piątek, 12 listopada 2010
Program KWW Projekt Samorządność
Z racji rosnącej ilości odwiedzin na tym blogu, zamieszczam również tutaj program wyborczy KWW Projekt Samorządność. Z tego co wiem niedługo będzie on też dostępny na stronie KWW Projekt Samorządność ( http://www.projektsamrzadnosc.pl/ ).
Tutaj dostępna całość program w wersji PDF, mozna sobie ściągać na dysk do woli:
http://s343831710.domenaklienta.pl/arcana/progr.pdf
Zapraszam do analizy założeń programowych KWW Projekt Samorządność.
Uwierz w Zmiany!
Tutaj dostępna całość program w wersji PDF, mozna sobie ściągać na dysk do woli:
http://s343831710.domenaklienta.pl/arcana/progr.pdf
Zapraszam do analizy założeń programowych KWW Projekt Samorządność.
Uwierz w Zmiany!
czwartek, 11 listopada 2010
Wiceburmistrz bez teki
Kazimierz Ostrowski, "Gazeta Pomorska" - pisze w 1998 roku o walce politycznej w Chojnicach:
"Długo trwały rozmowy, nazywane na wyrost - negocjacjami. W gruncie rzeczy chodziło bowiem o wytargowanie posad, grupa radnych - elektów BRG zachowała się iście po kupiecku, kto więcej obieca tego poprzemy. No i udało się. Klub AWS, ażeby tylko nie oddać władzy SLD i nie dać się zepchnąć do opozycji obiecał BRG intratne stołki. Burmistrzem ma być Arseniusz Finster, wiceburmistrzem Kazimierz Lemańczyk - dwaj członkowie komisji rewizyjnej w poprzedniej Radzie Miejskiej, wsławienia nieskuteczną batalią przeciwko Andrzejowi Gąsiorowskiemu. Tak więc BRG, który w stosunku do rozmiarów kampanii wyborczej zyskał mizerne rezultaty, finał rozegrał mistrzowsko i wygrał wybory. Drugim wiceburmistrzem ma być Andrzej Mielke z AWS, tez radny z poprzedniej kadencji - jeden z dwóch, którzy wysłali do Senatu telegram z nieprawdziwym oświadczeniem, iż RM nie podejmowała uchwały na temat przynależności Chojnic do województwa pomorskiego (Prawda jest taka, ze na sali obrad była Pani Teresa Piotrowska wojewoda bydgoski, a część Radnych zdecydowała o podjęciu w trybie tajnym uchwały w której RM wyrazała chęć wejścia miasta i przyszłego powiatu do województwa pomorskiego - nie było do tego podstaw prawnych co mógłby chyba i dziś potwierdzić Arseniusz Finster i chyba Pan Jerzy Erdman, aby Rada w tajnym głosowaniu podejmowała uchwałę dotyczącą takiego zagadnienia po prostu nie miała do tego kompetencji. O czym niestety Redaktor Ostrowski nie pisze, a skupia się na telegramie do Senatu i nazywa to działanie "fałszem". Fałszem jest to co pisał Ostrowski, bo ta uchwała została później uchylona przez wojewodę bydgoskiego, który przecueż był obecny na sali obrad. Ale w świetle prawa administracyjnego musiał tę uchwałę unieważnić . Zresztą w nowym wydniu "Dziejów" Pan Ostrowski nadal pisze o fałszywym oświadczeniu - dodał M.W.).Dotychczas Chojnicom wystarczał jeden wiceburmistrz, a i tak głośno krytykowano wysokie wydatki na administrację samorządową. Kto to mówił można łatwo sprawdzić w protokołach z sesji i komisji. I oto nagle potrzebny jest drugi wiceburmistrz, którego uposazenie wraz z pochodnymi będzie podatników kosztować ok. 100 tys. złotych (słownie: miliard starych złotych). W ten oto sposób rozpoczynają się nowe rządy w mieście".
Powyższy artykuł przedstawia nam dokładnie genezę powołania drugiego stanowiska wiceburmistrza w Chojnicach ( o czym w "Dziejach Chojnic", ani słowa). Jest to stanowisko czysto polityczne i od lat jego opłacanie jest związane z utrzymaniem władzy przez Finstera.
Oto fragment z relacji na temat pierwszego posiedzenia RM, kiedy wybierano Finstera na burmistrza: "Szósty punkt porządku obrad był tym na który czekano z największą niecierpliwością. Jedyną kandydaturę: Arseniusza Finstera zaproponował SLD. Zyskała ona oczywiście poparcie radnych z BRG. Tajne głosowanie (RM - przyp. M.W.) dało wynik 22 za, 11 przeciw, 2 się wstrzymało[...]Arseniusz Finster na stanowisko wojego zastępcy zaproponował Jacka Kowalika z SLD[...]wyboru drugiego wiceburmistrza [...] radni dokonają na dzisiejszej sesji". Źródło: "Dziennik Bałtycki", (mg).
