poniedziałek, 28 stycznia 2019

Dwie dyszki za lodowisko

Kilka razy pisałem w sprawie miejskiego lodowiska w Chojnicach, oddanego przez miasto na podstawie wskazania (bez żadnej formy konkursu ofert) firmie "ABUD". 

Finalnie Urząd Miejskie przesłał mi w odpowiedzi na zapytanie kopię umowy dzierżawy lodowiska. Co z niej wynika?

Po pierwsze Miasto Chojnice zagwarantowało sobie opłaty za umowę dzierżawy od firmy "ABUD". Niestety ta opłata jest zaledwie symboliczna i przedsiębiorca płaci Miastu Chojnice...20 zł brutto dziennie! Czyli de facto po odliczeniu VAT, kilkanaście złotych dziennie. Jest to stawka symboliczna. Łącznie firma zapłaci wg umowy 1100 zł brutto dzierżawy Miastu za okres od 15 grudnia 2018 r. do 10 marca 2019 r. 

Ponadto Miasto zobowiązało "ABUD" do ubezpieczenia przedmiotu dzierżawy. 

Ogólnie można uznać, że jest to poprawnie skonstruowana umowa dzierżawy, i gdyby nie fakt skandalicznie niskiej opłaty dzierżawy oraz skandaliczna forma wyboru przedsiębiorcy prowadzącego lodowisko, można by uznać, że władze Miasta działały zgodnie z interesem społecznym. Niestety, w mojej ocenie, Miasto Chojnice zawiodło, podobnie jak radni, którzy winni sprawę monitorować i podnosić publicznie, bo nie jest to prawidłowy sposób dysponowania mieniem publicznym - ok. 200 tys. w założeniu, oddać komuś do dyspozycji i zarobkowania na tej wartości za cenę dzierżawy ok. kilkunastu złotych dziennie. 

Miasto jednocześnie ponosi stałe koszty funkcjonowania lodowiska, które wyniosły w okresie od dnia podpisania umowy do 28.12.2018, i włączając koszty ustawienia lodowiska, dla Miasta Chojnice 32.760,17 zł. Miasto ponosi więc konkretne koszty funkcjonowania lodowiska, ale nie zagwarantowało sobie żadnego udziału w ewentualnych zyskach, zadowalając się jedynie symboliczną opłatą dzierżawy. 

Tajemnicą z pewnością pozostanie, dlaczego władze Miasta Chojnice nie zdecydowały się np. na konkurs ofert na prowadzenie miejskiego lodowiska. 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza