
poniedziałek, 25 października 2010
Posłuchaj Artura i ... głosuj!

sobota, 23 października 2010
Chwilowo Finster górą
Sondę prowadziliśmy od 18 października do 22 października tego roku na ulicach miasta Chojnice w godz. 8.00 - 18.00. Pytaliśmy przechodniów o ich sympatie co do kandydatów na burmistrza miasta Chojnice. Sonda jak i sam formularz ankiety były absolutnie anonimowe, a przepytywaliśmy osoby przypadkowe. Łącznie przepytaliśmy 100 osób uprawnionych do głosowania. Wyniki sondy prezentuje wykres. Sympatie wyborców w ostatnim tygodniu plasowały się w sposób następujący (w procentach):
W taki sposób wyglądał formularz naszej ankiety, którą wypełniał ankieter po uzyskaniu odpowiedzi od respondenta (prezentuję kartę z wyrażonym poparciem dla Marcina Wenty):
Naszej ankiety nie będę omawiał. Komentarze pozostawiam odwiedzającym mojego bloga. Sami Państo widzicie jak ma się rzeczywistość do Internetu - gdzie przypomnę Wenta wygrał dwie sondy na chojnice.com i na chojnice24.pl. Z wyniku szczęśliwy nie jestem, tyle z mojego osobistego komentarza.
Gdyby ktoś z Państwa chciał zobaczyć te ankiety, przeliczyć je, etc. Jest taka mozliwość w kazdą środę w budynku Wszechnicy Chojnickiej, pokój 210. Zapraszam w imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii.
P.S. Wyniki sond będę prezentował co tydzień aż do dnia ciszy wyborczej. Co tydzień sondujemy 100 osób na ulicach miasta.
KWW Projekt Samorządność
Członkom KWW Projekt Samorządność gratuluję zarejestrowania list kandydatów. Życzę z tej okazji przekonania wyborców do swoich racji i jak najlepszego wyniku w najbliższych wyborach.
Uwierz w Zmiany!
piątek, 22 października 2010
Wenta wygrywa

środa, 20 października 2010
Nie będę kandydował
wtorek, 19 października 2010
Razem po władzę

niedziela, 17 października 2010
Program wyborczy
" - Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
- Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei"
To na pewno przyniosłoby zmiany.
sobota, 16 października 2010
Rezygnacja
Zachęcam do głosowania na Projekt Samorządność.
Moje obowiązki przejął pan Marcin Wenta.
piątek, 15 października 2010
Nepotyści
Teraz nieco moich spostrzeżeń o załodze pana Finstera. I jego programie. Jak również o samej konwencji. Są to moje reflekcje po konwencji wyborczej KWW Arseniusza Finstera.
I. Załoga
W załodze Finstera są dwie kategorie ludzi - stara gwardia (PZPR), i nowi "niewolnicy"(niektórzy tez z dawnego systemu - są i tacy związani ze służbami bezpieczeństwa) . Na takich ludzi będziecie głosować? Nie chcę uderzać w ludzi mlodych, w jakiejś mierze nieświadomych i twardo stąpających po nowych chodnikach. Ale wiem ze większość z nich startuje "pod wpływem".
Z załogi najbardziej uderzają swym PZPR -owskim życiorysem. Znamy ich doskonale są z nami od kilkudziesięciu lat...
Nowi "niewolnicy" to ciekawe zjawisko politologiczne i społeczne. W większości ludzie będący na publicznym garnuszku i w taki czy inny sposób uzależnieni od Finstera czy starosty Skaji. Mają na swych listach nauczycieli i pracowników spółek miejskich...Czy łatwo odmówić szefowi propozycji kandydowania z jego listy? Czy łatwo odmówić ojcu prośby o kandydowanie z list jego szefa?
Nie będę pisał o niektórych osobach, bo po prostu mi ich zal. Wiem, ze nie chciały kandydować w ogóle lub miały zamiar startować z innych list.
II. Program 2014 i konwencja
Wbrew buńczucznym zapowiedziom nie było rozliczenia z Programu 2010. Finster był tak miły aby wspomnieć o swoich krytykach. Podzielił ich na dwie kategorie - krytyków zadłużenia miasta i krytyków braku kadencyjności urzędowania jako burmistrz.
