wtorek, 30 listopada 2010

Koryto

Nie będę owijał w bawełnę.

To co się dzieje w Chojnicach jest równe przepychance świń przy korycie.

Panowie Skaja, Finster, Szczepański i Zieliński, nie mają ani skrupułów, ani resztek moralności. Niestety nie lepiej jest z tymi, którzy szli do wyborów z hasłem "UWIERZ W ZMIANY".

Szastanie pieniędzmi publicznymi w powiecie jaki i w mieście Chojnice - drugi wiceburmistrz koszt dla budżetu ok. 1 milona z uposażeniem w ciągu 4 lata, koszt POSADKI, dla Szczepańskiego ok. 600 tyś.

Czy ktoś z tych Panów POLITYKIERÓW zdaje sobie sprawę ze skali biedy, bezrobocia? Ze skali sprawa, które ciągle czekają na swój czas aby wreszcie być załatwionymi?

Proszę się zastanowić co można zbudować za 1,5 mln złotych? Biorąc pod wzgląd słowa Finstera, że do każdej złotówki z budżetu na inwestycje dostaje dodatkowe dwa złote z UE. To mamy utopioną sumę - 4, 5 miliona złotych - to prawdopodobny koszt prowadzenia real - politik w Chojnicach. Tutaj liczy się jedno - słowo Finstera.

Kim są Ci ludzie, którzy rozdają stołki i szastają kasą z podatków? Najczęściej są po prostu nieukami i cwaniakami. Kłamcami politycznymi.

Urzędnicy w starostwie pracując po 10 lat, zarabiają marne grosze, bo dobrze się uczyli i sumiennie pracowali. Nie uprawiali politykierstwa!

WYSTĘPUJĘ CAŁKOWICIE I NIEODWOŁALNIE Z PROJEKT SAMORZąDNOŚĆ!

W złodziejstwie i oszustwie nie będę brał udziału w żadnym charakterze!

Zbigniew Reszkowski miał rację nazywając całą tę grandę Klubem Ochrony Koryta.

Panu Mrówczyńskiemu, pomimo wszystko, gratuluję słów krytyki jakie wypowiedział na antenie Radio Weekend.

niedziela, 28 listopada 2010

KIVAć każdy może

Zachęcam do przekazywania 25 USD (dolarów amerykańskich), w formie pożyczki - zwrotnej. Suma ta w całości jest wypłacana osobom, rodzinom z krajów "trzeciego świata".

Jest taka możliwość, żeby te kilkadziesiąt złotych swoich oszczędności przekazać na jakiś czas, pożyczyć po prostu jakiemuś rolnikowi z Tanzanii, Ghany czy Paragwaju.

Wszystko to można zrobić pod adresem


http://www.kiva.org/

Przed świętami dam notkę do prasy o możliwości przejścia szkolenia z obsługi portalu przez osoby chętne. Szkolenie będę prowadził z kolegami z Stowarzyszenia Arcana Historii w środy, we Wszechnicy Chojnickiej.

To naprawdę dobra forma nie tylko pomagania, ale i chowania "kasy w skarpetę".

Działa tutaj mechanizm "wędki", nie "rybki". Naprawdę warto.

Polecam!

sobota, 27 listopada 2010

Dzieje Chojnic w ogniu krytyki

Kolejny głos krytyki pod adresem historii najnowszej prezentownej na kartach "Dziejów Chojnic", tym razem czytelnika "Gazety Pomorskiej":


http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101122/INNEMIASTA04/36911752

Zapraszam do lektury.

Konserwatywne Chojnice

Hasło "Uwierz w Zmiany" nie uzyskało szerokiego poparcia społecznego. Jednak w moim odczuciu nie było też ono zlekceważone.

Jeśli przyjąć, że to właśnie konserwatyści i osobowości o zachowawczej naturze są utożsamiane ze środowiskiem prawicowym, a nawet centrowym to powstaje pytanie - kto głosował na Projekt? (którego hasło zapowiadało gruntowne zmiany?)

Projekt jest frakcją prawicowo - centrową, nie odwrotnie. Skoro otrzymał ok. 13% poparcia w wyborach do RM Chojnice to kim są Ci którzy głosowali na inne ugrupowania. Jakie prezentują poglądy polityczne? Gdzie na scenie politycznej można ich znaleźć?

Wydaje się, że tylko i wyłącznie wśród konserwatystów. I tutaj może zaskoczę, ale konserwatystą może być i dawny PZPR-owice, i "solidaruch". Tak jedni jak i drudzy, a za nimi większa część społeczeństwa czekają chyba na jakąś przyszłą jesień narodów...

Tymczasem w Chojnicach nic się nie zmienia.

czwartek, 25 listopada 2010

Finster sponsoruje drugiego wiceburmistrza

85% wyborców sposóród tych, którzy poszli za wybory opowiedziało się za Panem Finsterem.

Pan Finster w czasie kampanii kilkukrotnie wyraził brak zdecydowania co do powoływania drugiego wiceburmistrza. Okazuje się, że była to tylko przedwyborcza kokieteria. Wydawało się nawet, ze nie ma on chęci na powołane drugiego wiceburmistrz w ogóle.

Dziś wiemy, że nic się nie zmieni. I nadal my wyborcy, my podatnicy będziemy opłacać istnienie drugiego stanowiska wiceburmistrza (co nie jest praktykowane przez tak małe miasta), koszt w ciągu 4 lat, bez dodatkowych uposażeń, to dla budżetu Chojnic około 600 tyś zł.

Czy nas w Chojnicach stać na wielką politykę? To pytanie do PO i Pana Finstera, bo jak rozumiem mamy budować drogi, mosty, ulice, domy, fabryki z dala od polityki...Po co więc drugi POLITYCZNY burmistrz? Ma być "policjantem myśli" w ratuszu?

Pole po demokratycznej bitwie

Jak wygląda po wyborach scena polityczna w Chojnicach?

W niejednej gazecie lokalnej czytałem o Projekcie Samorządność (jako komenatrze po wyborach) w kontekście słów: "porazka", "klęska", "kompletna porazka".

Widać nie tylko nas ludzi związanych z PS rozczarował ogólny wynik osiągnięty przez PS. Jeśli dziennikarze w tak otwarty sposób piszą o porazce to powstaje pytanie na kogo głosowali? Bo to dość emocjonalne i nie do końca trafione komentarze.

