czwartek, 21 listopada 2019

Ciepła trawka

Drużyna na spadku, witająca się z II ligą, ale radni miejscy w Chojnicach decydują się na wielomilionową inwestycję w podgrzewaną murawę dla Chojniczanki. Czy są jakieś granice tego absurdu? Nie ma, w Chojnicach absurd przekracza wszelkie granice i wytycza nowe szlaki.

Radni opozycji miast głosować przeciwko, to wstrzymali się od głosu, na tyle ich tylko stać. Zresztą ich nieporadność, a piszę o radnych przede wszystkim z klubu PiS widać na każdym kroku. Przy ich milczącej zgodzie odbywają się konsultacje społeczne bez stosownej uchwały Rady Miejskiej, w Radzie Miejskiej zasiadają zastępcy kierowników miejskich spółek - co jest niezgodne z ustawą o samorządzie gminnym, a kiedy mogliby np. walczyć o wzrost bonifikat za uwłaszczenie mieszkań to nie robią tego (choć PiS walczył o to np. w Warszawie). Oto Chojnice! Radnych z klubu Burmistrza ciężko słuchać bez uszczerbku dla psychiki i zdrowego rozsądku. Radny Szank chce budować opór samorządów wobec PZPN, ale głosuje za inwestycją w ciepłą trawkę...Czy można sobie dobitniej zaprzeczyć?

Teraz jeszcze ta Rada Miejska, w której słychać jedynie mlask samozadowolenia, funduje Chojniczanom podgrzewaną murawę za miliony. Być może jest to jedna z form ograniczania spalania węgla, bo skoro ludziom nie będzie lżej finansowo, a w sezonie trzeba grzać, to być może na ciepłej murawie zmieszczą się w sezonie grzewczym ci wszyscy, których w Chojnicach nie stać na ogrzewanie albo i dla tych, którzy chcą się ogrzać, ale ekologicznie...Czy to jest pomysł Miasta na walkę ze smogiem?

Kiedy Miasto Chojnice przestanie robić dobrze wszystkim innym, tylko nie chojniczanom?

wtorek, 19 listopada 2019

Czy w Chojnicach panuje bezprawie?

Zgodnie z art. 5a Ustawy o samorządzie gminnym, gmina winna w ramach prowadzonych konsultacji społecznych stworzyć, jak podaje pkt. 2. wymienionego artykułu: "Zasady i tryb przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami gminy określa uchwała rady gminy [...]".

Jak wiemy, Urząd Miejski w Chojnicach często ogłasza konsultacje społeczne. Np. w sprawie tzw. "zachodniego obejścia", czy też w innych sprawach społecznie ważkich, choćby jak w sprawie zagospodarowania Wzgórza Ewangelickiego, itd. W pewnym okresie zaczęło mnie zastanawiać, dlaczego w zasadzie nic nie wiadomo o zasadach tych chojnickich konsultacji? 

Najpierw więc zapytałem Urząd Miejski w Chojnicach o to, jakie konsultacje społeczne zostały przeprowadzone przez Miasto Chojnice w latach 2010-2019. W odpowiedzi otrzymałem plik pdf z tytułami konsultacji społecznych prowadzonych przez Miasto Chojnice w tym okresie (pismo znajduje się poniżej tekstu). Problem jednak w tym, że jak się okazało w odpowiedzi na moje kolejne pytanie do Miasta Chojnice, Urząd Miejski nie posiada uchwały rady gminy, czyli Rady Miejskiej w Chojnicach w sprawie zasad i trybu przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami gminy. Dla mnie osobiście jest to szokujące, i w mojej opinii jednoznaczne, że od lat w Chojnicach dzieje się bezprawie. 

Jeśli bowiem Rada Miejska w Chojnicach nie podjęła dotąd stosownej uchwały, to na jakiej podstawie odbywają się konsultacje społeczne? Istotne jest bowiem to, że w art. 5a Ustawy o samorządzie gminnym w pkt. 1, ustawodawca zapisał, że "W wypadkach przewidzianych ustawą oraz w innych sprawach ważnych dla gminy mogą być przeprowadzane na jej terytorium konsultacje z mieszkańcami gminy". Konsultacje nie są więc obligatoryjne, jeśli nie wskazuje ich szczegółowa ustawa jako takich, ale jeśli władze samorządowe decydują o przeprowadzeniu konsultacji społecznych, to muszą mieć one podstawę w akcie prawa miejscowego w postaci uchwały w przedmiocie zasad i trybu konsultacji z mieszkańcami gminy. Jak wynika z pism z Urzędu Miejskiego w Chojnicach, w Chojnicach Rada Miejska stosowanej uchwały nigdy nie podjęła. Jest to szokujące!!!

