niedziela, 7 listopada 2010

Wspólna Ziemia

Zapraszam do zapoznania się z wpisem ( http://wspolnaziemia.org/?a=1&id=218&lg=pl )na stronie prowadzonej przez Radka Sawickiego ze stowarzyszenia Wspólna Ziemia.

Ważki problem jakości współpracy pomiędzy organizacjami pozarządowymi, a samorządami. Pan Radek zaprezentował też podstawy prawne, warto się zapoznać.

Przy okazji mam możliwość ponownego zaapelowania do wszystkich społeczników o samoorganizację i poświęcenie się celom swych organizacji bez mieszania się w programy unijne czy inne pasy transmisji siłą od nas pobranych wcześniej podatków.

Stowarzyszenie Arcana Historii nigdy nie przyjęło publicznej złotówki. Istniejemy, płacimy rachunki i wydajemy publikacje. Oczywiście można by było robić więcej i bardziej widowiskowo. Jednak gdzieś przebiega ta cienka linia wyznaczająca granicę między zależnością i niezależnością. My wybraliśmy opcję inną. Nie chcemy i nie będziemy beneficjetami funduszowymi. Nikt nie powinien się oszukiwać, kasy z funduszy nie dostaje się na własne pomysły, ale na realizację programów wcześniej wymyślanych w Brukseli, Warszawie, Gdańsku lub w przypadku typowych konkursów samorządowych dostaje się "metkę" samorządu pod wykonywanym zadaniem. Są to programy nasycone ideologicznie i często nie mające nic wspólnego z realiami, kulturą i sytuacją w danej społeczności. Wystarczy spojrzeć na wydawnictwa o funduszach unijnych, aby się przekonać jak wielkim marnotrastwem pieniędzy mieszkańców Europy mogą się pochwalić urzędnicy. Na samowolę i budowę pełnej niezależności nikt groszem nie rzuci (to nie zal, ale rzeczywistość). Oczywiście piszę o funduszach skierowanych do organizacji pozarządowych.

Bardzo mi się podoba takie ujęcie rzeczy jakie przedstawił Eduard Limanow (bolszewików przywołuję!:) - "Nie ma lewicy i prawicy - jest tylko system i jego wrogowie". Choć cytat ten dotyczy nazewnictwa spolaryzowanej sceny politycznej to słowa "jest tylko system i jego wrogowie" są niemal tautologicznie święte.

Samoorganizacja to jedyna droga do realizacji idei społeczeństwa obywatelskiego.

Stowarzyszenie Arcana Historii zaprasza do swych szeregów :-)

sobota, 6 listopada 2010

Konwencja nie z tego miasta

Doczekaliśmy się konwencji KWW Projekt Samorządność. Dziś w Szkole Muzycznej Projekt zaprezentował swój program wyborczy na temat którego nie potrafię się obiektywnie wypowiedzieć. Zresztą podobnie jak na temat całego Projektu Samorządność. Przyjąłem zasadę, że jeśli nie umiem być obiektywny (czyli krytyczny) lub po prostu nie chcę to dobrze też pisał nie będę. Pozostaje mi więc napisać o wrażeniach.

W konwencji uczestniczyłem jako obywatel. Miłe było to, że była kapela, była muzyka. Było swojsko, ciepło i miło. Nie było nerwów, napięć i ataków pod niczyim adresem. Atmosfera była swobodn. Szczerze powiem czułem się w tej wspólnocie człowiekiem radosnym i wypełnianym nadzieją.

Było po prostu niezwykle miło.

Pozostaje mi wierzyć w zmiany i czekać na realizację zaproponowanego programu i wypełnienie zobowiązań Projektu Samorządność.

Wszystko co napisałem jest oczywiście i tak mocno subiektywne. Przepraszam inaczej w tym wypadku nie potrafiłem :-) Chciałem poinformować o fakcie przeprowadzonej konwecji i tę informację przekazuję.

Kandydatom zyczę wielu szczerych sympatyków, którzy oddadzą głos świadomie i na podstawie wiedzy o swym faworycie.

Uwierz w Zmiany!

piątek, 5 listopada 2010

Kredenz Filozoficzny

W imeniu Michała Januszewskiego i Stowrzyszenia Arcana Historii zapraszam Państwa na cykl wykładów pt: "Kredenz Filozoficzny".

Pod tym adresem znajduje się harmonogram wykładów:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Co-to-jest-filozofia-czym-jest-nauka/2578

Serdecznie zapraszam!

czwartek, 4 listopada 2010

Finster kłania się Bohaterom ZSRR

W dniu wczorajszym tj. 03.11.2010 Pan Finster uczestniczył w debacie zorganizowanej przez Fundację Fuhrmanna.