Projekt nie osiągnął minimum jakie między innymi i ja wyznaczyłem dla tej formacji, biorąc udział w pierwszych dwóch tygodniach kampanii wyborczej. Minimum jakiego się spodziewałem to byłyby 4 mandaty w Radzie Miasta i 2 w Radzie Powiatu. Jednak przy założeniu, że PiS nie otrzyma więcej jak 2!! mandaty. Generalnie wyniki zadowalają mnie o tyle o ile popieram PiS i Projekt Samorządność. Może to inne programy dla miasta, ale każdy w Chojnicach wie, że więcej łączy te dwie formacje jak dzieli.

Angażując się w prace Projektu Samorządność, zależało mi na udziale w zbudowaniu realnej opozycji w Radzie Miasta. Ten pogląd podzielali doświadczeni samorządowcy i inne osoby ze sztabu tego komitetu. Jeśli przyjąć za rzecz naturalną, że Finster jest daleki od idei PiS to dalej jasnym staje się możliwość zawiązania 6 mandatowej opozycji w Radzie Miejskiej. To już wiele. Są osoby młode - Mielecki, Bluma, ale są i osoby doświadczone i z praktyczną wiedzą - Andrzej Mielke.
Wszystko w tym momencie jest w rękach Pana Mielke i Pana Stanke. Tak przynajmniej może się teraz wydawać. Dużo na pewno będzie zależało od chęci do współpracy ze strony samych radnych obu ugrupowań. Ja uważam, że powinni stworzyć jeden klub w Radzie.

Wracając do oceny wyników Projektu to trzeba zauwżyć, że Projekt powstał dwa miesiące przed wyborami. SLD istnieje od lat dziewiedziesiątych, PO od początku XXI w., a KWW Arseniusza Finstera - istnieje od 8 lat i ma burmistrza od 12...

Ta kampania to był sukces Projektu Samorządność - również przez wzgląd jak zauważył Agrymir Iwicki (mówiąc o porażce Projektu), na słabość list - i tutaj przyznaję mu rację. Ale co było powodem słabych list, czy ktoś się nad tym zastanawiał? Czy ktoś pamięta jakie informację ukazywały się w mediach, jakie listy miały być? Otóż chyba nie...

Od począt (tego co niejedni uznają za klęskę czy porazkę PS).

W dużej mierze byłem odpowiedzialny za to jak wyglądał kampania PS, do pewnego momentu. Do chwili kiedy ustąpiłem ze stanowiska rzecznika prasowego. Potem już tylko przyglądałem się temu jak jedni z moich kolegów pracują w pocie czoła, gdy inni czekali na wyborcze laurki. Ja również odszedłem dlatego, że nie umiałem współpracować z Marcinem Wentą. Nie umiało tez wiele innych młodych osób.

Poparłem kandydaturę Marcina Wenty na burmistrza Chojnic, jeszcze wtedy gdy nie było wiadomym kto tym kadnydatem miał być. Dziś po tym co obserwowałem w kampanii czuję się po prostu oszukany przez Marcina Wentę (który zapewniał mnie o swojej chęci walki politycznej z Finsterem i determinacji do pracy na rzecz komitetu PS) i powiem szczerze jak myślę - może dobrze, że się nie dostał do RM. To chyba jakaś lekcja pokory? Impuls do ciężkiej pracy społecznej? Po prostu jak ktoś lekcewazy wyborcow i wspólników to nie może wygrać poważnych zawodów w poważnej konkurencji. Kiedy obserwowałem zachowania Marcina, jego wypowiedzi, wpadki, absencje wobec wyborców , było mi zwyczajnie wstyd, że to jest kandydat Projektu Samorządność. Poza tym pozostaje kwestia samodzielności w działaniach Marcina Wenty...zastanawiam się co z tego o czym pisała prasa było jego dziełem, a co po prostu pracą ludzi z której korzystał. Niemniej wykorzystał on swe potencjalne zaplecze w 50% nie więcej. Po prostu zdolności i chęci walki samego sztabu przerosły Marcina Wentę.

Tak. Uważam, że Marcin Wenta i jego absencje w debatach, jego brak obecności (poza plakatowej), przy normalnej kampanii PiS doprowadził tego, że PiS ma ten jeden mandat którego mógłby nie mieć na rzecz PS.

Jako stowarzyszenie zamawialiśmy ankiety u wolontariuszki SAH. Marcin Wenta miał poparcie (około miesiąca przed wyborami) na poziomie 13-15%. I ono zaczęło pikować w dół, aż do 6%!! w tygodniu wyborczym. Jego wynik przełożył się na całość PS.

Wyborcy czekali na zdecydowaną opozycję, PS dawał taką nadzieje - pisały o tym i media. Taką nadzieję (płonną ) dawał też sam Marcin Wenta. Niestety przegrał szansę, której mam nadzieję już nigdy nie dostanie.

Co do układu na scenie politycznej - zmieniło się i to sporo. Wbrew pozorom. Według mnie wszystko skończy się w wierchuszce tak, że to Marek Szczepański zostanie wiceburmistrzem, a Jan Zieliński wicestarostą - wiadomo PO dzieli kasę w urzędzie marszałkowskim. A to jest najlepsze rozwiażanie personalne w obecnej sytuacji.

Obserwując też to co sie dzieje obawiam się, że dla Leszka Redzimskiego nie ma miejsca w chojnickim PO. Czeka go albo Warszawa, albo powolna "śmierć polityczna" w Chojnicach. Chyba, że wybierze...inną opcję.

Jak widzę przyszłość Projektu Samorządność? W ciepłych barwach. To ok. 50 osób, które są zaangażowane w działanie. I potencjał na otwarcie się na ludzi młodych.
Wszystko zależy od tego jak bardzo decydenci PS będą chcieli myśleć o przyszłości, a jak bardzo będą się opierali na incydentalnych decyzjach. Jeśli wybiorą opcję "przyszłość", wtedy będzie też szansa na realne zmiany.

niedziela, 21 listopada 2010

Koniec ciszy...a jednak nic nie słychać

Czekam podobnie jak Państwo. Po ciszy wyborczej, nadal w niecierpliwości. Współczuję kandydatom. Nerwy z pewnością są niesamowite, ciekawe jak sobie radzą przyszli radni z nadmiarem stresu w tej sytuacji?

Na chojnice.com od kilku dni była zamieszczona informacja z zaproszeniem na wieczór wyborczy online. Niestety na wspomnianym portalu...nadal cisza.

Wszyscy już chyba jesteśmy zmęczeni czekaniem.

Pracowałem w komisjach wybroczych i nie wróżę szybkich wyników. Jeśli do jutra do południa poznamy pierwsze wyniki, to będzie już wielki sukces osób pracujących w komisjach.