Tak Finster przejmował władzę. Rozkład głosów na jego osobę, choć wtedy tajnych dziś jest jasny do rozpoznania. Przeciwko jego kandydaturze była z pewnością cała AWS (11 radnych), za SLD (12 radnych), BGR (5 radnych) SIS "Samorządni" (4 radnych). Uwagę zwraca fakt to jak Finster będąc radnym z małego ugrupowania przejmuję władzę i zaczyna nią później dzielić tych, którzy udzielili mu poparcia. W tym układzie właśnie zrodził się pomysł utworzenia drugiego stanowiska zastępcy burmistrza - dodam stanowiska zupełnie politycznego i zapewniającego Finsterowi władzę w mieście. Dziś to stanowisko kosztuje podatnika w czasie trwania kadencji RM około 560 tys. złotych, czyli PÓŁ MILIONA! Jest to tylko koszt jego wynagrodzenia. Nie wiem ile kosztuje utrzymanie jego stanowiska i wszystkich z tym związanych wydatków i uposazeń.
Dla nowej Rady mam jedną propozycję - jeśli wszyscy deklarują, że nie chodzi o politykę, a o miasto i jego mieszkańców, to zrezygnować z tego politycznego stanowiska. A te PÓŁ MILIONA PRZEZNACZYĆ NA EDUKACJĘ!
Obecnie jest tak, że Pan Edward Pietrzyk to reprezentant dawnego SLD i po prostu powiedzmy komunistów i dlatego jest zastępca burmistrza - tak Finster płaci za poparcie tej części radnych, natomiast Pan Zieliński to zapłata za koalicję z PO - za publiczne pieniądze panowie bawią się w politycznej piaskownicy!! Finster kieruje się zasadą "dziel i rządź". Szkoda, ze wyborcy tego nie dostrzegają...
Jak sprawa ilości zastępców burmistrza wygląda w miastach podobnej wielkości w Polsce, w naszym regionie?
Szczecinek - 1 zastępca burmistrza,
Kołobrzeg - 1 wiceprezydent,
Lębork - 1 zastępca burmistrza,
Malbork - 1 zastępca burmistrza,
Wejherowo - 2 wiceprezydentów (ok. 50 tys. mieszkańców),
Starogard Gd. - 2 wiceprezydentów (ponad 50 tys. mieszkańców).
Jeśli weźmiemy pod wzgląd, że inne miasta, gdzie ilość mieszkańców oscyluje wokół 40 tys. mieszkańców nie mają drugiego zastępcy burmistrza. To powstaje pytanie co poza politykierstwem jest w Chojnicach takiego co uzasadniałoby wydawanie ponad pół miliona złotych na utrzymanie posady dla pana kolegi z partii Z, X czy Y?
Niestety ustawodawca nie reguluje ilości wiceburmistrzów w danych gminach. Pozostawia to w rękach samorządowców, którymi jak widać czasami zbytnio pcha chęć posiadania władzy czy może brak oleju w głowie?
Na koniec napiszę to co od lat ciśnie mi się na usta - LUDZIE NIE GŁOSUJCIE NA FINSTERA! Chodniki i drogi, ronda, przychodnie, obwodnice, etc. będzie budował każdy. A kostkę na Rynku tez się odnowi. Może by ktoś wział pod wzgląd to, że średnia zarobków w Chojnicach jest na poziomie ok. 2400 zł brutto (niedługo gorzej jak w Człuchowie), a w Polsce na poziomie 3400 zł. I dla całego województwa ta średnia jest na poziomie 3400 zł brutto. Nie będę pisał szerzej o Trójmieście, gdzie średnia wychodzi ponad 4 tys.
Więc jak, jest dobrze czy jest źle?
