W 1989 roku miała miejsce sławetna Jesień Narodów. Kolejno od Wschodu do Zachodu nacje znosiły komunistyczną władzę, gdzieniedzie krwawymi czynami (Rumunia), gdzie indziej idąc na układ z dotychczasową władzą (Polska). Ten drugi model transformacji ustrojowej miał również miejsce w Chojnicach.
Dzis jest rok 2009 i reperkusje miękkiego lądowania dawnej wierchuszki PZRP w Polsce nadal są odczuwalne także w Chojnicach.
Znajdujemy w dzisiejszych radach gminy wiejskiej, miejskiej, w radzie powiatu, dawnych aktywnych działaczy PZPR, bądź ich wychowanków działających w młodych latach w ZSMP. Powstaje retoryczne pytanie, co własciwie zmieniło się w Chojnicach od 1989 roku? Powstało kilka ulic, placyków, ale elita jakby ta sama. Dawni naczelnicy miasta w Radzie Miasta wspólnie się stowarzyszają z niektórymi niespelnionymi członkami Solidarnosci.
Królujący w Chojnicach duch socjalizmu, i specyficznej odmiany syndykatu władzy, które posiada wewnętrzy krąg ludzi oddanych, oraz zewnętrzny krąg od niej uzależnionych w wymiarze materialnym i spolecznym (stawisz się , to Cię wyrzucą z pracy. Powiesz co mylisz, skażą Cię publicznie).
W Chojnicach jest jedna wladza i jeden wódz, a alternatyw nie ma, również dla działań organizacji pozarządowych. Co z wladzą nie jest uzgodnione to czynione jest przeciw wladzy - taka jest w Chojnicach filozofia jej sprawowania. Patologia będzie sie powiększać, a uklad uzależnień będzie rósł, tak długo, jak długo jak Sejm nie zadecyduje zmienić ustawy o ordynacji wyborczej.
Mamy wedlug wlodarzy piękne chodniki, i obwodnice, wszystko jest pięknie cukierkowo i cudownie, tylko jakos za grosz prawdy nie ma, ani w mediach, a w ustach wlodarzy. W końcu w krótce wybory samorządowe, więc spiewajmy razem (zakaz krytycznego myslenia!!), wedlug starej nuty:
Nadal jakby bez zmian, ciągle ta sama sielanka...
Tylko proszę zwrócić uwagę, że tak jak pod rządami partyjnych kacyków i takich koncertów kryła się obluda, to dzis również jej nie brak, a może nawet jest spotęgowana, bo przecież przeslimy 20 lat niepodlegloci, ale układ nadal ten sam. Konstelacja w elitach wladzy nie zmienila się nic a nic...I na każdym rogu się slyszy "uważaj co mówisz" ( czy tego obywatelskiego ostrzeżenia nie znamy z poprzedniego systemu?).
czwartek, 5 lutego 2009
środa, 4 lutego 2009
Polityka w Chojnicach
Na tym, blogu, będe się zajmowal, omawianiem, w calkowicie obiektywny sposob sytuacje spoleczno - polityczną w Chojnicach. Tematów na pewno nie zabraknie. Będe pisal o konkretnych osobach i zdarzeniach, ukazujac to, czego pokazac nie chca, badz nie moga lokalne media. Zyjemy w dobie spektaklu, ktory tworzy wladza, media i srodowisko biznesu. Spoleczenstwo jest oklamywane i tym samym zyje w swiecie uludy stworzonym przez omawiany mechanizm spektaklu, ktory rowniez ma miejsce w Chojnicach.
Dzis temat nr 1, to Wyniki Konkursu rozpisanego przez Burmistrza Miasta Chojnice na "Oferte o Dotacje 2009/01".
Moja szczegolna uwage zwróciła pozycja dotycząca Europejskiego Stowarzyszenia "Pomerania". Otóż organizacja o której mowa otrzymała dofinansowanie w kwocie 2.500 zł na wydanie publikacji "Twórczosć Maksymiliana Ichnowskiego". Wszystko byłoby ok, gdyby Pan prezes, radny Pan Kuffel, miał stosowna umowę z Panią Katarzyną Ichnowską, która jest autorką owej pracy. Niestety takiej umowy Pan Kuffel nie ma, a mają Arcana Historii. Powstają dwa pytania: 1. Na jakiej podstawie Pan Kuffel złożył taki własnie projekt do konkursu, 2. Na jakiej podstawie urzędnicy przyznali nagrodę w formie dofinansowanie, na cos na co praw nie ma Pan Kuffel, ani Stowarzyszenie, którym kieruje. Stosowny link tutaj:
http://bip.miastochojnice.pl/?pid=342
Dla mnie jest to plugastwo, bowiem rozmawialem z oburzona autorka ( notabene wnuczką Maksymiliana Ichnowskiego), która równiez nie kryje oburzenia dzialaniami Pana Kuffla.
Co bedzie dalej z ta sprawa?
Dzis temat nr 1, to Wyniki Konkursu rozpisanego przez Burmistrza Miasta Chojnice na "Oferte o Dotacje 2009/01".
Moja szczegolna uwage zwróciła pozycja dotycząca Europejskiego Stowarzyszenia "Pomerania". Otóż organizacja o której mowa otrzymała dofinansowanie w kwocie 2.500 zł na wydanie publikacji "Twórczosć Maksymiliana Ichnowskiego". Wszystko byłoby ok, gdyby Pan prezes, radny Pan Kuffel, miał stosowna umowę z Panią Katarzyną Ichnowską, która jest autorką owej pracy. Niestety takiej umowy Pan Kuffel nie ma, a mają Arcana Historii. Powstają dwa pytania: 1. Na jakiej podstawie Pan Kuffel złożył taki własnie projekt do konkursu, 2. Na jakiej podstawie urzędnicy przyznali nagrodę w formie dofinansowanie, na cos na co praw nie ma Pan Kuffel, ani Stowarzyszenie, którym kieruje. Stosowny link tutaj:
http://bip.miastochojnice.pl/?pid=342
Dla mnie jest to plugastwo, bowiem rozmawialem z oburzona autorka ( notabene wnuczką Maksymiliana Ichnowskiego), która równiez nie kryje oburzenia dzialaniami Pana Kuffla.
Co bedzie dalej z ta sprawa?
Po prostu dla mnie najsmieszniejszy skecz. Uosobienie walki w imię walki? Czy uosobienie obrony wyższych wartosci(może to jego ziemia?może jego most?może jego dziad , pradziad, etc. bronili tego skromnego lesnego mostu?) przed każdym, przed wladzą również? Czy tak kończy się opór wobec wladzy?
Pozdrawiam i milego oglądania.
Pozdrawiam i milego oglądania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)