Zatem do jutra!

A jednak. Piszę jeszcze dziś, w dniu wyborów. Pierwsze wyniki - cząstkowe z OS. Kolejarz:

http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Pierwsze-dane-szacunkowe/2692

Brava dla chojnice.com .

Warto zwrócić uwagę, że przy podanej próbie Andrzej Dolny dostał ponad 20% głosów. Finster 73%. Zobaczymy jak w pozostałych okręgach będzie się kształotował wynik. Marcin Wenta przepadł w tych wyborach - według wyników z Kolejarza. Czekamy na więcej.

piątek, 19 listopada 2010

Moja prognoza dla Chojnic

Krótko i na temat:

Do Rady Miasta

KWW Projekt Samorządność - 4-6 mandatów
PiS - 1-2 mandaty
KWW Arseniusza Finstera - 9-12 mandatów
SLD - 1-2 mandaty
PO - 1-3 mandaty

Po wyborach PiS zbuduje opozycję wspólnie z Projektem Samorządność. Finster +PO+ (to będzie zaskocznie) może SLD = koalicja.

Wyniki na urząd dla kandydatów na burmistrza, mogą ułozyć się tak:

Andrzej Dolny - 4-10 %
Arseniusz Finster - 68 - 87%
Marcin Wenta - 6-15%

Wielu z nas wie, ze sondy nie sprawdzają się. Liczę na zwycięstwo KWW Projekt Samorządność.

Wszystkim zyczę wspaniałych wyników i zdrowej rywalizacji. Wyborcom mądrych decyzji.

Ja już wybrałem i będę głosował tak:

burmistrz - Marcin Wenta,

do rady miasta
okręg nr 3 - Zbigniew Reszkowski,
powiat - Piotr Stanisławski.

Reszta w zakładce "rekomendacje".

Uwierz w Zmiany!

środa, 17 listopada 2010

Lew i koń

Dziś miała miejsce kolejna debata prowadzona przez FIO Fuhrmanna.

Debatowali kandydaci na burmistrza - Andrzej Dolny, Arseniusz Finster i Marcin Wenta.

W pamięci zapadło mi jak podczasz wygłaszania swoich pomysłów na kulturę w Chojnicach, jej rozwój, wszyscy trzej panowie skupiali się na kulturze materialnej. Będąc uczciwym tylko Pan Finster wspomniał o przykładzie kultury duchowej w Chojnicach czyli o pracach Studio Rapsodycznego. Dla mnie to mocne faworyzowanie i przywłaszczanie sobie dorobku Studio (o czym już pisałem i ostrzegałem Pana Szlangę). Ale...do rzeczy. Do lwa , do konia.

W pewnym momencie debaty Pan Finster wszedł w słowo Panu Dolnemu i powiedział tak - nie można porównywać Rydzkowskiego (Julian Rydzkowski - założyciel i pomysłodawca chojnickiego Muzeum Historyczno - Etnograficznego - przyp. MW) z Pane Jutrzenką Trzebiatowskim, bo to tak jakby porównywać konia do lwa!

Pierwszy raz publicznie zgadzam się ze słowami Pana Finstera. Rzeczywiście Rydzkowski jak koń - orał ten kulturalny ugór jaki w Chojnicach w tamtym czasie był, a Pan Trzebiatowski jak lew pożera to na co inni pracują (utrzymanie galerii Pana Trzebiatowskiego to ok. 100 tyś zł rocznie dla budżetu miasta).

Na debatę warto było iść. Choć nieco długa, to jej bohaterzy pozwolili mi wreszcie się określić co do moich sympatii dla ich osób.

wtorek, 16 listopada 2010

Arcana bez pieniędzy

Pan Arseniusz Finster na wypowiedź Pana Andrzeja Dolnego o relatywizacji historii w "Dziajach Chojnic" (chodziło o to, że Kazimierz Ostrowski przypisał Stowarzyszenie Arcana Historii do zbioru organizacji, które w większości korzystały z pieniędzy z budżetu miasta Chojnice) - powiedział tak - być może korzystali z jakichś grantów, lub być może członkowie Arcan publikowali w "Zeszytach Chojnickich".

Dementuje te bzdury. Stowarzyszenie Arcana Historii nigdy nie korzystały z pieniędzy publicznych to po pierwsze. Po drugie nikt z członków Arcan Historii nie publikował w "Zeszytach Chojnickich", bo nie ma takiej potrzeby mamy swój tytuł - "Słowo Młodych" i ten tytuł rozwijamy od lat (wkrótce kolejny numer). Wydajemy go za własne piniądze.

Pana Finstera wzywam do zaprzestania manipulowania "pustymi znaczącymi" w postaci - być może, prawdopodbnie tam czy gdzie indziej. Proszę mówić konkretami.

Reasumując proszę Pana Finstera, aby nie zabierał głosu jeśli nie ma wiedzy, nie konfabulował i nie próbował insynuować nam współpracy z Urzędem Miasta, bo jej nigdy nie było. I po prostu z takim Burmistrzem jej nie będzie. Mamy prawo wyboru i z niego korzystamy - wybieramy ciężką pracę i samodzielność, samoorganizację.

Panu Andrzejowi Dolnemu, dziękuję za wspomnienie o nas podczas debaty z Panem Finsterem.

Gratuluję też kandydatowi PiS świetnego występu podczas debaty z obecnym Burmistrzem. Moze jest w Chojnicach dodatkowa alternatywa?

poniedziałek, 15 listopada 2010

Wenta oddał zwycięstwo?

Dziś miała miejsce (chojnice.com - transmisja)kolejna debata kandydatów na urząd burmistrza Chojnic. Spośród trzech kandydatów było dwóch - Andrzej Dolny i Arseniusz Finster. O samej debacie niewiele mozna powiedzieć, oprócz jednego - zabrakło Wenty! Jak przez cały czas tej kampanii!

Ponownie nie było kandydata Projektu Samorządność. Do wyborów w sumie 5 dni. Marcin Wenta wystawiony przez Projekt Samorządność na najwyższy urząd samorządowy oddał walkowerem swoją szansę na wygraną.

Taka postawa nie tylko razi i godzi w podstawy demokracji, ale też zwyczajnie dyskredytuje Pana Marcina jako przyszłego działacza samorządowego. Każdy kto miałby okazję kandydować pofatygowałby się chyba do swoich potencjalnych wyborców?

