Kolejna odsłona - "Środowe spotkania z nauką".
Tym razem w ramach "Środowych spotkań z nauką" odbędzie się wykład dr Alicji Hauke - Paczoska, pod tytułem "Żołnierze Wyklęci w Borach Tucholskich 1946 - 1947".
Miejsce wykładu: sala konferencyjna Wszechnicy Chojnickiej.
Data: 27 IV 2011, sroda.
Godzina: 18.00. Wstęp: wolny.
UWAGA:
Szanowni Państwo,
W imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii informuję, że wykład dr Alicji Paczoskiej - Hauke pod tytułem "Żołnierze Wyklęci w Borach Tucholskich 1946-1947", który miał mieć miejsce 27 kwietnia 2011 (środa) o godzinie 18.00 we Wszechnicy Chojnickiej został przełożony na dzień 4 maja 2011, miejsce wykładu i godzina pozostaje bez zmian i jest nim Wszechnica Chojnicka w Chojnicach, sala konferencyjna.
Przepraszamy za utrudnienia i serdecznie zapraszamy 4 maja!
sobota, 23 kwietnia 2011
piątek, 15 kwietnia 2011
Mam kolegę ateistę to znaczy, ze mogę kraść dla Kościoła!?!
Było sobie niewielkie miasteczko, w którym szeryf pewnego dnia powiedział tak: Ponieważ wiedzie nam się przednio i potrzebujemy promocji nas samych wśród nas samych, to zadecydowałem o wydaniu tysięcy złotych z naszej osadowej kasy, na zapomogę dla lokalnego Kościoła katolickiego, bo Kościół ten to świetna promocja samorządu. Jak wiemy, i jak moja 15 letnia córka wie, Kościół to instytucja samorządowa, i wie o tym papież, dlatego samorząd promować będziemy poprzez drogę krzyżową - samorząd kościelny oczywiście, bo samorządowość to wartość istnie dla nas transcendentalna i nieosiągalna, ale do niej też dążymy. W tym duchu opowieść zakończono.
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Michał Stróżyk pobity
http://niezalezna.pl/8925-rozebrano-namiot-pobito-dzialacza-klubow-gp
Dziś w Warszawie pobito mojego kolegę ze studiów, obecnie dziennikarza "Gazety Polskiej".
Dlaczego władza zaczyna stosować w Polsce rozwiązania siłowe?
Dziś w Warszawie pobito mojego kolegę ze studiów, obecnie dziennikarza "Gazety Polskiej".
Dlaczego władza zaczyna stosować w Polsce rozwiązania siłowe?
piątek, 8 kwietnia 2011
środa, 6 kwietnia 2011
Dla przyjaciół sowietofilów
"Od dawna już mam poczucie tego, że nasz system politycznego myślenia - o ile o takim może być mowa - w przeważnej mierze zbudowany jest na fałszach. W najważniejszych sprawach, w kwestiach dotyczących samej istoty naszego narodowego bytu, naszego stosunku do innych narodów i naszych widoków na samoistną przyszłość, polityczną i cywilizacyjną - zadawalniają nas zupełnie a nawet najlepiej nam smakują sądy, którym rzeczywistość zadaje kłam na każdym kroku.
Czułem zawsze do tych fałszów instynktowną odrazę; ale w latach młodszych, nie rozumiejąc ich pochodzenia, przez to samo nie zdawałem sobie sprawy z istotnej ich wartości. Zajęły one tak poważne miejsce w naszej myśli politycznej, iż trudno było przypuścić, że kryje się poza nimi zupełna nicość; umysł młodzieńczy, niepewny siebie, torując sobie drogi myślenia, nie śmiał uderzać w nie, ale raczej z respektem je omijał. W miarę wszakże poznawania życia, w miarę gromadzenia doświadczeń przy pracy wśród swoich i spostrzeżeń w wędrówkach między obcymi, w miarę jak pod tymi wpływami z postępem wieku sąd dojrzewał i zdobywał najważniejsze znamię męskiego umysłu - konsekwencję, fałsze te coraz bardziej stawały mi na drodze i coraz większą czułem potrzebę walki z nimi.