"Długo trwały rozmowy, nazywane na wyrost - negocjacjami. W gruncie rzeczy chodziło bowiem o wytargowanie posad, grupa radnych - elektów BRG zachowała się iście po kupiecku, kto więcej obieca tego poprzemy. No i udało się. Klub AWS, ażeby tylko nie oddać władzy SLD i nie dać się zepchnąć do opozycji obiecał BRG intratne stołki. Burmistrzem ma być Arseniusz Finster, wiceburmistrzem Kazimierz Lemańczyk - dwaj członkowie komisji rewizyjnej w poprzedniej Radzie Miejskiej, wsławienia nieskuteczną batalią przeciwko Andrzejowi Gąsiorowskiemu. Tak więc BRG, który w stosunku do rozmiarów kampanii wyborczej zyskał mizerne rezultaty, finał rozegrał mistrzowsko i wygrał wybory. Drugim wiceburmistrzem ma być Andrzej Mielke z AWS, tez radny z poprzedniej kadencji - jeden z dwóch, którzy wysłali do Senatu telegram z nieprawdziwym oświadczeniem, iż RM nie podejmowała uchwały na temat przynależności Chojnic do województwa pomorskiego (Prawda jest taka, ze na sali obrad była Pani Teresa Piotrowska wojewoda bydgoski, a część Radnych zdecydowała o podjęciu w trybie tajnym uchwały w której RM wyrazała chęć wejścia miasta i przyszłego powiatu do województwa pomorskiego - nie było do tego podstaw prawnych co mógłby chyba i dziś potwierdzić Arseniusz Finster i chyba Pan Jerzy Erdman, aby Rada w tajnym głosowaniu podejmowała uchwałę dotyczącą takiego zagadnienia po prostu nie miała do tego kompetencji. O czym niestety Redaktor Ostrowski nie pisze, a skupia się na telegramie do Senatu i nazywa to działanie "fałszem". Fałszem jest to co pisał Ostrowski, bo ta uchwała została później uchylona przez wojewodę bydgoskiego, który przecueż był obecny na sali obrad. Ale w świetle prawa administracyjnego musiał tę uchwałę unieważnić . Zresztą w nowym wydniu "Dziejów" Pan Ostrowski nadal pisze o fałszywym oświadczeniu - dodał M.W.).Dotychczas Chojnicom wystarczał jeden wiceburmistrz, a i tak głośno krytykowano wysokie wydatki na administrację samorządową. Kto to mówił można łatwo sprawdzić w protokołach z sesji i komisji. I oto nagle potrzebny jest drugi wiceburmistrz, którego uposazenie wraz z pochodnymi będzie podatników kosztować ok. 100 tys. złotych (słownie: miliard starych złotych). W ten oto sposób rozpoczynają się nowe rządy w mieście".
Powyższy artykuł przedstawia nam dokładnie genezę powołania drugiego stanowiska wiceburmistrza w Chojnicach ( o czym w "Dziejach Chojnic", ani słowa). Jest to stanowisko czysto polityczne i od lat jego opłacanie jest związane z utrzymaniem władzy przez Finstera.
Oto fragment z relacji na temat pierwszego posiedzenia RM, kiedy wybierano Finstera na burmistrza: "Szósty punkt porządku obrad był tym na który czekano z największą niecierpliwością. Jedyną kandydaturę: Arseniusza Finstera zaproponował SLD. Zyskała ona oczywiście poparcie radnych z BRG. Tajne głosowanie (RM - przyp. M.W.) dało wynik 22 za, 11 przeciw, 2 się wstrzymało[...]Arseniusz Finster na stanowisko wojego zastępcy zaproponował Jacka Kowalika z SLD[...]wyboru drugiego wiceburmistrza [...] radni dokonają na dzisiejszej sesji". Źródło: "Dziennik Bałtycki", (mg).
Tak Finster przejmował władzę. Rozkład głosów na jego osobę, choć wtedy tajnych dziś jest jasny do rozpoznania. Przeciwko jego kandydaturze była z pewnością cała AWS (11 radnych), za SLD (12 radnych), BGR (5 radnych) SIS "Samorządni" (4 radnych). Uwagę zwraca fakt to jak Finster będąc radnym z małego ugrupowania przejmuję władzę i zaczyna nią później dzielić tych, którzy udzielili mu poparcia. W tym układzie właśnie zrodził się pomysł utworzenia drugiego stanowiska zastępcy burmistrza - dodam stanowiska zupełnie politycznego i zapewniającego Finsterowi władzę w mieście. Dziś to stanowisko kosztuje podatnika w czasie trwania kadencji RM około 560 tys. złotych, czyli PÓŁ MILIONA! Jest to tylko koszt jego wynagrodzenia. Nie wiem ile kosztuje utrzymanie jego stanowiska i wszystkich z tym związanych wydatków i uposazeń.
Dla nowej Rady mam jedną propozycję - jeśli wszyscy deklarują, że nie chodzi o politykę, a o miasto i jego mieszkańców, to zrezygnować z tego politycznego stanowiska. A te PÓŁ MILIONA PRZEZNACZYĆ NA EDUKACJĘ!
Obecnie jest tak, że Pan Edward Pietrzyk to reprezentant dawnego SLD i po prostu powiedzmy komunistów i dlatego jest zastępca burmistrza - tak Finster płaci za poparcie tej części radnych, natomiast Pan Zieliński to zapłata za koalicję z PO - za publiczne pieniądze panowie bawią się w politycznej piaskownicy!! Finster kieruje się zasadą "dziel i rządź". Szkoda, ze wyborcy tego nie dostrzegają...
Jak sprawa ilości zastępców burmistrza wygląda w miastach podobnej wielkości w Polsce, w naszym regionie?
