Warto zaglądać na portal www.chojnickiewybory.pl . Portal prowadzony jest przez Fundację Fuhrmanna. Cele - przybliżyć działalność komitetów wyborczych, zapoznać obywateli z pomysłami ich sąsiadów, którzy kandydują do ciał samorządowych (rady miasta, gmin, powiatów, sejmik wojewódzki, kandydaci na urząd burmistrza). W efekcie osiągnięcie tych celów ma podnieść frekwencje.
Ja również zachęcam. IDŹ NA WYBORY NIE DAJ SIĘ STEROWAĆ ;-)
poniedziałek, 11 października 2010
niedziela, 10 października 2010
Leży Jerzy na wieży i ...obserwuje
Od dłuzszego czasu obseruwuję działalność dziennikarską pana Jerzego Erdmana z Chojnic.
Obecnie pan Jerzy jest dziennikarzem portalu chojnice.com . Pan Jerzy ukończył Technikum Budowlane w Bydgoszczy o specjalizacji prefabrykacja budowlana. Oprócz takiego profilu wykształcenia pan Jerzy wykazał się humanizmem w działalności na niwie społecznej. Jak sam podaje na swojej stronie http://www.erdman.chojnice.pl/ był on w przeszłości członkiem wielu partii politycznych i stowarzyszeń. Pan Jerzy pisze tak o swojej działalności społecznej:
"Do Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej zapisałem się w 1981, do PZPR (Polska Zjednoczona Partia Robotnicza - przyp. M.W.) wstąpiłem w 1985 (byłem do 1990), członkiem SdRP zostałem w 1995. Po rozwiązaniu tej partii postanowiłem zostać członkiem Unii Pracy (w 1999)". Był tez radnym miejskim w Miejskiej Radzie Narodowej (okres PRL) w latach 1984 - 1988 i do 1994 do 2002 również radny miejski w Chojnicach z ramienia SLD.
Pan Jerzy w 1996 roku wygrał teleturniej "Jeden z Dziesięciu". Jeden z odcinków. Co uważa za jedno z najciekawszych wydarzeń w swoim życiu. Pan Jurek czyta Lema, gazetę "NIE" i słucha Niemena.
W lutym 2010 roku Pan Jerzy po raz pierwszy zareklamował moją osobę na chojnice.com, kiedy sam zaprotestowałem przeciwko składaniu kwiatów pod Czerownymi Gwiazdami i pomnikiem ku czci bohaterów ZSRR, który stoi na chojnickiej ziemi. Pod artykułem jego [sprostuję - autorem jest artykułu jest ktoś kto podpisuje się (ro) autorstwa grozono mi wypaleniem czerwonej gwiazdy na czole i pobiciem, redakcja ani autor nie zareagolowali - artykuł jest dostępny do dziś z tymi komentarzami tutaj - http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/W-holdzie-poleglym/673. A print screen ponizej. [UWAGA - REDAKCJA chojnice.com na moja prośbę mailową usunęła komentarz w którym jakiś anononim wygłaszał wobec mnie groźby o znamionach gróźb karalnych. Redakcji chojnice.com, a w szczególności panu Tadeuszowi Galcowi serdecznie dziękuję].Mnie po zapoznaniu się z historią pana Erdmana ta obrona Czerwonych Gwiazd nie dziwi. Sam tak na swoim blogu tłumaczy decyzje o zamieszczeniu artykułu o mnie na chojnice.com - "wybór z połowy lutego fragmentów wpisów na blogu Marcina Wałdocha. Wpadłem na ten pomysł po ataku tego pana na akcję składania kwiatów przez władze Chojnic pod pomnikiem żołnierzy radzieckich w rocznicę wyzwolenia Chojnic z 14.02.1945".W maju 2010 roku, z okazji zakończenia II wojny światowej pan Jerzy zorganizował palenie zniczy na cmentarzu radzieckim, ku pamięci poległych w II WŚ. Szkoda, że wybrał tylko ten cmentarz.
Dlaczego piszę o Panu Jerzym Erdmanie?
Bo chciałem pokazać, że w Chojnicach bez wykształcenia, bez warsztatu dziennikarskiego można uprawiać zawód,który ma wpływ na opinie społeczną i to jak postrzegamy świat. A szkoda, bo sam mam kolegę który ukończył studia wyzsze - humanistyczne i jest zmuszony do pracy na chleb w hurtowni budowlanej. Dodam, ze ma specjalizacje dziennikarską. Moze panowie powinni się zamienić miejscami? Dziwny jest ten świat.Przyjmując, że portal chojnice.com ma ok. 2-3 tyś odwiedzin dziennie siła oddziaływania pióra pana Erdmana jest bardzo duża. Niestety pan Jerzy nie jest tylko, jakby pewnie tego chciał "obserwatorem z Chojnic", ale jest jednocześnie transmiterem konkretnych idei, zapatrywań i antypatii. Pomimo niechęci do pana Erdmana jako do dawnego PZPR-owca cenię go za to, że pomimo upływu czasu pozostaje niestrudzenie na swoich ideologicznych pozycjach.
Ciężko jednak o przychylność wobec tekstów pana Jerzego - są często bardzo sugestywne. Ostatnim takim przykładem był ten tekst: <<"Projekt Samorządność" zarejestrowany>>http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/Projekt-Samorzadnosc-zarejestrowany/2275 . W tekście tym, pan Jerzy zasugerował radnemu co dla niego wazne, a co nie, wręcz zaatakował pana Andrzeja Mielke radnego miejskiego. Pan Jerzy napisał, że dla Pana Mielke rejestracja komitetu wyborczego była ważniejsza aniżeli sesja. Tylko pojawia się pytanie, na jakiej podstawie pan Jerzy ocenia co jest ważniejsze dla kogoś? Skoro pan Mielke wyszedł usprawiedliwony u przewodniczącego RM. Wydaje mi się, że dla pana Erdmana ważniejsze jest pisarstwo polityczne z skrzywieniem ku konkretnj ideii i ideologii aniżeli obiektywne dziennikarstwo. Nie pominę tez formy zamieszczenia artykuły o którym mowa. Pan Erdman najpierw zamieścił komentarz do komunikatu którego chojnice.com nie opublikowało wcześniej, potem opublikowano komunikat KWW Projekt Samorządność.
Ponieżej kilka print screen'ów ze stron o których pisałem.
Zresztą zapraszam raz jeszcze do odwiedzin stron internetowych jednego z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych jak dla mnie dziennikarzy chojnickich: http://www.erdman.chojnice.pl/ , http://www.obserwatorzchojnic.blogspot.com/ , http://www.chojnice.com/ . Na chojnice.com pan Jerzy Erdman podpisuje swoje teksty (je).
Panie Jurku wiedząc, że Pan tutaj zagląda apeluje do Pana o obiektywizm i rzetelność poza pana sympatiami politycznymi. Deklaruję również chęć przekazania panu podręcznika o znaczeniu etyki w pracy dziennikarza. I szczerze Panu gratuluję - bez cynizmu - tego krytycyzmu którym Pan się ciągle próbuje wykazać.


