środa, 7 września 2011
Protest w sprawie prywatyzacji przedszkola nr 9
Zapraszamy na protest przeciwko prywatyzacji przedszkola samorządowego nr 9.
Wkrótce podamy całościowy harmonogram protestu.
SOBOTA godzina 12.00 Stary Rynek Chojnice!
PODAJEMY HARMONOGRAM PROTESTU:
Ramowy harmonogram protestu przeciwko prywatyzacji przedszkola samorządowego nr 9 w Chojnicach, zaplanowanego na sobotę, na godzinę 12:00, na chojnickim Starym Rynku:
12:00 - oficjalne rozpoczęcie protestu przez przewodniczącego zgromadzenia - Radosława Sawickiego ze Stowarzyszenia "Wspólna Ziemia"; przedstawienie głównych przyczyn i celów protestu;
12:15 - głos zabierze Jacek Studziński, były radny chojnickiej Rady Miejskiej, który powie o polityce Ratusza dotyczącej funkcjonowania chojnickiego żłobka;
12:25 - głos zabierze Michał Januszewski ze Stowarzyszenia Arcana Historii, który powie o odpowiedzialności społecznej za edukację małych dzieci;
12:35 - głos zabierze Marcin Wałdoch ze Stowarzyszenia Arcana Historii, który poruszy kwestię cedowania odpowiedzialności za funkcjonowanie chojnickich przedszkoli na sąsiednie samorządy;
12:45 - głos zabierze Magdalena Chustecka z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza, która opowie o tendencji do przerzucania przez samorządy na rodziców kosztów wychowania przedszkolnego dzieci.
12:55 - głos ponownie zabierze Radosław Sawicki, który podsumuje zgromadzenie i zakończy je.
Podczas zgromadzenia nie przewiduje się skandowania haseł. Głos zabiorą tylko mówcy wskazani i zaakceptowani przez komitet organizacyjny protestu.
Z poważaniem - Radosław Sawicki
przewodniczący planowanego zgromadzenia
wtorek, 6 września 2011
Projekt Chojnicka Samorządność
Mam przyjemność zaprosić Pańśtwa na bloga nowej organizacji - Stowarzyszenia Chojnicka Samorządność, oto link: http://blog-pchs.blogspot.com/ .
Chętnych do współpracy serdecznie zapraszam. Cele i całość regulaminu na blogu i w mediach lokalnych.
Jestem jednym z członków założycieli i bardzo cieszę się z powstania tego podmiotu. Pierwsza akcja to prawybory, ale zapewniam, że zapewnimy w Chojnicach "niezły przeciąg" idei i pomysłów na rozwój samorządności. Idea jedna - społeczeństwo otwarte - poza ideologią i grupami interesu, za to zasobne i pełne ludzi energicznych i wierzących, że przyszłość stoi przed nimi otwarta :).
Liczę na to, że będzie to poza partyjna platforma, która oprócz monitoringu działań władzy, proponowania alternatyw na rozwój Chojnic, da też szansę ludziom młodym i uprawomocni ich ambicje samorządowe na lokalnej scenie. Istniejące dotąd podmioty nie dawały ku temu możliwości, wszystkie są zdominowane przez ludzi będących w polityce od dziesiątek lat, lub kilkunastu, ewentualnie ludzi wielkich partii jak PO. Czas na prawdziwą samorządność dopiero nadchodzi, to ludzie lat 80' i 90' będą wkrótce trzonem nowych dróg rozwoju.
Dla mnie osoboście jest powstanie PCHS jest też pewną ulgą, bowiem mogę działania stricte polityczne przenieść na tę platformę i w ramach niej je podejmować, poza Stowarzyszeniem Arcana Historii, które z konieczności wynikających z danej sytuacji musiało zabierać głos w sprawach lokalnej polityki. Teraz SAH, będzie "wycofane", a jego prace skupią się już tylko wokół spraw stricte naukowych związanych z historią i naukami społecznymi, filozofią.
Reasumując dobrze się stało, że mamy PCHS. Gratuluję też pierwszemu przewodniczącemu - Michałowi Januszewskiemu!
Chętnych do współpracy serdecznie zapraszam. Cele i całość regulaminu na blogu i w mediach lokalnych.
Jestem jednym z członków założycieli i bardzo cieszę się z powstania tego podmiotu. Pierwsza akcja to prawybory, ale zapewniam, że zapewnimy w Chojnicach "niezły przeciąg" idei i pomysłów na rozwój samorządności. Idea jedna - społeczeństwo otwarte - poza ideologią i grupami interesu, za to zasobne i pełne ludzi energicznych i wierzących, że przyszłość stoi przed nimi otwarta :).
Liczę na to, że będzie to poza partyjna platforma, która oprócz monitoringu działań władzy, proponowania alternatyw na rozwój Chojnic, da też szansę ludziom młodym i uprawomocni ich ambicje samorządowe na lokalnej scenie. Istniejące dotąd podmioty nie dawały ku temu możliwości, wszystkie są zdominowane przez ludzi będących w polityce od dziesiątek lat, lub kilkunastu, ewentualnie ludzi wielkich partii jak PO. Czas na prawdziwą samorządność dopiero nadchodzi, to ludzie lat 80' i 90' będą wkrótce trzonem nowych dróg rozwoju.
Dla mnie osoboście jest powstanie PCHS jest też pewną ulgą, bowiem mogę działania stricte polityczne przenieść na tę platformę i w ramach niej je podejmować, poza Stowarzyszeniem Arcana Historii, które z konieczności wynikających z danej sytuacji musiało zabierać głos w sprawach lokalnej polityki. Teraz SAH, będzie "wycofane", a jego prace skupią się już tylko wokół spraw stricte naukowych związanych z historią i naukami społecznymi, filozofią.