Panie Marcin zawiodłeś Pan nasze nadzieje, sprzed telewizora nie wygrywa się wyborów! Dostaniesz czerwoną kartkę, bo za dużo zmarnowałeś. Liczyliśmy na to, że Marcin będzie realną alternatywą dla Pana Finstera, a on niestety po prostu w ogóle się nie pojawił...

niedziela, 14 listopada 2010

Semper Fidelis dla Zbigniewa Reszkowskiego

Semper Fidelis "Zawsze wierny" - odznaczenie za zasługi dla Ojczyzny zostało przyznane Zbigniewowi Reszkowskiemu przez Związek Solidarności Polskich Kombatantów.

Wraz z legitymacją numer 0095. Zbigniew Reszkowski został podobnie uhonorowany jak papiez Jan Paweł II.

W imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii, Panu Reszkowskiemu - członkowi naszego Stowarzyszenia serdecznie gratuluję.

Tutaj artykuł w "Gazecie Pomorskiej":
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101112/INNEMIASTA04/851076259

piątek, 12 listopada 2010

Jan Kobuszewski - A Wójta Się Nie Bójta

Program KWW Projekt Samorządność

Z racji rosnącej ilości odwiedzin na tym blogu, zamieszczam również tutaj program wyborczy KWW Projekt Samorządność. Z tego co wiem niedługo będzie on też dostępny na stronie KWW Projekt Samorządność ( http://www.projektsamrzadnosc.pl/ ).

Tutaj dostępna całość program w wersji PDF, mozna sobie ściągać na dysk do woli:


http://s343831710.domenaklienta.pl/arcana/progr.pdf

Zapraszam do analizy założeń programowych KWW Projekt Samorządność.

Uwierz w Zmiany!

czwartek, 11 listopada 2010

Wiceburmistrz bez teki

Kazimierz Ostrowski, "Gazeta Pomorska" - pisze w 1998 roku o walce politycznej w Chojnicach:
"Długo trwały rozmowy, nazywane na wyrost - negocjacjami. W gruncie rzeczy chodziło bowiem o wytargowanie posad, grupa radnych - elektów BRG zachowała się iście po kupiecku, kto więcej obieca tego poprzemy. No i udało się. Klub AWS, ażeby tylko nie oddać władzy SLD i nie dać się zepchnąć do opozycji obiecał BRG intratne stołki. Burmistrzem ma być Arseniusz Finster, wiceburmistrzem Kazimierz Lemańczyk - dwaj członkowie komisji rewizyjnej w poprzedniej Radzie Miejskiej, wsławienia nieskuteczną batalią przeciwko Andrzejowi Gąsiorowskiemu. Tak więc BRG, który w stosunku do rozmiarów kampanii wyborczej zyskał mizerne rezultaty, finał rozegrał mistrzowsko i wygrał wybory. Drugim wiceburmistrzem ma być Andrzej Mielke z AWS, tez radny z poprzedniej kadencji - jeden z dwóch, którzy wysłali do Senatu telegram z nieprawdziwym oświadczeniem, iż RM nie podejmowała uchwały na temat przynależności Chojnic do województwa pomorskiego (Prawda jest taka, ze na sali obrad była Pani Teresa Piotrowska wojewoda bydgoski, a część Radnych zdecydowała o podjęciu w trybie tajnym uchwały w której RM wyrazała chęć wejścia miasta i przyszłego powiatu do województwa pomorskiego - nie było do tego podstaw prawnych co mógłby chyba i dziś potwierdzić Arseniusz Finster i chyba Pan Jerzy Erdman, aby Rada w tajnym głosowaniu podejmowała uchwałę dotyczącą takiego zagadnienia po prostu nie miała do tego kompetencji. O czym niestety Redaktor Ostrowski nie pisze, a skupia się na telegramie do Senatu i nazywa to działanie "fałszem". Fałszem jest to co pisał Ostrowski, bo ta uchwała została później uchylona przez wojewodę bydgoskiego, który przecueż był obecny na sali obrad. Ale w świetle prawa administracyjnego musiał tę uchwałę unieważnić . Zresztą w nowym wydniu "Dziejów" Pan Ostrowski nadal pisze o fałszywym oświadczeniu - dodał M.W.).Dotychczas Chojnicom wystarczał jeden wiceburmistrz, a i tak głośno krytykowano wysokie wydatki na administrację samorządową. Kto to mówił można łatwo sprawdzić w protokołach z sesji i komisji. I oto nagle potrzebny jest drugi wiceburmistrz, którego uposazenie wraz z pochodnymi będzie podatników kosztować ok. 100 tyś złotych (słownie: miliard starych złotych). W ten oto sposób rozpoczynają się nowe rządy w mieście".

Powyższy artykuł przedstawia nam dokładnie genezę powołania drugiego stanowiska wiceburmistrza w Chojnicach ( o czym w "Dziejach Chojnic", ani słowa). Jest to stanowisko czysto polityczne i od lat jego opłacanie jest związane z utrzymaniem władzy przez Finstera.

Oto fragment z relacji na temat pierwszego posiedzenia RM, kiedy wybierano Finstera na burmistrza: "Szósty punkt porządku obrad był tym na który czekano z największą niecierpliwością. Jedyną kandydaturę: Arseniusza Finstera zaproponował SLD. Zyskała ona oczywiście poparcie radnych z BRG. Tajne głosowanie (RM - przyp. M.W.) dało wynik 22 za, 11 przeciw, 2 się wstrzymało[...]Arseniusz Finster na stanowisko wojego zastępcy zaproponował Jacka Kowalika z SLD[...]wyboru drugiego wiceburmistrza [...] radni dokonają na dzisiejszej sesji". Źródło: "Dziennik Bałtycki", (mg).

Tak Finster przejmował władzę. Rozkład głosów na jego osobę, choć wtedy tajnych dziś jest jasny do rozpoznania. Przeciwko jego kandydaturze była z pewnością cała AWS (11 radnych), za SLD (12 radnych), BGR (5 radnych) SIS "Samorządni" (4 radnych). Uwagę zwraca fakt to jak Finster będąc radnym z małego ugrupowania przejmuję władzę i zaczyna nią później dzielić tych, którzy udzielili mu poparcia. W tym układzie właśnie zrodził się pomysł utworzenia drugiego stanowiska zastępcy burmistrza - dodam stanowiska zupełnie politycznego i zapewniającego Finsterowi władzę w mieście. Dziś to stanowisko kosztuje podatnika w czasie trwania kadencji RM około 560 tyś złotych, czyli PÓŁ MILIONA! Jest to tylko koszt jego wynagrodzenia. Nie wiem ile kosztuje utrzymanie jego stanowiska i wszystkich z tym związanych wydatków i uposazeń.