Obecnie pan Jerzy jest dziennikarzem portalu chojnice.com . Pan Jerzy ukończył Technikum Budowlane w Bydgoszczy o specjalizacji prefabrykacja budowlana. Oprócz takiego profilu wykształcenia pan Jerzy wykazał się humanizmem w działalności na niwie społecznej. Jak sam podaje na swojej stronie http://www.erdman.chojnice.pl/ był on w przeszłości członkiem wielu partii politycznych i stowarzyszeń. Pan Jerzy pisze tak o swojej działalności społecznej:
"Do Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej zapisałem się w 1981, do PZPR (Polska Zjednoczona Partia Robotnicza - przyp. M.W.) wstąpiłem w 1985 (byłem do 1990), członkiem SdRP zostałem w 1995. Po rozwiązaniu tej partii postanowiłem zostać członkiem Unii Pracy (w 1999)". Był tez radnym miejskim w Miejskiej Radzie Narodowej (okres PRL) w latach 1984 - 1988 i do 1994 do 2002 również radny miejski w Chojnicach z ramienia SLD.
Pan Jerzy w 1996 roku wygrał teleturniej "Jeden z Dziesięciu". Jeden z odcinków. Co uważa za jedno z najciekawszych wydarzeń w swoim życiu. Pan Jurek czyta Lema, gazetę "NIE" i słucha Niemena.
W lutym 2010 roku Pan Jerzy po raz pierwszy zareklamował moją osobę na chojnice.com, kiedy sam zaprotestowałem przeciwko składaniu kwiatów pod Czerownymi Gwiazdami i pomnikiem ku czci bohaterów ZSRR, który stoi na chojnickiej ziemi. Pod artykułem jego [sprostuję - autorem jest artykułu jest ktoś kto podpisuje się (ro) autorstwa grozono mi wypaleniem czerwonej gwiazdy na czole i pobiciem, redakcja ani autor nie zareagolowali - artykuł jest dostępny do dziś z tymi komentarzami tutaj - http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/W-holdzie-poleglym/673. A print screen ponizej. [UWAGA - REDAKCJA chojnice.com na moja prośbę mailową usunęła komentarz w którym jakiś anononim wygłaszał wobec mnie groźby o znamionach gróźb karalnych. Redakcji chojnice.com, a w szczególności panu Tadeuszowi Galcowi serdecznie dziękuję].Mnie po zapoznaniu się z historią pana Erdmana ta obrona Czerwonych Gwiazd nie dziwi. Sam tak na swoim blogu tłumaczy decyzje o zamieszczeniu artykułu o mnie na chojnice.com - "wybór z połowy lutego fragmentów wpisów na blogu Marcina Wałdocha. Wpadłem na ten pomysł po ataku tego pana na akcję składania kwiatów przez władze Chojnic pod pomnikiem żołnierzy radzieckich w rocznicę wyzwolenia Chojnic z 14.02.1945".W maju 2010 roku, z okazji zakończenia II wojny światowej pan Jerzy zorganizował palenie zniczy na cmentarzu radzieckim, ku pamięci poległych w II WŚ. Szkoda, że wybrał tylko ten cmentarz.
Dlaczego piszę o Panu Jerzym Erdmanie?
Bo chciałem pokazać, że w Chojnicach bez wykształcenia, bez warsztatu dziennikarskiego można uprawiać zawód,który ma wpływ na opinie społeczną i to jak postrzegamy świat. A szkoda, bo sam mam kolegę który ukończył studia wyzsze - humanistyczne i jest zmuszony do pracy na chleb w hurtowni budowlanej. Dodam, ze ma specjalizacje dziennikarską. Moze panowie powinni się zamienić miejscami? Dziwny jest ten świat.Przyjmując, że portal chojnice.com ma ok. 2-3 tyś odwiedzin dziennie siła oddziaływania pióra pana Erdmana jest bardzo duża. Niestety pan Jerzy nie jest tylko, jakby pewnie tego chciał "obserwatorem z Chojnic", ale jest jednocześnie transmiterem konkretnych idei, zapatrywań i antypatii. Pomimo niechęci do pana Erdmana jako do dawnego PZPR-owca cenię go za to, że pomimo upływu czasu pozostaje niestrudzenie na swoich ideologicznych pozycjach.
Ciężko jednak o przychylność wobec tekstów pana Jerzego - są często bardzo sugestywne. Ostatnim takim przykładem był ten tekst: <<"Projekt Samorządność" zarejestrowany>>http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/Projekt-Samorzadnosc-zarejestrowany/2275 . W tekście tym, pan Jerzy zasugerował radnemu co dla niego wazne, a co nie, wręcz zaatakował pana Andrzeja Mielke radnego miejskiego. Pan Jerzy napisał, że dla Pana Mielke rejestracja komitetu wyborczego była ważniejsza aniżeli sesja. Tylko pojawia się pytanie, na jakiej podstawie pan Jerzy ocenia co jest ważniejsze dla kogoś? Skoro pan Mielke wyszedł usprawiedliwony u przewodniczącego RM. Wydaje mi się, że dla pana Erdmana ważniejsze jest pisarstwo polityczne z skrzywieniem ku konkretnj ideii i ideologii aniżeli obiektywne dziennikarstwo. Nie pominę tez formy zamieszczenia artykuły o którym mowa. Pan Erdman najpierw zamieścił komentarz do komunikatu którego chojnice.com nie opublikowało wcześniej, potem opublikowano komunikat KWW Projekt Samorządność.
Ponieżej kilka print screen'ów ze stron o których pisałem.
Zresztą zapraszam raz jeszcze do odwiedzin stron internetowych jednego z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych jak dla mnie dziennikarzy chojnickich: http://www.erdman.chojnice.pl/ , http://www.obserwatorzchojnic.blogspot.com/ , http://www.chojnice.com/ . Na chojnice.com pan Jerzy Erdman podpisuje swoje teksty (je).
Panie Jurku wiedząc, że Pan tutaj zagląda apeluje do Pana o obiektywizm i rzetelność poza pana sympatiami politycznymi. Deklaruję również chęć przekazania panu podręcznika o znaczeniu etyki w pracy dziennikarza. I szczerze Panu gratuluję - bez cynizmu - tego krytycyzmu którym Pan się ciągle próbuje wykazać.



środa, 6 października 2010
PO kampanii dezinformacji
Najpierw fakty. Leszek Redzimski kandydat na burmistrza miasta Chojnice zrezygnował z kandydowania. Stało się to w ostatnią sobotę - 02.10.2010. Tydzień czy dwa wczesniej dowiedzieliśmy się - niby to sensacyjnie, że będzie kandydatem, PO nie poprze Finstera. Pan Arseniusz pocałował klamkę sali spotkania zarządu PO z Chojnic. Ta niezależność PO w Chojnicach nie dała się jednak długo obronić...