Odniosę się do tego rozpoznania środowiska krytyków jakiego dokonał pan Finster. Krytycy zadłużenia mają podstawę do krytyki, prognozowane zadłużenie miasta Chojnice na koniec roku 2010 wyniesie ponad 53 miliony złotych...rzeczywiście krytyka jest nieuzasadniona jeśli weźmiemy pod wzgląd, że budżet miasta to ok. 110 mln zł...Tutaj ciężko znaleźć argumenty, a te o których mówił Finster dałoby się odbić dziurawą rakietą do tenisa. Krytycy kadencyjności - no w obecnej kampanii nie usłyszałem z niczyich ust tego argumentu przeciwko Finsterowi. A sam bym go podniósł - proszę sobie wyobrazić sytuację w której jednak kadencyjność zostanie wprowadzona - wtedy Finsterowi pozostaną być może jeszcze dwie kadencje. Nie wystarczyłoby Panu tej władzy? Co do kadencyjności trzeba dodać jedno - nikt nie ma prawa wciskać ludziom kitu w postaci bezinteresowności sprawowania władzy. W Chojnicach nie następuje cyrkulacja elit, a "pajęczyna" władzy oplata całe miasto. Ci którzy ośmielą się wyrazić sprzeciw Finsterowi, mogą niedługo zostać na zasadzie sądu skorupkowego pozbawieni praw obywatelskich w Chojnicach.
Niestety pan Arseniusz Finster nie zauważa dużej rzeszy krytyków innej kategorii. Są nimi krytycy sposobu sprawowania władzy przez Finstera, braku przejrzystości jego działań. Są też tacy, którzy na własnej skórze doświadczyli tego swojskiego plebejskiego autorytaryzmu (nie brakuje wśród nich dziennikarzy). Nie są jasne finanse spółek miejskich - bo nie mamy jako obywatele do tych finansów pełnej dostępności. Jest też multum rzeczy o których nie chce pisać, bo nie chce wytrącać argumentów z rąk tych, którzy z Finsterem powinni walczyć na arenie politycznej.
Ad rem. Program 2014, to stek urzędniczych planów. Tutaj zrobimy rondo, tutaj ulicę, tam postawimy tablicę, a tutaj pogłębimy piwnicę...nuda, bzdury i same powtórzenia. Brak koncepcji na dlugofalowy rozwój miasta. To już nie jest polityka "mysoskoczka" to jest polityka urzędnika. Bez polotu, bez odniesienia do rzeczywistosci.
Prezentacja, którą zafundował Finster była mierna. Ziewał pan Janowski, ziewałem i ja. Gdyby student przyszedł do mnie z taką prezentacją dostałby dwóję. Włodarz miasta, a nie wie jak zrobić interesującą prezentację na temat miasta którym rządzi od 12 lat!!!!??!! Na temat własnego programu??? Wystrój sali też był uroczy, widać, że jutro będzie tam wesele, czy może to pod bankiet programu 2014.
Najbardziej podobalo mi się stwierdzenie pana Finstera, że on honorowo ręczy za wykonanie programu.
Piękne też bylo, że wreszcie Finster przyznal, iż dworca PKP miasto może w ogóle nie uzyskać...Do tej pory szedl w zaparte i twierdzil, że dworzec prawie Jego...
Nie bardzo rozumiem też budowę programu 2014, są tam cele (jako kategoria nadrzędna) i zadania (jako kategoria podrzędna). Powinna być też mowa o przejrzystosci i przeglądaniu byloby równie bez sensu.
Reasumując calosć Programu 2014 to powtórzenia. Zresztą samo burmistrz co piąte slowo mówil "powtarzam". Teraz zastanówmy się czy chcemy powtórki po raz czwarty?
Tutaj zdjęcia z zajścia:
http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/To-piekny-program-wyborczy-/2424
UWIERZ W ZMIANY!
czwartek, 14 października 2010
Zamach? Według dziennik.pl nikt nie przeżył ZAMACHU w Smoleńsku

Korwin - Mikke popiera Wentę
Poparcie dla Wenty jest z pewnościa wypadkową pewnej wspólnej plaszczyzy ideowej między JKM, a Marcinem Wentą. Popracie uzyskał cały Projekt Samorządność to z list Projektu do wyborów pójda działacze partii Wolność i Praworządność z Chojnic, miedzy innymi Krzysztof Haliżak.