Szczecinek - 1 zastępca burmistrza,
Kołobrzeg - 1 wiceprezydent,
Lębork - 1 zastępca burmistrza,
Malbork - 1 zastępca burmistrza,
Wejherowo - 2 wiceprezydentów (ok. 50 tys. mieszkańców),
Starogard Gd. - 2 wiceprezydentów (ponad 50 tys. mieszkańców).
Jeśli weźmiemy pod wzgląd, że inne miasta, gdzie ilość mieszkańców oscyluje wokół 40 tys. mieszkańców nie mają drugiego zastępcy burmistrza. To powstaje pytanie co poza politykierstwem jest w Chojnicach takiego co uzasadniałoby wydawanie ponad pół miliona złotych na utrzymanie posady dla pana kolegi z partii Z, X czy Y?
Niestety ustawodawca nie reguluje ilości wiceburmistrzów w danych gminach. Pozostawia to w rękach samorządowców, którymi jak widać czasami zbytnio pcha chęć posiadania władzy czy może brak oleju w głowie?
Na koniec napiszę to co od lat ciśnie mi się na usta - LUDZIE NIE GŁOSUJCIE NA FINSTERA! Chodniki i drogi, ronda, przychodnie, obwodnice, etc. będzie budował każdy. A kostkę na Rynku tez się odnowi. Może by ktoś wział pod wzgląd to, że średnia zarobków w Chojnicach jest na poziomie ok. 2400 zł brutto (niedługo gorzej jak w Człuchowie), a w Polsce na poziomie 3400 zł. I dla całego województwa ta średnia jest na poziomie 3400 zł brutto. Nie będę pisał szerzej o Trójmieście, gdzie średnia wychodzi ponad 4 tys.
Więc jak, jest dobrze czy jest źle?
środa, 10 listopada 2010
Jedno zdanie o niepodległości
Traktat Wersalski przesądził o powrocie Chojnic do Polski. Zdanie traktatu na miarę wolności brzmiało tak:
"[...] stąd na północny - wschód do miejsca gdzie rzeka Kamionka graniczy z Kreis Chojnice...stąd w kierunku północnym granica państwowa między Kreis Chojnice i Człuchów do miejsca, gdzie ta granica przetnie rzekę Brdę[...]", (tak stanowiła część II Traktatu Wersalskiego art 27, pkt. 7, pt: "Granice Niemiec"). Tak przypieczętowano bieg granicy państwowej między Polską a Niemcami na ziemi chojnickiej.

Kwestia granic niepodległej Polski była po raz pierwszy w Paryżu dyskutowana 22 stycznia 1919 roku (jednak pamiętać należy, że to prezydent Woodrow Willson, jako pierwszy, bo 8 stycznia 1918 r. podczas wystąpienia przed połączonym posiedzeniem izb Reprezentantów i Kongresu podniósł kwestię utworzenia niepodległej Polski co dotarło do światowej opinii i przywódców) , zaskutkowało to wysłaniem do Polski komisji międzysojuszniczej, której celem było rozeznanie problemu przebiegu granic Polski na miejscu i przedłożenie odpowiedniego raportu na konferencji. Komisji po jej powrocie z Polski, nie wysłuchano i zadecydowano o jej rozwiązaniu. 29 stycznia przed Radą Najwyższą w sprawie granic Polski występował Roman Dmowski , argumentujący za przywróceniem granic z 1772 r. (kiedy ziemia człuchowska wchodziła w skład Polski – przyp. M.W.) . 28 lutego strona polska przedłożyła Radzie Najwyższej konferencji paryskiej notę w której napisano, że : „Odbudowanie państwa polskiego powinno być uważane za; 1. akt sprawiedliwości i odszkodowania za zbrodnie rozbiorów (1772-1793-1795); 2. wynik rozwoju polskich sił narodowych, które rosły mimo destrukcyjnych wysiłków mocarstw rozbiorowych, i konsekwencja rozpadnięcia się Austro – Węgier, rozkładu imperium rosyjskiego i klęski Niemiec; 3. konieczność utworzenia między Niemcami a Rosją państwa silnego i prawdziwie niepodległego” . Należy zaznaczyć, że Komisja do spraw polskich, początkowo, proponowała oddać Polsce Gdańsk i Pomorze Gdańskie Polsce bez żadnych zastrzeżeń, ale spowodowało to atak premiera Wielkiej Brytanii Lloyd Georg’a, co doprowadziło do dalszych dyskusji w Radzie. Ostatecznie po licznych zabiegach polskiego premiera Ignacego Paderewskiego, który wystąpił na konferencji w Paryżu i po wypowiedziach prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Woodrow Willsona, ostatecznie 7 maja 1919 roku złożono na ręce Niemców projekt traktatu pokojowego regulujący ich wschodnią granicę. Projekt, choć wielokrotnie zmieniany, pozostał niezmiennym co do włączenia do Polski ziemi chojnickiej i jednocześnie wyłączał cześć powiatu złotowskiego i całe powiaty człuchowski i wałecki, które w finale przypadły Niemcom . W 20 lat później z terenów wyłączonych powiatów uderzyła niemiecka machina wojenna.