Jak doszło do rezygnacji pana Leszka Redzimskiego?
Leszek Redzimski ustąpił z przyczyn osobistych. Tak brzmiała wiadomość z portalu chojnice.com. Leszek Redzimski ustąpił bo się obraził. Tak brzmi wiadmości z jutrzejszego wydania "Czas Chojnic". Leszek Redzimski ustąpił z kanydowania z przyczyn zdrowotnych - to wczesna informacja z chojnice.com
Za tydzień się dowiemy, że od początku Leszek Redzimski popierał Arseniusza Finstera. Kandydował z przczyn osobistych, wad zdrowotnych i pewnej urazy. Wyleczył się, urazy nie chowa do nikogo, a i zycie osobister jak najlepiej. Dlatego poprze Finstera...Mam nadzieję, że takich informacji się nie doczekamy. Oznaczałoby to, że jesteśmy widzami, a nie wyborcami.
W skali Chojnic, sprawę pana Leszka Redzimskiego śmiało można porównać do katastrofy TU-154. Wiadomo, że były ofiary, wiadomo, że były koszty, wiadomo,że nic nie będzie jak było. I również jak w sprawie katastrofy nikt nie potrafi odpowiedzieć - CO SIĘ TAK NAPRAWDĘ STAŁO? Dlaczego do tego doszło?
Jest to katastrofa PO w Chojnicach. Katastrofa lokalnej namiastki demokracji. I powstaje następne pytanie - KIEDY z kandydowania zrezygnuje MARCIN WENTA :-)) ?
Jak doszło do rezygnacji pana Leszka Redzimskiego?
Leszek Redzimski ustąpił z przyczyn osobistych. Tak brzmiała wiadomość z portalu chojnice.com. Leszek Redzimski ustąpił bo się obraził. Tak brzmi wiadmości z jutrzejszego wydania "Czas Chojnic". Leszek Redzimski ustąpił z kanydowania z przyczyn zdrowotnych - to wczesna informacja z chojnice.com
Za tydzień się dowiemy, że od początku Leszek Redzimski popierał Arseniusza Finstera. Kandydował z przczyn osobistych, wad zdrowotnych i pewnej urazy. Wyleczył się, urazy nie chowa do nikogo, a i zycie osobister jak najlepiej. Dlatego poprze Finstera...Mam nadzieję, że takich informacji się nie doczekamy. Oznaczałoby to, że jesteśmy widzami, a nie wyborcami.
W skali Chojnic, sprawę pana Leszka Redzimskiego śmiało można porównać do katastrofy TU-154. Wiadomo, że były ofiary, wiadomo, że były koszty, wiadomo,że nic nie będzie jak było. I również jak w sprawie katastrofy nikt nie potrafi odpowiedzieć - CO SIĘ TAK NAPRAWDĘ STAŁO? Dlaczego do tego doszło?
Jest to katastrofa PO w Chojnicach. Katastrofa lokalnej namiastki demokracji. I powstaje następne pytanie - KIEDY z kandydowania zrezygnuje MARCIN WENTA :-)) ?
sobota, 2 października 2010
Sondaż
Na stronach http://www.chojnice.com/ Redakcja tego portalu prowadzi sondaż przedwyborczy. Dokładniej to od wczoraj sondują kto z kandydatów ma największe poparcie w wyścigu o fotel burmistrza Miasta Chojnice. Nię będę komentował samej sondy.
Gorąco zachęcam do głosowania na kandydata Projektu Samorządność, czyli na pana Marcina Wenta. Tutaj link do sondy:
http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/To-ja-zdecydowanie-mowie-tobie-nie/2254
MARCIN WENTA kandydat na burmistrza Chojnic z ramienia Projekt Samorządność wygrał sondę wyborczą na portalu chojnice.com. Niestety sonda została zdjęta, Marcin Wenta zaczął w niej wyraźnie prowadzić. O godzinie 6 rano, Marcin Wenta miał 45 głosów, a Arseniusz Finster miał tych głosów 41.Dalej sonda była niedostępna.Gratuluję zwycięstwa.
Gorąco zachęcam do głosowania na kandydata Projektu Samorządność, czyli na pana Marcina Wenta. Tutaj link do sondy:
http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/To-ja-zdecydowanie-mowie-tobie-nie/2254
MARCIN WENTA kandydat na burmistrza Chojnic z ramienia Projekt Samorządność wygrał sondę wyborczą na portalu chojnice.com. Niestety sonda została zdjęta, Marcin Wenta zaczął w niej wyraźnie prowadzić. O godzinie 6 rano, Marcin Wenta miał 45 głosów, a Arseniusz Finster miał tych głosów 41.Dalej sonda była niedostępna.Gratuluję zwycięstwa.
czwartek, 30 września 2010
Projekt Samorządność - logo i hasło
Internetowy serwis wyborczy - wybory samorządowe 2010
Zapraszam do odwiedzania internetowego serwisu wyborczego stworzonego specjalnie z myślą o dostarczaniu świeżych informacji o pracach komitetów, kandydatów w okresie kampanii wyborczej. Mocną stroną serwisu oprócz bezpośredniego kontaktu z komitetami wyborczymi i ich kandydatami jest też przybliżanie spraw proceduralnych związanych z wyborami - można się zapoznać z kształtem okręgów, historią dotychczasowych wyników itd.
Na pewno świetną funkcją serwisu jest zmniejszanie dystansu pomiędzy potencjalnym radnym/radną a wyborcą.
Kandydaci Projektu Samorządność na pewno bedą szeroko prezentowani dzięki tej nowoczesnej platformie medialnej.
Ważne jest to aby do urn poszło jak najwięcej wyborców, tylko w ten sposób można cokolwiek zmienić.
Polecam:
http://wyborczy.chojnice24.pl/
Na pewno świetną funkcją serwisu jest zmniejszanie dystansu pomiędzy potencjalnym radnym/radną a wyborcą.
Kandydaci Projektu Samorządność na pewno bedą szeroko prezentowani dzięki tej nowoczesnej platformie medialnej.
Ważne jest to aby do urn poszło jak najwięcej wyborców, tylko w ten sposób można cokolwiek zmienić.
Polecam:
http://wyborczy.chojnice24.pl/
poniedziałek, 27 września 2010
KWW Projekt Samorządność

Pan Andrzej Mielke podpisuje dokumenty potwierdzające rejestrację KWW Projekt Samorządnosć
W imieniu Komitetu Wyborczego Wyborców Projekt Samorządność informuję, że w dniu dzisiejszym (tj. 27.09.2010) Komisarz Wyborczy w Słupsku (na podstawie Ustawy z dnia 16 lipca 1998 - Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw) wydał postanowienie o przyjęciu zawiadomienia o utworzeniu Komitetu Wyborczego Wyborców Projekt Samorządność. Zawiadomienie o utworzeniu Komitetu zostało złożone przez pełnomocnika naszego komitetu pana Andrzeja Mielke.