Czy to oznacza, że wszystkie konsultacje społeczne w Chojnicach w latach 2010-2019 zostały przeprowadzone w sposób bezprawny? W mojej ocenie tak, a co więcej oznacza to, w mojej ocenie, że władze miejskie w Chojnicach od lat w sposób permanentny łamią prawo. W mojej opinii, brak stosownej uchwały uniemożliwiał też Miastu Chojnice podjęcie działań zmierzających do stworzenia i wdrożenia budżetu obywatelskiego. Czy można to inaczej nazwać, niż kompletnym bezprawiem? Skoro bowiem nie ma żadnych zasad w prawie miejscowym o prowadzeniu konsultacji społecznych, to wiadomo, że panuje przysłowiowa "wolna amerykanka".  Pytam też, co robią chojniccy radni z tzw. opozycji???

Stosowna uchwała w przedmiocie konsultacji społecznych została podjęta w sąsiednich miastach i gminach, między innymi w Człuchowie w 2014 r. Jej treść znajduje się tutaj: https://www.infor.pl/akt-prawny/U79.2014.139.0002923,uchwala-nr-xlix3512014-rady-miejskiej-w-czluchowie-w-sprawie-okreslenia-zasad-itrybu-przeprowadzenia-konsultacji-zmieszkancami-gminy-miejskiej-czluchow.html

Podobnie w gminie wiejskiej Chojnice, też została podjęta stosowna uchwała: http://edziennik.gdansk.uw.gov.pl/Compatible/Details?Oid=41965


Urząd Miejski w Chojnicach potwierdza, że Rada Miejska w Chojnicach nie podjęła dotąd uchwały o trybie i zasadach przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami Miasta Chojnice. 

Lista konsultacji społecznych, które Miasto Chojnice, w mojej opinii, prowadziło niezgodnie z prawem w latach 2010-2019. 


















poniedziałek, 18 listopada 2019

Promocja bez wsparcia

To co robione z pasji, to wychodzi najlepiej. 

Pod koniec października w Wielkiej Brytanii i USA w wydawnictwie Osprey ukazała się książka Case White: The Invasion of Poland 1939, której autor, Robert Forczyk, to uznany specjalista w dziedzinie wojskowości, bezpieczeństwa oraz stosunków międzynarodowych, który powołuje się na książkę mojego i Andrzeja Lorbieckiego autorstwa, czyli na: Chojnice 1939. 

Książka jest dostępna wysyłkowo przez serwisy internetowe. 


I składam zapytanie do władz miejskich Chojnic czy mogą pochwalić się podobnymi sukcesami wydawniczymi wśród swoich licznych w ostatnich latach wydawnictw, w które pompowane są publiczne pieniądze? Jest to pytanie retoryczne. Oczywiście, że nie mogą. Takich sukcesów, jak cytowania w największych i najlepszych wydawnictwach świata prace promowane przez chojnicki ratusz nigdy się nie doczekają, bo to co promuje ratusz, to w większości jest albo odgrzewanie starych kotletów sprzed kilkuset lat, albo promocja autoplagiatów, albo wydawanie niespełnionych autorów, którzy są politycznie pompowani na użytek, tego lub innego układu. 

Gdyby Miasto Chojnice wspierało ludzi o niezależnym sposobie myślenia i działania, żylibyśmy w naprawdę prężnym ośrodku miejskim, znanym z osiągnięć intelektualnych i gospodarczych, a nie tylko z afer. Brak umiejętności wykorzystania faktu wybuchu II wojny światowej w Chojnicach dla promocji Miasta jest też wielkim zaniedbaniem. No, ale skoro Wałdoch napisał książkę o wybuchu II wojny światowej w Chojnicach, to trzeba ten fakt przemilczeć, nawet jeśli to ma zaszkodzić całemu miastu - oto logika władz miejskich. Śmieszna, ale w mojej opinii, prawdziwa.

sobota, 16 listopada 2019

Całkowicie zabawna historia

Prognozy moje były jednak nietrafione. Zegar Palucha będzie bił nadal. Nowym dyrektorem chojnickiego szpitala został Maciej Polasik, dotychczasowy zastępca Leszka Bonny ds. medycznych. 