Na stronie chojnickiewybory.pl , dokładnie -
http://www.chojnickiewybory.pl/artykul/78/chce-stwarzac-dobry-klimat/ mozna odsłuchać część debaty. Polecam część drugą, czyli tę w której pytania zadawali słuchacze - goście herbaciarni Kredenz.

Moje spostrzeżenia.

1. Finster świetnie zna historię. Wygrywał olimpiady, kiedy historii jeszcze źle uczono.

2. Będzie składał kwiaty 14 lutego, bo nie wie kto jest zły, a kto dobry ( chodzi o zołnierzy radzieckich, a ja pytam czy Pan wie, ze w Wermachcie równiez byli dobrzy ludzie? I co z tego ma wynikać?). (Nie dostrzega on symbolu totalitaryzmu - Czerwonej Gwiazdy. Nie zastanawia Go napis na obelisku "Bohaterom ZSRR") W mojej opinii nie tylko gloryfikuje Armię Radziecką, ale cały totalitarny system.

3. Pan Finster tłumaczy córce historię, ale nie tłumaczy chyba dlaczego składa kwiaty pod pomnikiem bohaterów tych, którzy na Polskę najechali 17 września 1939 (chyba nigdy nie słyszał o pakcie Ribbentrop - Mołotow).

4. Kilkanaście razy był w Rosji, Białorusi, ale nic z tego nie wynika. Bełkot. Dobrze ze się pochwalił. Pytanie na jakim poziomie jest u Pana Finstera znajomość języka rosyjskiego ?Bo tyle Pan tam jeździł, a jakoś inwestora Pan nie przywiózł.

5. Podaje przykład dowódców - z Brus co podkreśla, również sowieckich, których podaje za przykład prowadzenia porządku. Miło - ale właśnie w Brusach wywiezli Ci zorganizowani sowieci kilkadziesiąt osób na Sybir.

6. Pan Finster uważa, że w 1945 roku nie byliśmy jako Rzeczpospolita Polska w stanie wojny z ZSRR.

7. Bolesne jest to , że Pan Brunka nie jest obiektywny. Dlaczego Pan nie pozwolił mówić Panu Finsterowi - przecież reklamuje się jako osoba znająca historię. Niepotrzebnie Pan interweniował.

8. Finster szanuje poglądy, ale ich nie toleruje.

9. Czerowna Gwiazda jest symbolem Armii Radzieckiej - ale nie totalitaryzmu?!? Panie Finster Pan nie wiesz o czym mowa!

10. Składając kwiaty pod pomnikiem "Bohaterów ZSRR" uwaza, ze ma poparcie "znakomitej większości chojniczan"!

Cała ta sprawa powinna znaleźć rozwiązanie na drodze sądowej. Dlaczego? Bo Pan Finster swoją postawą moze propagować symbole totalitaryzmu. Pośrednio sam komunizm jako rezim.

Żeby nie było wątpliwości. Czerwona Gwiazda i obelisk z napisem "Bohaterom ZSRR" jest symbolem nie tylko Armii Radzieckiej, ale jak głosi sam napis na obelisku - całego ZSRR i jego systemu.

Uwazam, że każdy jest uprawniony do czczenia tego co uważa za godne czci, ale cmentarz funkcjonując w przestrzeni publicznej miasta Chojnice jest identyfikowany tylko i wyłącznie na zasadzie symbolu - Czerwonej Gwiazdy i osoba publiczna broniąca tego symbolu jednocześnie tworzy precedens prawny - uprawomacnia swoimi wypowiedziami istnienie w przestrzeni publicznej symbolu, którego propagowanie jest prawnie zakazane. Moja propozycja jest i będzie jasna - usunąć Czerwone Gwiazdy i umieścić krzyże prawosławne lub po prosu flagi narodowe dawnych republik sowieckich skąd pochodzili żołnierze.

Nie zgadzam się z tym, żeby przed pomnikiem "Bohaterów ZSRR" 14 lutego oprócz burmistrza cześć wyrażała też pochylona Flaga RP.

W tej sprawie będziemy działać na drodze formalnej. Rozmowa z Burmistrzem nie ma już najmniejszego sensu, bo jest w tym zakresie oporny na wiedzę i dyskurs. Nieomylność niestety kończy się wraz z granicą jaką wyznacza stan wiedzy.