Z dniem dzisiejszym Projekt Samorządność jako komitet wyborczy uzyskał prawo do prowadzenia kampanii wyborczej na terenie województwa pomorskiego. Tym samym uzyskaliśmy prawo do prezentacji naszego programu wyborczego, który trafi do rąk każdego wyborcy.
W najbliższym czasie oficalnie przedstawimy kandydata na burmistrza Miasta Chojnice oraz liderów list w poszczególnych okręgach.
Nadmienię, że nasz Komitet Wyborczy zarejestrowalismy jako pierwszy z terenu Miasta Chojnice. To tylko jeden z przykladów szybkiej, sprawnej i profesjonalnej dzialnosci Projektu Samorządność, kolejne w bliskiej przyszłości.
Kampanię wyborczą w Chojnicach uważamy tym samym za otwartą! :-)
sobota, 25 września 2010
Polityczna karuzela
W chojnickiej polityce rzeczywiście zaczyna się dziać. Tytułem krótkiego podsumowania tego tygodnia zapraszam się przysłuchać, czy też przyjrzeć, z uwagą pierwszym "kampanijnym" wypowiedziom liderów i temu co dzieje się wokół:
Komisja Budżetowa Rady Miasta Chojnice nie chce dokumentów dotyczących finansów Miasta!?!
http://chojnice24.pl/?m=1&i=12482&p=2
Pod tym linkiem kryje się obraz chojnickiej PO, a dokładnie odźwierciedlenie mechanizmu wyłaniania z tej formacji kandydata na burmistrza Miasta Chojnice (dla mnie kampania obłudy i oszustw)
http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/To-ja-zdecydowanie-mowie-tobie-nie/2254
Tutaj nieco przyjemniej, wypowiada się 4 znanych dotąd kandydatów na fotel burmistrza. Wypowiedź dla Radio Weekend. Głos dali panowie: Marcin Wenta, Andrzej Dolny, Arseniusz Finster i Leszek Redzimski
http://www.weekendfm.pl/?n=29798
W wypowiedzi dla Radio Weekend tylko jeden kandydat mówił w sposób rozwazny, skromny, a jednocześnie pewny i dobitny. Kandydatem tym w mojej opinii był Marcin Wenta. Najsłabszą wypowiedź można usłyszeć z ust Pana Redzimskiego, który zaczyna mówiąc tak: "Moje nazwisko jest znane...". Pan Finster znowu zaszkoczył elokwencją mówiąc, ze ON MA WIELE SCENARIUSZY, ALE TEN NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNY JEST TAKI ZE ZNOWU BEDZIE BURMISTRZEM. Ja zycze miastu Chojnice lepszego burmistrza.
Komisja Budżetowa Rady Miasta Chojnice nie chce dokumentów dotyczących finansów Miasta!?!
http://chojnice24.pl/?m=1&i=12482&p=2
Pod tym linkiem kryje się obraz chojnickiej PO, a dokładnie odźwierciedlenie mechanizmu wyłaniania z tej formacji kandydata na burmistrza Miasta Chojnice (dla mnie kampania obłudy i oszustw)
http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/To-ja-zdecydowanie-mowie-tobie-nie/2254
Tutaj nieco przyjemniej, wypowiada się 4 znanych dotąd kandydatów na fotel burmistrza. Wypowiedź dla Radio Weekend. Głos dali panowie: Marcin Wenta, Andrzej Dolny, Arseniusz Finster i Leszek Redzimski
http://www.weekendfm.pl/?n=29798
W wypowiedzi dla Radio Weekend tylko jeden kandydat mówił w sposób rozwazny, skromny, a jednocześnie pewny i dobitny. Kandydatem tym w mojej opinii był Marcin Wenta. Najsłabszą wypowiedź można usłyszeć z ust Pana Redzimskiego, który zaczyna mówiąc tak: "Moje nazwisko jest znane...". Pan Finster znowu zaszkoczył elokwencją mówiąc, ze ON MA WIELE SCENARIUSZY, ALE TEN NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNY JEST TAKI ZE ZNOWU BEDZIE BURMISTRZEM. Ja zycze miastu Chojnice lepszego burmistrza.
piątek, 24 września 2010
Przejrzystość władzy po chojnicku
Wczoraj odbyło się posiedzenie Komisji Budżetowej Rady Miasta Chojnice.
Doszło do sytuacji w której, wniosek dwóch radnych - Marcina Wenty i Andrzeja Dolnego, wniosek o przedstawienie dokumentacji związanej z przekazaniem przez Pana Jutrzenkę obrazów wartych według tego 1 mln złotych , na rzecz miasta Chojnice zwyczajnie przepadł. W dokumentach miał się znaleźć oprócz wykazu dzieł, również ich wycena. Wniosek radnych Wenty i Dolnego, przepadł bo pozostali członkowie komisji go odrzucili...
Pytanie, czy w Chojnicach jest tylko dwóch radnych, którzy chcą jawności i przejrzystości działań władzy? Dlaczego pozostali radni sprzeciwają się jawności? Czy to już zamach na pozostałościach demokracji w Chojnicach?
Doszło do sytuacji w której, wniosek dwóch radnych - Marcina Wenty i Andrzeja Dolnego, wniosek o przedstawienie dokumentacji związanej z przekazaniem przez Pana Jutrzenkę obrazów wartych według tego 1 mln złotych , na rzecz miasta Chojnice zwyczajnie przepadł. W dokumentach miał się znaleźć oprócz wykazu dzieł, również ich wycena. Wniosek radnych Wenty i Dolnego, przepadł bo pozostali członkowie komisji go odrzucili...
Pytanie, czy w Chojnicach jest tylko dwóch radnych, którzy chcą jawności i przejrzystości działań władzy? Dlaczego pozostali radni sprzeciwają się jawności? Czy to już zamach na pozostałościach demokracji w Chojnicach?
środa, 22 września 2010
Środowe spotkania z nauką
Zapraszam na mój wykład dnia 29.09.2010 na godzinę 18.30 do Wszechnicy Chojnickiej przy ul. Wysokiej 3. Sala konferencyjna.
Tytuł wykładu - Wojna obronna 1939 - Chojnice.
W wykładzie nakreślę przebieg walk, opowiem o szczegółach i wątpliwościach jakie można mieć co do materiału historiograficznego (pociąg pancerny, szarza pod Krojantami, sztandar 1 Batalionu Strzelców, etc.), będę też prezentował część wykładu w formie multimedialnej zdradzając nieco z materiałów jakie znajdą sie w ksiazce Andrzeja Lorbieckiego o walkach o Chojnice i na zmiemi chojnickiej.
Zaprezentuje też wyniki badań opartych o materiały archiwalne, wykraczając daleko poza wiedzę dostępną przez analizę obecnej literatury.
Jeszcze raz serdecznie zapraszam w imieniu swoim i Stowarzyszenia Arcana Historii.
Tytuł wykładu - Wojna obronna 1939 - Chojnice.