P.S. Jak obchodzone jest obecnie Święto Niepodległości w Chojnicach? W jakich miejscach mozna w Chojnicach uczcić poprzez złozenie kwiatów i zniczy tych, którzy za wolność przelewali krew, ale i za tych, którzy poświęcali się budowie naszej kulutury? Jaki ma sens doroczny "marsz wszystkich świętych"? Takie pytania mi się nasuwają...
W Dniu Niepodległości zyczę Państwu i sobie tysięcy lat spokoju i niezachwianego rozwoju Polski.
"[...] stąd na północny - wschód do miejsca gdzie rzeka Kamionka graniczy z Kreis Chojnice...stąd w kierunku północnym granica państwowa między Kreis Chojnice i Człuchów do miejsca, gdzie ta granica przetnie rzekę Brdę[...]", (tak stanowiła część II Traktatu Wersalskiego art 27, pkt. 7, pt: "Granice Niemiec"). Tak przypieczętowano bieg granicy państwowej między Polską a Niemcami na ziemi chojnickiej.

Źródła: Treść Traktatu Wersalskiego i artykuł: Boundaries of Germany, "The American Journal of International Law", Vol. 13, No. 3, Supplement: Official
Documents (Jul., 1919), pp. 157-161.
Tutaj nieco kontekstowy tekst:
Kwestia granic niepodległej Polski była po raz pierwszy w Paryżu dyskutowana 22 stycznia 1919 roku (jednak pamiętać należy, że to prezydent Woodrow Willson, jako pierwszy, bo 8 stycznia 1918 r. podczas wystąpienia przed połączonym posiedzeniem izb Reprezentantów i Kongresu podniósł kwestię utworzenia niepodległej Polski co dotarło do światowej opinii i przywódców) , zaskutkowało to wysłaniem do Polski komisji międzysojuszniczej, której celem było rozeznanie problemu przebiegu granic Polski na miejscu i przedłożenie odpowiedniego raportu na konferencji. Komisji po jej powrocie z Polski, nie wysłuchano i zadecydowano o jej rozwiązaniu. 29 stycznia przed Radą Najwyższą w sprawie granic Polski występował Roman Dmowski , argumentujący za przywróceniem granic z 1772 r. (kiedy ziemia człuchowska wchodziła w skład Polski – przyp. M.W.) . 28 lutego strona polska przedłożyła Radzie Najwyższej konferencji paryskiej notę w której napisano, że : „Odbudowanie państwa polskiego powinno być uważane za; 1. akt sprawiedliwości i odszkodowania za zbrodnie rozbiorów (1772-1793-1795); 2. wynik rozwoju polskich sił narodowych, które rosły mimo destrukcyjnych wysiłków mocarstw rozbiorowych, i konsekwencja rozpadnięcia się Austro – Węgier, rozkładu imperium rosyjskiego i klęski Niemiec; 3. konieczność utworzenia między Niemcami a Rosją państwa silnego i prawdziwie niepodległego” . Należy zaznaczyć, że Komisja do spraw polskich, początkowo, proponowała oddać Polsce Gdańsk i Pomorze Gdańskie Polsce bez żadnych zastrzeżeń, ale spowodowało to atak premiera Wielkiej Brytanii Lloyd Georg’a, co doprowadziło do dalszych dyskusji w Radzie. Ostatecznie po licznych zabiegach polskiego premiera Ignacego Paderewskiego, który wystąpił na konferencji w Paryżu i po wypowiedziach prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Woodrow Willsona, ostatecznie 7 maja 1919 roku złożono na ręce Niemców projekt traktatu pokojowego regulujący ich wschodnią granicę. Projekt, choć wielokrotnie zmieniany, pozostał niezmiennym co do włączenia do Polski ziemi chojnickiej i jednocześnie wyłączał cześć powiatu złotowskiego i całe powiaty człuchowski i wałecki, które w finale przypadły Niemcom . W 20 lat później z terenów wyłączonych powiatów uderzyła niemiecka machina wojenna.
P.S. Jak obchodzone jest obecnie Święto Niepodległości w Chojnicach? W jakich miejscach mozna w Chojnicach uczcić poprzez złozenie kwiatów i zniczy tych, którzy za wolność przelewali krew, ale i za tych, którzy poświęcali się budowie naszej kulutury? Jaki ma sens doroczny "marsz wszystkich świętych"? Takie pytania mi się nasuwają...
W Dniu Niepodległości zyczę Państwu i sobie tysięcy lat spokoju i niezachwianego rozwoju Polski.
Wspólna Ziemia monitoruje
Stowarzyszenie Wspólna Ziemia, którego prace prowadzi Radek Sawicki przynosi korzyści nie tylko dla ekosystemu, ale i dla konstrukcji bardziej abstrakcyjnych takich jak demokracja.