Reasumując dobrze się stało, że mamy PCHS. Gratuluję też pierwszemu przewodniczącemu - Michałowi Januszewskiemu!
poniedziałek, 5 września 2011
Japońskie IP - ślady chojnickiej polityki dezinformacji
Dawno nie pisałem na blogu, więc zacznę od tego, że opowiem Wam niesamowitą historię...
20 czerwca dostałem korespondencję z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach. Było to zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia w sprawie znieważania mojej osoby na portalu chojnice24.pl.
Znieważenia dokonano dnia 18 maja 2011 roku.
Czekałem na bieg zdarzeń.
Podstawą wszczęcia dochodzenia według pisma z prokuratury były wpisy pod moim adresem zamieszczane w komentarzach na stronie http://www.chojnice24.pl/ określające mnie jako "głupiego", "prymitywnego", "wyglądającego jak jełop", "imbecyla", "kupę gówna".
O ile zdaję sobie sprawę z ludzkiej złośliwości, którą czasami sam odczuwam i objawiam, bo chyba nikt od tego uczucia nie jest wolnym, o tyle niezrozumiałym są dla mnie takie wpisy, które odbiegają już od jakiejkolwiek społecznie akceptowalnej krytyki. Myślałem, że to jakiś małolat, względnie osoba niezrównoważona, a może po prostu ktoś komu moja działalność zachodzi w jakimś sensie "za skórę".
Jak się zdziwiłem kiedy dostałem pismo z Prokuratury Rejonowej z Chojnic, informujące mnie, że dochodzenie zostało umorzone, bo...osoba, która logowała się na portalach robiła to z komputerów dziłalających w sieci na serwerach Proxy...ślad prowadził do Stanów Zjednoczonych...Stąd też prokuratura odstąpiła od dochodzenia z powdu niemożności odnalezienia autora wpisów, jak i właściciela komputerów z których wpisów dokonano...czyli pełna prawnie usankcjonowana bezkarność!
W piśmie z prokuratury uzyskałem IP z którego dokonywano wpisów. Pofatygowałem się o weryfikacje informacji podanych mi przez prokuraturę i okzało się, że...autor wpisów z podanym IP jest lokalizowany w Japonii...W procesie weryfikacji danych posłużyłem się ogólnie dostępnymi w sieci narzędziami. Powstaje więc pytanie - O CO TUTAJ CHODZI?
Czytelnikowi nie chcę wypłakiwać się w rękaw, a jedynie zaznaczyć, ze skala dezinformacji w Chojnicach może być dużo lepiej zorganizowana i zakamuflowana (i celowa), aniżeli mogłoby to wyglądać na pierwszy rzut oka. Czemu to służy? Według mnie zwyczajenie dyskredytacji pewnych osób, oraz grup społecznych, utrzymaniu władzy.
Źle się stało, że prokuratura nie znalazła sprawcy, bo już dwa tygodnie temu na nowo pojawiły się wpisy na chojnice24.pl oto jeden z przkładów:
~oscar
waldoch ty roboty w chojnicach nie znajdziesz ! za duzo chlastasz dziobem gdybys jeszcze prawde mowil to ok ale wy z janikiem to jak kundle ujadacie
waldoch gowno jadles cle zycie gowno wiesz ty zadumana swinio
25 Sierpnia 2011, godzina 01:23
Sprawy do prokuratury nie zgłosiłem na razie, bo zastanawiam się w ogóle nad sensownością takiego działania. Jak tutaj wierzyc w praworządność?Jakimi metodami jeszcze posłużą się Ci, którzy nienawidzą innych za poglądy?
20 czerwca dostałem korespondencję z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach. Było to zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia w sprawie znieważania mojej osoby na portalu chojnice24.pl.
Znieważenia dokonano dnia 18 maja 2011 roku.
Czekałem na bieg zdarzeń.
Podstawą wszczęcia dochodzenia według pisma z prokuratury były wpisy pod moim adresem zamieszczane w komentarzach na stronie http://www.chojnice24.pl/ określające mnie jako "głupiego", "prymitywnego", "wyglądającego jak jełop", "imbecyla", "kupę gówna".
O ile zdaję sobie sprawę z ludzkiej złośliwości, którą czasami sam odczuwam i objawiam, bo chyba nikt od tego uczucia nie jest wolnym, o tyle niezrozumiałym są dla mnie takie wpisy, które odbiegają już od jakiejkolwiek społecznie akceptowalnej krytyki. Myślałem, że to jakiś małolat, względnie osoba niezrównoważona, a może po prostu ktoś komu moja działalność zachodzi w jakimś sensie "za skórę".
Jak się zdziwiłem kiedy dostałem pismo z Prokuratury Rejonowej z Chojnic, informujące mnie, że dochodzenie zostało umorzone, bo...osoba, która logowała się na portalach robiła to z komputerów dziłalających w sieci na serwerach Proxy...ślad prowadził do Stanów Zjednoczonych...Stąd też prokuratura odstąpiła od dochodzenia z powdu niemożności odnalezienia autora wpisów, jak i właściciela komputerów z których wpisów dokonano...czyli pełna prawnie usankcjonowana bezkarność!
W piśmie z prokuratury uzyskałem IP z którego dokonywano wpisów. Pofatygowałem się o weryfikacje informacji podanych mi przez prokuraturę i okzało się, że...autor wpisów z podanym IP jest lokalizowany w Japonii...W procesie weryfikacji danych posłużyłem się ogólnie dostępnymi w sieci narzędziami. Powstaje więc pytanie - O CO TUTAJ CHODZI?
Czytelnikowi nie chcę wypłakiwać się w rękaw, a jedynie zaznaczyć, ze skala dezinformacji w Chojnicach może być dużo lepiej zorganizowana i zakamuflowana (i celowa), aniżeli mogłoby to wyglądać na pierwszy rzut oka. Czemu to służy? Według mnie zwyczajenie dyskredytacji pewnych osób, oraz grup społecznych, utrzymaniu władzy.