Nominacja nie jest przypadkowa, bo Maciej Polasik ma niezbędne doświadczenie, zna też realia chojnickie. Osobiście oceniam profesjonalizm Macieja Polasika bardzo wysoko, szkoda tylko, że jest to kolejna osoba jakoś politycznie uwikłana w lokalny układ polityczny. Świadectwem tego jest przecież start w ostatnich wyborach samorządowych, zgromadzenie znacznej liczby głosów wyborczych, a potem brak podjęcia mandatu...czyli uczestnictwo w dobrze realizowanej grze wyborczej, jak przypuszczam pisanej w kręgu Burmistrza Chojnic. 

Mamy więc zmianę na stanowisku dyrektora chojnickiego szpitala, ale niestety tylko pozorną. W mojej ocenie, gdyby Maciej Polasik uwolnił się od znajomości z lokalnym układem politycznym, to byłby zdolny wnieść wiele nowej jakości do chojnickiego szpitala, ale to się pewnie nie stanie, bo zaraz po takim ruchu mógłby przestać pełnić nowe obowiązki. 

Pomimo tych politycznych zawiłości, życzę Maciejowi Polasikowi, żeby był w stanie łączyć swoje liczne zajęcia i pasje z nowymi obowiązkami. Życzę też wielu sukcesów i wytrwałości na nowym stanowisku pracy. Jednak, jednoczesne kontrolowanie lub prowadzenie Chojniczanki i szpitala wydaje mi się mało realne. Natomiast lokalnemu układowi politycznemu gratuluję zmysłu samozachowawczego, który powstrzymał ewentualną promocję na nowe stanowisko Mariusza Palucha - byłaby to naprawdę niepopularna decyzja wśród chojniczan.

Jeszcze z historycznego punktu widzenia, Śp. Ojciec Macieja Polasika był I sekretarzem PZPR w Chojnicach, stracił stanowisko, bo w opinii twardogłowych w partii nie poradził sobie z tzw. karnawałem "Solidarności". Dla mnie znaczy to tyle, że miał ludzkie odruchy, pomimo partyjnego uwiązania i niedogodnych uwarunkowań reżimu...a jak mawiają "niedaleko pada jabłko od jabłoni". Może się więc okazać, że ze społecznego punktu widzenia mamy do czynienia ze zmianą rzeczywistą, a nie tylko pozorną. 

Nieodparte jest też wrażenie, że w Chojnicach mamy do czynienia z kontynuacją elit. Synowie i córki wysoko postawionych aparatczyków reżimu komunistycznego, podobnie jak ich ojcowie i matki pełnią wysokie stanowiska w życiu publicznym naszego miasta. Nie wystawiam tutaj świadectwa krytyki totalnej, ale z politologicznego i socjologicznego punktu widzenia, zastanawiam się nad fenomenem tej sytuacji. 

sobota, 9 listopada 2019

Rozwiązanie zagadki wyborczej

No i proszę, proszę. Głowiłem się, zastanawiałem się, jak Paluch zrealizuje swoją obietnicę wyborczą z kampanii samorządowej w 2018 roku o darmowym basenie dla wszystkich mieszkańców powiatu chojnickiego?  

Zagadkę tę pomógł rozwiązać nie kto inny jak Leszek Bonna. 

Otóż, stoimy prawdopodobnie przed bardzo oczywistym scenariuszem w którym Leszka Bonnę na stanowisku dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach zastąpi Mariusz Paluch. Ta oczywistość wynika po prostu z relacji chojnickiego układu politycznego, w którym każdy obywatel potrafi połączyć złotą nicią takie postacie lokalnej polityki jak Arseniusz Finster, Leszek Bonna i Mariusz Paluch.  Jak wiadomo, Bonna został nominowany partyjnym kopniakiem w górę i będzie, ku przerażeniu Ludu Pomorskiego, wicemarszałkiem województwa pomorskiego. Dotąd można było omijać szpital, ale jak się wydostać z województwa? W tej sytuacji, być może, Mariusz Paluch złoży buławę wicestarosty i zostanie powołany przez powiat na stanowisko dyrektora szpitala. 