Czerwona Gwiazda to taki sam symbol totalitaryzmu w swej mocy i przekazie jak Swastyka. Różnica polega na tym, że swastykę czyniono symbolem zła na ziemiach polskich od 1944 roku. Niestety Czerwonej Gwiazdy ten proces nigdy nie dotknął. Wyobraźmy sobie, ze byłby równolegle w Chojnicach cmentarz zołnierzy niemieckich i tam obelisk z zapisem - "Bohaterom III Rzeszy Niemieckiej". Jest rok 2010 wypadałoby, aby nasza świadomość i stan wiedzy rzeczywiście odpowiadał upływowi lat od roku 1989.

Tera poruszę dwie istotne sprawy - historię samej Czerwonej Gwiazdy, jak i jej status prawny w Polsce.

1. Historia Czerwonej Gwiazdy - W Rosji przed zakończeniem I Wojny Światowej, a tuż po wybuchu rewolucji bolszewickiej pojawia się nowy symbol - Czerwona Gwiazda - symbol komunizmu. Około 1918 roku Mikołaj Krylenko w rozmowie z Trockim został zapytany o znaczenie gwiazdy - wtedy zielonej którą miał wpiętą w kołnierz swej marynarki. Odpowiedział Trockiemu, że jest to znak 5 kontynentów, czyli terenów jakie niedługo obejmie bolszewicka rewolucja. Trocki miał podjąc świetną idee (Krylenki, który był też znawcą kultur i symboliki) pięcioramiennej gwiazdy, ale zadecydował aby przybrała kolor czerwony - czyli kolor rewolucji. Od tego momentu Czerwona Gwiazda była symbolem dla reżimu komunistycznego i rewolucji bolszewickiej. Symbol ten był umieszczany na budynkach publicznych, odznaczeniach, insygniach. Stał się najważniejszym symbolem bolszewików. Dopiero w 1930 roku - oficjalnie Czerwona Gwiazda stała się również znakiem Armii Radzieckiej. W idealny spsób przenosiła idee rewolucji na wszystkich kontynentach czasami będąc też interpretowana jako wspólna walka pięciu warstw społecznych - młodych, zołenierzy, robotników, chłopów i inteligencji o komunizm.

Oprócz ZSRR Czerwoną Gwiazdę zaadaptowały: Jugosławia, Chiny, Północna Korea oraz grupy terrorystyczne jak Frakcja Czerwonej Armii (Niemcy).

2. Status prawny Czerownej Gwiazdy w Polsce i na świecie - Czerwona Gwiazda została uznana za symbol totalitaryzmu i zbrodni między innymi przez POLSKĘ, Litwę, Łotwę, Węgry.

W marcu 2009 roku Czerwona Gwiazda jako symbol została w Polsce uznana przez parlament za symbol totalitaryzmu i komunizmu. Od tego momentu w Polsce za posiadanie (sic!), szerzenie i propagowanie symboli komunizmu grozi do dwóch lat więzienia. Według załozenia prawodawcy (w tym i PO) komuniści mają być traktowani na równi z nazistami podobnie jak i ich symbole.

poniedziałek, 1 listopada 2010

PO słabości zgon

Platforma Obywatelska RP w Chojnicach jednak poprze Pana Finstera.

Po zawirowaniach jakie na lokalnej scenie zafundowało PO, można się po tej formacji spodziewać wszystkiego. Pozostawała jednak odrobina nadziei, że co do niektórych polityków takich jak np: wicestarosta Marek Szczepański można mieć odrobinę zaufania co do stałości celów.

Do tej pory było nam wiadomym, że Pan Szczepański zostal w jakiejś mierze wykluczony z procesu podejmowania decyzji w lokalnych strukturach PO. Nagle po tym jak Pan Leszek Redzimski wycofuje swoją kandydaturę dowiadujemy się, że pozycja Szczepańskiego rośnie.

Urosła na tyle, że już dziś jestem przekonany, iż na wypadek wygranej Finstera Marek Szczepański zostanie wiceburmistrzem. Czy są jeszcze wśród czytających tacy, którzy pamiętali jak to PO i my mieszkańcy pewni byliśmy tego, że Szczepański to konkurent i przeciwnik polityczny Finstera?

Wszystko szybko się zmienia. W Chojnicach jak w kalejdoskopie - nic nie ma swojego określonego miejsca, bo trzymający kalejdoskop doskonale nim operuje. Co ważne wie ile mogą kosztować względy lokalnych gwiazd.