Przez porównanie swego narodu z obcymi przekonałem się, że wiele z tych kłamstw naszą tylko myśl zatruwa, że niedorzeczności, które gdzie indziej powtarzane są tylko przez stare panny i w ogóle przez jednostki żyjące poza społeczeństwem, odgrodzone od realnego życia, u nas stanowią podstawę myślenia ludzi poważnych, kierowników opinii i przodowników pracy publicznej, którzy na nich budują sądy dziejowe i nadzieje polityczne.
Kłamstwa to częstokroć zacne, czcigodne; czasami legitymują się swym pochodzeniem od wielkich umysłów minionej doby, czasami umacniają swe stanowisko, wykazując swą zgodność z postępem[...]".
Roman Dmowski, Mysli nowoczesnego Polaka, rozdzial I.
wtorek, 5 kwietnia 2011
Żołnierze Wyklęci w Borach Tucholskich 1946 - 1947
Kolejna odsłona - "Środowe spotkania z nauką".
Tym razem w ramach "Środowych spotkań z nauką" odbędzie się wykład dr Alicji Hauke - Paczoska, pod tytułem "Żołnierze Wyklęci w Borach Tucholskich 1946 - 1947".
Miejsce wykładu: Sala konferencyjna Wszechnicy Chojnickiej.
Data: 27 IV 2011, sroda.
Godzina: 18.00. Wstęp: wolny.
W czasie wykładu, Pani Doktor przedstawi w prezentacji multimedialnej, zdjęcia i dokumenty świadczące o niepodległościowym charakterze działalności "Żołnierzy Wyklętych" w Borach Tucholskich.
Będzie też mowa o Chojnicach i ziemi chojnickiej w działaniach 5 Wileńskiej Brygady AK.
Doktor Alicja Hauke - Paczoska jest historykiem, pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku, Delegatura IPN w Bydgoszczy. W ramach zainteresowań badawczych doktor Alicji Hauke - Paczoskiej znajduje się kwestia działałności polskiego podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego na ziemi chojnickiej od 1945 roku. Serdecznie zapraszamy!
Tym razem w ramach "Środowych spotkań z nauką" odbędzie się wykład dr Alicji Hauke - Paczoska, pod tytułem "Żołnierze Wyklęci w Borach Tucholskich 1946 - 1947".
Miejsce wykładu: Sala konferencyjna Wszechnicy Chojnickiej.
Data: 27 IV 2011, sroda.
Godzina: 18.00. Wstęp: wolny.
W czasie wykładu, Pani Doktor przedstawi w prezentacji multimedialnej, zdjęcia i dokumenty świadczące o niepodległościowym charakterze działalności "Żołnierzy Wyklętych" w Borach Tucholskich.
Będzie też mowa o Chojnicach i ziemi chojnickiej w działaniach 5 Wileńskiej Brygady AK.
Doktor Alicja Hauke - Paczoska jest historykiem, pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku, Delegatura IPN w Bydgoszczy. W ramach zainteresowań badawczych doktor Alicji Hauke - Paczoskiej znajduje się kwestia działałności polskiego podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego na ziemi chojnickiej od 1945 roku. Serdecznie zapraszamy!
niedziela, 3 kwietnia 2011
Myślenie polityczne
W związku z licznymi zarzutami jakie da się słyszeć wobec działaczy sektora pozarządowego o ich polityczność, chciałbym napisać czarno na białym, czym jest myślenie polityczne (a dalej działanie) i dlaczego nie ma sensu robienie zarzutu tylko dlatego, że nie ma się pojęcia o sprawie.
Próba deprecjacji działań, chybionymi zarzutami o polityczność jest dla rozumiejacych temat dziecinnie głupia, dla pozostałej części społeczeństwa niestety dziecinnie oczywista.
Skupię się na tym, dlaczego zarzuty o polityczność są głupie i paradoksalne wręcz (a w sumie to socjotechniczny chwyt i nic więcej).