W wykładzie nakreślę przebieg walk, opowiem o szczegółach i wątpliwościach jakie można mieć co do materiału historiograficznego (pociąg pancerny, szarza pod Krojantami, sztandar 1 Batalionu Strzelców, etc.), będę też prezentował część wykładu w formie multimedialnej zdradzając nieco z materiałów jakie znajdą sie w ksiazce Andrzeja Lorbieckiego o walkach o Chojnice i na zmiemi chojnickiej.
Zaprezentuje też wyniki badań opartych o materiały archiwalne, wykraczając daleko poza wiedzę dostępną przez analizę obecnej literatury.
Jeszcze raz serdecznie zapraszam w imieniu swoim i Stowarzyszenia Arcana Historii.
wtorek, 21 września 2010
"Projekt Samorządność"
Powstał nowy podmiot na chojnickiej - miejskiej, gminnej i powiatowej scenie politycznej. Jest nim ugrupowanie o nazwie "Projekt Samorządność".
Kandydatem "Projektu Samorządność" na burmistrza Chojnic ma być Marcin Wenta.
W skład "Projektu Samorządność" wchodzą do tej pory, o ile mi wiadomo: Chrześcijański Ruch Samorządowy (m. in. Andrzej Mielke, Piotr Pawlicki, Zbigniew Reszkowski, Edmund Hapka), Porozumienie Samorządowe (Marcin Wenta, Krzysztof Haliżak, Sławomir Rząska), Unia Polityki Realnej (Tomasz Szlachetka), "Niezależni" (Błażej Mikołajewski), Porozumienie Samorządowe z Czerska (Rompkowski) i kilka innych organizacji. Wiadomo już, że zgłosiły się dwa inne podmioty, które chcą wziąć udział w "Projekcie Samorządność" będzie to Wspólnota Małych Ojczyzn (Maciej Eckardt) i Prawica Rzeczypospolitej. Jest w tym ugrupowaniu siła - kilku obecnych radnych i wielu tych którzy nimi byli, sporo osób młodych. Co wazne - jest juz gotowy program, i liczba na listach ktora zaskoczy konkurencję. Listy są do powiatu, gminy wiejskiej i do miasta. Będzie też kandydat do Sejmiku.
Prognozuję temu ugrupowaniu wysoki wynik do Rady Miasta. I to będzie z pewnością wynik, ktory pozwoli na skuteczne działanie. Kandydat tego ugrupowania na burmistrza Chojnic - Marcin Wenta zdaje się być idealnym kandydatem.
P.S. Chętni do startu z list "Projektu Samorządnosc" wciąz mogą zgłaszać swoje kandydatury. Wystarczy wysłać e-mail do Pana Marcina Wenty (marcin.wenta@wp.pl) lub do Pana Andrzeja Mielke ( avmilka@wp.pl ). Ewentualnie mozna napisać do mnie :-)
Powodzenia!
Kandydatem "Projektu Samorządność" na burmistrza Chojnic ma być Marcin Wenta.
W skład "Projektu Samorządność" wchodzą do tej pory, o ile mi wiadomo: Chrześcijański Ruch Samorządowy (m. in. Andrzej Mielke, Piotr Pawlicki, Zbigniew Reszkowski, Edmund Hapka), Porozumienie Samorządowe (Marcin Wenta, Krzysztof Haliżak, Sławomir Rząska), Unia Polityki Realnej (Tomasz Szlachetka), "Niezależni" (Błażej Mikołajewski), Porozumienie Samorządowe z Czerska (Rompkowski) i kilka innych organizacji. Wiadomo już, że zgłosiły się dwa inne podmioty, które chcą wziąć udział w "Projekcie Samorządność" będzie to Wspólnota Małych Ojczyzn (Maciej Eckardt) i Prawica Rzeczypospolitej. Jest w tym ugrupowaniu siła - kilku obecnych radnych i wielu tych którzy nimi byli, sporo osób młodych. Co wazne - jest juz gotowy program, i liczba na listach ktora zaskoczy konkurencję. Listy są do powiatu, gminy wiejskiej i do miasta. Będzie też kandydat do Sejmiku.
Prognozuję temu ugrupowaniu wysoki wynik do Rady Miasta. I to będzie z pewnością wynik, ktory pozwoli na skuteczne działanie. Kandydat tego ugrupowania na burmistrza Chojnic - Marcin Wenta zdaje się być idealnym kandydatem.
P.S. Chętni do startu z list "Projektu Samorządnosc" wciąz mogą zgłaszać swoje kandydatury. Wystarczy wysłać e-mail do Pana Marcina Wenty (marcin.wenta@wp.pl) lub do Pana Andrzeja Mielke ( avmilka@wp.pl ). Ewentualnie mozna napisać do mnie :-)
Powodzenia!
poniedziałek, 20 września 2010
O jedną Galerię za daleko...

W Chojnicach, mieście niewielkim mamy artystę malarza światowej sławy Janusza Jutrzenkę Trzebiatowskiego. Tutaj strona chojnickiego atysty:
http://www.jutrzenkatrzebiatowski.pl/
Piszę o Panu Trzebiatowskim, ponieważ wokół jego osoby powstały liczne kontrowersje w Chojnicach. Okazało się, że ów artysta chwalący się chojnickim rodowodem (skądinąd jednak wydaje się być kaszubą, ale...pozostawmy ten detal) uzyskał od miasta Chojnice pomoc w zorganizowaniu galerii swych prac w Chojnicach. Na rzecz remontu baszty więziennej znajdującej się przy głównej szosie Chojnic - ul. Sukienników miasto przekazało ok. 800 tyś zł. Oczywiście za zgodą Rady Miasta Chojnice. Sama inwestycja takiej skali przy założeniu, że budżet miasto to ok. 100 mln zł budzi liczne kontrowersje. Bo komu ma służyć Galeria Jutrzenki Trzebiatowskiego? Galeria jednej osoby na którą przekazano ok. 1% wartości rocznego budżetu miasta Chojnice, wydaje się być DZIWN inwestycją. Tym bardziej, ze Pan Trzebiatowski zapisal sie w pamieci chojniczan jako dość kontrowersyjna postać i to jeszcze z okresu PRL-u. Stąd nasunął mi się wniosek i pomysł, żeby skierować zapytanie do IPN-u o przeszłość i ewentualne kontakty Pana Trzebiatowskiego ze służbami bezpieczeństwa PRL-u. Zaznaczam, że o nic nie oskarżam, po prostu szukam przesłanek, które pozwoliłyby mi zrozumieć tak dziwaczną inwestycję miasta Chojnice.