Najsmutniejsze jest to, że mieszkańcy słabo się orientują w tych rozgrywkach i zupełnie nie zauważają tego, że PO w Chojnicach przestało byc samodzielnym bytem. Jest po prostu "agenturą".

Najbardziej obitym wydaje się być w tej całej politycznej rozagrywce Leszek Redzimski - ale uwaga za 12 miesięcy wybory już dziś zapewniam, że na plakatach tak jak kilka lat temu uśmiechnięty Redzimski będzie promowany przez równie uśmiechniętego Pana Finstera.

Całe szczęście, że wszystko się tak dobrze skończyło...;-)

sobota, 30 października 2010

Honorowy obywatel O.

W dniu 9 lutego 2007 roku Rada Miasta Chojnic podjęła uchwałę o nadaniu honorowego obywatelstwa Kazimierzowi Ostrowskiemu.

Założyciel Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego (vide postać Arendta), dziennikarz Gazety Pomorskiej i szef jej chojnickiego oddziału. Co takiego zrobił w swoim życiu, że część (bo nie było zgody wszystkich) Rady Miasta Chojnice nadało mu honorowe obywatelstwo?

Ano działał w Zrzeszeniu Kaszubsko - Pomorskim i w latach PRL pisał o historii co sił w rękach i zasobności w archiwach. Piękny byłby to życiorys, gdyby nie to, iż Pan Ostrowski pisał pod system w którym żył, a może i dla niego...

Oto przykład twórczości Pana Ostrowskiego:

"Zasługującym na najwyższe uznanie bohaterami ziemi chojnickiej są żołnierze Armii Radzieckiej, którzy nie szczędząc krwi i życia przynieśli wolność w lutym i marcu 1945 roku. Ogromna większość spośród nich pozostanie dla nas na zawsze anonimową, jednakze tych, których nazwiska sie zachowały trzeba wspominać z wdzięcznością i pamięć o nich przekazać następnym pokoleniom.
Najnowszy okres w dziejach miasta i regionu, jeszcze trwający, nacechowany jest nowymi elementami i wartościami. W początkowych latach po wyzwoleniu pierwszoplanowym zadaniem była odbudowa miast i wsi z materialnych zniszczeń, a równocześnie walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej. Obie te dziedziny twórczego działania, przenikające się wzajemnie, wymagały ogromnej ofiarności i bohaterstwa. Chodziło bowiem o stworzenie nowego ładu społecznego, co nie przebiegało bez konfliktów i podstępnego oporu, ale równiez o przywrócenie względnej stabilności życia w trudnych powojennych warunkach. Niejednokrotnie ceną zaangażowania w tym okresie stawało się ludzkie życie".
Tak pisał K. Ostrowski, obecnie honorowy obywatel Chojnic, we wstępi do ksiązki Zbigniewa Stromskiego pod tytułem: Pamięci godni. Nie był to rok 1950, nie był to rok 1960, nie był to nawet rok 1976. Był to rok 1986!!!!

Człowiekowi, który uważał sowietów za bohaterów dla którego priorytetem była walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej (1986 rok!!! - M. W. ), który mówił o nowym ładzie społecznym i o PODSTĘPNYM OPORZE w budowaniu tego ładu przyznano tytuł HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA CHOJNICE!!

Widać Pan Ostrowski i ekipa na tyle wytrwale walczyli o fundamenty władzy ludowej, ze wreszcie wladza ta uzyskala na tyle twarde podstawy, iz w Chojnicach trwa po dziś dzień i nagradza swoich zołnierzy!

Proszę się tej sprawie przyjrzeć. Zastanowić się nad koligacjami i stosunkami Pana Ostrowskiego ze starą wierchuszką partyjną (PZPR) w Chojnicach i postawić sobie pytanie komu Ostrowski zawdzięcza tytuł honorowego obywatela Chojnic?

Taka jest w Chojnicach rzeczywistość - nagrody zamiast kar, kary zamiast nagród. Wszystko wbrew logicie i zdrowemu rozsądkowi. Nie mówiąc o interesie narodowym czy racji stanu państwa.


Obok takich osób jak Jan Paweł II - który z komunizmem walczył, honorowym obywatelem jest ten który ten komunizm jeszcze u schyłku lat 80 propagował. Zabawne i smutne jednocześnie.

czwartek, 28 października 2010

Chojnicki teatr polityczny

Chojnickie Studio Rapsodyczne ma swojego szefa, twórcę, rezysera. Człowieka uważającego siebie - co wynika z jego wypowiedzi i działań za artystę. Stąd też moje pytanie, czy artysta ponosi czy też nie ponosi odpowiedzialność za swe publiczne wypowiedzi?