Dziś podczas ostatniej w tej kadencji Rady Gminy zostały uwzględnione wszystkie uwagi w piśmie jakie przygotował Pan Radek. Pismo to dotyczyło uwag organizacji pozarządowych co do dokumentu: "Program współpracy Gminy Chojnice z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na rok 2011”.
Gratuluję Panu Radkowi i dziękuję w imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii za umożliwienie nam przyłączenia się do akcji zapobiegającej późniejszym komplikacjom prawnym w Urzędzie Gminy Chojnice przy jednoczesnym ukazaniu nieprawidłowości w drodze konstruowania aktów prawa miejscowego.
Więcej o sprawie pod tym linkem:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Konsultacje-spoleczne-wg-UG-Chojnice/2603
Ostatnie posiedzenie Rady Gminy było obfite w emocje, na pewno dla wójta Zbigniewa Szczepańskiego. Sprawa jest intrygująca, nie będę w niej zabierał głosu. Odsyłam po prostu do portalu na którym opisywany jest problem wielkich emocji Pana Szczepańskiego: http://www.gminachojnice.com/ .
Warto tez przeczytać artykuł na chojnice.com -
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/O-bilboardzie-na-sesji-Rady-Gminy/2613
Czy to początek końca 20 letnich rządów wójta?
Dziś podczas ostatniej w tej kadencji Rady Gminy zostały uwzględnione wszystkie uwagi w piśmie jakie przygotował Pan Radek. Pismo to dotyczyło uwag organizacji pozarządowych co do dokumentu: "Program współpracy Gminy Chojnice z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na rok 2011”.
Gratuluję Panu Radkowi i dziękuję w imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii za umożliwienie nam przyłączenia się do akcji zapobiegającej późniejszym komplikacjom prawnym w Urzędzie Gminy Chojnice przy jednoczesnym ukazaniu nieprawidłowości w drodze konstruowania aktów prawa miejscowego.
Więcej o sprawie pod tym linkem:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Konsultacje-spoleczne-wg-UG-Chojnice/2603
Ostatnie posiedzenie Rady Gminy było obfite w emocje, na pewno dla wójta Zbigniewa Szczepańskiego. Sprawa jest intrygująca, nie będę w niej zabierał głosu. Odsyłam po prostu do portalu na którym opisywany jest problem wielkich emocji Pana Szczepańskiego: http://www.gminachojnice.com/ .
Warto tez przeczytać artykuł na chojnice.com -
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/O-bilboardzie-na-sesji-Rady-Gminy/2613
Czy to początek końca 20 letnich rządów wójta?
wtorek, 9 listopada 2010
Mój kanydat do Rady Powiatu - Piotr Stanisławski
Przestawiam ulotkę wyborczą mojego kandydata do Rady Powiatu Chojnickiego. Jest nim Pan Piotr Stanisławski, młody przedsiębiorca z Chojnic. Politolog, społecznik. Szef chojnickich struktur Wspólnoty Małych Ojczyzn.
Dzieje Chojnic
Proszę czytelników mojego bloga o zapozanienie się z pismem jakie zostanie przesłane do mediów i wydawcy książki Dzieje Chojnice. W ksiązce tej Pan Ostrowski w dość niejasny i krzywdzący sposób opisuje działalność Stowarzyszenia Arcana Historii. Z pewnością nie ma w tym rzetelności jakiej wymaga się od osób o historii piszących. Pismo poniżej:
poniedziałek, 8 listopada 2010
Anty - rekomendacje do Rady Miasta Chojnice
Z okręgu nr 1 do Rady Miasta ANTY - rekomendację otrzymują:
z KWW Arseniusza Finstera Program 2014
Janowski Mirosław Edmund
Gabryś Edward Witkor
Niesłony Bernard Walentyn
z okręgu nr 2
Pietrzyk Edward
Kowalik Stanisław Kazimierz
Szlanga Antoni
Folerzyński Dariusz
Eichler Piotr
z okręgu nr 3
Finster Arseniusz
Skiba Józef Marian
Kuffel Bogdan Ludwik
Błoniarz - Górna Maria Zofia
Paczkowska Ludomiła Kazimiera
Czajka Marek Paweł - współpracownik organów bezpieczeństwa PRL
Gąsiorowski Andrzej Lechosław
Wodzikowski Czesław Jan
Na tych Panów i Panie proszę nie głosować!
z KWW Arseniusza Finstera Program 2014
Janowski Mirosław Edmund
Gabryś Edward Witkor
Niesłony Bernard Walentyn
z okręgu nr 2
Pietrzyk Edward
Kowalik Stanisław Kazimierz
Szlanga Antoni
Folerzyński Dariusz
Eichler Piotr
z okręgu nr 3
Finster Arseniusz
Skiba Józef Marian
Kuffel Bogdan Ludwik
Błoniarz - Górna Maria Zofia
Paczkowska Ludomiła Kazimiera
Czajka Marek Paweł - współpracownik organów bezpieczeństwa PRL
Gąsiorowski Andrzej Lechosław
Wodzikowski Czesław Jan
Na tych Panów i Panie proszę nie głosować!
