczenia w środę!

Starosta odpowiada po nawałnicy

Jak zapowiedziałem, wysłałem zapytanie o okoliczności związane z przebiegiem informacji w chojnickim starostwie w związku z nawałnicą, która przeszła przez powiat chojnicki.  Pozostawiam uzyskane fakty do oceny mieszkańców powiatu. 

Starosta odpowiedział na moje zapytanie, pełną odpowiedź przedstawiam poniżej i na razie pozostawiam bez odpowiedzi:













niedziela, 17 września 2017

Wokół obwodnicy zachodniej 2

Jak mnie oświeciła redaktorka chojnice24.pl, z planowanej obwodnicy zachodniej nie ma być ani zjazdów, ani wjazdów na przyległe osiedla. Stąd rewiduje moje myśli z postu Wokół obwodnicy zachodniej, który zamieściłem wcześniej i zapytuję władze miejskie - po co komu pod płotami i oknami taka eksterytorialna droga przez osiedla? 

Jestem przy takim scenariuszu za maksymalnym odsunięciem tej obwodnicy od osiedli, chyba, że zmieni ona swój charakter o tyle, że będą z niej swobodne zjazdy i wjazdy na osiedla, co może ułatwić mieszkańcom komunikację po mieście. 

sobota, 16 września 2017

Chojnice bez Wielkiego Polaka

Nie muszę chyba nikomu przypominać kim był Roman Dmowski, współtwórca odrodzonej Polski. Tym bardziej dziwi mnie to, że w Chojnicach dotąd nie ma ulicy Romana Dmowskiego. Oczekuję, że w końcu Miasto zamiast tworzyć pewne uniki przed rzeczywistą dekomunizacją ulic, jak to ma miejsce na moim osiedlu, gdzie zamiast ulicy Jedności Robotniczej mamy ulicę Jedności uchwałą Rady Miejskiej, sięgnie Rada Miejska do bogatej historii państwa i narodu polskiego i wybierze na patronów ulic osoby rzeczywiście wybitne i godne miejsca w pamięci chojniczan. 

Postuluję więc do władz miejskich, aby Roman Dmowski w krótkim czasie stał się patronem jednej z ulic w Chojnicach. Nadto ten Wielki Polak, winien mieć też swój plac lub skwer w centrum Chojnic. Może dla niektórych nazewnictwo to mrzonki i słyszę, jak to dziś mało znaczy, jak co się nazywa, ale skoro to tak podobno mało istotne, to zamiast kolejnych od-roślinnych ulic proponuję w końcu uhonorować postać rzeczywiście wielkiego formatu, osobę, która w Paryżu i Waszyngtonie walczyła słowem i argumentacją nie tylko za powstaniem niepodległej Polski, ale i za włączeniem Pomorza Gdańskiego, w tym i Chojnic, do Polski.