Kilka miesięcy temu wzrosło mi ciśnienie - jak to się potocznie mawia, kiedy dowiedziałem się z jednego z medium - chojnice24.pl, że Pan Grzegorz Szlanga ma zamiar kandydować do jednej z rad. Skąd moje zbulwersowanie? Otóż Pan Szlanga jest człowiekiem otrzymującym wypłatę z publicznych pieniędzy i za te pieniądze ma możliwość organizowania wokół siebie ludzi młodych, a jednocześnie starcza mu na chleb. Czy promocja swojej osoby za publiczne pieniądze po to, aby jeszcze więcej tych publicznych pieniędzy otrzymywać jest ok? Czy Panu Szlandze nie wystarczą deski ChDK, że ma już zamiar robić teatr z posiedzeń jednej z rad? Takie pojawiały się pytania w mojej głowie, kiedy czytałem chojnice24.pl. Nagle kolejnego dnia okazało się, że Pan Szlanga nie będzie kandydował i był to tylko "żart"!

Jak się okazuje nie dokońca, bo żart stał się rzeczywistością. Pan Szlanga startuje z list Razem dla Powiatu do rady powiatu chojnickiego. Pytam się jaki jest cel Pana Szlangi - teatr czy władza?


Więc sympatia widzów do Pana Szlangi, do Jego aktorów ma teraz zostać zmaterializowana w postaci głosów wyborczych. Tym samym dochodzi nie tylko do promocji Pana Szlangi za publiczne pieniądze, ale i do zawiązania tej sympatii widza teatrów Szlangi z KWW Arseniusza Finstera.

Wydaje mi się, że zdradził i upolitycznił swego widza. Co więcej sam jako osoba młoda stał się po prostu narzędziem w rękach polityków. Kiedyś nie przeskadzało mi to, Pan Grzegorz za publiczne pieniądze realizuje i swoje hobby i siebie prowadząc Studio. Ot tak szcześliwy człowiek myślałem. Troszkę jak "święta krowa" chojnickiego światka. Ale tak to jest z artystami. Dziś wiem, ze przeszkadza mi to. Pana Szlangę namawiam do działalności na własny rachunek, jeśli chce polityki powinien nauczyc się tez samodzielności i zrezygnować z publicznej pensji i wsparcia ChDK i Ratusza.

Moje osobiste wrazenie z poznania Pan Szlangi równiez nie jest pozytywn. Pan Szlanga w dniu 14 lutego 2010 śmiał zaatakować werbalnie jednego z aktorów przedstawienia pzygotowanego przez Stowarzyszenie Arcana Historii - tuż przed samym spektaklem wparował za kurtynę i w sposób agresywny krzyczał, że nie mamy pojęcia o tym czym jest wolność i sprawiedliwość.

Nie chadzam na premiery Jego teatru w ChDK. Dlaczego? Jednoznacznie odpowiedzieć nigdy nie potrafiłem. Dziś mam odpowiedź, a to dzięki KWW Arseniusza Finstera (właściwie Razem dla Powiatu) - dziękuję!

To nie jest studio rapsodyczne - to studio polityczne (nie tylko bawi, budzi do refleksji, ale tez po prostu buduje poparcie społeczne dla TEJ władzy). To nie jest wpis ad personam. Nie chcę atakować samego Grzegorza Szlangi, ale uważam, że padł ofiarą mechanizmu władzy w Chojnicach, a szkoda. Chyba, ze się mylę i od początku jest to działanie celowe ukierunkowane na zdobycie części władzy.

środa, 27 października 2010

Fuhrmann debatuje

Fundacja Inicjatyw Obywatelskich im. Marcina Fuhrmanna organizuje cykl debat z kandydatami na radnych miejskich i z tymi, którzy chcieliby urząd burmistrza sprawować.

W dniu wczorajszym (26.10) byłem widzem na jednej z takich debat. Tematem debaty były zagadnienia budżetowe. Byli przedstawiciele czterech komitetów, nie było piątego do kompletu. Projekt Samorządność nie wystawił swego reprezentanta. Pozostaje nad faktem tym ubolewać. Chyba, że się takie zmiany szykują, że już budżet nie będzie w ogóle potrzebny.

Uderza brak frekwencji. Na sali może 5 osób nie związanych z Fundacją. W tym Michał Januszewski, Radek Sawicki i moja osoba. Szkoda, że Państwo Obywatele nie chcecie skorzystać z przyjemności "posiadania na widelcu" tych, którzy za chwilę na powrót zamkną się w ratuszu.