Dla nowej Rady mam jedną propozycję - jeśli wszyscy deklarują, że nie chodzi o politykę, a o miasto i jego mieszkańców, to zrezygnować z tego politycznego stanowiska. A te PÓŁ MILIONA PRZEZNACZYĆ NA EDUKACJĘ!

Obecnie jest tak, że Pan Edward Pietrzyk to reprezentant dawnego SLD i po prostu powiedzmy komunistów i dlatego jest zastępca burmistrza - tak Finster płaci za poparcie tej części radnych, natomiast Pan Zieliński to zapłata za koalicję z PO - za publiczne pieniądze panowie bawią się w politycznej piaskownicy!! Finster kieruje się zasadą "dziel i rządź". Szkoda, ze wyborcy tego nie dostrzegają...

Jak sprawa ilości zastępców burmistrza wygląda w miastach podobnej wielkości w Polsce, w naszym regionie?

Szczecinek - 1 zastępca burmistrza,

Kołobrzeg - 1 wiceprezydent,

Lębork - 1 zastępca burmistrza,

Malbork - 1 zastępca burmistrza,

Wejherowo - 2 wiceprezydentów (ok. 50 tyś. mieszkańców),

Starogard Gd. - 2 wiceprezydentów (ponad 50 tyś. mieszkańców).

Jeśli weźmiemy pod wzgląd, że inne miasta, gdzie ilość mieszkańców oscyluje wokół 40 tyś mieszkańców nie mają drugiego zastępcy burmistrza. To powstaje pytanie co poza politykierstwem jest w Chojnicach takiego co uzasadniałoby wydawanie ponad pół miliona złotych na utrzymanie posady dla pana kolegi z partii Z, X czy Y?

Niestety ustawodawca nie reguluje ilości wiceburmistrzów w danych gminach. Pozostawia to w rękach samorządowców, którymi jak widać czasami zbytnio pcha chęć posiadania władzy czy może brak oleju w głowie?

Na koniec napiszę to co od lat ciśnie mi się na usta - LUDZIE NIE GŁOSUJCIE NA FINSTERA! Chodniki i drogi, ronda, przychodnie, obwodnice, etc. będzie budował każdy. A kostkę na Rynku tez się odnowi. Może by ktoś wział pod wzgląd to, że średnia zarobków w Chojnicach jest na poziomie ok. 2400 zł brutto (niedługo gorzej jak w Człuchowie), a w Polsce na poziomie 3400 zł. I dla całego województwa ta średnia jest na poziomie 3400 zł brutto. Nie będę pisał szerzej o Trójmieście, gdzie średnia wychodzi ponad 4 tyś.

Więc jak, jest dobrze czy jest źle?

środa, 10 listopada 2010

Jedno zdanie o niepodległości

Traktat Wersalski przesądził o powrocie Chojnic do Polski. Zdanie traktatu na miarę wolności brzmiało tak:





"[...] stąd na północny - wschód do miejsca gdzie rzeka Kamionka graniczy z Kreis Chojnice...stąd w kierunku północnym granica państwowa między Kreis Chojnice i Człuchów do miejsca, gdzie ta granica przetnie rzekę Brdę[...]", (tak stanowiła część II Traktatu Wersalskiego art 27, pkt. 7, pt: "Granice Niemiec"). Tak przypieczętowano bieg granicy państwowej między Polską a Niemcami na ziemi chojnickiej.





Źródła: Treść Traktatu Wersalskiego i artykuł: Boundaries of Germany, "The American Journal of International Law", Vol. 13, No. 3, Supplement: Official
Documents (Jul., 1919), pp. 157-161.

Tutaj nieco kontekstowy tekst:



Kwestia granic niepodległej Polski była po raz pierwszy w Paryżu dyskutowana 22 stycznia 1919 roku (jednak pamiętać należy, że to prezydent Woodrow Willson, jako pierwszy, bo 8 stycznia 1918 r. podczas wystąpienia przed połączonym posiedzeniem izb Reprezentantów i Kongresu podniósł kwestię utworzenia niepodległej Polski co dotarło do światowej opinii i przywódców) , zaskutkowało to wysłaniem do Polski komisji międzysojuszniczej, której celem było rozeznanie problemu przebiegu granic Polski na miejscu i przedłożenie odpowiedniego raportu na konferencji. Komisji po jej powrocie z Polski, nie wysłuchano i zadecydowano o jej rozwiązaniu. 29 stycznia przed Radą Najwyższą w sprawie granic Polski występował Roman Dmowski , argumentujący za przywróceniem granic z 1772 r. (kiedy ziemia człuchowska wchodziła w skład Polski – przyp. M.W.) . 28 lutego strona polska przedłożyła Radzie Najwyższej konferencji paryskiej notę w której napisano, że : „Odbudowanie państwa polskiego powinno być uważane za; 1. akt sprawiedliwości i odszkodowania za zbrodnie rozbiorów (1772-1793-1795); 2. wynik rozwoju polskich sił narodowych, które rosły mimo destrukcyjnych wysiłków mocarstw rozbiorowych, i konsekwencja rozpadnięcia się Austro – Węgier, rozkładu imperium rosyjskiego i klęski Niemiec; 3. konieczność utworzenia między Niemcami a Rosją państwa silnego i prawdziwie niepodległego” . Należy zaznaczyć, że Komisja do spraw polskich, początkowo, proponowała oddać Polsce Gdańsk i Pomorze Gdańskie Polsce bez żadnych zastrzeżeń, ale spowodowało to atak premiera Wielkiej Brytanii Lloyd Georg’a, co doprowadziło do dalszych dyskusji w Radzie. Ostatecznie po licznych zabiegach polskiego premiera Ignacego Paderewskiego, który wystąpił na konferencji w Paryżu i po wypowiedziach prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Woodrow Willsona, ostatecznie 7 maja 1919 roku złożono na ręce Niemców projekt traktatu pokojowego regulujący ich wschodnią granicę. Projekt, choć wielokrotnie zmieniany, pozostał niezmiennym co do włączenia do Polski ziemi chojnickiej i jednocześnie wyłączał cześć powiatu złotowskiego i całe powiaty człuchowski i wałecki, które w finale przypadły Niemcom . W 20 lat później z terenów wyłączonych powiatów uderzyła niemiecka machina wojenna.

P.S. Jak obchodzone jest obecnie Święto Niepodległości w Chojnicach? W jakich miejscach mozna w Chojnicach uczcić poprzez złozenie kwiatów i zniczy tych, którzy za wolność przelewali krew, ale i za tych, którzy poświęcali się budowie naszej kulutury? Jaki ma sens doroczny "marsz wszystkich świętych"? Takie pytania mi się nasuwają...


