wtorek, 3 lutego 2015
poniedziałek, 2 lutego 2015
O chojnickim karnawale "Solidarności"
Z okazji 35. rocznicy Porozumień Gdańskich (Sierpniowych), Stowarzyszenie Arcana Historii wyda książkę mojego autorstwa, pod tytułem:
O chojnickim karnawale "Solidarności"
Obiecuję przyszłym czytelnikom nie tylko ujęcie historyczne, ale przede wszystkim ukazanie zjawisk społecznych i politycznych, których ujawnienie może ułatwiać analogię w trakcie ocen otaczającej nas rzeczywistości. Pewne jest jedno, wiele problemów społecznych i politycznych, które ukazano wokół Sierpnia '80 do dziś pozostają bolączkami Polski i Polaków. O sprawie tej książki opowiadałem w wywiadzie dla www.chojnice.tv - tam jutro szukajcie relacji z mojego spotkania z redaktorem Jerzym Erdmanem.
niedziela, 1 lutego 2015
Chojnice nie są trendy
Tyle się mówi i pisze o promocji miasta Chojnice w świecie. Mamy nawet taki specjalny urząd ds. promocji regionu, bo tak go można nazwać. I nie chcę tutaj uderzać w jego działalność, a raczej w ogólną działalność burmistrza i ambasadorów miasta typu Jutrzenka - Trzebiatowski.
Jest takie proste narzędzie jak Google Trendy.
Poniżej trzy mapy i wykresy, prezentujące w skali procentowej, z jakich krajów na świecie wyszukiwano informacji o Chojnicach w latach 2004 - 2014 przez silnik Google (1) oraz z jakich regionów w Polsce (2) i miast:
Szczególnie polecam to uwadze tych, którzy mówią o kwestiach inwestycji w Chojnicach, współpracy międzynarodowej, współpracy naukowej itd. Jest to obraz lat pracy. O lepszą wizualizację naprawdę trudno. Jest to w kontekście wydanych pieniędzy na wyjazdy delegacji chojnickich do miast partnerskich, tworzenia różnego typu imprez okolicznościowych na których zajadają się przyjezdni na koszt miasta wraz z włodarzami rzeczą wstydliwą, albo taką powinno przynajmniej być. Bardzo znane jest nasze miasto, w: Chojnicach, Czersku, Człuchowie, Sępólnie Krajeńskim, Tucholi. Stracone lata...
Wniosek taki, Chojnice Finstera nie są trendy. Są passe, są zaściankowe, biedne i zapomniane.
Co się stało 33 lata temu?
Co działo się 33 lata temu?
Otóż, trwał stan wojenny ogłoszony 13 grudnia 1982 r. Obóz władzy wprowadził w dniu 1 lutego 1982 r. podwyżki na artykuły żywnościowe o 241% na energię o 171%. Na świecie tego dnia powołano konfederację państw Senegambii w Afryce, która dotrwała do Jesieni Narodów w Europie. W tym dniu urodził się słynny fiński skoczek Akseli Lajunen. W tym dniu urodził się słynny fiński skoczek Akseli Lajunen. Trzech chojniczan - Zbigniew Reszkowski, Ludwik Gólski i Stanisław Dembek, właśnie wracali z internowania w więzieniu w Potulicach gdzie zamknęli ich komunistyczni dyktatorzy za działalność w "Solidarności". Nikt poważny tego dnia nie zmarł ;) W Chojnicach na świat przyszło kilkoro dzieci. W tym i ja. Nie wiem dlaczego wybrałem akurat Chojnice ;) Wszystkim dziękuję za życzenia ! :) I pamiętam komunę i stanie w kolejkach, pamiętam żołnierzy sowieckich w sklepach Baltony i PEWEXie. Pamiętam też późniejsze wakacje w NRD, które już u dziecka budziło podziw wynikający z przepaści w jakości życia "szkopów" i Polaków. Tego się nie zapomina w zderzeniu z doświadczeniami członków rodziny wywożonych na Sybir i mordowanych przez Niemców w trakcie kampanii wrześniowej i później ogrom niesprawiedliwości jaki zaciążył nad Polską i jej obywatelami przytłacza me myśli co najmniej od 30 lat ;) Ale życzę Wam i sobie, abyśmy się wyrwali z tego