Głos poparcia
Będzie kontrowersyjnie. Bo wiele stereotypów utrwaliło niezbyt pozytywny obraz Pana Zbigniewa Reszkowskiego, a będzie właśnie o Nim.
Tym wpisem udzielam poparcia Panu Leonowi Zbigniewowi Reszkowskiemu, który jest liderem na liście Projektu Samorządność w okręgu nr 3 - do Rady Miasta Chojnice.
Pan Zbigniew będąc wielce kontrowersyjną i barwną postacią miasta jest jednocześnie od lat oddany w pracach Stowarzyszenia Arcana Historii. To Pan Zbyszek przygotowywał zawsze zaplecze techniczne naszych imprez - nagłośnienie, stoły, krzesła, transport, pieczątki, etc. Był tez dla nas wsparciem ideowym i przyjacielem w ciezkich chwilach.
Popieram Pana Zbyszka bo wiem, że jest to człowiek oddany pracy społecznej. Poza tym piłsudczyk z serca i ducha. O jego postawie antykomunistycznej nie będę pisał wiele choć wiele napisać powinienem. Tutaj znajdziecie Państwo nieco więcej informacji o podziemnej działalności Pana Zbigniewa - http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?lastName=Reszkowski&idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=4&pageNo=1&osobaId=18256& .
Tym wpisem udzielam poparcia Panu Leonowi Zbigniewowi Reszkowskiemu, który jest liderem na liście Projektu Samorządność w okręgu nr 3 - do Rady Miasta Chojnice.
Pan Zbigniew będąc wielce kontrowersyjną i barwną postacią miasta jest jednocześnie od lat oddany w pracach Stowarzyszenia Arcana Historii. To Pan Zbyszek przygotowywał zawsze zaplecze techniczne naszych imprez - nagłośnienie, stoły, krzesła, transport, pieczątki, etc. Był tez dla nas wsparciem ideowym i przyjacielem w ciezkich chwilach.
Popieram Pana Zbyszka bo wiem, że jest to człowiek oddany pracy społecznej. Poza tym piłsudczyk z serca i ducha. O jego postawie antykomunistycznej nie będę pisał wiele choć wiele napisać powinienem. Tutaj znajdziecie Państwo nieco więcej informacji o podziemnej działalności Pana Zbigniewa - http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?lastName=Reszkowski&idx=&katalogId=0&subpageKatalogId=4&pageNo=1&osobaId=18256& .
Pan Zbigniew to człowiek, który potrafi działać i pracy się nie boi. Nie jest to człowiek, który szedłby do Rady przez wzgląd na cokolwiek innego jak tylko chęć zmiany tego z czym się borykamy w Chojnicach.
Każdego kto mieszka w Chojnicach na ulicach jakie obejmuje okręg nr 3. Proszę o głos dla Pana Zbigniewa. Mój głos Pan Zbigniew już ma.
Serdecznie zapraszam na stronę Pana Zbigniewa - http://www.reszkowski.com/
Stowarzyszenie Arcana Historii poleca - Leon Zbigniew Reszkowski kandydat z list Projekt Samorządność!
niedziela, 7 listopada 2010
Wspólna Ziemia
Zapraszam do zapoznania się z wpisem ( http://wspolnaziemia.org/?a=1&id=218&lg=pl )na stronie prowadzonej przez Radka Sawickiego ze stowarzyszenia Wspólna Ziemia.
Ważki problem jakości współpracy pomiędzy organizacjami pozarządowymi, a samorządami. Pan Radek zaprezentował też podstawy prawne, warto się zapoznać.
Przy okazji mam możliwość ponownego zaapelowania do wszystkich społeczników o samoorganizację i poświęcenie się celom swych organizacji bez mieszania się w programy unijne czy inne pasy transmisji siłą od nas pobranych wcześniej podatków.
Stowarzyszenie Arcana Historii nigdy nie przyjęło publicznej złotówki. Istniejemy, płacimy rachunki i wydajemy publikacje. Oczywiście można by było robić więcej i bardziej widowiskowo. Jednak gdzieś przebiega ta cienka linia wyznaczająca granicę między zależnością i niezależnością. My wybraliśmy opcję inną. Nie chcemy i nie będziemy beneficjetami funduszowymi. Nikt nie powinien się oszukiwać, kasy z funduszy nie dostaje się na własne pomysły, ale na realizację programów wcześniej wymyślanych w Brukseli, Warszawie, Gdańsku lub w przypadku typowych konkursów samorządowych dostaje się "metkę" samorządu pod wykonywanym zadaniem. Są to programy nasycone ideologicznie i często nie mające nic wspólnego z realiami, kulturą i sytuacją w danej społeczności. Wystarczy spojrzeć na wydawnictwa o funduszach unijnych, aby się przekonać jak wielkim marnotrastwem pieniędzy mieszkańców Europy mogą się pochwalić urzędnicy. Na samowolę i budowę pełnej niezależności nikt groszem nie rzuci (to nie zal, ale rzeczywistość). Oczywiście piszę o funduszach skierowanych do organizacji pozarządowych.