Co do samej debaty i kandydatów. Niestety mizeria. Zacznę od PiS - reprezentowany był przez Bartka Blumę (lub dwa m, przepraszam jeśli źle zapisuję proszę zwrócić mi uwagę). Jedyny człowiek, który starał się w ogóle wyartykułować swoje stanowisko. Szkoda, że korzystał z kartek, notatek...Kandydat z jedynki, bankowiec, politolog powinien mieć kwestie samorządności, prawa o funkcjonowaniu samorządu dosłownie obtrzaskane. Ale i tak brava za odwagę i wysiłek. Za postawę.

Pani reprezentującej PO nazwiska nie zapamiętałe (moze to i lepiej). Dowiedziałem się jedynie, że jest magistrem prawa i księgową. Później było już mniej imponująco, Pani ta stwierdziała w swej pierwszej odpowiedzi na zadane pytanie, iż jest tylko wydelegowana i ona nie bardzo zna się na budżecie. W kolejnych wypowiedziach nie było lepiej. Ugłaskane frazesy, brak wiedzy i pełna kompromitacja.

Pan z SLD, magister fizyki jeśli dobrze zapamiętałem. Pan Arkadiusz Czepek. Uderzał jego serwilizm wobec burmistrza Finstera i jego reprezentanta na tej debacie czyli Pana Rogenbuka. Doszło do tego, że kiedy z sali zadawałęm pytanie Panu Rogenbukowi, to odzywał się najpierw Pan Czepek. Po chwili nie byłem pewien z jakiego klubu przyszedł. W kwestiach gospodarczych takie rzeczy opowiadał, że Napieralski z pewnością nie byłby szczęśliwy z jego postawy. Socjalista o gospodarczo neoliberalnym nastawieniu. Ciekawa mieszanka.

Pan Rogenbuk. Nie spodziewałem się, że ten przesympatyczny człowiek, umiejący się śmiać z sytuacji i dokładnie rozumiejący kontekst pytań, będzie jednak na tak twardej pozycji obrony działań burmistrza. Dosłownie żołnierz Finstera. W każdym razie od Pana Rogenbuka dowiedziałem się, że Miasto nie dopłaciło do spółki Park Wodny więcej aniżeli 1,5 mln zł na przestrzeni jego funkcjonowania (co pozostaje dla mnie niewiarygodne). Poza tym, Pan Rogenbuk wyraził opinie, że Park Wodny z chęcią by sprzedał, ale nie miałby kto kupić. Jako przewodniczący Komisji Budżetwej z czystym sercem pozbyłby się go. Podobnie zresztą jak MZK. W finale swej wypowiedzi przyznał nam ( na pytanie zadane przez Michała Januszewskiego o racjonalność wydatkownia środków), że w przypadku baszty Jutrzenki tej racjonalności w wydatkowaniu nie ma. Dobrze wiedzieć, że szef Komisji Budżetowej przyznaje, iż miasto wydaje pieniądze w sposób nieracjonalny.

Dziś jest debata z Panem Andrzejem Dolnym z PiS. Andrzej Dolny jest kandydatem PiS na burmistrza Chojnic. Godz. 18.30 , Szkoła Muzyczna, Chojnice. LUDZIE PRZYJDŹCIE :-) Takie okazje raz na 4 lata!!

wtorek, 26 października 2010

Chojnickie Archiwum X

W Chojnicach jest wiele niewyjaśnionych i zawiłych spraw. Wszystkim nam wiadomo, że dzieje się wiele złego, ale nikt nie ma odwagi o tym mówić. Wprost nikt tego nie powie (zbyt wielu dziennikarzy straciło pracę).

Przedstawię więc te sprawy w punktach, aby łatwiej było sobie je utrwalić i po prostu dopytywać o ich wyjaśnienie (kolejność nie odpowiada ważności):

1. "Rajd Guzelaka" - dawno temu ten Pan pędził co sił pędził z nim i Pan Finster. Była kontrola Policyjna co było dalej...NIC.