cywilizacyjnego zapóźnienia w którym ciągle tkwi nasz kraj, z którego wyjeżdża tyle naszych kolegów i koleżanek. Bo Polska jest traktowana w persepktywie postkolonialnej jako tani rezerwuwar siły roboczej - tej na zmywak, i tej na uniwersytet oraz tej jako rynek zbytu produktów zachodnich. To przede wszystkim my - młodzi Polacy - możemy zmienić ten kraj. Wyjazd lub Polska to jest wybór indywidualny. Uważam jednak, że tak wyjazd jak i pozostanie w kraju dla Polaków łączy się z pojęciem realnego ubóstwa - materialnego na wypadek pozostania, i duchowego na wypadek wyjazdu. Nadszedł czas, aby ten kraj zmienić i jest to porywanie się z motyką na Słońce. O czym wiem, ale to dojrzałe życie po 33 latach już bycia Polakiem spędzę właśnie na pracy nad tym, aby przyłożyć w każdy możliwy sposób do zmian, które "zmienią obliczę tej ziemi" jak to powiedział Jan Paweł II. Musimy po prostu chcieć tego. Jeśli upadniemy tylko w konsumeryzm i permisywizm kulturowy, to nie ma nas - nie ma naszej kultury i języka, nie ma naszej myśli i działań. Mam zamiar długo żyć, więc zakasam rękawy i wierzę, że zmian w Polsce chce cała rzesza 20 i 30 latków. Nie wyjeżdżajcie - budujmy ten kraj. Czasami rozpoczynając nawet poprzez protest i niezgodę na oportunizm, szabrownictwo, klientelizm, nepotyzm i inne patologie trawiące od wieków ten kraj. Wszystkie Najlepszego Polacy i nie-Polacy!
W dniu moich urodzin nie zgadzam się rabowanie przyszłości młodych ludzi, na obciążanie nas systemowo polityką nieudolności, na przysłowiowe trwonienie czasu i pieniędzy publicznych, które w tym skorumpowanym kraju postkomunistycznym zdaje się nie mieć końca. To własnie ludzie ok. 30 letni stanowili trzon przemian wokół powstania "Solidarności" wokół idei Sierpnia '80. Wróćmy do tej energii, porzućmy konsumeryzm, zbudujmy państwo prawa i porządku, państwo wolności i zasobności jednostki.
czwartek, 29 stycznia 2015
wtorek, 27 stycznia 2015
Atomowe Chojnice
Jak ujawnia dr hab. Sławomir Cenckiewicz w swej najnowszej książce pt. Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów, Chojnice były miastem na które w latach 80. XX w. miała spaść bomba atomowa w wyniku odwetu sił NATO w związku z atakiem Sowietów na Zachód.
Warto dodać, że Chojnice były jedynym miastem na które spodziewano się ataku atomowego w tej części Polski. Bomby atomowe miały być także zrzucone na Słupsk, Trójmiasto, Tczew, Bydgoszcz, Szczecin, Świnoujście. Czyli w naszej części Polski rozumianej jako Pomorze Gdańskie i Pomorze Zachodnie bomby atomowe w wyniku wybuchu III wojny światowej spaść miały na 7 miast (liczę Trójmiasto łącznie jako jeden ośrodek miejski) w tym na Chojnice.
W związku z tym przypomnę, że obecnie również wisi nad nami groźba wybuchu konfliktu, który może się zakończyć wymianą atomowych ciosów i w związku z tym mam pytanie czy dysponujemy w Chojnicach schronami przeciwatomowymi dla ludności, jeśli tak to dla jakiej liczby mieszkańców? Bo w obliczu danych, które właśnie poznałem, a świadczą one o zapewnieniu schronienia na wypadek atomowy zaledwie dla 4% populacji Polski na wypadek wojny atomowej, zastanawiam się czy w Chojnicach jest chociażby te 1600 miejsc w schronach...Szczerze w to wątpię. Czas poznać te dane i je ujawnić, a nie czynić z nich kolejnej tajemnicy.
Chyba czas przestać żyć w Chojnicach w przeświadczeniu o korzyściach takich jak bezpieczeństwo, płynących z małomiasteczkowości...kolejny stereotyp obalony przez fakty.