Jak ma się to do obietnicy wyborczej Mariusza Palucha - który obiecywał darmowe wejścia na basen dla wszystkich mieszkańców powiatu? Spryt jak się patrzy. Otóż Mariusz Paluch, będzie przecież odpowiedzialny za darmowy basen(ik) dla wszystkich pacjentów podległej mu placówki, jeśli tylko zostanie dyrektorem. Pacjenci zaś głównie są z naszego powiatu, i ... o Eureka! Obietnica spełniona. 

Kto by się spodziewał, takiego rozwoju sprawy i rychłej realizacji obietnicy wyborczej? W swej naiwności wciąż myślałem, że Paluchowi chodziło o darmowe wejścia na basen Centrum Park Chojnice...Przyjdzie mi więc, chyba, wkrótce wyłączyć Zegar Palucha?

niedziela, 27 października 2019

Kręte drogi demokracji lokalnej

Mija już rok,  odkąd w Chojnicach możliwym jest składanie obywatelskich projektów uchwał. Stosowny akt prawny umożliwiający takie działanie jest dostępny tutaj: https://www.miastochojnice.pl/wp-content/uploads/2018/10/Uchwala.XLVIII_578_18.2018-10-01_zasady_inicjatywa.pdf

Z mojej wiedzy wynika, że dotąd, po roku obowiązywania nowego prawa, obywatele nie podjęli ani razu inicjatywy uchwałodawczej. Warto zapytać, dlaczego? 

W mojej opinii Ucwałą XLVIII jest po prostu wadliwa, a regulamin obywatelskich inicjatyw ustawodawczych jest tak zagmatwany, że sprawne i efektywne przeprowadzenie inicjatywy uchwałodawczej wymaga szczegółowej wiedzy prawniczej i politologicznej, a i to może nie wystarczyć...Regulamin obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej w Chojnicach jest napisany w sposób niepoprawny. Warto zaznaczyć, że sam regulamin ma aż 5 stron i 18 paragrafów! W innych gminach sprawa wygląda tak, że regulaminy ograniczają się do objętości 1-2 stron, po to aby obywatelom ułatwiać inicjatywę uchwałodawczą, a nie ją utrudniać! W Sopocie np. taki regulamin składa się z 8 paragrafów, w Gdańsku z 13 paragrafów, ale rozpisanych na nieco ponad 2 stronach! Nie inaczej sytuacja wygląda w Bytowie - regulamin rozpisany na nieco ponad 2 stronach i w zaledwie 7 paragrafach! Czy my w Chojnicach żyjemy w innej Polsce? 

Zachęcam wszystkich odwiedzających mojego bloga, do lektury powyższej uchwały i regulaminu obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Jest to koszmarny przykład tworzenia prawa miejscowego, z podświadomym chyba założeniem - "jak ograniczyć prawa obywatelskie, wdrażając prawa obywatelskie". 

Apeluję, zarówno do Burmistrza, Rady Miejskiej jak i do wszystkich radnych miejskich, aby przyjrzeli się sprawie raz jeszcze, krytycznie, i tak, aby znieść bariery w organizacji inicjatyw obywatelskich. Panie i Panowie radni, nie musicie się obawiać inicjatyw obywatelskich. Te przecież w założeniu, mają pomóc wam w zarządzaniu miastem. Nie ograniczajcie już na gruncie prawnym obywatelskiej inicjatywy! Uczyńcie prawo miejscowe przejrzystym i przyjaznym dla inicjatyw obywatelskich, bo obecny regulamin powoduje zerową aktywność obywatelską (czy o to chodzi)? Nie wiem, który z chojnickich kauzyperdów jest odpowiedzialny za taki gniot prawny, ale z pewnością radni mają moc tę pomyłkę naprawić. 

sobota, 19 października 2019

Najbliższe działania

Niedługo po otwarciu obrad Sejmu nowej, IX kadencji, przekażę posłowi Konfederacji listę działań o których podjęcie będę zabiegał. W ramach tych działań będą:

- likwidacja systemu płatnych telewizji w szpitalach publicznych (nowelizacja prawa o KRRiTV);
- nowelizacja prawa ustawa o finansach publicznych, wyeliminowanie możliwości udzielania umorzeń od podatków od nieruchomości przez jednoosobowy organ gminy;
- nowelizacja prawa ustawa o jednostkach lecznictwa publicznego - wzmocenienie funkcji kontrolnej i nadzorczej społeczeństwa i przedstawicieli wojewodów w radach społecznych szpitali;
- złożenie projektu ustawy o zdefiniowaniu konfliktu interesów w działalności publicznej;
- nowelizacja ustawy prawo o stowarzyszeniach - możliwość elektronicznego zakładania stowarzyszeń i elektronicznego ich rozliczania. 