Cieszę się z tego, że polityk takiej rangi jak Korwin - Mikke z obdarza pełnym zaufaniem Marcina i popiera dążenia jego i całego "Proejektu Samorządność" co ważne poparcie dotyczy płaszczyzny programowej. Bo u nas, co mogę zdradzic program jest gotowy od ponad miesiąca. Lezy sobie bezpiecznie i zyskuje poparcie ludzi rangi Korwina - myślących krytycznie i konstruktywnie. Mam nadzieję, że i nas tworzących ten program bylo stać na taką błyskotwliwość. Wiadomo największy kapitał niesie dobra myśl.
Zapraszam na strony JKM:http://korwin-mikke.blog.onet.pl/ , http://korwin-mikke.pl/ . Oczywiscie na youtube.com można znaleźć multum doskonalcyh polemik Korwin - Mikke z przeróznymi adwersarzami.
Uwierz w Zmiany!
środa, 13 października 2010
Wspólnota Małych Ojczyzn popiera Marcina Wentę
To kolejny dowód na to, że Projekt Samorządność i tym samym Marcin Wenta zdobywają poparcie wykraczające poza ziemię chojnicką. Jest w nas wspólnota ideałów - "Jedni z drugimi, nigdy jedni przeciw drugim".
W samorządzie w naszej ocenie nie ma miejsca na spory ideologiczne (ta "moja" czerowna gwiazda - sic!), ale jest miejsce na współpracę ponad podziałami. Samorząd to tak naprawdę nasza codzienna ojczyzna - u nas przepiękna. Nasze lasy, jeziora, strugi...i nasza unikatowa (każdy lubi sie tym chwalić ;-) tozsamość.
W Chojnicach WMO to nie tylko poparcie prezesa Eckardta, ale to przede wszystkim faktyczna działalność. WMO pójdzie z nami do wyborów w Chojnicach! W Projekcie Samorządność WMO będą reprezentowane przez pana Piotra Stanisławskiego (który od dzis szefuje WMO w Chojnicach) , młodego przedsiębiorce, również politologa ;-) i innych młodych ludzi
Oto treść poparcia jakiego udzieł Marcinowi Wencie prezes Maciej Eckardt:

Chojnice, dnia 10 października 2010 r. Komitet Wyborczy Wyborców
„Projekt Samorządność”
Chojnice
Stowarzyszenie Wspólnota Małych Ojczyzn udziela swojego poparcia Panu Marcinowi Wencie w wyborach na urząd Burmistrza Chojnic w wyborach przypadających w 2010 roku i zwraca się do swoich członków oraz sympatyków z Chojnic o aktywne włączenie się w Jego kampanię wyborczą.
Wspólnota Małych Ojczyzn wspiera osoby i środowiska, które aktywnie działają na rzecz swoich wspólnot lokalnych, promuje społeczników, dla których dobro wspólne, wolność, gospodarność i patriotyzm nie są pustymi sloganami. W ocenie Wspólnoty Małych Ojczyzn osobą, która wpisuje się w te postulaty jest Pan Marcin Wenta.
Po zapoznaniu się z programem kandydata Wspólnota Małych Ojczyzn uznała, że przedstawił on najlepszą propozycję dla Chojnic, uwzględniającą charakter i tradycję miasta, dającą perspektywę na dołączenie Chojnic do tych miast, których gospodarka, edukacja, kultura i tradycja doskonale się odnajdują w nowoczesności. Wspólnota Małych Ojczyzn uważa, że głosowanie na tego kandydata, to dobra i opłacalna inwestycja w przyszłość miasta.
Prezes
Wspólnoty Małych Ojczyzn
Maciej Eckardt
Zakończe tego posta tak jak ma to w zwyczaju Muniek - Jest super jest super z ironią wobec stanu rzeczy jaki mamy w Chojnicach ;-)
P.S. Do mediów slę komunikacik jako rzecznik, więc proszę nie sciągać z bloga ;-)
UWIERZ W ZMIANY!