Źle się stało, że prokuratura nie znalazła sprawcy, bo już dwa tygodnie temu na nowo pojawiły się wpisy na chojnice24.pl oto jeden z przkładów:
~oscar
waldoch ty roboty w chojnicach nie znajdziesz ! za duzo chlastasz dziobem gdybys jeszcze prawde mowil to ok ale wy z janikiem to jak kundle ujadacie
waldoch gowno jadles cle zycie gowno wiesz ty zadumana swinio
25 Sierpnia 2011, godzina 01:23
Sprawy do prokuratury nie zgłosiłem na razie, bo zastanawiam się w ogóle nad sensownością takiego działania. Jak tutaj wierzyc w praworządność?Jakimi metodami jeszcze posłużą się Ci, którzy nienawidzą innych za poglądy?
piątek, 19 sierpnia 2011
Wyznania dziennikarza...
Pod tym linkiem mozna poznać fakty dotyczące relacji burmistrz Finster - chojniccy dziennikarze:
http://obserwatorzchojnic.blogspot.com/2011/08/prasowe-operatywki-u-burmistrza.html
Warto przeczytać i przetrzeć oczy!
http://obserwatorzchojnic.blogspot.com/2011/08/prasowe-operatywki-u-burmistrza.html
Warto przeczytać i przetrzeć oczy!
środa, 17 sierpnia 2011
Żądanie sprostowania wypowiedzi od burmistrza Chojnic
Dziś po raz kolejny zostałem szkalowany przez burmistrza miasta Chojnice podczas sesji Rady Miejskiej.
W końcowej części obrad, Pan Finster skupił się na mojej osobie i stwierdził, że nazwałem Go publicznie "sowieckim aparatczykiem". W tej sprawie będę żądał od Pana Finstera sprostowania, ponieważ takie oskarżenia godzą w moje dobre imię, ale przede wszystkim we wspaniałe inicjatywy, które podejmuję wspólnie z przyjaciółmi ze Stowarzyszenia Arcana Historii i innych organizacji.
Taka praktyka, jaką w swych publicznych wypowiedziach prezentuje Pan Finster ma swą nazwę w naukach społecznych i jest nią określenie "dyskursywne wykluczenie". Być może Pan Finster stosuje takie wybiegi leksykalne nieświadomie, ale musi być świadom konsekwencji jakie wiążą się z nieprawdą głoszoną przez osobę publiczną. Nie mam tutaj na myśli konsekwencji prawnych, bo daleki jestem od pożytkowania cennego czasu na batalie personalne. Raczej wskazuję na społeczny koszt takich wypowiedzi. Kto podejmie się działalności społecznej, realizacji swych pasji, niesienia pomocy innym, jeśli zorientuje się z jak wielkim zagrożeniem w sferze publicznej może wiążać się jego działalność?
Jestem prezesem organizacji pozarządowej, w czasie mojej pracy społecznej zaufało mi setki osób i dziesiątki członków naszej organizacji, liczne instytucje publiczne. Czerpię satysfakcję z pracy społecznej i jestem wdzięczny tym, którzy ze mną współpracują, ale niestety te kilka słów nieprawdy po raz kolejny uderzjących w moją osobę powoduje, że muszę publicznie wyznać, iż w Chojnicach nie ma atmosfery sprzyjąjącej działalności społecznej. Nie ma jej przez reakcje władzy na uzasadnioną krytykę (vide: sprawa Galerii Jutrzenki, Cmentarz Radziecki).
Rozwinięte społeczeństwa szczycą się wolnością wypowiedzi i stowarzyszania się, swobodą wyrażania opinii. Alarmująca jest sytuacja w której za działalność społeczną i wyrażanie poglądów można być szkalowanym przez "pierwszego obywatela" miasta Chojnice, tylko dlatego, że Ten chyba ponad dobro społeczne ceni wojny personalne wynikłe z różnych światopoglądów i formacji intelektualnych, czego przykłady wykraczają daleko poza konflikt ze mną. Pan Finster tworzy sobie niedobrą markę w mieście poprzez atakowanie ludzi i etykietowanie ich niezgrabnymi eufemizmami,a atakuje ludzi, którzy realnie działają i naświetlają tematy problemowe z życia lokalnej społeczności.
Pomimo słów i ostrzeżeń jakie padły podczas protestu pod Basztą Jutrzenki, protestu jaki przeprowadziłem wraz z Radosławem Sawickim i członkami organizacji pozarządowych, z przykrością stwierdzam, że Pan Finster kontynuuje politykę społecznego ostracyzmu.
Żądam od Pana Finstera publicznego sprostowania słów wypowiedzianych na dzisiejszej sesji o tym jakobym nazwał Go "sowieckim aparatczykiem". Z pełną odpowiedzialnością i świadomością wyrażanych słów piszę,że słowa Pana Finstera są niezgodne z prawdą. Nigdy takich słów wobec burmistrza A. Finstera nie użyłem i jestem od tego daleki nawet biorąc pod wzgląd niechęć wobec hołubienia przez Pana Finstera pomnika Sowietów. Żądam też wskazania przesłanek jakie miałyby uprawniać Pana Finstera do publicznego szkalowania mojej osoby.
Jednocześnie ze swej strony deklaruję chęć pojednania w momencie w którym Pan Finster zacznie respektować praktyki władzy, które byłyby zgodne z ideami społeczeństwa otwartego, wiąże się to też z formami ekspresji publicznej swych negatywnych uczuć i rozmowie, bardzo negatywnej, o osobach nieobecnych w miejscach tak znaczących dla opinii publicznej i przekazu medialnego jak Sala Obrad. Warto zaznaczyć,że nikt się Pana Finstera nie zapytywał był o moją osobę i Jego do mnie stosunek.