Tyle na początek. Jednak lista zagadnień i opracowanych przeze mnie tematów, których podjęcia będę się domagał jest bardzo długa i istotna z perspektywy interesu społecznego. 

poniedziałek, 14 października 2019

Wynik do Sejmu RP

I...po wyborach :)

Garść podstawowych informacji, z mojej perspektywy, wygląda tak: Konfederacja dostała się do Sejmu. Artur Dziambor został posłem na Sejm RP. Na mnie padło 2255 głosów, co uważam za bardzo dobry wynik. I...trzeci wynik kandydatów z Chojnic, tuż za przegranym Leszkiem z PO (z którym wygrałem nawet w Gdyni) i za wygranym Olkiem PiS. Jest to też trzeci wynik na liście Konfederacji do Sejmu RP z okręgu nr 26 Gdynia.

Żaden z głosów na mnie nie będzie zmarnowany. Nadal będę badał przejrzystość działań władzy, mam też zamiar wspierać posła Artura Dziambora, również poprzez interpelacje i propozycje zmian w prawie. 

Gorąco dziękuję za wsparcie, wszystkim Wam, ludziom dobrej woli, którzy nie chcą w Polsce socjalizmu! Dziękuję Wam za zaufanie. 

środa, 9 października 2019

Nie chcą debaty wyborczej

30 września wystosowałem publiczne zaproszenie do debaty wyborczej dla kandydatów do Sejmu RP z Chojnic. 1 października wysłałem mailowe zaproszenia do kandydatów do Sejmu RP z Chojnic, oczywiście do debaty wyborczej. 3 października sporządziłem apel do mediów lokalnych aby zorganizowały debatę wyborczą. Niestety, żadna z tych prób nie skończyła się sukcesem o czym właśnie Państwa informuję. 

Oznacza to, że w Chojnicach nie znalazł się nikt, kto chciałby rozmawiać o kwestiach merytorycznych, nikt kto chciałby przedstawić swoje wizje, koncepcje i plany dla Polski w odniesieniu do argumentów. Wszyscy zaś plakatują i banerują miasto i nasz region na potęgę. 

Bardzo żałuję, również jako społecznik i obywatel, że nikt z kontrkandydatów nie był zainteresowany konfrontacją wyborczą, tak abyście Państwo mogli wybrać taką wizję Polski, która jest Wam bliska. Mam nadzieję, że przy urnach będziecie pamiętać, kto chciał otwartej debaty o Polsce i o naszym regionie, a kto tej debaty unikał. 

poniedziałek, 7 października 2019

wRealu24

Skorzystałem z zaproszenia telewizji internetowej wRealu24 i miałem okazję nie tylko odnieść się do bieżących spraw, takich jak wyskok byłego prezydenta Lecha Wałęsy na konwencji KO PO, czy też do tyrady Neumanna, ale też i do sprawy programowych Konfederacji oraz wyłożyłem nieco z moich postulatów w tej kampanii wyborczej. Media w Chojnicach nie są zainteresowane rzeczową i merytoryczną debatą kandydatów do Sejmu RP, więc trzeba nam jeździć do Warszawy, żeby nagłaśniać ważne sprawy społeczne. 

Zapraszam do oglądania:



niedziela, 6 października 2019

Sławek poleca?

W Polsce szerokim echem odbiły się słowa Sławomira Neumanna z PO, który ocenił w prywatnych rozmowach z kolegą partyjnym wiele aspektów naszego życia. W tym społeczeństwo, elektorat jako taki, rolę sądów, więc choć prywatnie, to jednak mówił o sprawach publicznych i relacjach politycznych elity pomorskiej PO. Do której przecież zalicza się nie kto inny jak dyrektor chojnickiego szpitala Leszek Bonna z PO. 