W Dniu Niepodległości zyczę Państwu i sobie tysięcy lat spokoju i niezachwianego rozwoju Polski.

Wspólna Ziemia monitoruje

Stowarzyszenie Wspólna Ziemia, którego prace prowadzi Radek Sawicki przynosi korzyści nie tylko dla ekosystemu, ale i dla konstrukcji bardziej abstrakcyjnych takich jak demokracja.

Dziś podczas ostatniej w tej kadencji Rady Gminy zostały uwzględnione wszystkie uwagi w piśmie jakie przygotował Pan Radek. Pismo to dotyczyło uwag organizacji pozarządowych co do dokumentu: "Program współpracy Gminy Chojnice z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na rok 2011”.

Gratuluję Panu Radkowi i dziękuję w imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii za umożliwienie nam przyłączenia się do akcji zapobiegającej późniejszym komplikacjom prawnym w Urzędzie Gminy Chojnice przy jednoczesnym ukazaniu nieprawidłowości w drodze konstruowania aktów prawa miejscowego.

Więcej o sprawie pod tym linkem:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Konsultacje-spoleczne-wg-UG-Chojnice/2603

Ostatnie posiedzenie Rady Gminy było obfite w emocje, na pewno dla wójta Zbigniewa Szczepańskiego. Sprawa jest intrygująca, nie będę w niej zabierał głosu. Odsyłam po prostu do portalu na którym opisywany jest problem wielkich emocji Pana Szczepańskiego: http://www.gminachojnice.com/ .
Warto tez przeczytać artykuł na chojnice.com -
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/O-bilboardzie-na-sesji-Rady-Gminy/2613

Czy to początek końca 20 letnich rządów wójta?

wtorek, 9 listopada 2010

Mój kanydat do Rady Powiatu - Piotr Stanisławski

Przestawiam ulotkę wyborczą mojego kandydata do Rady Powiatu Chojnickiego. Jest nim Pan Piotr Stanisławski, młody przedsiębiorca z Chojnic. Politolog, społecznik. Szef chojnickich struktur Wspólnoty Małych Ojczyzn.







Polecam i rekomenduję - Piotr Stanisławski nasz kandydat do Rady Powiatu.

Pozdrawiam

Marcin Wałdoch

Dzieje Chojnic

Proszę czytelników mojego bloga o zapozanienie się z pismem jakie zostanie przesłane do mediów i wydawcy książki Dzieje Chojnice. W ksiązce tej Pan Ostrowski w dość niejasny i krzywdzący sposób opisuje działalność Stowarzyszenia Arcana Historii. Z pewnością nie ma w tym rzetelności jakiej wymaga się od osób o historii piszących. Pismo poniżej:









>


poniedziałek, 8 listopada 2010

Anty - rekomendacje do Rady Miasta Chojnice

Z okręgu nr 1 do Rady Miasta ANTY - rekomendację otrzymują:

z KWW Arseniusza Finstera Program 2014

Janowski Mirosław Edmund
Gabryś Edward Witkor
Niesłony Bernard Walentyn

z okręgu nr 2

Pietrzyk Edward
Kowalik Stanisław Kazimierz
Szlanga Antoni
Folerzyński Dariusz
Eichler Piotr

z okręgu nr 3

Finster Arseniusz
Skiba Józef Marian
Kuffel Bogdan Ludwik
Błoniarz - Górna Maria Zofia
Paczkowska Ludomiła Kazimiera
Czajka Marek Paweł - współpracownik organów bezpieczeństwa PRL
Gąsiorowski Andrzej Lechosław
Wodzikowski Czesław Jan

Na tych Panów i Panie proszę nie głosować!

Głos poparcia

Będzie kontrowersyjnie. Bo wiele stereotypów utrwaliło niezbyt pozytywny obraz Pana Zbigniewa Reszkowskiego, a będzie właśnie o Nim.

Tym wpisem udzielam poparcia Panu Leonowi Zbigniewowi Reszkowskiemu, który jest liderem na liście Projektu Samorządność w okręgu nr 3 - do Rady Miasta Chojnice.

Pan Zbigniew będąc wielce kontrowersyjną i barwną postacią miasta jest jednocześnie od lat oddany w pracach Stowarzyszenia Arcana Historii. To Pan Zbyszek przygotowywał zawsze zaplecze techniczne naszych imprez - nagłośnienie, stoły, krzesła, transport, pieczątki, etc. Był tez dla nas wsparciem ideowym i przyjacielem w ciezkich chwilach.

Popieram Pana Zbyszka bo wiem, że jest to człowiek oddany pracy społecznej. Poza tym piłsudczyk z serca i ducha. O jego postawie antykomunistycznej nie będę pisał wiele choć wiele napisać powinienem. Tutaj znajdziecie Państwo nieco więcej informacji o podziemnej działalności Pana Zbigniewa - http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?lastName=Reszkowski&idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=4&pageNo=1&osobaId=18256& .
Pan Zbigniew to człowiek, który potrafi działać i pracy się nie boi. Nie jest to człowiek, który szedłby do Rady przez wzgląd na cokolwiek innego jak tylko chęć zmiany tego z czym się borykamy w Chojnicach.
Każdego kto mieszka w Chojnicach na ulicach jakie obejmuje okręg nr 3. Proszę o głos dla Pana Zbigniewa. Mój głos Pan Zbigniew już ma.
Serdecznie zapraszam na stronę Pana Zbigniewa - http://www.reszkowski.com/
Stowarzyszenie Arcana Historii poleca - Leon Zbigniew Reszkowski kandydat z list Projekt Samorządność!

niedziela, 7 listopada 2010

Wspólna Ziemia

Zapraszam do zapoznania się z wpisem ( http://wspolnaziemia.org/?a=1&id=218&lg=pl )na stronie prowadzonej przez Radka Sawickiego ze stowarzyszenia Wspólna Ziemia.

Ważki problem jakości współpracy pomiędzy organizacjami pozarządowymi, a samorządami. Pan Radek zaprezentował też podstawy prawne, warto się zapoznać.

Przy okazji mam możliwość ponownego zaapelowania do wszystkich społeczników o samoorganizację i poświęcenie się celom swych organizacji bez mieszania się w programy unijne czy inne pasy transmisji siłą od nas pobranych wcześniej podatków.