Do sfery działań POLITYCZNYCH, można zaliczyć wszystko (więc słowo, czyn) co, koncentrować się będzie wokół publicznego poruszania następujących zagadnień (kolejność bez znaczena):
1. Historia. Czy prawda i dobro zmieniają się w trakcie historii?
2. Kwestia podziałów i konfliktów między ludźmi.
3. Różnic klasowych.
4. Różnic etnicznych i narodowych.
5. Wiary religijnej.
6. Zapatrywań/preferencji seksualnych.
7. Równości i nierówności - wyzszości jednych nad drugimi.
8. Granic wolności ludzkiej.
9. Statusu płci - równości płci.
10. Władza - kto ma rządzić? I jak dzielić wspólne dobra?
11. Posłuszeństwo władzy - kontra obywatelskie nieposłuszeństwo.
12. Kontrola władzy.
13. Własność - Publiczne czy prywatne?
14. Pytanie o słuszność realizacji interesu większości i silniejszego.
15. Czy władza ponosi odpowiedzialność moralną?
16. Państwa i jego organizacji.
17. Myśli politycznej jako wizji organizacji społeczeństwa i państwa.
18. Kultury - jej multi i wielo kulturowości, globalizmu.
19. Ekologii.
20. Prawa do życia godnego.
21. Sposobów i metod wychowania i edukowania.
Wyrażenie zdania, w jakiejkolwiek formie, na którykolwiek z powyzszych tematów automatycznie sytuuje nas na scenie - POLITYCZNEJ i to jest jasne dla kazdej istoty myślącej. Natomiast cała pozostała rzesza leniuchów intelektualnych będzie wyznawcami poglądu według, którego Ci KRZYKACZE, to są właśnie politykierzy dążący do władzy, bo mówią o takich rzeczach, które nazwać można politycznymi. Nie żyjemy w PRL-u. Wreszcie po tych 21 latach w dobrym guście mogłoby być posiadanie własnego zdania politycznego! A w złym guście, śmiesznym i wręcz moherowym, powinno być postrzeganie za obelgę słów o polityczność działań. Kto myśli, ten dąży do celu, a kto doń dąży ten działa, czyli realizuje określoną POLITYKĘ zgodną z wyrażanymi przez siebie poglądami i zapatrywaniami, wierzeniami i tożsamością oraz kulturą.
Do jasnej cholery, zrozumieliście to wreszcie!!!???
Wszyscy powinnismy być politykami, w tym sensie, bo jesli nie, to nadal będą o kazdej rzeczy decydować za nas i często wbrew nam. Oddajemy, leniwie, co kilka lat wladzę w ręce ludzi pokroju Leppera, aby móc narzekać na ich idiotyzm, aby móc zepchnąć odpowiedzialnosć za siebie na TĘ wladzę. Władza nas okrada, władza nas upokarza, władza nas ciemięzy...a my narzekamy i na nich i na tych co chcą coś zmienić!!
Dlaczego nadal ludzie nie chcą być politykami na co dzień? Dlaczego nie chcą być spolecznikami? Bo nadal boją się, jak za PRL-u, represji wobec siebie i wobec swych rodzin. Glównie chodzi o represje ekonomiczne i ostracyzm srodowiskowy. Tym samym mamy takie bandy matolstwa ukierunkowanego tylko na "cięcie kasy", bez zdania, ale zawsze wierni tym co przy korycie.
Ludzie jesli chcą być naprawdę wolni, musza się nauczyć mysleć - mysleć w kategoriach celów dzialania w sferze uwazanej za publiczną (poza paradygmatem ekonomicznym). Potrzebny jest etos czlowieka pozytywnie upolitycznionego tzn. znającego swoje prawa i korzystającego w sposób pelny z tych praw bez obaw o status swój czy swojej rodziny! Ludzie są zastraszeni dlatego zyją w czterech scianach od czasu do czasu, w ramach retorsji bezczynnosci publicznej, znienancka wpisując kilka chamstw na regionalnych portalach. Za PRL-u nie bylo Internetu, ale byly mury! Zamienilismy je tylko na monitory, tyle tylko się zmienilo!