2. "Pierwszy projekt Parku Wodnego" - był inny projekt, aniżeli ten który został zaprezentowany i wdrożony, pierwszy też kosztował wielkie i pieniądze i trafił do kosza?I co?...NIC

3. "Student Skaja" - w dwa lata skończył studia zaoczne na kierunku administracja na PWSH "Pomerania" będąc studentem z Indywidualnym Tokiem Studiów (czasami inna nazwa niż ITS). PODOBNO średnia 5,0. Inni chodzą na zajęcia, płacą też pracują i co?...NIC

4. "Poseł Stanke" - poróżnił całą chojnicką prawicę dziś poseł PiS. Ludzi się skarżą, biadolą, ale nic z nim nie robią no może listy do PiS piszą. Człowiek, który z ideami PiS nie ma nic wspólnego pożarty przez własną ambicję. Mam coraz więcej kolegów, którzy po prostu od niego uciekli. PiS-owiec, a reklamował się z Finsterem. I co? ...NIC

5. "Kwestia Romów" - w wyniku braku jakiejkolwiek polityki, programu budowania wzajemnego rozumienia kultur zmarł człowiek, a nadal żyją stereotypy. Panowie pojechali do telewizji, bo mieli ciśnienie na szkło i do co dalej?....NIC

6. "Burmistrz Finster" - to na kolejnego posta, bo naprawdę potrzeba nieco czasu na wypis dokonań. Tutaj powiem, że najśmieszniejsze było to, że nie mając praw do lokomotywy stojącej na chojnickiej stacji (Ty-2 1387) pozwolił się na niej fotografować i przyzwolił na rozpowszechnianie nieprawdy o tym w czyim jest ona posiadaniu. Pisano, że miasta Chojnice - guzik prawda jest i wtedy była na podstawie umów z PKP Cargo w posiadaniu Stowarzyszenia Arcana Historii. Finsterowi należy się mandat za chodzenie po torarch bez zezwolenia administratora i za wejście na teren prywatny administrowany przez SAH. Naprawdę wiele mozna by napisać. I co?...NIC

7. "Czerwoni książęta" - w skład ścisłego sztabu Finstera wchodzą dawni prominenci chojnickich struktur PZPR formacji zbrodniczej odpowiedzialnej za śmierć takich ludzi jak Pyjas, ks. Popiełuszko. I co? ... NIC

8. "Rozwój po chojnicku" - tyle się o nim trąbi. Tylko, że Finster zapomniał powiedzieć, że za PZPR też budowano i drogi i domy i chodniki. I to więcej aniżeli on buduje z Unią. Teraz pytanie dlaczego obalono PRL i odsunięto PZPR od władzy skoro było tak dobrze? Bo to byli zbrodniarze Panie Finster. Pan działasz tak jak działali komuniści betonem chcesz Pan zalać nam uszy i oczy.Przy tym nakładając na nas nowe podatki. I co? ...NIC (Finster ma ponad 80% poparcia).

9. "Szpital - szkoła" - budynek po dawnym szpitalu sprzedany spółce Pana Lamczyka. Stoi opuszczony, bo po remoncie "Pomerania" nie miała czym zapłacić. Wiele zawiłości prawnych i co ? Burmistrz jest odpowiedzialny za transakcję sprzedaży tego budynku Panu Lamczykowi, mógł pełnić funkcję publiczną, a jest pustostanem. I co? ...NIC

10. "O jeden szalet za daleko" - kibel przy chojniczance, jedno miesjce jeden złoty. Więcej miejsc ni ma.. Jego koszt ponad 350 tyś. zł. Do dziś nam chojniczanom nie wiadmo jaki jest koszt jego utrzymania w rozbiciu na kazdy miesiąc. Dobrze, że są ubikacje na MKS bo tak babci musiałyby siusiać na parkingu.

11. "Odciski paluszka" - prezes Paluch zbierał odciski swoich pracowników. I co?...NIC

Będę pisał dziesiątkami (tym razem 11), bo to czas i nerwy. Niemniej apeluję do tych którzy czytają tego bloga i w jakiejś mierze są w stanie zgodzić się ze mną, że to co się tutaj dzieje to jest paranoja - zorganizujmy się ponad podziałami politycznymi! Póki jest jeszcze możliwość żeby walczyć o minimum sprawiedliwości w tym mieście.

poniedziałek, 25 października 2010

Listy kandydatów do Rady Miasta Chojnice - Projekt Samorządność

Okręg nr 1

1. Januszewski Zdzisław Józef
2. Haliżak Krzysztof Stanisław
3. Modrzejewski Zdzisław Stanisław
4. Łącka Mirosława Teresa
5. Niciejewski Roman Kazimierz
6. Pastwa Antoni Marek
7. Dziennik Grzegorz Jacek
8. Kulas Jan
9. Cybiński Piotr Zbigniew
10. Malinowski Andrzej
11. Potulska Marta Helena