W sieci znalazłem takie oto zdjęcie, zdaje się, że Sławek Neumann rekomenduje Leszka Bonnę? ;)

☝️Taśmy Neumanna są o tyle symptomatyczne, że dotyczą nie tylko wszystkich baronów partyjnych PO, ale oddają mentalność wszystkich baronów partyjnych. Politycy w Polsce, z rzadkimi wyjątkami, przedkładają obywateli, jednostki, sprawy ważne społecznie i politycznie ponad interes własny, własnej kliki i partii. Dominuje lojalność plemienna i pogarda dla "mas/nas". To jest prawdziwa twarz polskiej polityki 👹👺
👉📣👉Zmieńmy to 13 X. Głosujcie na Konfederację. U nas nie ma, i nie będzie, baronów partyjnych u nas jest drużyna Konfederacji i troska o jednostkę, i naród.


czwartek, 3 października 2019

Wyborcze łechtanie Seniorów

Ze zdumieniem zapoznałem się z informacjami o spotkaniu wiceburmistrza Chojnic, starosty chojnickiego i Leszka Bonny kandydata na Sejm RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej (PO) i obecnie dyrektora chojnickiego szpitala z seniorami w Chojnickim Centrum Kultury. 

Po pierwsze trwa kampania wyborcza i wykorzystywanie w celach wyborczych obiektów publicznych jest zabronione. Chyba, że Pan Bonna zapłacił za to spotkanie w ramach prowadzonej kampanii wyborczej? 

Po drugie, temat seniorów nie obchodzi ani władz miejskich, ani powiatowych, ani tym bardziej chojnickiego szpitala! Było to spotkanie dla celów wyborczych i tę świadomość musi mieć każdy chojnicki senior. 

Pisałem już o tym, że Miasto Chojnice nie prowadzi żadnej polityki senioralnej (we wpisie: Miasto bez planów na starość). To nie wszystko bo wskazałem też wątpliwe działania władzy lokalnej, która dotąd nie powołała nawet w Chojnicach Rady Seniorów przy Radzie Miejskiej w Chojnicach (We wpisie: Dlaczego nie ma chojnickiej Rady Seniorów?). 

Dla podsumowania cynizmu i hipokryzji chojnickiej kliki politycznej w kontekście seniorów, którym mamią oczy swoim rzekomym zainteresowaniem, informuję, że Rada Miejska w Chojnicach odrzuciła mój wniosek o powołanie Rady Seniorów! Dlaczego? Bo w statucie Stowarzyszenia Arcana Historii nie ma mowy o seniorach :D Nie pozostaje mi nic innego jak powołanie wkrótce Stowarzyszenia Rada Miejska w Chojnicach. 

Po działaniach ich poznacie - można sobie wyjęczeć i zestawić - rzeczywiste działania z medialnym przekazem i lokalną propagandą bonzów partyjnych.  Na dowód przedstawiam poniższe pismo, które uzyskałem z podpisem byłego ORMO członka. 

SENIORZE, JEŚLI CHCESZ ZMIAN SWEGO POŁOŻENIA, NIE GŁOSUJ NA TYCH, KTÓRZY RZĄDZĄ NAMI OD KILKU DEKAD. ONI NIC NIE ZMIENIĄ! 





wtorek, 1 października 2019

Zaproszenie do debaty wyborczej

W trakcie wczorajszego spotkania wyborczego złożyłem zaproszenie dla moich kontrkandydatów do debaty wyborczej. Mam tutaj na myśli przede wszystkim: Aleksandra Mrówczyńskiego z PiS, Leszka Bonnę z KO (PO), Michała Gruchałę z PSL-Kukiz oraz Leszka Zawadzkiego z PSL-Kukiz. Choć, podobno, z Chojnic jest aż 13 kandydatów, więc jestem otwarty też na debatę ze wszystkim innymi, nieznanymi mi kandydatami z Chojnic do Sejmu RP, choć obawiam się że ich bonzowie partyjnie nie pozwolą im na debatę ze mną, bo przecież dla bonzów partyjnych wszyscy poza nimi są królikami/zającami wyborczymi na listach. Gorąco liczę na publiczną konfrontację podczas otwartego spotkania i czekam na odpowiedzi Panów i ewentualnie Pan kandydatów.