Społeczność jest zmęczona prywatnymi wojenkami burmistrza! Sygnałów takie stanu rzeczy jest aż nadto!
Konkludując, żądam sprostowania.
W końcowej części obrad, Pan Finster skupił się na mojej osobie i stwierdził, że nazwałem Go publicznie "sowieckim aparatczykiem". W tej sprawie będę żądał od Pana Finstera sprostowania, ponieważ takie oskarżenia godzą w moje dobre imię, ale przede wszystkim we wspaniałe inicjatywy, które podejmuję wspólnie z przyjaciółmi ze Stowarzyszenia Arcana Historii i innych organizacji.
Taka praktyka, jaką w swych publicznych wypowiedziach prezentuje Pan Finster ma swą nazwę w naukach społecznych i jest nią określenie "dyskursywne wykluczenie". Być może Pan Finster stosuje takie wybiegi leksykalne nieświadomie, ale musi być świadom konsekwencji jakie wiążą się z nieprawdą głoszoną przez osobę publiczną. Nie mam tutaj na myśli konsekwencji prawnych, bo daleki jestem od pożytkowania cennego czasu na batalie personalne. Raczej wskazuję na społeczny koszt takich wypowiedzi. Kto podejmie się działalności społecznej, realizacji swych pasji, niesienia pomocy innym, jeśli zorientuje się z jak wielkim zagrożeniem w sferze publicznej może wiążać się jego działalność?
Jestem prezesem organizacji pozarządowej, w czasie mojej pracy społecznej zaufało mi setki osób i dziesiątki członków naszej organizacji, liczne instytucje publiczne. Czerpię satysfakcję z pracy społecznej i jestem wdzięczny tym, którzy ze mną współpracują, ale niestety te kilka słów nieprawdy po raz kolejny uderzjących w moją osobę powoduje, że muszę publicznie wyznać, iż w Chojnicach nie ma atmosfery sprzyjąjącej działalności społecznej. Nie ma jej przez reakcje władzy na uzasadnioną krytykę (vide: sprawa Galerii Jutrzenki, Cmentarz Radziecki).
Rozwinięte społeczeństwa szczycą się wolnością wypowiedzi i stowarzyszania się, swobodą wyrażania opinii. Alarmująca jest sytuacja w której za działalność społeczną i wyrażanie poglądów można być szkalowanym przez "pierwszego obywatela" miasta Chojnice, tylko dlatego, że Ten chyba ponad dobro społeczne ceni wojny personalne wynikłe z różnych światopoglądów i formacji intelektualnych, czego przykłady wykraczają daleko poza konflikt ze mną. Pan Finster tworzy sobie niedobrą markę w mieście poprzez atakowanie ludzi i etykietowanie ich niezgrabnymi eufemizmami,a atakuje ludzi, którzy realnie działają i naświetlają tematy problemowe z życia lokalnej społeczności.
Pomimo słów i ostrzeżeń jakie padły podczas protestu pod Basztą Jutrzenki, protestu jaki przeprowadziłem wraz z Radosławem Sawickim i członkami organizacji pozarządowych, z przykrością stwierdzam, że Pan Finster kontynuuje politykę społecznego ostracyzmu.
Żądam od Pana Finstera publicznego sprostowania słów wypowiedzianych na dzisiejszej sesji o tym jakobym nazwał Go "sowieckim aparatczykiem". Z pełną odpowiedzialnością i świadomością wyrażanych słów piszę,że słowa Pana Finstera są niezgodne z prawdą. Nigdy takich słów wobec burmistrza A. Finstera nie użyłem i jestem od tego daleki nawet biorąc pod wzgląd niechęć wobec hołubienia przez Pana Finstera pomnika Sowietów. Żądam też wskazania przesłanek jakie miałyby uprawniać Pana Finstera do publicznego szkalowania mojej osoby.
Jednocześnie ze swej strony deklaruję chęć pojednania w momencie w którym Pan Finster zacznie respektować praktyki władzy, które byłyby zgodne z ideami społeczeństwa otwartego, wiąże się to też z formami ekspresji publicznej swych negatywnych uczuć i rozmowie, bardzo negatywnej, o osobach nieobecnych w miejscach tak znaczących dla opinii publicznej i przekazu medialnego jak Sala Obrad. Warto zaznaczyć,że nikt się Pana Finstera nie zapytywał był o moją osobę i Jego do mnie stosunek.
Społeczność jest zmęczona prywatnymi wojenkami burmistrza! Sygnałów takie stanu rzeczy jest aż nadto!
Konkludując, żądam sprostowania.
piątek, 29 lipca 2011
Zjazd polskiej prawicy - Wataha 2011
piątek, 22 lipca 2011
Radek o "Burmistrzu Arseniuszu Gromowładnym"
Jeśli zastanawiacie się jak działa mechanizm władzy w wykonaniu burmistrza Chojnic to serdecznie zapraszam na bloga Radka Sawickiego, który esencję tego mechanizmu wykłada dosadnie i zgrabnie zarazem:)
http://wspolnaziemia.org/?a=2&id=341&lg=pl
http://wspolnaziemia.org/?a=2&id=341&lg=pl
wtorek, 19 lipca 2011
Poseł Iwona Arent w Chojnicach
Zapraszam na spotkanie z posłanką Iwoną Arent w Chojnicach. Spotkanie będzie miało miejsce w Herbaciarni Kredenz, koło Bramy Człuchowskiej w czwartek o godz. 18.00.
Posłanka poruszy trzy tematy: 1. Kulisy śledztwa dotyczącego zabójstwa Olewnika; 2. Niemieckie roszczenia majątkowe; 3. Polska prezydencja w Unii.
Spotkanie poprowadzi znany dziennikarz "Gazety Polskiej" Pan Michał Strozyk.
wtorek, 12 lipca 2011
Finster prezydęęętem - rewolucjonistą?