Komentator Wolny Strzelec podał świetny link, tam widać ile byłoby ofiar w Chojnicach, gdyby spadła na nas bomba atomowa o zaledwie takiej mocy jak na Nagasaki w 1945 r. Straty w ludziach...ok. 95%...strefa zniszczenia ogromna...
http://nuclearsecrecy.com/nukemap/?&kt=15&lat=53.6944002&lng=17.5569252&hob_opt=2&hob_psi=5&hob_ft=1968&crater=1&casualties=1&humanitarian=1&fallout=1&fallout_angle=46&zm=13
Chyba czas przestać żyć w Chojnicach w przeświadczeniu o korzyściach takich jak bezpieczeństwo, płynących z małomiasteczkowości...kolejny stereotyp obalony przez fakty.
Komentator Wolny Strzelec podał świetny link, tam widać ile byłoby ofiar w Chojnicach, gdyby spadła na nas bomba atomowa o zaledwie takiej mocy jak na Nagasaki w 1945 r. Straty w ludziach...ok. 95%...strefa zniszczenia ogromna...
http://nuclearsecrecy.com/nukemap/?&kt=15&lat=53.6944002&lng=17.5569252&hob_opt=2&hob_psi=5&hob_ft=1968&crater=1&casualties=1&humanitarian=1&fallout=1&fallout_angle=46&zm=13
Jan w Arcanach?
Dziś można w "Gazie Pomorskiej": http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20150126%2FINNEMIASTA04%2F150129379 , przeczytać artykuł w którym Jan Zieliński ujawnia chęci współpracy z Arcanami Historii.
Przy tej okazji nakreślę trzy kwestie: 1. krótka geneza Arcan Historii; 2. polityczne tło działalności Jana Zielińskiego; 3. zadania na przyszłość.
1. Arcana Historii powstały najpierw jako Stowarzyszenie zwykłe w 2007 r., w 2008 r. zostały zarejestrowane w KRS stając się stowarzyszeniem rejestrowym. Poza celami stowarzyszenia, jak krzewienie wiedzy o historii Polski, promowanie postaw obywatelskich, itd. u podstaw legła przesłanka...iście ideologiczna. Kiedy zakładałem z najbliższymi kolegami stowarzyszenie mieliśmy 24 - 25 lat i wiedzieliśmy jedno: chcemy stworzyć środowisko niezależnej przestrzeni nie tylko działaności społecznej, ale i wydawniczej temu też założyliśmy: zero finansowania publicznego, zero uczestniczenia w projektach unijnych. Obieramy nasz polski kurs. Nie spodobało się nam, że: 1. wszyscy wyjeżdżają z Polski, trwa drenaż mózgów; 2. kanały rekrutacji do tzw. elit politycznych/symbolicznych są zamknięte bo wiąże się to z dostępem do dóbr takich jak kapitał i kwestią wytwarzania dóbr tak abstrakcyjnych jak prestiż. W naszej opinii dyskurs nadający znaczenie pewnym znaczeniom w dużej mierze był/pozostał opanowany przez relacje postkomunistyczne. Chcieliśmy pomóc i innym i sobie, zakasać rękawy, zamiast jechać na przysłowiowy zmywak po studiach. W zmywaku i pracy nie ma nic złego, to też dobra szkoła życia, ale zawsze chcieliśmy innej Polski. Jeśli Polacy wyjeżdżają w wyniku drenaży mózgów - tj. procesu wyciągania z Polski bardzo dobrze wykształconych ludzi do pracy poza Polską, to jest to proces negatywnie wpływający społecznie, ale jeszcze gorsza jest konieczność wyjazdu członków rodzin do najprostszych prac, bo w Polsce ciężko zarobić na chleb. A najcięższe próby, mogą się kończyć największymi biznesowymi porażkami. Nasze środowisko było swego czasu bardzo liczne, dziś już tak liczne nie jest, a Stowarzyszenie potrzebuje nowych członków, do realizacji nowych zadań. Młodym ludziom daliśmy periodyk "Słowo Młodych" w którym opublikowaliśmy ponad 200 artykułów, utrzymując konwencję naukowości, pomimo tego, ze bylo to pismo popularno - naukowe.