Proponuję debatę w poniedziałek lub środę w przyszłym tygodniu. Miejsce spotkania do uzgodnienia. Porozmawiamy o naszych programach, propozycjach, projektach dla Polski, Pomorza i Chojnic. 

niedziela, 29 września 2019

Stumilowy las

W stumilowym lesie, gdzieś na wzgórzu za miastem lokalny książę nadał swym giermkom prawo władania karczmą. Przez swych protegowanych posłał wieści po gminie, że ów las będzie niczym angielski park, a wokół karczmy będą rosły kolejne inwestycje dla rekreacji zmęczonego ludu...Po wielu latach, kiedy wspaniałe pomysły okazały się mrzonką mitomańskich wizji władcy, ten obwieścił, że las, jak to las, sam musi o siebie zadbać.

Czy ktoś z czytelników widzi w powyższej "bajce" analogię z chojnicką rzeczywistością? Jeśli tak, to jest to słuszne spostrzeżenie. Pamiętamy przecież wszyscy jak lokalna władza obiecywała budowy nowych ścieżek w Lasku Miejskim, roztaczała wizję wspaniale zagospodarowanego terenu itd. Nagle, kiedy jeden z radnych PiS, Jacek Tobolski zapytał o las, okazało się, że tam nie będzie żadnych inwestycji, a las po prostu ma być jaki jest i tam ingerować nie można. Typowe odwracanie kota ogonem, kiedy władza po prostu coś spartoli, a właśnie spartoliła i to na poważnie. Bo udostępniając las dla obywateli winna też zadbać o bezpieczeństwo, a nie da się dbać w lesie o bezpieczeństwo obywateli bez inwestycji w infrastrukturę i to tę, która już tam istnieje. Natomiast stan obecnej infrastruktury Lasku Miejskiego jest porażający i może się o tym przekonać każdy, kto wybierze się tam na spacer. 

Po obecnej sytuacji można wnosić, że Lasek Miejski został po prostu przez władze miejskie porzucony. "Stoi samopas", chciałoby się rzec. Jest to jednak nieprawda. Surowiec z Lasku Miejskiego, czyli drewno, wydatnie bowiem wspomaga miejską kasę, niestety Miasto nie idzie w sukurs Laskowi Miejskiemu i nie przeznacza tych pieniędzy na utrzymaniu Lasku Miejskim w należytym stanie. Walczymy więc o stan Puszczy Amazońskiej, ale nie martwimy się naszym Laskiem Miejskim w Chojnicach. 

Poniżej przedstawiam dowód na to, że Miasto Chojnice pozyskuje poważne środki ze sprzedaży drewna z Lasku Miejskiego i powinno w związku z tym te środki reinwestować w Lasek Miejski. Czego oczywiście nie robi w oczekiwanej skali. Przypadek sprawił, że o sprawę Lasku Miejskiego pytałem władze Miasta jeszcze przed wystąpieniem Jacka Tobolskiego, widocznie opłakany stan ten sfery rekreacji dostrzegamy społem. W ciągu dwóch ostatnich lat, sprzedano drewno z Lasku Miejskiego za prawie pół miliona złotych, dlaczego te środki nie mogą zostać przeznaczone na rozbudowę i utrzymanie obecnej infrastruktury? Obecne zaniedbanie stanu Lasku Miejskiego daje podstawy do złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. O tym władza lokalna zdaje się nie myśleć, czekając chyba na jakąś tragedię, która z łatwością może się w Lasku Miejskim przydarzyć i prawa o tym miejscu nie leży "po środku", jak cynicznie próbuje wmówić opinii publicznej redakcja chojnice.com. 

Do władz miasta apeluję, aby środki pozyskane ze sprzedaży surowca pochodzącego z Lasku Miejskiego przeznaczać na utrzymanie w odpowiednim staniej tej przestrzeni publicznej. Radni opozycji mają zaś zadanie, powinni dociec, na co do tej pory Miasto wydatkowało środki pozyskane z użytkowania miejskiego lasu? 




sobota, 28 września 2019

Ulotka wyborcza

W poniedziałek odbędzie się moje spotkanie wyborcze, w związku z tym, że postulaty Konfederacji są już jako tako znane, a na pewno są widoczne w sieci, to dorzucam przed spotkaniem od siebie jeszcze ulotkę elektroniczną, gdzie zamieściłem część swoich własnych zamysłów. Tak aby było nad czym dyskutować ;)