Zdumiałem się wielce, czytając wydanie "Czasu Chojnic" w którym burmistrz Finster zapowiada, że będzie dążył do połącznie gminy wiejskiej Chojnice z gminą miejską Chojnice.Do tego jak wynika z tekstu liczy chyba na to, ze byłby prezydentem 57 tysięcznej "metropolii". Czwartej, jak uwaza w województwie. Tylko nie wie, ze większy jest Tczew.
Nie wiem z kim konsultował ten pomysł, ale jest on tak głupi (pomysł), że zdecydowałem się Państwu pokazać jak bardzo. Oto kilka konkretów, argumentów, ukazujących brak możliwości prawno - ustrojowych dokonania zmiany o której Pan Finster dosłownie bredzi. Nie wiem, jak można być burmistrzem od kilkunastu lat i nie mieć ZIELONEGO POJĘCIA o ustroju RP?
Pragnąc wszystkim miastowym, i wioskowym ziomkom ulżyć przed "rewoltą i anarchią", którą p. Finster Arseniusz zapowiada, wskazuję, że nie można połączyć gminy miejskiej z wiejską (nie można "wchłonąć" jak chciałby p. Finster) w omawianym przypadku, bo:
1) Ustawodawca nie przewiduje dla gmin o liczbie powyżej 20 tysięcy mieszkańców, których siedziba znajduje się w mieście (miasto powyzej 20 tysiecy mieszkańców), aby były to gminy miejsko - wiejskie. Gminy, o liczbie mieszkańców ponad 20 tysięcy i z siedzibą w mieście , są gminami miejskimi o już określonych granicach. Co prawda można dokonać zmiany granic gmin sąsiadujących, ale nie ma mowy o zmianach ustrojowych. Tym samym miasto Chojnice, jako jednostka samorządu terytorialnego nie może ot tak wchłonąć gminy wiejskiej Chojnice. Nie ma ku temu prawnych możliwości.
2) Gmina wiejska, jak i miejska, według ustawodawcy musi respektować charakter gminy, jej mieszkańców, kulutury itd. Stąd nie można o terenach leśnych, polnych powiedzieć, że są to tereny miejskie, a ludzie na nich mieszkający będą odtąd mieszkać w mieście.
3) Głupio by jakoś było, gdyby skorzystać z jednej, jedynej możliwości jaką daje ustawodawca, przynajmniej precedensowo dał. Oto, możemy założyć, że siedziba gminy wiejsko - miejskiej jaką chciałby powołać pan Finster znajdzie się na terenie wiejskim - dajmy na to w Chojniczkach, a miasto będzie w granicach tej gminy w ten sposób, ale nie będzie jej siedzibą. Odtąd będziemy jeździeć na gospodarstwo jakieś w sprawach związanych z życiem miasta. A p. Finster będzie pewnie urzędował w jakiejś zagrodzie.
Tylu politologów w Polsce, tylu w Radzie Miejskiej w Chojnicach, no i przy boku p. Finstera są politolodzy i jakoś nie wytłumaczyli inżynierowi jak funkcjonuje ustrój samorządów w Polsce, jakaś jest jego struktura, jakie jest prawo...Smutne to i zakrawające na kpinę, że człowiek, który jest burmistrzem kilkanaście lat takie dyrdymały propaguje i ludziom sieczkę z mózgu robi.
Proponuję p. Finsterowi natychmiastowe złożenie sprawowania funkcji, którą ośmieszył. Oto burmistrz miasta z prawie 800 -letnią historią, chciałby zdegradować Chojnie, tylko dlatego, że ma prywatną wojnę z wojtem gminy wiejskiej. Śmiech, wstyd i idiotyzm!
Chyba, że p. Finster miał na myśli jakiś początek rewolucji chłopsko - robotniczej, aby znieść te burżuazyjne przywileje miejskie, to jestem przeciw, a nawet za!
Jeśli ktoś mym słowom nie dowierza, po lekturze, to proponuje kontakt ze specjalistami z zakresu samorządności, prawa o samorządzie w Polsce. Jak zrozumiecie, to najpierw się wkurzycie, że macie za burmistrza takiego człowieka, a potem się zdrowo uśmiejecie z jego...
Obrazowym przykładem tej propozycji niech będzie taka oto sytuacja:
Przychodzi do mechanika kierowca auta z silnikiem benzynowym i skarży się, że ten źle chodzi i za dużo pali. Na co mechanik odpowiada - Panie zacznij Pan lać olej napędowy, mniej Pan spalisz i dalej pojedziesz :)))
ZMIANA GRANIC TAK ! REWOLUCJA USTROJOWA - NIE!
Nie wiem z kim konsultował ten pomysł, ale jest on tak głupi (pomysł), że zdecydowałem się Państwu pokazać jak bardzo. Oto kilka konkretów, argumentów, ukazujących brak możliwości prawno - ustrojowych dokonania zmiany o której Pan Finster dosłownie bredzi. Nie wiem, jak można być burmistrzem od kilkunastu lat i nie mieć ZIELONEGO POJĘCIA o ustroju RP?
Pragnąc wszystkim miastowym, i wioskowym ziomkom ulżyć przed "rewoltą i anarchią", którą p. Finster Arseniusz zapowiada, wskazuję, że nie można połączyć gminy miejskiej z wiejską (nie można "wchłonąć" jak chciałby p. Finster) w omawianym przypadku, bo:
1) Ustawodawca nie przewiduje dla gmin o liczbie powyżej 20 tysięcy mieszkańców, których siedziba znajduje się w mieście (miasto powyzej 20 tysiecy mieszkańców), aby były to gminy miejsko - wiejskie. Gminy, o liczbie mieszkańców ponad 20 tysięcy i z siedzibą w mieście , są gminami miejskimi o już określonych granicach. Co prawda można dokonać zmiany granic gmin sąsiadujących, ale nie ma mowy o zmianach ustrojowych. Tym samym miasto Chojnice, jako jednostka samorządu terytorialnego nie może ot tak wchłonąć gminy wiejskiej Chojnice. Nie ma ku temu prawnych możliwości.