2. Można by było Janowi Zielińskiemu, byłemu wiceburmistrzowi wystawiać cenzurki za różne aspekty Jego pracy w samorządzie. Można by było odrzucić chęć współpracy, bo tyle lat Jan Zieliński był współpracownikiem sworznia chojnickiego schorzenia - jak nazwałbym to centrum dowodzenia w którym tkwimy. Można by...Warto jednak stąpać twardo po ziemi i podać sobie rękę w celu współpracy. Pamiętam, że Pan Jan był jedynym przedstawicielem władz miejskich, który przyszedł z nami porozmawiać, kiedy rozdawaliśmy flagi RP na Starym Rynku. Był też tym burmistrzem, który nie klękał przed Czerwoną Gwiazdą. Z pewnością Jan Zieliński jest pasjonatem historii, jest jak wynika z artykuły pełen zapału do pracy w organizacji społecznej, więc na pewno będziemy współpracować, jeśli Pan Jan podtrzyma swe chęci i zaakceptuje statut Stowarzyszenia.
3. Zadania na przyszłość. Z pewnością zaczniemy wzmacniać struktury, być może przeniesiemy siedzibę, powołamy periodyk naukowy i będziemy dążyli do promocji młodych ludzi w świecie nauki - szczególnie pomagając im w drodze na studia III stopnia. Poza tym praca nad kolejnymi książkami o historii i polityce w Chojnicach, będziemy też częściej podejmować tematy społeczne.
Przy okazji, zapraszam wszystkich chojniczan do członkostwa w Arcanach Historii - wystarczy zaakceptować statut, wypisać deklarację członkowską i działamy (dokumenty wysyłam mailem, proszę pisać na: marcin.waldoch@gmail.com) :) Panie Janie, zapraszamy!
sobota, 24 stycznia 2015
1900 km do wojny
To co jeszcze dwa lata temu wydawało się być niewiarygodne jest dziś częścią naszej rzeczywistości. Wojna trwa w Europie, tę wojnę prowadzi na razie Rosja z Ukrainą. Niestety, na Ukrainie się nie skończy.
Żeby zdobyć lepszy obraz tego, co dzieje się na Ukrainie warto sobie uświadomić, że w ciągu 21 - 23 stycznia zginęło ponad 300 cywilów i żołnierzy na Ukrainie. Jest to ogrom strat. Wystarczy sobie uświadomić, że straty w ludziach przyjmują skalę masową. W kampanii wrześniowej w 1939 r. w ciągu miesiąca ciężkich walk nie zginęło więcej jak 17 tysięcy niemieckich żołnierzy. Dziś już wiadomo, że ciężko określić liczbę strat po stronie rosyjskiej. Pewnym jednak jest, że tak ze strony rosyjskiej jak i ukraińskiej straty sięgnęły tysiące ludzi.
W jaki sposób powstrzymać eskalację tego konfliktu? Otóż na to nie ma innego wyjścia jak tylko zaatakować Rosję. Jesteśmy w trakcie trwania już wojny światowej, jeśli Zachód nie zaatakuje Rosji, to wystawiamy się na przynajmniej kilkanaście lat przeciągającego się konfliktu w Europie. I prawdą jest to, co mówi się o Polsce i jej losie - jest na liście państwo do destabilizacji. Jeśli dziś już nie zaczniemy masowych - państwowo prowadzonych, przygotowań na wypadek wybuchu wojny, obudzimy się za kilka - kilkanaście miesięcy pod rosyjskim "butem". Front w tym momencie jest ok. 1900 km od Chojnic.
piątek, 23 stycznia 2015
czwartek, 22 stycznia 2015
Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbędzie się w założeniu 1 marca (niedziela) o godz. 15.00, wystartuje ze Starego Rynku w Chojnicach. Kończymy marsz przed pomnikiem żołnierzy 1 batalionu strzelców.
Komitet organizacyjny (na chwilę obecną): Arcana Historii, Komitet Powiatowy PiS Chojnice, Chrześcijański Ruch Samorządowych, Rodzina Radio Maryja.
niedziela, 18 stycznia 2015
Niskie zarobki + wysokie ceny = Chojnice
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad przyczynami niskich zarobków i wysokich cen w miejscowościach takich jak Chojnice, a przede wszystkim w Chojnicach.
Określając przyczyny tego zjawiska, wskazałbym na dwie grupy czynników: nepotyzm, klientelizm (pewnych osób, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na stan gospodarki miejskiej), korupcję (i tzw. ukryty podatek w formie wsparcia działań władzy "na telefon"), zmowę być może też wysokie zadłużenie miasta w przeliczeniu na mieszkańca oraz niską siłę nabywczą (może to być kolejny dowód na wysoką migrację zewnętrzną, która dotyka Chojnice), niską konkurencyjność na lokalnym rynku (tak po stronie usługodawcy - dostawcy, jak i po stronie rynku pracy), zmowę, monopolizację usług.
Obserwując życie społeczno - polityczne nie sposób temu na pierwszy rzut oka zaprzeczyć. Wszyscy widzimy jak monopolizowane są pewne grupy usług w mieście przez konkretne rodziny. Przy tym władza zdaje się sprzyjać pewnym patologiom za które płacą wszyscy mieszkańcy, jak choćby wyrzucanie pół miliona na projekty, które nie mają dalszego biegu, czy finansowanie milionowych potrzeb Centrum Parku, który prowadzony jest nieudolnie. Jednak, żeby zweryfikować te hipotezy, które przedstawiłem należałoby przeprowadzić gruntowne badania. Pieniądze publiczne są źle zarządzane, a przez to ubożejemy prawie wszyscy poza grupą miejskich utracjuszy.
Zdarza mi się przebywać w różnych miejscowościach w Polsce, ceny w Chojnicach na artykuły spożywcze oraz podstawowe artykuły dla utrzymania gospodarstwa domowego znacznie przewyższają te ceny, które notuję w innych miejscowościach. Zauważalny przy tym jest rzeczywiście rozziew w cenach na podstawowe produkty w małych i dużych miastach. Im mniejsze miasto tym w Polsce wyższe są ceny takich produktów i... usług.
Jakiś czas temu napisałem taki post pod tytułem "Bieda w Chojnicach", zapraszam: http://polityka-chojnice.blogspot.com/2012/12/bieda-w-chojnicach.html
piątek, 16 stycznia 2015
czwartek, 15 stycznia 2015
Obywatelska Inicjatywa Obronna w Chojnicach
W związku z wzrastającym zagrożeniem w naszym rejonie Europy, zadecydowaliśmy w Arcanach podjąć próbę stworzenia inicjatywy jakiegoś typu jednostek obrony terytorialnej w ramach, które umożliwia prawo.
W celu przybliżenia możliwości i barier wynikających z takich działań zaprosiłem w imieniu Arcan Historii do Chojnic dr hab. Romualda Szeremietiewa, który kieruje Biurem Inicjatyw Obronnych przy Akademii Obrony Narodowej. Jeśli Pan Profesor skorzysta z tego zaproszenia, będziemy próbowali zaszczepić ideę stworzenia jakiejś formy i struktury dla jednostek obrony terytorialnej.
Przypomnę tylko, że na Ukrainie trwa niewypowiedziana wojna rosyjsko - ukraińska, państwa bałtyckie wydają obywatelom od listopada zeszłego roku instrukcje na czas wojny i okupacji rosyjskiej. Wojska FR gromadzą się u granic Ukrainy oraz u granic Polski w Obwodzie Kaliningradzkim. Narasta też napięcie ekonomiczne między krajami Zachodu, a FR. To wszystko może, choć nie musi, ale może zapowiadać zbliżający się konflikt w Europie. Biorąc pod wzgląd relatywnie mała wielkość polskiej armii powinniśmy podejmować działania, które mogą przyczynić się do wzrostu potencjału obronnego Polski. Chociaż naprawdę nie wyobrażam sobie jakimi narzędziami możemy stawić czoła dziesiątkom tysięcy czołgów i setkom tysięcy żołnierzy, nie wspominając o ewentualności użycia broni atomowej. Pamiętać jednak należy o słowach Sun - Zi, bo mówiąc o niepodległości Polski płyniemy na tej samej łodzi:
Dobra armia powinna przypominać zwinnego węża, który uderza ogonem, gdy zaatakowano jego głowę, głową – gdy zaatakowano ogon, oraz zarówno głową, jak i ogonem, gdy uderzono go w środek. Czy armia może być zwinna jak wąż? Może. Nawet ludzie, którzy się nie lubią, pomagają sobie w kłopotach, gdy płyną na tej samej łodzi.