Naprawdę nadchodzi czas na zmiany, tylko potrzeba Wam trochę odwagi do bycia sobą!
Próba deprecjacji działań, chybionymi zarzutami o polityczność jest dla rozumiejacych temat dziecinnie głupia, dla pozostałej części społeczeństwa niestety dziecinnie oczywista.
Skupię się na tym, dlaczego zarzuty o polityczność są głupie i paradoksalne wręcz (a w sumie to socjotechniczny chwyt i nic więcej).
Do sfery działań POLITYCZNYCH, można zaliczyć wszystko (więc słowo, czyn) co, koncentrować się będzie wokół publicznego poruszania następujących zagadnień (kolejność bez znaczena):
1. Historia. Czy prawda i dobro zmieniają się w trakcie historii?
2. Kwestia podziałów i konfliktów między ludźmi.
3. Różnic klasowych.
4. Różnic etnicznych i narodowych.
5. Wiary religijnej.
6. Zapatrywań/preferencji seksualnych.
7. Równości i nierówności - wyzszości jednych nad drugimi.
8. Granic wolności ludzkiej.
9. Statusu płci - równości płci.
10. Władza - kto ma rządzić? I jak dzielić wspólne dobra?
11. Posłuszeństwo władzy - kontra obywatelskie nieposłuszeństwo.
12. Kontrola władzy.
13. Własność - Publiczne czy prywatne?
14. Pytanie o słuszność realizacji interesu większości i silniejszego.
15. Czy władza ponosi odpowiedzialność moralną?
16. Państwa i jego organizacji.
17. Myśli politycznej jako wizji organizacji społeczeństwa i państwa.
18. Kultury - jej multi i wielo kulturowości, globalizmu.
19. Ekologii.
20. Prawa do życia godnego.
21. Sposobów i metod wychowania i edukowania.
Wyrażenie zdania, w jakiejkolwiek formie, na którykolwiek z powyzszych tematów automatycznie sytuuje nas na scenie - POLITYCZNEJ i to jest jasne dla kazdej istoty myślącej. Natomiast cała pozostała rzesza leniuchów intelektualnych będzie wyznawcami poglądu według, którego Ci KRZYKACZE, to są właśnie politykierzy dążący do władzy, bo mówią o takich rzeczach, które nazwać można politycznymi. Nie żyjemy w PRL-u. Wreszcie po tych 21 latach w dobrym guście mogłoby być posiadanie własnego zdania politycznego! A w złym guście, śmiesznym i wręcz moherowym, powinno być postrzeganie za obelgę słów o polityczność działań. Kto myśli, ten dąży do celu, a kto doń dąży ten działa, czyli realizuje określoną POLITYKĘ zgodną z wyrażanymi przez siebie poglądami i zapatrywaniami, wierzeniami i tożsamością oraz kulturą.
Do jasnej cholery, zrozumieliście to wreszcie!!!???
Wszyscy powinnismy być politykami, w tym sensie, bo jesli nie, to nadal będą o kazdej rzeczy decydować za nas i często wbrew nam. Oddajemy, leniwie, co kilka lat wladzę w ręce ludzi pokroju Leppera, aby móc narzekać na ich idiotyzm, aby móc zepchnąć odpowiedzialnosć za siebie na TĘ wladzę. Władza nas okrada, władza nas upokarza, władza nas ciemięzy...a my narzekamy i na nich i na tych co chcą coś zmienić!!
Dlaczego nadal ludzie nie chcą być politykami na co dzień? Dlaczego nie chcą być spolecznikami? Bo nadal boją się, jak za PRL-u, represji wobec siebie i wobec swych rodzin. Glównie chodzi o represje ekonomiczne i ostracyzm srodowiskowy. Tym samym mamy takie bandy matolstwa ukierunkowanego tylko na "cięcie kasy", bez zdania, ale zawsze wierni tym co przy korycie.