Sztuka, sztuką - ja się na niej zupełnie nie znam i nie mogę oceniać wartości prac, które Trzebiatowski przekazał dla galerii, bo wycenę skończyłbym na sprawdzeniu cen użytych materiałów do stworzenia obrazów plus wycena czasogodziny pracy z takim a takim stażem i uwzględniłbym koszta jakie artysta poniósł przez wzgląd na pracę ze statystami (jeśli taka była). Przypuszczam, ze moja wycena bylaby duzo nizsza anizeli 1 mln zl o ktorym mowi Trzebiatowski - jako o wartosci przekazanych obrazow. Reszta czyli cena rynkowa obrazow, ich wartosc w oczach zainteresowanych itd. to sa czynniki subiektywne ktorzych bym pod wzglad nie bral. Jednemu moze sie podobac i da 100 tys, jesli beda inni chętni do zakupu , a kto inny nie wydałby 1 zł, bo nie będzie zainteresowany.
Wracając do kontrowersyjności samego artysty, to mój kolega świetnie opisał sprawę na swoim blogu
http://michal-januszewski.blogspot.com/
Z tym, że ja chciałem dodać to co powyzej, plus jedno zasadnicze pytanie - Czy ktokolwiek z radnych miejskich zainteresował się sprawą wyceny przekazanych obrazów i kto sprawdził czy te pieniądze publiczne, które zostały przekazane na remont i dostosowanie baszty na galerie były wydatkowane w sposób zgodny z prawem i interesem podatnika?
Uważam, że artysta nie powinien otrzymać całej galerii do swej dyspozycji i ten kto wygra wybory powienin go stamtąd wyrzucić. Kiedy artysta nazwał część swych potencjalnych gosci hołotą to udowodnił mi, że nie zasługuje ani na szacunek ani na uwagę, ale postanowiłem szukać przesłanek tego co zaszło. Ponieważ lubię historię mam zamiar przyjerzeć się Panu Trzebiatowskiemu i jego relacjom z ludźmi władzy w Chojnicach. W tym działaniu nie jestem odosobniony i już wkrótce mam nadzieję podać wyniki odpowiedzi z IPN-u. Opiszę też to, czego dowiedziałem się z innych źródeł. Klarując moje założenie jest następujące - bez znajomości z ludźmi władzy Pan Trzebiatowski nie otrzymałby tak potężnego wsparcia z pieniędzy publicznych. A jeśli mówi, że przekazuje miastu obrazy za 1 mln zł i miasto to przyjmuje - jeśli tak jest - to jako obywatel żądam przedstawienia opinii rzeczoznawcy o wartości przekazanych obrazów bo mam wrażenie, że gdyby był to 1 mln zł, to Pan Trzebiatowski zażyczyłby sobie zwrotu róznicy 200 tyś zł, która wynika z wartosci otrzymanej dotacji a przekazanych obrazów.
http://www.jutrzenkatrzebiatowski.pl/
Piszę o Panu Trzebiatowskim, ponieważ wokół jego osoby powstały liczne kontrowersje w Chojnicach. Okazało się, że ów artysta chwalący się chojnickim rodowodem (skądinąd jednak wydaje się być kaszubą, ale...pozostawmy ten detal) uzyskał od miasta Chojnice pomoc w zorganizowaniu galerii swych prac w Chojnicach. Na rzecz remontu baszty więziennej znajdującej się przy głównej szosie Chojnic - ul. Sukienników miasto przekazało ok. 800 tyś zł. Oczywiście za zgodą Rady Miasta Chojnice. Sama inwestycja takiej skali przy założeniu, że budżet miasto to ok. 100 mln zł budzi liczne kontrowersje. Bo komu ma służyć Galeria Jutrzenki Trzebiatowskiego? Galeria jednej osoby na którą przekazano ok. 1% wartości rocznego budżetu miasta Chojnice, wydaje się być DZIWN inwestycją. Tym bardziej, ze Pan Trzebiatowski zapisal sie w pamieci chojniczan jako dość kontrowersyjna postać i to jeszcze z okresu PRL-u. Stąd nasunął mi się wniosek i pomysł, żeby skierować zapytanie do IPN-u o przeszłość i ewentualne kontakty Pana Trzebiatowskiego ze służbami bezpieczeństwa PRL-u. Zaznaczam, że o nic nie oskarżam, po prostu szukam przesłanek, które pozwoliłyby mi zrozumieć tak dziwaczną inwestycję miasta Chojnice.
Sztuka, sztuką - ja się na niej zupełnie nie znam i nie mogę oceniać wartości prac, które Trzebiatowski przekazał dla galerii, bo wycenę skończyłbym na sprawdzeniu cen użytych materiałów do stworzenia obrazów plus wycena czasogodziny pracy z takim a takim stażem i uwzględniłbym koszta jakie artysta poniósł przez wzgląd na pracę ze statystami (jeśli taka była). Przypuszczam, ze moja wycena bylaby duzo nizsza anizeli 1 mln zl o ktorym mowi Trzebiatowski - jako o wartosci przekazanych obrazow. Reszta czyli cena rynkowa obrazow, ich wartosc w oczach zainteresowanych itd. to sa czynniki subiektywne ktorzych bym pod wzglad nie bral. Jednemu moze sie podobac i da 100 tys, jesli beda inni chętni do zakupu , a kto inny nie wydałby 1 zł, bo nie będzie zainteresowany.
Wracając do kontrowersyjności samego artysty, to mój kolega świetnie opisał sprawę na swoim blogu
http://michal-januszewski.blogspot.com/
Z tym, że ja chciałem dodać to co powyzej, plus jedno zasadnicze pytanie - Czy ktokolwiek z radnych miejskich zainteresował się sprawą wyceny przekazanych obrazów i kto sprawdził czy te pieniądze publiczne, które zostały przekazane na remont i dostosowanie baszty na galerie były wydatkowane w sposób zgodny z prawem i interesem podatnika?
Uważam, że artysta nie powinien otrzymać całej galerii do swej dyspozycji i ten kto wygra wybory powienin go stamtąd wyrzucić. Kiedy artysta nazwał część swych potencjalnych gosci hołotą to udowodnił mi, że nie zasługuje ani na szacunek ani na uwagę, ale postanowiłem szukać przesłanek tego co zaszło. Ponieważ lubię historię mam zamiar przyjerzeć się Panu Trzebiatowskiemu i jego relacjom z ludźmi władzy w Chojnicach. W tym działaniu nie jestem odosobniony i już wkrótce mam nadzieję podać wyniki odpowiedzi z IPN-u. Opiszę też to, czego dowiedziałem się z innych źródeł. Klarując moje założenie jest następujące - bez znajomości z ludźmi władzy Pan Trzebiatowski nie otrzymałby tak potężnego wsparcia z pieniędzy publicznych. A jeśli mówi, że przekazuje miastu obrazy za 1 mln zł i miasto to przyjmuje - jeśli tak jest - to jako obywatel żądam przedstawienia opinii rzeczoznawcy o wartości przekazanych obrazów bo mam wrażenie, że gdyby był to 1 mln zł, to Pan Trzebiatowski zażyczyłby sobie zwrotu róznicy 200 tyś zł, która wynika z wartosci otrzymanej dotacji a przekazanych obrazów.
Ten przypadek, to zaraz po miejskim szalecie w Chojnicach, który zbudowano za 380 tyś zł (murowany Toi Toi - tak wygląda) jest drugim gwoździem do politycznej trumny Pana Finstera. To nie jest strzał w kolano - to strzał w potylicę Panowie.
I jeszcze jedno wazne pytanie. Kto wpadł na pomysł, aby zrobić Trzebiatowskiemu galerię w Chojnicach i kto stworzył kosztorys i projekt prac? Odpowiedź na to pytanie to również wieli krok w kierunku prawdy o tym co sie w Chojnicach dzieje.
EDIT 21-09-2010
Niestety ustawa o IPN, nowelizowana, unimożliwia mi złożenie takiego wniosku - zapytania osób takich jak Pan Jutrzenka Trzebiatowski. Paranoją jest to, że jako obywatele nie mamy prawa wiedzieć kto korzysta z wielkich publicznych pieniędzy. W tym wypadku pozostaje mi tylko nakłaniać przyszłych radnych do pomysłu wyrzucenia Jutrzenki z baszty więziennej.
niedziela, 19 września 2010
Przedwyborcze roszady cz. 4
Jednak PO będzie wystawiać kandydata na fotel burmistrza w Chojnicach!
To wręcz elektryzująca wiadomość. Dotąd kiedy mogłem pozostawać w przekonaniu, że PO będzie popierać Finstera, dotąd też byłem pewien, że będzie dwóch kandydatów, którzy będą się liczyć. Mieli to być Finster i kandydat dużego frontu koalicyjnego czyli ChRS, PS i inni. Dziś wiemy, że miał to być Marcin Wenta, i pewnie będzie nadal. Ale decyzja PO obwieszczona w Chojniach przez Sławomira Nowaka z PO, że partia ta nie poprze Finstera jest o tyle ciekawa, że przewraca chojnicką scenę polityczną do góry nogami.
Przypomnijmy, że Finster liczył na poparcie ze strony PO i każdy podejrzewał, że chojnickie koło tej partii jest mocno inwigilowane przez samego Finstera i jego drużynę (vide - sprawa starosty Marka Szczepańskiego). Teraz nagła zmiana frontu ze strony PO i to jeszcze w chwili, kiedy samo PO w Chojnicach jest wewnętrznie podzielone. Co dzieje się naprawdę w chojnickiej polityce?
Oto moje hipotezy:
1. Arseniusz Finster sam doporowadził do takiego scenariusza. Czyli nakłonił PO do podjęcia decyzji o samodzielnym wystawieniu kandydata na burmistrza w Chojnicach. Po co? Otóż zdając sobie sprawę z rosnącego poparcia dla radnego Marcina Wenty obawiał się polaryzacji społecznej na linii Finster - Wenta, a co ważniejsze mógł się obawiać, że media skupią uwagę na tej nowej sile politycznej, która powstaje pod przywództwem Marcina Wenty. Żeby rozbić ten grożący Finsterowi scenariusz, który zakładam, mógł doprowadzić do medialnego nakreślenia sylwetki Marcina Wenty jako jedynego kandydata zdolnego do konfrontacji z Finsterem, urzędujący burmistrz mógł wpłynąć na PO. Być może jest tak, że PO i tak wystawi słabego kandydata (Jan Zieliński) po to tylko, aby zebrać głosy swojego elektoratu do swojego koszyka, a jednocześnie rozmyć konfrontację Wenta - Finster. Wynikiem byłaby reprodukcja sceny - Finster burmistrzem, Zieliński wice. Jeśli PO wystawi silnego kandydata(Marek Szczepański, Leszek Redzimski), a przesłanki obecnej sytuacji sa takie jak je nakreśliłem obecnie, to Burmistrz się przeliczył i moze go spotkać rozczarowanie jakością współpracy z PO. Jakby nie było, założenie PO zmienia układ na chojnickiej scenie. Ale nie wiadomo czy zmieni go na trwałe. Formacja Wenty ma teraz jedno zadanie - ignorując kandydatów takich jak Finster i kandydat PO, działać i zbierać sympatię mieszkańców.
2. Finster przecholował z naciskami na PO w Chojnicach i wypowiedziami o chojnickich działaczach PO. Zbyt często chwaląc się jednocześnie dobrymi stosunkami z kolegami z PO na wyższych szczeblach. W tej sytuacji nawet Lamczyk nie mógł pomóc. PO zdecydowało po pierwsze rozbić monopol Finstera, a po drugie osłabić skalę potencjalnego zwycięstwa ugrupowania, które powstało ze zjednoczenia ChRS (Mielke) i PS (Wenta) oraz innych podmiotów. W obliczu sonadaży w których PO bije wszystkich swym wynikiem nawet w wyborach samorządowych (co było by naprawdę groźnym dla demokracji ), jej decydenci mogli się zdecydować na takie działanie.
Któraś z tych dwóch hipotez, co do przesłanek tego co obserwujemy jest prawidłowa, która tego dowiemy się po wyborach. Jedno jest tylko pewne, wszystkie większe siły polityczne w Chojnicach, które dotąd tutaj istniały obawiają się nowego dużego konkurenta - Komitetu Wyborczego (nazwę znam, lecz czekam na jej oficjalne ogłoszenie) któremu lidorował będzie Marcin Wenta, jest to po prostu konkurent poważny (obecnie 4 randych miasta Chojnice, 4 radnych powiatu, i wielu byłych radnych i działaczy samorządowych plus znaczna część aktywnych i dobrze wykształconych ludzi młodych), do tego radni i działacze społeczni z Czerska i Brus oraz Konarzyn.
Finster w tych wyborach na pewno nie powtórzy wyniku sprzed czterech lat, tego jestem pewien. A zakładam, że będzie II tura.
To wręcz elektryzująca wiadomość. Dotąd kiedy mogłem pozostawać w przekonaniu, że PO będzie popierać Finstera, dotąd też byłem pewien, że będzie dwóch kandydatów, którzy będą się liczyć. Mieli to być Finster i kandydat dużego frontu koalicyjnego czyli ChRS, PS i inni. Dziś wiemy, że miał to być Marcin Wenta, i pewnie będzie nadal. Ale decyzja PO obwieszczona w Chojniach przez Sławomira Nowaka z PO, że partia ta nie poprze Finstera jest o tyle ciekawa, że przewraca chojnicką scenę polityczną do góry nogami.
Przypomnijmy, że Finster liczył na poparcie ze strony PO i każdy podejrzewał, że chojnickie koło tej partii jest mocno inwigilowane przez samego Finstera i jego drużynę (vide - sprawa starosty Marka Szczepańskiego). Teraz nagła zmiana frontu ze strony PO i to jeszcze w chwili, kiedy samo PO w Chojnicach jest wewnętrznie podzielone. Co dzieje się naprawdę w chojnickiej polityce?