2) Gmina wiejska, jak i miejska, według ustawodawcy musi respektować charakter gminy, jej mieszkańców, kulutury itd. Stąd nie można o terenach leśnych, polnych powiedzieć, że są to tereny miejskie, a ludzie na nich mieszkający będą odtąd mieszkać w mieście.
3) Głupio by jakoś było, gdyby skorzystać z jednej, jedynej możliwości jaką daje ustawodawca, przynajmniej precedensowo dał. Oto, możemy założyć, że siedziba gminy wiejsko - miejskiej jaką chciałby powołać pan Finster znajdzie się na terenie wiejskim - dajmy na to w Chojniczkach, a miasto będzie w granicach tej gminy w ten sposób, ale nie będzie jej siedzibą. Odtąd będziemy jeździeć na gospodarstwo jakieś w sprawach związanych z życiem miasta. A p. Finster będzie pewnie urzędował w jakiejś zagrodzie.
Tylu politologów w Polsce, tylu w Radzie Miejskiej w Chojnicach, no i przy boku p. Finstera są politolodzy i jakoś nie wytłumaczyli inżynierowi jak funkcjonuje ustrój samorządów w Polsce, jakaś jest jego struktura, jakie jest prawo...Smutne to i zakrawające na kpinę, że człowiek, który jest burmistrzem kilkanaście lat takie dyrdymały propaguje i ludziom sieczkę z mózgu robi.
Proponuję p. Finsterowi natychmiastowe złożenie sprawowania funkcji, którą ośmieszył. Oto burmistrz miasta z prawie 800 -letnią historią, chciałby zdegradować Chojnie, tylko dlatego, że ma prywatną wojnę z wojtem gminy wiejskiej. Śmiech, wstyd i idiotyzm!
Chyba, że p. Finster miał na myśli jakiś początek rewolucji chłopsko - robotniczej, aby znieść te burżuazyjne przywileje miejskie, to jestem przeciw, a nawet za!
Jeśli ktoś mym słowom nie dowierza, po lekturze, to proponuje kontakt ze specjalistami z zakresu samorządności, prawa o samorządzie w Polsce. Jak zrozumiecie, to najpierw się wkurzycie, że macie za burmistrza takiego człowieka, a potem się zdrowo uśmiejecie z jego...
Obrazowym przykładem tej propozycji niech będzie taka oto sytuacja:
Przychodzi do mechanika kierowca auta z silnikiem benzynowym i skarży się, że ten źle chodzi i za dużo pali. Na co mechanik odpowiada - Panie zacznij Pan lać olej napędowy, mniej Pan spalisz i dalej pojedziesz :)))
ZMIANA GRANIC TAK ! REWOLUCJA USTROJOWA - NIE!
piątek, 8 lipca 2011
Pomoc dla Polaków na Litwie
W związku z pogarszającą się sytuacją mniejszości polskiej na Litwie Stowarzyszenie Arcana Historii organizuje zbiórkę książek, komputerów nowych i używanych, pomocy dydaktycznych do nauki przedmiotów humanistycznych w języku polskim, które mieszkańcy powiatu chojnickiego, tucholskiego oraz człuchowskiego chcieliby przekazać na rzecz Polaków na Litwie. Znane są wypowiedzi polskich polityków, którzy trywializują sytuację Polaków za granicami kraju. Wiadomo nam, że w licznych miejscowościach na Litwie łamane są prawa obywatelskie i prawa mniejszości narodowych. Stąd nasz gorący apel, abyśmy wspólnie pomogli w niczym więcej jak po prostu w chęci podtrzymania nikomu nie szkodzącej przecież tożsamości narodowej wśród młodzieży będącej naszymi rodakami. Nam los naszych rodaków pozostałych poza granicami Polski w wyniku II wojny światowej nie jest obojętny. Poniżej znajduje się wykaz miejsc w jakich zbieramy materiały:
Zbieramy nowe i używane książki, słowniki itd. Zbieramy również wyprawki do szkół - długopisy, ołówki, zeszyty itd. Nowe, jak również dobre używane komputery. Wszyscy zainteresowani mogą te rzeczy przynosić do:
1. Biura posła Piotra Stanke w Chojnicach, pon-pt godz.7.30-15.30.
2. Tucholski Ośrodek Kultury pon-pt godz. 8-16.
3. Stowarzyszenie Arcana Historii, ul. Wysoka 3, 89-600 Chojnice.
Po zakończeniu zbiórki, wszystkie dobra zostaną przetransportowane przez członków Stowarzyszenia do określonych, i potrzebujących, placówek edukacyjnych na Litwie.
ZBIERAMY WSZYSTKIE KSIĄZKI W JĘZYKU POLSKIM!
ZBIÓRKA TRWA DO 15 sierpnia!
W razie pytań proszę dzwonić: 883-970-833.
Za wszelką pomoc i wyrozumiałość z góry dziękujemy!
NAD NASZĄ AKCJĄ PATRONAT MEDIALNY NA LITWIE OBJĄL "KURIER WILEŃSKI"!
http://www.tvn24.pl/12691,1710194,0,1,litwa-tablice-z-polskimi-nazwami-musza-zniknac,wiadomosc.html
Zbieramy nowe i używane książki, słowniki itd. Zbieramy również wyprawki do szkół - długopisy, ołówki, zeszyty itd. Nowe, jak również dobre używane komputery. Wszyscy zainteresowani mogą te rzeczy przynosić do:
1. Biura posła Piotra Stanke w Chojnicach, pon-pt godz.7.30-15.30.
2. Tucholski Ośrodek Kultury pon-pt godz. 8-16.
3. Stowarzyszenie Arcana Historii, ul. Wysoka 3, 89-600 Chojnice.
Po zakończeniu zbiórki, wszystkie dobra zostaną przetransportowane przez członków Stowarzyszenia do określonych, i potrzebujących, placówek edukacyjnych na Litwie.