Stowarzyszenie Arcana Historii nigdy nie przyjęło publicznej złotówki. Istniejemy, płacimy rachunki i wydajemy publikacje. Oczywiście można by było robić więcej i bardziej widowiskowo. Jednak gdzieś przebiega ta cienka linia wyznaczająca granicę między zależnością i niezależnością. My wybraliśmy opcję inną. Nie chcemy i nie będziemy beneficjetami funduszowymi. Nikt nie powinien się oszukiwać, kasy z funduszy nie dostaje się na własne pomysły, ale na realizację programów wcześniej wymyślanych w Brukseli, Warszawie, Gdańsku lub w przypadku typowych konkursów samorządowych dostaje się "metkę" samorządu pod wykonywanym zadaniem. Są to programy nasycone ideologicznie i często nie mające nic wspólnego z realiami, kulturą i sytuacją w danej społeczności. Wystarczy spojrzeć na wydawnictwa o funduszach unijnych, aby się przekonać jak wielkim marnotrastwem pieniędzy mieszkańców Europy mogą się pochwalić urzędnicy. Na samowolę i budowę pełnej niezależności nikt groszem nie rzuci (to nie zal, ale rzeczywistość). Oczywiście piszę o funduszach skierowanych do organizacji pozarządowych.

Bardzo mi się podoba takie ujęcie rzeczy jakie przedstawił Eduard Limanow (bolszewików przywołuję!:) - "Nie ma lewicy i prawicy - jest tylko system i jego wrogowie". Choć cytat ten dotyczy nazewnictwa spolaryzowanej sceny politycznej to słowa "jest tylko system i jego wrogowie" są niemal tautologicznie święte.

Samoorganizacja to jedyna droga do realizacji idei społeczeństwa obywatelskiego.

Stowarzyszenie Arcana Historii zaprasza do swych szeregów :-)

sobota, 6 listopada 2010

Konwencja nie z tego miasta

Doczekaliśmy się konwencji KWW Projekt Samorządność. Dziś w Szkole Muzycznej Projekt zaprezentował swój program wyborczy na temat którego nie potrafię się obiektywnie wypowiedzieć. Zresztą podobnie jak na temat całego Projektu Samorządność. Przyjąłem zasadę, że jeśli nie umiem być obiektywny (czyli krytyczny) lub po prostu nie chcę to dobrze też pisał nie będę. Pozostaje mi więc napisać o wrażeniach.

W konwencji uczestniczyłem jako obywatel. Miłe było to, że była kapela, była muzyka. Było swojsko, ciepło i miło. Nie było nerwów, napięć i ataków pod niczyim adresem. Atmosfera była swobodn. Szczerze powiem czułem się w tej wspólnocie człowiekiem radosnym i wypełnianym nadzieją.

Było po prostu niezwykle miło.

Pozostaje mi wierzyć w zmiany i czekać na realizację zaproponowanego programu i wypełnienie zobowiązań Projektu Samorządność.

Wszystko co napisałem jest oczywiście i tak mocno subiektywne. Przepraszam inaczej w tym wypadku nie potrafiłem :-) Chciałem poinformować o fakcie przeprowadzonej konwecji i tę informację przekazuję.

Kandydatom zyczę wielu szczerych sympatyków, którzy oddadzą głos świadomie i na podstawie wiedzy o swym faworycie.

Uwierz w Zmiany!

piątek, 5 listopada 2010

Kredenz Filozoficzny

W imeniu Michała Januszewskiego i Stowrzyszenia Arcana Historii zapraszam Państwa na cykl wykładów pt: "Kredenz Filozoficzny".

Pod tym adresem znajduje się harmonogram wykładów:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Co-to-jest-filozofia-czym-jest-nauka/2578

Serdecznie zapraszam!

czwartek, 4 listopada 2010

Finster kłania się Bohaterom ZSRR

W dniu wczorajszym tj. 03.11.2010 Pan Finster uczestniczył w debacie zorganizowanej przez Fundację Fuhrmanna.

Na stronie chojnickiewybory.pl , dokładnie -
http://www.chojnickiewybory.pl/artykul/78/chce-stwarzac-dobry-klimat/ mozna odsłuchać część debaty. Polecam część drugą, czyli tę w której pytania zadawali słuchacze - goście herbaciarni Kredenz.

Moje spostrzeżenia.

1. Finster świetnie zna historię. Wygrywał olimpiady, kiedy historii jeszcze źle uczono.

2. Będzie składał kwiaty 14 lutego, bo nie wie kto jest zły, a kto dobry ( chodzi o zołnierzy radzieckich, a ja pytam czy Pan wie, ze w Wermachcie równiez byli dobrzy ludzie? I co z tego ma wynikać?). (Nie dostrzega on symbolu totalitaryzmu - Czerwonej Gwiazdy. Nie zastanawia Go napis na obelisku "Bohaterom ZSRR") W mojej opinii nie tylko gloryfikuje Armię Radziecką, ale cały totalitarny system.

3. Pan Finster tłumaczy córce historię, ale nie tłumaczy chyba dlaczego składa kwiaty pod pomnikiem bohaterów tych, którzy na Polskę najechali 17 września 1939 (chyba nigdy nie słyszał o pakcie Ribbentrop - Mołotow).

4. Kilkanaście razy był w Rosji, Białorusi, ale nic z tego nie wynika. Bełkot. Dobrze ze się pochwalił. Pytanie na jakim poziomie jest u Pana Finstera znajomość języka rosyjskiego ?Bo tyle Pan tam jeździł, a jakoś inwestora Pan nie przywiózł.

5. Podaje przykład dowódców - z Brus co podkreśla, również sowieckich, których podaje za przykład prowadzenia porządku. Miło - ale właśnie w Brusach wywiezli Ci zorganizowani sowieci kilkadziesiąt osób na Sybir.

6. Pan Finster uważa, że w 1945 roku nie byliśmy jako Rzeczpospolita Polska w stanie wojny z ZSRR.

7. Bolesne jest to , że Pan Brunka nie jest obiektywny. Dlaczego Pan nie pozwolił mówić Panu Finsterowi - przecież reklamuje się jako osoba znająca historię. Niepotrzebnie Pan interweniował.

8. Finster szanuje poglądy, ale ich nie toleruje.

9. Czerowna Gwiazda jest symbolem Armii Radzieckiej - ale nie totalitaryzmu?!? Panie Finster Pan nie wiesz o czym mowa!

10. Składając kwiaty pod pomnikiem "Bohaterów ZSRR" uwaza, ze ma poparcie "znakomitej większości chojniczan"!

Cała ta sprawa powinna znaleźć rozwiązanie na drodze sądowej. Dlaczego? Bo Pan Finster swoją postawą moze propagować symbole totalitaryzmu. Pośrednio sam komunizm jako rezim.