środa, 14 stycznia 2015
Honorowy oportunista Jutrzenka
Jak powiedział tak zrobił. Nie da się jednak nie wspominać o burmistrzu Arseniuszu Finsterze, który znany już nam jest z pragnień uzurpowania sobie prawa do posiadania autorytetów w różnych dziedzinach, choćby w takich jak nauka. Poznaliśmy Go także jako kreatora "chojnickiej elity", który dzięki środkom publicznym realizuje Marksowską maksymę: "byt kształtuje świadomość". Ten chojnicki styl rządzenia, jednych wynoszący na społeczne wyżyny, innych odsyłający do lochów zapomnienia jest już znany daleko poza Chojnicami, bo przecież przez nieudolność w zarządzaniu miastem niejeden chojniczanin musiał szukać pracy daleko w świecie. Po wyborach mam wrażenie, że dziesiątkuje się szeregi opozycji, bo co rusz słyszę o wyjazdach kolejnych osób. Wrócę do myśli. "Jak powiedział tak zrobił". Otóż Arseniusz Finster postanowił, żeby nadać honorowe obywatelstwo Januszowi Jutrzence - Trzebiatowskiemu, któremu miasto kilka lat temu za kwotę około 1 mln złotych wyremontowało baszę Więzienną, a w niej utworzono gelerię jednego artysty (tak tego właśnie). Jedni więc uciekają za chlebem, bo mają "niewyparzone mordy", a inni zajadają się społecznymi konfiturami w postaci prestiżowych tytułów.
Ciekawie przedstawia się uzasadnienie do uchwały Rady Miejskiej w Chojnicach o nadaniu tytułu honorowego obywatela miasta Chojnice J. Jutrzence - Trzebiatowskiemu. Co się rzuca w oczy? Otóż Jutrzenka od 1961 r. jest obywatelem Krakowa i nadal tam mieszka (dlaczego Kraków więc nie dał galerii tak wybitnej postaci)? Według adherentów Jutrzenki, jest On artystą wybitnym o wybitnych osiągnięciach. Według nich też Jutrzenkę z Chojnicami wiąże silna więź uczuciowa. Czemu wyrazał dał podobno współpracując z chojnickimi organizacjami pozarządowymi (nie wiem kiedy? jak nazwał nas osiłkami, bandytami czy hołotą)? Dalej przeczytać można w uzasadnieniu do uchwały, ze Glaria Jutrzenki to miejsce upowszechniania sztuki, itd. Farmazony gonią farmazony. Największą zasługą Jutrzenki ma być to, że swoją graciarnię oddał na utrzymanie miasta. Taki jest mój wniosek z lektury tego uzasadnienia. Do tego dowiedzieć się można, że wszelkie miejskie medale, nagrody itd. są autorstwa Jutrzenki - doskonały powód, aby tego nikt nie przyjmował. Natomiast wnioskodawcy napisali, że "Jego działalność i postawa w zupełności wyczerpują warunki do przyznania tak zaszczytnego wyróżnienia". Otóż guzik prawda.
Zanim zacznę przedstawiać moje uzasadnienie do odmowy przyznania tytułu honorowego obywatela temu malarskiemu bessewiserowi, to chciałbym abyście Państwo przypomnieli sobie jak wspaniale Jutrzenka upowszechnia kulturę w Chojnicach w galerii. Można się tego dowiedzieć z tych dwóch filmów:
Teraz przejdę do mojego uzasadnienia:
Odmawia się prawa nie tylko przyznania, ale i do ubiegania się o tytuł honorowego obywatela miasta Chojnice przez Jutrzenkę - Trzebiatowskiego.