ZBIERAMY WSZYSTKIE KSIĄZKI W JĘZYKU POLSKIM!
ZBIÓRKA TRWA DO 15 sierpnia!
W razie pytań proszę dzwonić: 883-970-833.
Za wszelką pomoc i wyrozumiałość z góry dziękujemy!
NAD NASZĄ AKCJĄ PATRONAT MEDIALNY NA LITWIE OBJĄL "KURIER WILEŃSKI"!
http://www.tvn24.pl/12691,1710194,0,1,litwa-tablice-z-polskimi-nazwami-musza-zniknac,wiadomosc.html
wtorek, 28 czerwca 2011
Mustang Race 2011 w Chojnicach!!
W sobotę do Chojnic dotrą załogi Mustang Race 2011, Chojnice znalazły się na trasie z Warszawy do Kołobrzegu.
Ta świetna forma promocji kolelcjonerstwa wpaniałych aut, ale i formy spędzania czasu wolnego, nie znalazła uznania w Chojnicach. Ani Promocja Regionu nie znalazła w tym żadnego "biznesu", ani też samo Miasto Chojnice. Uczestnicy nie mają nawet gdzie wystawić swoich aut...bo na Starym Rynku nie będzie to miało miejsca.
W każdym razie już w sobotę w Chojnicach, gdzieś ... ukryje się kilkadziesiąt motoryzacyjnych piękności, aut legend o mocy tych ognistych rumaków...Nie mogę się doczekać :)
AKTUALIZACJA:
http://chojnice24.pl/artykul/10488/mustang-race-2011/
Jednak będzie mozna w sobotę obejrzeć Mustangi w Chojnicach od godz. 15.30 na parkingu przy Mistralu w Chojnicach. Sprawą zainteresowala się redakcha ch24.pl, podziekowania tez dla Państwa Musolf za zyczliwe udostepnienie parkingu.
Oto stronka rajdu: http://www.mustangrace.pl/
A tutaj smaczny film:
Ta świetna forma promocji kolelcjonerstwa wpaniałych aut, ale i formy spędzania czasu wolnego, nie znalazła uznania w Chojnicach. Ani Promocja Regionu nie znalazła w tym żadnego "biznesu", ani też samo Miasto Chojnice. Uczestnicy nie mają nawet gdzie wystawić swoich aut...bo na Starym Rynku nie będzie to miało miejsca.
W każdym razie już w sobotę w Chojnicach, gdzieś ... ukryje się kilkadziesiąt motoryzacyjnych piękności, aut legend o mocy tych ognistych rumaków...Nie mogę się doczekać :)
AKTUALIZACJA:
http://chojnice24.pl/artykul/10488/mustang-race-2011/
Jednak będzie mozna w sobotę obejrzeć Mustangi w Chojnicach od godz. 15.30 na parkingu przy Mistralu w Chojnicach. Sprawą zainteresowala się redakcha ch24.pl, podziekowania tez dla Państwa Musolf za zyczliwe udostepnienie parkingu.
Oto stronka rajdu: http://www.mustangrace.pl/
A tutaj smaczny film:
Wystawa ku pamięci Księdza Jerzego Popiełuszki
W kościele przy ul. Wiśniowej, gdzie mieści się parafia św. Jadwigi Królowej jest prezentowana wystawa poświęcona pamięci zamordowanego przez komunistów Księdza Jerzego Popiełuszki.
Oprócz zdjęć, prezentowane są liczne dokumenty, listy. Wystawę odwiedziłem i polecam kazdemu kto zechciałby się dowiedzieć czegoś o x. Popiełuszce w oparciu o zgromadzone dokumenty i materiał zdjęciowy.

środa, 22 czerwca 2011
Oceń Finstera
Poza wyborczą oceną, która ma miejsce tylko co cztery lata i raczej dotyczy tego co ma się stać (obietnice), aniezeli ocena tego co się zrobiło i jak się to zrobiło, postanowiłem dać szansę do anonimowej oceny działalności i pracy burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera.
Ta internetowa ankieta będzie wisiała ponad dwa miesiące. Głosy, które zostaną oddane, będę w części uzupełnieniem przygotowywanej przeze mnie publikacji o systemie politycznym Chojnic, o lokalnym wymiarze - obliczu władzy. O ile takim ankietom nie można w pełni ufać, to w jakiejś mierze uzupełniają one naszą wiedzę o świecie.
Zapraszam do głosowania, tym razem stworzyłem nawet możliwość oddania głosu tym niezdecydowanym ;-) Biorąc pod wzgląd frekwencję wyborczą powinno być najwięcej głosów właśnie w tej kolumnie. Finster ma realne poparcie ok. 33% uprawnionych do głosowania. Stąd ciekawi mnie jakie będzie tego odzwierciedlenie w tej ankiecie.
Pozdrawiam :)
Ta internetowa ankieta będzie wisiała ponad dwa miesiące. Głosy, które zostaną oddane, będę w części uzupełnieniem przygotowywanej przeze mnie publikacji o systemie politycznym Chojnic, o lokalnym wymiarze - obliczu władzy. O ile takim ankietom nie można w pełni ufać, to w jakiejś mierze uzupełniają one naszą wiedzę o świecie.
Zapraszam do głosowania, tym razem stworzyłem nawet możliwość oddania głosu tym niezdecydowanym ;-) Biorąc pod wzgląd frekwencję wyborczą powinno być najwięcej głosów właśnie w tej kolumnie. Finster ma realne poparcie ok. 33% uprawnionych do głosowania. Stąd ciekawi mnie jakie będzie tego odzwierciedlenie w tej ankiecie.