Żeby nie było wątpliwości. Czerwona Gwiazda i obelisk z napisem "Bohaterom ZSRR" jest symbolem nie tylko Armii Radzieckiej, ale jak głosi sam napis na obelisku - całego ZSRR i jego systemu.

Uwazam, że każdy jest uprawniony do czczenia tego co uważa za godne czci, ale cmentarz funkcjonując w przestrzeni publicznej miasta Chojnice jest identyfikowany tylko i wyłącznie na zasadzie symbolu - Czerwonej Gwiazdy i osoba publiczna broniąca tego symbolu jednocześnie tworzy precedens prawny - uprawomacnia swoimi wypowiedziami istnienie w przestrzeni publicznej symbolu, którego propagowanie jest prawnie zakazane. Moja propozycja jest i będzie jasna - usunąć Czerwone Gwiazdy i umieścić krzyże prawosławne lub po prosu flagi narodowe dawnych republik sowieckich skąd pochodzili żołnierze.

Nie zgadzam się z tym, żeby przed pomnikiem "Bohaterów ZSRR" 14 lutego oprócz burmistrza cześć wyrażała też pochylona Flaga RP.

W tej sprawie będziemy działać na drodze formalnej. Rozmowa z Burmistrzem nie ma już najmniejszego sensu, bo jest w tym zakresie oporny na wiedzę i dyskurs. Nieomylność niestety kończy się wraz z granicą jaką wyznacza stan wiedzy.

Czerwona Gwiazda to taki sam symbol totalitaryzmu w swej mocy i przekazie jak Swastyka. Różnica polega na tym, że swastykę czyniono symbolem zła na ziemiach polskich od 1944 roku. Niestety Czerwonej Gwiazdy ten proces nigdy nie dotknął. Wyobraźmy sobie, ze byłby równolegle w Chojnicach cmentarz zołnierzy niemieckich i tam obelisk z zapisem - "Bohaterom III Rzeszy Niemieckiej". Jest rok 2010 wypadałoby, aby nasza świadomość i stan wiedzy rzeczywiście odpowiadał upływowi lat od roku 1989.

Tera poruszę dwie istotne sprawy - historię samej Czerwonej Gwiazdy, jak i jej status prawny w Polsce.

1. Historia Czerwonej Gwiazdy - W Rosji przed zakończeniem I Wojny Światowej, a tuż po wybuchu rewolucji bolszewickiej pojawia się nowy symbol - Czerwona Gwiazda - symbol komunizmu. Około 1918 roku Mikołaj Krylenko w rozmowie z Trockim został zapytany o znaczenie gwiazdy - wtedy zielonej którą miał wpiętą w kołnierz swej marynarki. Odpowiedział Trockiemu, że jest to znak 5 kontynentów, czyli terenów jakie niedługo obejmie bolszewicka rewolucja. Trocki miał podjąc świetną idee (Krylenki, który był też znawcą kultur i symboliki) pięcioramiennej gwiazdy, ale zadecydował aby przybrała kolor czerwony - czyli kolor rewolucji. Od tego momentu Czerwona Gwiazda była symbolem dla reżimu komunistycznego i rewolucji bolszewickiej. Symbol ten był umieszczany na budynkach publicznych, odznaczeniach, insygniach. Stał się najważniejszym symbolem bolszewików. Dopiero w 1930 roku - oficjalnie Czerwona Gwiazda stała się również znakiem Armii Radzieckiej. W idealny spsób przenosiła idee rewolucji na wszystkich kontynentach czasami będąc też interpretowana jako wspólna walka pięciu warstw społecznych - młodych, zołenierzy, robotników, chłopów i inteligencji o komunizm.

Oprócz ZSRR Czerwoną Gwiazdę zaadaptowały: Jugosławia, Chiny, Północna Korea oraz grupy terrorystyczne jak Frakcja Czerwonej Armii (Niemcy).

2. Status prawny Czerownej Gwiazdy w Polsce i na świecie - Czerwona Gwiazda została uznana za symbol totalitaryzmu i zbrodni między innymi przez POLSKĘ, Litwę, Łotwę, Węgry.

W marcu 2009 roku Czerwona Gwiazda jako symbol została w Polsce uznana przez parlament za symbol totalitaryzmu i komunizmu. Od tego momentu w Polsce za posiadanie (sic!), szerzenie i propagowanie symboli komunizmu grozi do dwóch lat więzienia. Według załozenia prawodawcy (w tym i PO) komuniści mają być traktowani na równi z nazistami podobnie jak i ich symbole.

poniedziałek, 1 listopada 2010

PO słabości zgon

Platforma Obywatelska RP w Chojnicach jednak poprze Pana Finstera.

Po zawirowaniach jakie na lokalnej scenie zafundowało PO, można się po tej formacji spodziewać wszystkiego. Pozostawała jednak odrobina nadziei, że co do niektórych polityków takich jak np: wicestarosta Marek Szczepański można mieć odrobinę zaufania co do stałości celów.

Do tej pory było nam wiadomym, że Pan Szczepański zostal w jakiejś mierze wykluczony z procesu podejmowania decyzji w lokalnych strukturach PO. Nagle po tym jak Pan Leszek Redzimski wycofuje swoją kandydaturę dowiadujemy się, że pozycja Szczepańskiego rośnie.

Urosła na tyle, że już dziś jestem przekonany, iż na wypadek wygranej Finstera Marek Szczepański zostanie wiceburmistrzem. Czy są jeszcze wśród czytających tacy, którzy pamiętali jak to PO i my mieszkańcy pewni byliśmy tego, że Szczepański to konkurent i przeciwnik polityczny Finstera?

Wszystko szybko się zmienia. W Chojnicach jak w kalejdoskopie - nic nie ma swojego określonego miejsca, bo trzymający kalejdoskop doskonale nim operuje. Co ważne wie ile mogą kosztować względy lokalnych gwiazd.

Najsmutniejsze jest to, że mieszkańcy słabo się orientują w tych rozgrywkach i zupełnie nie zauważają tego, że PO w Chojnicach przestało byc samodzielnym bytem. Jest po prostu "agenturą".

Najbardziej obitym wydaje się być w tej całej politycznej rozagrywce Leszek Redzimski - ale uwaga za 12 miesięcy wybory już dziś zapewniam, że na plakatach tak jak kilka lat temu uśmiechnięty Redzimski będzie promowany przez równie uśmiechniętego Pana Finstera.

Całe szczęście, że wszystko się tak dobrze skończyło...;-)