Ludzie jesli chcą być naprawdę wolni, musza się nauczyć mysleć - mysleć w kategoriach celów dzialania w sferze uwazanej za publiczną (poza paradygmatem ekonomicznym). Potrzebny jest etos czlowieka pozytywnie upolitycznionego tzn. znającego swoje prawa i korzystającego w sposób pelny z tych praw bez obaw o status swój czy swojej rodziny! Ludzie są zastraszeni dlatego zyją w czterech scianach od czasu do czasu, w ramach retorsji bezczynnosci publicznej, znienancka wpisując kilka chamstw na regionalnych portalach. Za PRL-u nie bylo Internetu, ale byly mury! Zamienilismy je tylko na monitory, tyle tylko się zmienilo!
Naprawdę nadchodzi czas na zmiany, tylko potrzeba Wam trochę odwagi do bycia sobą!
sobota, 2 kwietnia 2011
Spapranie
W tytule napisałem 'Spapranie', a nie 'Sprostowanie'? Właśnie tak miało być. Na chojnice24.pl ukazało się sprostowanie p. Finstera do mojego artykułu, dotyczącego kwestii braku informowania SAH, o statusie złożonej petycji w sprawie zmiany napisu na pomniku. Tutaj można się z nim zapoznać: http://chojnice24.pl/artykul/9714/sprostowanie-do-artykulu-brak-odpowiedzi-na-petycje/0/#comments Jedno co mogę powiedzieć to właśnie słowo - spapranie. Niczego de facto nie sprostowano ( bo i co miano prostować?). Natomiast jest to świetna forma dezinformacji i socjotechniki, albo byc moze technika zdartej płyty - kłamstwo powtórzone 100 razy stanie się prawdą. Mój artykuł miał mocne fundamenty, a to sprostowanie zdaje się być pomieszaniem z poplątaniem. Widać ktoś nie rozróżnia sprostowania prawnego od komciów pod artykułami. Oczywiście nie oszczędzono sobie pod adresem moim, jako prezesa SAH, kolejnych pouczeń i insynuacji o mojej niewiedzy. Cóż...chcą tworzyć spektakl niech tworzą, ale beze mnie. Mam dość tych zniesławień, przekłamań, zachowania p. Finstera, ataków na SAH, represji wobec działań, które były umocowane prawnie. Mam dość oglądania inżynierii społecznej, przyglądania się rosnącemy autorytaryzmowi i ignorancji władzy. W związku z tym podjąłem działania w obronie dobrego imienia SAH, ale i demokracji w ogóle. Jakie będą tego skutki? Przekonamy się wkrótce, w każdym razie postanowiłem podjąć kroki na każdej możliwej płaszczyźnie, aby przeciwdziałać złym praktykom władzy w Chojnicach! Alea iacta est!
czwartek, 31 marca 2011
poniedziałek, 28 marca 2011
Słowo Młodych u Pana Blocha
niedziela, 27 marca 2011
Będzie czad! Czat na chojnice24.pl
Zapraszam na czat ze mną, który odbędzie się na platformie portalu chojnice24.pl . Będzie czad, zadawajcie mi Państwo wszystkie niewygodne dla mie pytania, ale i po prostu takie, które mogą dać Wam więcej informacji o tym co robią Arcana Historii, o nasze plany, wizje i zapatrywania. Będę odpowiadał na wszystko, o co Państwo zapytacie. Tutaj nieco więcej informacji: http://chojnice24.pl/artykul/9678/czat-z-marcinem-waldochem/ Serdecznie zapraszam wszystkich przyjaciół, oponentów, kolegów, kolezanki, i kazdą chojniczankę i chojniczanina, którzy nie mają co robić w czwartek o 18.00 ;-)
sobota, 26 marca 2011
Cała prawda o Chojnicach
Skan pisma z Urzędu Miejskiego w Chojnicach. Potwierdza on, że SAH dokonało rezerwacji sali obrad pod cel promocji "Słowa Młodych". Jednocześnie można się dowiedzieć co było przyczyną decyzji Rady Miejskiej o nie użyczeniu sali obrad dla Stowarzyszenia celem promocji naszego wydawnictwa.