UZASADNIENIE
Janusz Jutrzenka Trzebiatowski, jest wyjątkowym oportunistą i nie zasługuje na choćby najmniejsze uznanie społeczne (nie podejmuje się tutaj dyskusji o jego sztuce). Urodzony 9 lipca 1936 roku w Chojnicach nazwał swych ziomków HOŁOTĄ, tylko dlatego, że jak podejrzewa duża część społeczeństwa nie rozumie jego sztuki. Nie bierze przy tym pod wzgląd opinii większości, na której opiera się wszelka zasada działania demokratycznego i uzurpuje sobie prawo do tytułu honorowego obywatela miasta. Nie uwzględniając przy tym, ze dla większości społeczeństwa jest być może nie tylko oportunistą, ale i przysłowiowym darmozjadem, który mógłby zostać nazwany chojnickim oportunistycznym globtroterem na podstawie choćby zaproszeń do wyjazdów zagranicznych jakie otrzymywał od PRL-owskich notabli z placówek dyplomatycznych. Oczywiście, że takie zaproszenia otrzymywał, między innymi od I sekretarza ambasady PRL w Czechosłowacji Czesława Kałużnego. Podobne wyjazdy odbywał Jutrzenka także na zaproszenie innych komunistycznych watażków, jak choćby ministra kultury PRL do Sztokholmu w 1984 r. Ale to nie wszystko, Jutrzenka był też odznaczony medalem "Budowniczy Nowej Huty", znanego polskiego eksperymentu postawienia miasta w 100% socjalistycznego - wzoru, który miał być powielany w Polsce. Istna sztuka. Ten magister architektury wnętrz, którego przyjęło się nazywać artystą.
Nie może dostać odznaki honorowego obywatela, ktoś o kim działacze komunistyczni pisali w 1976 r., udzielając mu rekomendacji na wyjazd zagraniczny, że jest on "[...] wybitnym działaczem ruchu robotniczego".
Człowiek, który za czasów socrealizmu odwiedził między innymi następujące kraje:
Chiny - 1966
Afryka Zachodnia - 1970
ZSRR, Rumunia, Bługaria, Jugosławia - 1972
Finlandia - 1973
Afganistan, Nepal, Indie - 1976
Portugalia, Niemcy, Włochy, Francja, Hiszpania, Belgia, Portugalia - 1979
Włochy - 1980
Czechosłowacja, Węgry, Grecja - 1984,
Wietnam, Szwecja, Niemcy - 1986
Bułgaria, Turcja, Grecja, Cypr, Syria - 1987
ZSRR, Mongolia - 1987
musiał być skrajnym oportunistą i beneficjentem splendoru komunistycznej kliki, która grabiła Polskę. Dziś taki oportunistyczny malarz ma otrzymać w wolnej Polsce tytuł honorowego obywatela miasta Chojnice, którego mieszkańców nazywa hołotą, z rąk burmistrza, który kłania się przed czerwoną gwiazdą.
Zastanawiające jest to, że w materiałach do jakich dotarłem około 50% w teczkach dotyczących Jutrzenki jest zwyczajnie wybrakowana. Nic nie sugeruję, wskazuję jedynie, że to zastanawiające. Naprawdę wielce szkodliwym społecznie będzie stawianie za wzór obywatelom miasta człowieka, który nimi gardzi i człowieka, który korzystał zawsze z dobrodziejstw systemu (komunistycznego) w jakim trwał. Cała sprawa utwierdza mnie w przekonaniu, że Arseniusz Finster wciąż czuje się jakoś zobowiązany starym "towarzyszom". Jest rok 2015, ale w Chojnicach komuna i głupota trzymają się dobrze. Jestem pełen nadziei, że brakujące informacje z teczek Jutrzenki uda się pozyskać poprzez badania innych spraw.
Tutaj chodzi o to, że Trzebiatowski ujawnił wielokrotnie wielką pogardę dla chojniczan, to byłby argument wystarczający na NIE nadawanie tytułu honorowego obywatela. W mojej opinii dla Chojnic Jutrzenka nic nie zrobił, dla siebie wiele.
wtorek, 13 stycznia 2015
Będzie Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Chojnicach
W tym roku Stowarzyszenie Arcana Historii organizować będzie w dniu 1 marca (niedziela) Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych wraz z imprezami edukacyjnymi wokół tego wydarzenia. W planach jest wystawa i wykłady zaproszonych historyków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)