Oto moje hipotezy:
1. Arseniusz Finster sam doporowadził do takiego scenariusza. Czyli nakłonił PO do podjęcia decyzji o samodzielnym wystawieniu kandydata na burmistrza w Chojnicach. Po co? Otóż zdając sobie sprawę z rosnącego poparcia dla radnego Marcina Wenty obawiał się polaryzacji społecznej na linii Finster - Wenta, a co ważniejsze mógł się obawiać, że media skupią uwagę na tej nowej sile politycznej, która powstaje pod przywództwem Marcina Wenty. Żeby rozbić ten grożący Finsterowi scenariusz, który zakładam, mógł doprowadzić do medialnego nakreślenia sylwetki Marcina Wenty jako jedynego kandydata zdolnego do konfrontacji z Finsterem, urzędujący burmistrz mógł wpłynąć na PO. Być może jest tak, że PO i tak wystawi słabego kandydata (Jan Zieliński) po to tylko, aby zebrać głosy swojego elektoratu do swojego koszyka, a jednocześnie rozmyć konfrontację Wenta - Finster. Wynikiem byłaby reprodukcja sceny - Finster burmistrzem, Zieliński wice. Jeśli PO wystawi silnego kandydata(Marek Szczepański, Leszek Redzimski), a przesłanki obecnej sytuacji sa takie jak je nakreśliłem obecnie, to Burmistrz się przeliczył i moze go spotkać rozczarowanie jakością współpracy z PO. Jakby nie było, założenie PO zmienia układ na chojnickiej scenie. Ale nie wiadomo czy zmieni go na trwałe. Formacja Wenty ma teraz jedno zadanie - ignorując kandydatów takich jak Finster i kandydat PO, działać i zbierać sympatię mieszkańców.
2. Finster przecholował z naciskami na PO w Chojnicach i wypowiedziami o chojnickich działaczach PO. Zbyt często chwaląc się jednocześnie dobrymi stosunkami z kolegami z PO na wyższych szczeblach. W tej sytuacji nawet Lamczyk nie mógł pomóc. PO zdecydowało po pierwsze rozbić monopol Finstera, a po drugie osłabić skalę potencjalnego zwycięstwa ugrupowania, które powstało ze zjednoczenia ChRS (Mielke) i PS (Wenta) oraz innych podmiotów. W obliczu sonadaży w których PO bije wszystkich swym wynikiem nawet w wyborach samorządowych (co było by naprawdę groźnym dla demokracji ), jej decydenci mogli się zdecydować na takie działanie.
Któraś z tych dwóch hipotez, co do przesłanek tego co obserwujemy jest prawidłowa, która tego dowiemy się po wyborach. Jedno jest tylko pewne, wszystkie większe siły polityczne w Chojnicach, które dotąd tutaj istniały obawiają się nowego dużego konkurenta - Komitetu Wyborczego (nazwę znam, lecz czekam na jej oficjalne ogłoszenie) któremu lidorował będzie Marcin Wenta, jest to po prostu konkurent poważny (obecnie 4 randych miasta Chojnice, 4 radnych powiatu, i wielu byłych radnych i działaczy samorządowych plus znaczna część aktywnych i dobrze wykształconych ludzi młodych), do tego radni i działacze społeczni z Czerska i Brus oraz Konarzyn.
Finster w tych wyborach na pewno nie powtórzy wyniku sprzed czterech lat, tego jestem pewien. A zakładam, że będzie II tura.
środa, 1 września 2010
II Wojna Światowa wybuchła w Chojnicach

Dnia 1 września wybuchła II wojna światowa. Dla Chojniczan to szczególna data, na przedmieściach miasta trwała zażarta bitwa trzech batalionów piechoty ze zmotoryzowanymi oddziałami 20 DPzmot. Wermachtu. Po stronie polskiej straty były dotkliwe, jednak oddziały wydostały się z miasta, dzięki bohaterskiej szarży pod Krojantami. W innym wypadku Niemcy mogli zamknąć w "kotle" ponad tysiąc żołnierzy. Około godz. 17 Niemcy wkroczyli do miasta.
Wkrótce ukaże się książka opowiadająca o walkach polsko - niemieckich 1 września. Książkę wyda Stowarzyszenie Arcana Historii. Powyzej prezentuje arcyciekawe zdjecie - jest to skan, które sami Niemcy podpisali - "4.45 pierwszy strzał artyleryjski na Chojnice, początek wojny".
Zapraszam do lektury niewielkiego artykułu jaki napisałem przed kilkoma laty na temat walk pierwszego dnia wojny na ziemi chojnickiej. Całość dostępna w pdf:
http://arcanahistorii.prv.pl/slowo/pdf2/3.pdf
Niezwykła pieśń ludowa o "dokonaniach" Niemców w 1939 r.
Tutaj gratka - nagrania audycji Polskiego Radio, tych które relacjonowały działania zbrojne okresu II Wojny Światowej i wspomnienia uczestników:
http://www.polskieradio.pl/wojna/posluchaj.aspx?sid=9
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
McDonald's (ma) problem w Chojnicach

Kilkukrotnie byłem świadkiem kuriozalnych scen pod McDonladem w Chojnicach. Znana nam restauracja fast - food, sprzedając przez system tzw. McDrive (kierowca podjeżdża po kanapki bez konieczności opuszczania auta) stwarza zagrożenie dla ruchu w Chojnicach.
Jak do tego dochodzi, że zostaje zagrożony ruch i powstaje zagrożenie dla przechodniów?
Otóż skręcając do McDrive z ulicy Szerokiej, można się przekonać, że jest tam miejsce dla co najwyżej dwóch aut osobowych. Jednak...popularność McDonald w Chojnicach chyba wzrasta bo samochody w których leniwcy (więc i ja :-) wyczekują ukochanego okienkia McDrive stawiając swoje samochody na lewym pasie koło McDonald pojawiają się w coraz to większej liczbie. Wtedy dochodzi do zatamowania ruchu. Ci, którzy chcieliby wyjechać ze stacji BP, czy też z parkingów Mc'a, nie mają na to szans bo blokują ich wjeżdżający i - wiadomo - ŹLI , bo głodni kierowcy z całej Polski. Ostatnio jak miałem, jako spieszony, okazję obserwować co się tam działo, to pomyślałem, że muszę o tym napisać zanim ktoś sobie da po twarzy lub za nim ludzie zaczną niszczyć sobie auta. Tutaj też mój apel do McDonald - proszę nie ograniczać dostępu do kanapek! :-)
Powyzej zdjęcie obrazujące całą sprawę, i mam nadzieję, że tym stanem rzeczy zainteresują się radni i wywrą jakiś nacisk na administratora drogi, na McDonalda, na BP i na służby porządkowe - bo jedzenie w stresie może się odbić na ekonomii naszego miasta i McDonalda przede wszystkim.
Zalecam przemyśleć pozostawianie auta na sąsiednich parkingach, bo zanim dostaniemy kanapkę może się okazać, że nie będziemy już w stanie jej pogryźć...
Subskrybuj:
Posty (Atom)