Pozdrawiam :)
wtorek, 21 czerwca 2011
Tymek
Szanowni Państwo,
Zapraszam 2 lipca, na godz. 11.00 na spotkanie komitetu organizacyjnego akcji konserwacji jedynego w Chojnicach parowozu oznaczonego Ty2 - 1387.
Komitet będzie miał swojego bloga, skąd łatwo będziecie się mogli Państwo dowiedzieć o skali przedsięwzięcia, podjętych pracach i ich wynikach.
Każdy może wziąć udział w ratowaniu naszego wspólnego dziedzictwa. "Tymona" nie da się tak po prostu poddać renowacji, bo są to koszta około 1 miliona złotych, ale można go odmalować, zakonserwować i przygotować na lepsze czasy.
Teraz pracujemy nad koncepcją mini muzeum, które oprócz "Tymka" miałoby też zawierać wagon osobowy i towarowy z epoki. W nich kolejarze, którzy wyrażą taką chęć, będą prowadzić zajęcia dla dzieci i młodzieży dotyczące historii chojnickiego kolejnictwa i techniki parowej.
Warto pamiętać, ze w Chojnicach w szczytowych latach w parowozowni pracowały tysiące osób, stąd jest to symbol naszej wspólnej historii.
Musi nam się udać przygotować "Tymona" na kolejną zimę, a dalej iść w kierunku budowy minimuzeum kolejnictwa jak najmniejszym nakładem finansowym. Po prostu musimy się razem organizować.
Redakcja chojnice24.pl zamieściła filmik z odwiedzin miejsca postoju Ty 2, oraz artykuł o naszej akcji. Całość tutaj:
http://chojnice24.pl/artykul/10418/stoi-na-stacji-lokomotywa/
Zapraszam 2 lipca, na godz. 11.00 na spotkanie komitetu organizacyjnego akcji konserwacji jedynego w Chojnicach parowozu oznaczonego Ty2 - 1387.
Komitet będzie miał swojego bloga, skąd łatwo będziecie się mogli Państwo dowiedzieć o skali przedsięwzięcia, podjętych pracach i ich wynikach.
Każdy może wziąć udział w ratowaniu naszego wspólnego dziedzictwa. "Tymona" nie da się tak po prostu poddać renowacji, bo są to koszta około 1 miliona złotych, ale można go odmalować, zakonserwować i przygotować na lepsze czasy.
Teraz pracujemy nad koncepcją mini muzeum, które oprócz "Tymka" miałoby też zawierać wagon osobowy i towarowy z epoki. W nich kolejarze, którzy wyrażą taką chęć, będą prowadzić zajęcia dla dzieci i młodzieży dotyczące historii chojnickiego kolejnictwa i techniki parowej.
Warto pamiętać, ze w Chojnicach w szczytowych latach w parowozowni pracowały tysiące osób, stąd jest to symbol naszej wspólnej historii.
Musi nam się udać przygotować "Tymona" na kolejną zimę, a dalej iść w kierunku budowy minimuzeum kolejnictwa jak najmniejszym nakładem finansowym. Po prostu musimy się razem organizować.
Redakcja chojnice24.pl zamieściła filmik z odwiedzin miejsca postoju Ty 2, oraz artykuł o naszej akcji. Całość tutaj:
http://chojnice24.pl/artykul/10418/stoi-na-stacji-lokomotywa/
niedziela, 19 czerwca 2011
Przedwojenny schron - strzelnica w Chojnicach
Kilka tygodni temu, jako Stowarzyszenie Arcana Historii, wraz z grupą niezrzeszonych miłośników historii przeprowadziliśmy eksplorację pewnego obiektu znajdującego się w Chojnicach. Cóz to za obiekt?
Mowa o strzelnicy/schronie/bunkrze. Jednoznacznie nie potrafimy określić bowiem teren na którym znajduje się widoczna część tej konstrukcji oraz jej niewidoczna - zeksplorowania pobieznie nie dają pełnego obrazu funkcji i przeznaczenia.
Według informacji jakie udało się pozyskać w tym miejscu funkcjonowała strzelnica w okresie międzywojennym, prawodopodobnie dla Wojska Polskiego, lub służb ochrony kolei. Jest tez prawdopodobnym, ze było to miejsce wykorzystywane jako strzelnica dla oddziałów SS, które stacjonowały w Chojnicach. Bardzo prawdopodobne wydaje się wykorzystanie tego kompleksu w czasie walk hitlerowców z Armią Czerwoną. Mógł tam być schron przeciwlotniczy...bunkier, naprawdę ciężko jednoznacznie to stwierdzić, a dostępne opracowania w ogóle o tym budynku nie wspominają.
Strop jest betonowy, umocniony szynami kolejowymi, całość tego betonowego rękawa zdaje się stopniowo pod kątem wpadać w ziemię.
Długość całego obiektu cięzka do określenia. W większości jest zasypany ziemią, gruzami i śmiecami, które musiały zostać nawiezione. Podobno do połowy lat 80 -tych do obiektu mozna było wejść bez większych przeszkód...
Kolejną hipotezą, aczkolwiek najmniej prawdopodobną jest założenie, ze konstrukcja ta to tylko element większej całości - systemu schronów przeciwlotniczych, które do dziś istnieją w Chojnicach.
Niestety ze względów bezpieczeństwa nie podaję dokładnej lokalizacji punktu naszej eksploracji. Mogę tylko powiedzieć, ze czasami warto zaglądać w krzaki ;-)
Arcana tej historii postaramy się rozwikłać w przyszłości w oparciu o kwerendy archiwalne, kolejny punkt na liście naszych zadań na przyszłość.
Całość prac miała miejsce za zgodą właściciela gruntu, który na wniosek Arcan Historii zezwolił na eksplorację w ograniczonym zakresie.
Ponizej fotki:
Subskrybuj:
Posty (Atom)