Szkoda tylko, że w piśmie zapomniano dodać jaki stosunek do wszystkiego miał Burmistrz. Cała sprawa została zepchnięta na ChRS, który rzeczywiście został wplątany, siłą rzeczy, w polityczną decyzję jaką była reakcja Rady Miejskiej. Słowa Pana Finstera pod naszym adresem, to forma represji politycznej za naszą działalność publiczną i w myśl tego będę tę sprawę postrzegał.
Ciekawy jestem, jak wyglądała sprawa rezerwacji sali obrad przez inne organizacje takie jak ChTPN. Dlaczego nad kwestią zajęcia sali obrad przez taki ChTPN, nie pada wniosek radnych o wyrażenie zgody na zajęcie sali?
Sprawa głęboko polityczna, i na żywo ukazująca mechanizmy władzy w Chojnicach. Pozostaję w nadzei, że duża liczba osób dowiedziała się o sprawie z mediów. Jak pokazują Chojnice, nadal są równi i równiejsi.
Sprawdza się też stare powiedzenie: "kto nie z nami, ten przeciwko nam".
środa, 23 marca 2011
wtorek, 22 marca 2011
Finsterowi nóż się otwiera
We wczorajszej "Gazecie Pomorskiej"[21.03.2011] wiele jest o stosunku burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera do Arcan Historii.
Oto najciekawsze myśli:
strona 16A:
"Arseniusz Finster nie jeden raz ganił Marcina Wałdocha, prezesa Arcan Historii za złe zachowanie. I mimo, że teoretycznie burmistrz dopuszcza, że zmiana napisu na pomniku mogłaby nastąpić, to jednocześnie otwiera mu się nóż w kieszeni".
strona 20A:
"Marcin Wałdoch stał obok i był świadkiem naszej rozmowy. Na moją prośbę o rozwinięcie myśi wyjaśnił Pan [Arseniusz Finster - przyp. M.W.], że poziom Wałdocha to poziom zerowy".
Pytanie retoryczne, gdzie my żyjemy? Co to za system? Jaka to władza? I takiego człowieka popiera 85% chojniczan biorących udział w wyborach samorządowych??
Oto najciekawsze myśli:
strona 16A:
"Arseniusz Finster nie jeden raz ganił Marcina Wałdocha, prezesa Arcan Historii za złe zachowanie. I mimo, że teoretycznie burmistrz dopuszcza, że zmiana napisu na pomniku mogłaby nastąpić, to jednocześnie otwiera mu się nóż w kieszeni".
strona 20A:
"Marcin Wałdoch stał obok i był świadkiem naszej rozmowy. Na moją prośbę o rozwinięcie myśi wyjaśnił Pan [Arseniusz Finster - przyp. M.W.], że poziom Wałdocha to poziom zerowy".
Pytanie retoryczne, gdzie my żyjemy? Co to za system? Jaka to władza? I takiego człowieka popiera 85% chojniczan biorących udział w wyborach samorządowych??
poniedziałek, 21 marca 2011
Promocja "Słowa Młodych" w Herbaciarni Kredenz
Szanowni Państwo,
Zostaliśmy zmuszeni do przeniesienia promocji "Słowa Młodych".
Wybraliśmy zaprzyjaźnioną z nami Herbaciarnię Kredenz. Data i czas bez zmian, czyli czwartek, 24.03.2011, godz. 18.00.
Poniżej prezentuję zaproszenie jakie wystosowaliśmy do burmistrza Finstera na nasza promocję. Niestety nie została ona przyjęta, a my zostaliśmy z Sali Obrad wyrugowani i Rada Miejska Chojnic wskazała nam na promocję Aulę Szkoły Podstawowej nr 1. Oczywiście ja mogę wskazać Radzie Miejskiej przystanek na ul. Mickiewicza jako miejsce następnego posiedzenia i będzie miało to taką samą moc...bzdury po prostu robią. Sektor pozarządowy jest traktowany z niechęcią, brak woli współpracy i budowania społeństwa obywatelskiego. Spotykamy się tylko z atakami władz miejskich i ostracyzmem publicznym. My, jako Stowarzyszenie, będziemy realizować swoje cele statutowe bez względu na narastające do nas w Ratuszu nastroje antypatii.