Podobno Konfederacja nie posiada programu wyborczego...takie zarzuty padają z różnych stron sceny politycznej. Jest to oczywista nieprawda. Program jest i wbrew temu, co piszą z kolei publicyści, tacy jak Pan Warzecha dokładnie wiadomo skąd weźmiemy pieniądze na realizacje naszych postulatów - otóż pieniądze na realizację naszego programu, to są pieniądze, których nie zabierzemy obywatelom. W przeciwieństwie więc do innych opcji politycznych nie mocujemy się z zagadnieniem - "komu zabrać, a komu dać"? Po prostu przestaniemy zabierać, jako państwo, w skali takiej w jakiej obecnie odbiera się Polakom owoce ich pracy.
Jednym z moich naczelnych postulatów będzie skrócenie czasu pracy Polaków z 8 godzin dziennie na 7 godzin dziennie, a w dalszej perspektywie kolejna nowelizacja prawa pracy w kierunku 6 godzinnego dnia pracy! Oznacza to, że pracując na umowę o pracę Polacy będą pracowali początkowo 5 dni po 7 godzin, a docelowo 5 dni po 6 godzin. Dlaczego taki właśnie postulat? Z pewnością zostanę oskarżony o populizm, więc wyjaśniam: Polacy są jednym z najciężej i najdłużej pracujących narodów w Europie. Niestety realnych owoców w kieszeniach obywateli nie widać, nadto państwo mierzy się z narastającymi problemami - nie tylko rynku pracy, skali świadczeń socjalnych, ale przede wszystkim z problemami demograficznymi. Po wprowadzeniu 500 +, które oceniam pozytywnie jako narzędzie wyciągania ze skrajnego ubóstwa rodzin z dziećmi, okazało się, że dzietność w Polsce realnie nie wzrasta. Oznacza to, że jest cały zestaw czynników, które hamują polską demografię i nie są to tylko czynniki natury materialnej. Otóż Polacy nie mają czasu na posiadanie dzieci, na ich prawidłowe wychowanie. Mówiąc dosadnie: "Polak orze jak może". Ojcowie przebywają na emigracji, rodziny przeżywają dramaty, a statystyki rządowe i samorządowe błyszczą w światłach fleszy - "Coraz mniej bezrobotnych"! Dramatyczną sytuację doskonale obrazuje też skala depopulacji polskich miast, co można sprawdzić dzięki tzw. ustawie śmieciowej, po prostu nie ma nas w Polsce tylu, ilu miałoby nas być według rządowych i samorządowych statystyk.
Jak pokazują liczne eksperymenty - skrócenie czasu pracy podnosi efektywność pracy i w końcu należy wprowadzić w tym względzie zmiany, które w sposób realny uratują nie tylko polski rynek pracy, ale i, być może, polską demografię.
Dlatego będę dążył do realizacji takiego właśnie postulatu - skrócenia czasu pracy, najpierw do 7 godzin, a następnie jeśli da to pozytywne efekty gospodarcze i społeczne, do 6 godzin pracy dziennie i mam nadzieję, że dla tego zamysłu znajdę stronników.
Poza tym, zlikwiduję system płatnych telewizji w szpitalach, który w obecnej formie opiera się o lukę w prawie i przypomina bardziej oligopol, aniżeli wolny rynek.
Doprowadzę do zmian w ustawie o finansach publicznych, tak aby wykluczyć praktyki korupcyjne, między innymi związane z finansowaniem polityki (kampanii wyborczych).
Doprowadzę do wykreślenia art. 212 Kodeksu karnego, którym penalizuje się wolność słowa.
Zwiększę możliwości odsprzedaży energii z OZE. I realnie zwiększę szanse udziału OZE w rynku eneregetycznym.
Doprowadzę do naprawy rynku leków w Polsce. Jak? Poprzez realne i rzeczywiste nie tylko ściganie mafii lekowych, ale i odebiorę lekarzom możliwość wystawiania recept na konkretny produkt, tak aby przeciąć linię zależności między koncernami farmaceutycznymi, a tymi których powołano do leczenia obywateli, a nie do zarabiania na naszych chorobach.
Zlikwiduję mechanizmy nepotyzmu i kleptokracji w służbie zdrowia, które pogrążają ten sektor.
Reszta moich postulatów w ulotce, ale nie są to wszystkie zamierzenia i prace, które mam zamiar podjąć, dlatego zapraszam do zadawania pytań i do uczestnictwa w spotkaniu wyborczym ze mną w najbliższy poniedziałek o godz. 18.00 w CEW w Chojnicach.