Okręg nr 2

1. Mielke Andrzej Kazimierz
2. Wenta Marcin Piotr
3. Ciżmowska Mirena Maria
4. Brunka Anna Maria
5. Miernik Alicja Maria
6. Guentzel Celina Agnieszka
7. Szewa Bożena
8. Maros Stanisław
9. Miszewska Jolanta Marzena
10. Kwiatkowski Sebastian
11. Plata Janusz
12. Stencel Wiesława Władysława

Okręg nr 3

1. Reszkowski Leon Zbigniew
2. Grodziski Artur Maciej
3. Pawlicki Piotr Jerzy
4. Koperski Marek Franciszek
5. Drewek Kazimierz
6. Paczkowska Elżbieta Urszula
7. Zientkowski Przemysław Andrzej
8. Domachowski Edgar
9. Jagoda Jacek
10. Ryl Łukasz

Posłuchaj Artura i ... głosuj!


Mój kolega Artur Grodziski prowadzi własną stronę internetową pod adresem http://www.arturgrodziski.pl/ . Co na stronie?


Artur jest kandydatem Projektu Samorządność do Rady Miasta w Chojnicach. Ze strony możemy sie dowiedzieć jakimi wartościami będzie się kierował pracując na rzecz chojniczan jako radny miejski.


Mnie osobiście przekonały słowa jakie Artur wypowiada w klipie na swojej stronie. Mam na myśli jego uwagę o tym, że należy dać szansę dorastać kolejnym pokoleniom w przyjaznym i rozwiniętym mieście - otwartym na świat.


Raz jeszcze polecam uwadze stronę Artura - http://www.arturgrodziski.pl/


Artur startuje z okręgu wyborczego nr 3 (prawie cała południowa część miasta). Pozycja na liście nr 2. Lista Projekt Samorządność.


Uwierz w Zmiany - głosuj na Artura!

sobota, 23 października 2010

Chwilowo Finster górą

Stowarzyszenie Arcana Historii dzięki uprzejmości wolontariusza wykonało sondę przedwyborczą.





Sondę prowadziliśmy od 18 października do 22 października tego roku na ulicach miasta Chojnice w godz. 8.00 - 18.00. Pytaliśmy przechodniów o ich sympatie co do kandydatów na burmistrza miasta Chojnice. Sonda jak i sam formularz ankiety były absolutnie anonimowe, a przepytywaliśmy osoby przypadkowe. Łącznie przepytaliśmy 100 osób uprawnionych do głosowania. Wyniki sondy prezentuje wykres. Sympatie wyborców w ostatnim tygodniu plasowały się w sposób następujący (w procentach):





Andrzej Dolny - 1%




Arseniusz Finster - 82%




Marcin Wenta - 13%




Żaden - 4%




W taki sposób wyglądał formularz naszej ankiety, którą wypełniał ankieter po uzyskaniu odpowiedzi od respondenta (prezentuję kartę z wyrażonym poparciem dla Marcina Wenty):

Naszej ankiety nie będę omawiał. Komentarze pozostawiam odwiedzającym mojego bloga. Sami Państo widzicie jak ma się rzeczywistość do Internetu - gdzie przypomnę Wenta wygrał dwie sondy na chojnice.com i na chojnice24.pl. Z wyniku szczęśliwy nie jestem, tyle z mojego osobistego komentarza.

Gdyby ktoś z Państwa chciał zobaczyć te ankiety, przeliczyć je, etc. Jest taka mozliwość w kazdą środę w budynku Wszechnicy Chojnickiej, pokój 210. Zapraszam w imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii.

P.S. Wyniki sond będę prezentował co tydzień aż do dnia ciszy wyborczej. Co tydzień sondujemy 100 osób na ulicach miasta.

KWW Projekt Samorządność

Z nieoficjalnych wieści jest mi wiadomo, że KWW Projekt Samorządność zarejestrował swoich kandydatów do Rady Gminy Chojnice, Rady Miasta Chojnice i do Rady Powiatu Chojnickiego. Termin rejestracji kandydatów na burmistrzów i wojtów upływa 27 października. Do tego czasu wiele może się zdarzyć ;-). Kto pamięta sprawę Redzimskiego ten wie, że nie ma w Chojniach rzeczy niemożliwych.

Członkom KWW Projekt Samorządność gratuluję zarejestrowania list kandydatów. Życzę z tej okazji przekonania wyborców do swoich racji i jak najlepszego wyniku w najbliższych wyborach.

Uwierz w Zmiany!