Zapraszam na http://www.ojczyzny.pl/
poniedziałek, 11 października 2010
Chojnickie wybory
Ja również zachęcam. IDŹ NA WYBORY NIE DAJ SIĘ STEROWAĆ ;-)
niedziela, 10 października 2010
Leży Jerzy na wieży i ...obserwuje
Obecnie pan Jerzy jest dziennikarzem portalu chojnice.com . Pan Jerzy ukończył Technikum Budowlane w Bydgoszczy o specjalizacji prefabrykacja budowlana. Oprócz takiego profilu wykształcenia pan Jerzy wykazał się humanizmem w działalności na niwie społecznej. Jak sam podaje na swojej stronie http://www.erdman.chojnice.pl/ był on w przeszłości członkiem wielu partii politycznych i stowarzyszeń. Pan Jerzy pisze tak o swojej działalności społecznej:
"Do Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej zapisałem się w 1981, do PZPR (Polska Zjednoczona Partia Robotnicza - przyp. M.W.) wstąpiłem w 1985 (byłem do 1990), członkiem SdRP zostałem w 1995. Po rozwiązaniu tej partii postanowiłem zostać członkiem Unii Pracy (w 1999)". Był tez radnym miejskim w Miejskiej Radzie Narodowej (okres PRL) w latach 1984 - 1988 i do 1994 do 2002 również radny miejski w Chojnicach z ramienia SLD.
Pan Jerzy w 1996 roku wygrał teleturniej "Jeden z Dziesięciu". Jeden z odcinków. Co uważa za jedno z najciekawszych wydarzeń w swoim życiu. Pan Jurek czyta Lema, gazetę "NIE" i słucha Niemena.
W lutym 2010 roku Pan Jerzy po raz pierwszy zareklamował moją osobę na chojnice.com, kiedy sam zaprotestowałem przeciwko składaniu kwiatów pod Czerownymi Gwiazdami i pomnikiem ku czci bohaterów ZSRR, który stoi na chojnickiej ziemi. Pod artykułem jego [sprostuję - autorem jest artykułu jest ktoś kto podpisuje się (ro) autorstwa grozono mi wypaleniem czerwonej gwiazdy na czole i pobiciem, redakcja ani autor nie zareagolowali - artykuł jest dostępny do dziś z tymi komentarzami tutaj - http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/W-holdzie-poleglym/673. A print screen ponizej. [UWAGA - REDAKCJA chojnice.com na moja prośbę mailową usunęła komentarz w którym jakiś anononim wygłaszał wobec mnie groźby o znamionach gróźb karalnych. Redakcji chojnice.com, a w szczególności panu Tadeuszowi Galcowi serdecznie dziękuję].Mnie po zapoznaniu się z historią pana Erdmana ta obrona Czerwonych Gwiazd nie dziwi. Sam tak na swoim blogu tłumaczy decyzje o zamieszczeniu artykułu o mnie na chojnice.com - "wybór z połowy lutego fragmentów wpisów na blogu Marcina Wałdocha. Wpadłem na ten pomysł po ataku tego pana na akcję składania kwiatów przez władze Chojnic pod pomnikiem żołnierzy radzieckich w rocznicę wyzwolenia Chojnic z 14.02.1945".W maju 2010 roku, z okazji zakończenia II wojny światowej pan Jerzy zorganizował palenie zniczy na cmentarzu radzieckim, ku pamięci poległych w II WŚ. Szkoda, że wybrał tylko ten cmentarz.
Dlaczego piszę o Panu Jerzym Erdmanie?
Bo chciałem pokazać, że w Chojnicach bez wykształcenia, bez warsztatu dziennikarskiego można uprawiać zawód,który ma wpływ na opinie społeczną i to jak postrzegamy świat. A szkoda, bo sam mam kolegę który ukończył studia wyzsze - humanistyczne i jest zmuszony do pracy na chleb w hurtowni budowlanej. Dodam, ze ma specjalizacje dziennikarską. Moze panowie powinni się zamienić miejscami? Dziwny jest ten świat.Przyjmując, że portal chojnice.com ma ok. 2-3 tyś odwiedzin dziennie siła oddziaływania pióra pana Erdmana jest bardzo duża. Niestety pan Jerzy nie jest tylko, jakby pewnie tego chciał "obserwatorem z Chojnic", ale jest jednocześnie transmiterem konkretnych idei, zapatrywań i antypatii. Pomimo niechęci do pana Erdmana jako do dawnego PZPR-owca cenię go za to, że pomimo upływu czasu pozostaje niestrudzenie na swoich ideologicznych pozycjach.