Jeśli chodzi o naszą petycję, którą dziś w jakiś dziwny - proceduralnie dziwaczny sposób obaliła Rada Miejska, to do tematu odniosę się później. Zapowiadam tylko, że w czynie społecznym tablicę na pomniku cmentarnym przy ul. Kościerskiej zmienimy, bo zgodę na to wydał Urząd Wojewódzki i Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Prezentuję pismo - zaproszenie na promocję "Słowa Młodych" jakie wpłynęło dziś do Burmistrza, złozyłem je w trakcie trwania obrad, ale przed tym, jak to samo pismo odczytał Pan Mielke. Zresztą nie prosiłem Pana Mielke o odczytanie pisma, a wręczyłem mu je tylko po to, aby wiedział, jako osoba, która rezerwowała Salę Obrad na promocję "SM", że takie pismo zostało przeze mnie złozone do biura podawczego wraz z 1 egz. "Słowa Młodych". Niestety nasze zaproszenie Burmistrz odrzucił...cóz może innym razem?
2. Kopia koperty, którą złozyłem w Biurze Podawczym UM w dniu dzisiejszym - zawierała zaproszenie i 1 egz. "Słowa Młodych".
Zostaliśmy zmuszeni do przeniesienia promocji "Słowa Młodych".
Wybraliśmy zaprzyjaźnioną z nami Herbaciarnię Kredenz. Data i czas bez zmian, czyli czwartek, 24.03.2011, godz. 18.00.
Poniżej prezentuję zaproszenie jakie wystosowaliśmy do burmistrza Finstera na nasza promocję. Niestety nie została ona przyjęta, a my zostaliśmy z Sali Obrad wyrugowani i Rada Miejska Chojnic wskazała nam na promocję Aulę Szkoły Podstawowej nr 1. Oczywiście ja mogę wskazać Radzie Miejskiej przystanek na ul. Mickiewicza jako miejsce następnego posiedzenia i będzie miało to taką samą moc...bzdury po prostu robią. Sektor pozarządowy jest traktowany z niechęcią, brak woli współpracy i budowania społeństwa obywatelskiego. Spotykamy się tylko z atakami władz miejskich i ostracyzmem publicznym. My, jako Stowarzyszenie, będziemy realizować swoje cele statutowe bez względu na narastające do nas w Ratuszu nastroje antypatii.
Jeśli chodzi o naszą petycję, którą dziś w jakiś dziwny - proceduralnie dziwaczny sposób obaliła Rada Miejska, to do tematu odniosę się później. Zapowiadam tylko, że w czynie społecznym tablicę na pomniku cmentarnym przy ul. Kościerskiej zmienimy, bo zgodę na to wydał Urząd Wojewódzki i Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Prezentuję pismo - zaproszenie na promocję "Słowa Młodych" jakie wpłynęło dziś do Burmistrza, złozyłem je w trakcie trwania obrad, ale przed tym, jak to samo pismo odczytał Pan Mielke. Zresztą nie prosiłem Pana Mielke o odczytanie pisma, a wręczyłem mu je tylko po to, aby wiedział, jako osoba, która rezerwowała Salę Obrad na promocję "SM", że takie pismo zostało przeze mnie złozone do biura podawczego wraz z 1 egz. "Słowa Młodych". Niestety nasze zaproszenie Burmistrz odrzucił...cóz może innym razem?
Wszystko tak podsumuję. Dziś pewnie po sesji radni koalicji siedzą i sobie śpiewają : PANOWIE NIC SIĘ NIE STAŁO, PANOWIE NIC SIĘ NIE STAŁO!
Serdeczne podziękowanie dla radnego Krzysztofa Haliżaka za postawę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)