Ciężko jednak o przychylność wobec tekstów pana Jerzego - są często bardzo sugestywne. Ostatnim takim przykładem był ten tekst: <<"Projekt Samorządność" zarejestrowany>>http://chojnice.com/wiadomosci/teksty/Projekt-Samorzadnosc-zarejestrowany/2275 . W tekście tym, pan Jerzy zasugerował radnemu co dla niego wazne, a co nie, wręcz zaatakował pana Andrzeja Mielke radnego miejskiego. Pan Jerzy napisał, że dla Pana Mielke rejestracja komitetu wyborczego była ważniejsza aniżeli sesja. Tylko pojawia się pytanie, na jakiej podstawie pan Jerzy ocenia co jest ważniejsze dla kogoś? Skoro pan Mielke wyszedł usprawiedliwony u przewodniczącego RM. Wydaje mi się, że dla pana Erdmana ważniejsze jest pisarstwo polityczne z skrzywieniem ku konkretnj ideii i ideologii aniżeli obiektywne dziennikarstwo. Nie pominę tez formy zamieszczenia artykuły o którym mowa. Pan Erdman najpierw zamieścił komentarz do komunikatu którego chojnice.com nie opublikowało wcześniej, potem opublikowano komunikat KWW Projekt Samorządność.
Ponieżej kilka print screen'ów ze stron o których pisałem.
Zresztą zapraszam raz jeszcze do odwiedzin stron internetowych jednego z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych jak dla mnie dziennikarzy chojnickich: http://www.erdman.chojnice.pl/ , http://www.obserwatorzchojnic.blogspot.com/ , http://www.chojnice.com/ . Na chojnice.com pan Jerzy Erdman podpisuje swoje teksty (je).
Panie Jurku wiedząc, że Pan tutaj zagląda apeluje do Pana o obiektywizm i rzetelność poza pana sympatiami politycznymi. Deklaruję również chęć przekazania panu podręcznika o znaczeniu etyki w pracy dziennikarza. I szczerze Panu gratuluję - bez cynizmu - tego krytycyzmu którym Pan się ciągle próbuje wykazać.



środa, 6 października 2010
PO kampanii dezinformacji
Jak doszło do rezygnacji pana Leszka Redzimskiego?
Leszek Redzimski ustąpił z przyczyn osobistych. Tak brzmiała wiadomość z portalu chojnice.com. Leszek Redzimski ustąpił bo się obraził. Tak brzmi wiadmości z jutrzejszego wydania "Czas Chojnic". Leszek Redzimski ustąpił z kanydowania z przyczyn zdrowotnych - to wczesna informacja z chojnice.com
Za tydzień się dowiemy, że od początku Leszek Redzimski popierał Arseniusza Finstera. Kandydował z przczyn osobistych, wad zdrowotnych i pewnej urazy. Wyleczył się, urazy nie chowa do nikogo, a i zycie osobister jak najlepiej. Dlatego poprze Finstera...Mam nadzieję, że takich informacji się nie doczekamy. Oznaczałoby to, że jesteśmy widzami, a nie wyborcami.
W skali Chojnic, sprawę pana Leszka Redzimskiego śmiało można porównać do katastrofy TU-154. Wiadomo, że były ofiary, wiadomo, że były koszty, wiadomo,że nic nie będzie jak było. I również jak w sprawie katastrofy nikt nie potrafi odpowiedzieć - CO SIĘ TAK NAPRAWDĘ STAŁO? Dlaczego do tego doszło?
Jest to katastrofa PO w Chojnicach. Katastrofa lokalnej namiastki demokracji. I powstaje następne pytanie - KIEDY z kandydowania zrezygnuje MARCIN WENTA :-)) ?