Bardzo mi się podoba takie ujęcie rzeczy jakie przedstawił Eduard Limanow (bolszewików przywołuję!:) - "Nie ma lewicy i prawicy - jest tylko system i jego wrogowie". Choć cytat ten dotyczy nazewnictwa spolaryzowanej sceny politycznej to słowa "jest tylko system i jego wrogowie" są niemal tautologicznie święte.
Samoorganizacja to jedyna droga do realizacji idei społeczeństwa obywatelskiego.
Stowarzyszenie Arcana Historii zaprasza do swych szeregów :-)
Ważki problem jakości współpracy pomiędzy organizacjami pozarządowymi, a samorządami. Pan Radek zaprezentował też podstawy prawne, warto się zapoznać.
Przy okazji mam możliwość ponownego zaapelowania do wszystkich społeczników o samoorganizację i poświęcenie się celom swych organizacji bez mieszania się w programy unijne czy inne pasy transmisji siłą od nas pobranych wcześniej podatków.
Stowarzyszenie Arcana Historii nigdy nie przyjęło publicznej złotówki. Istniejemy, płacimy rachunki i wydajemy publikacje. Oczywiście można by było robić więcej i bardziej widowiskowo. Jednak gdzieś przebiega ta cienka linia wyznaczająca granicę między zależnością i niezależnością. My wybraliśmy opcję inną. Nie chcemy i nie będziemy beneficjetami funduszowymi. Nikt nie powinien się oszukiwać, kasy z funduszy nie dostaje się na własne pomysły, ale na realizację programów wcześniej wymyślanych w Brukseli, Warszawie, Gdańsku lub w przypadku typowych konkursów samorządowych dostaje się "metkę" samorządu pod wykonywanym zadaniem. Są to programy nasycone ideologicznie i często nie mające nic wspólnego z realiami, kulturą i sytuacją w danej społeczności. Wystarczy spojrzeć na wydawnictwa o funduszach unijnych, aby się przekonać jak wielkim marnotrastwem pieniędzy mieszkańców Europy mogą się pochwalić urzędnicy. Na samowolę i budowę pełnej niezależności nikt groszem nie rzuci (to nie zal, ale rzeczywistość). Oczywiście piszę o funduszach skierowanych do organizacji pozarządowych.
Bardzo mi się podoba takie ujęcie rzeczy jakie przedstawił Eduard Limanow (bolszewików przywołuję!:) - "Nie ma lewicy i prawicy - jest tylko system i jego wrogowie". Choć cytat ten dotyczy nazewnictwa spolaryzowanej sceny politycznej to słowa "jest tylko system i jego wrogowie" są niemal tautologicznie święte.
Samoorganizacja to jedyna droga do realizacji idei społeczeństwa obywatelskiego.
Stowarzyszenie Arcana Historii zaprasza do swych szeregów :-)
sobota, 6 listopada 2010
Konwencja nie z tego miasta
Doczekaliśmy się konwencji KWW Projekt Samorządność. Dziś w Szkole Muzycznej Projekt zaprezentował swój program wyborczy na temat którego nie potrafię się obiektywnie wypowiedzieć. Zresztą podobnie jak na temat całego Projektu Samorządność. Przyjąłem zasadę, że jeśli nie umiem być obiektywny (czyli krytyczny) lub po prostu nie chcę to dobrze też pisał nie będę. Pozostaje mi więc napisać o wrażeniach.
W konwencji uczestniczyłem jako obywatel. Miłe było to, że była kapela, była muzyka. Było swojsko, ciepło i miło. Nie było nerwów, napięć i ataków pod niczyim adresem. Atmosfera była swobodn. Szczerze powiem czułem się w tej wspólnocie człowiekiem radosnym i wypełnianym nadzieją.
Było po prostu niezwykle miło.
Pozostaje mi wierzyć w zmiany i czekać na realizację zaproponowanego programu i wypełnienie zobowiązań Projektu Samorządność.
Wszystko co napisałem jest oczywiście i tak mocno subiektywne. Przepraszam inaczej w tym wypadku nie potrafiłem :-) Chciałem poinformować o fakcie przeprowadzonej konwecji i tę informację przekazuję.
Kandydatom zyczę wielu szczerych sympatyków, którzy oddadzą głos świadomie i na podstawie wiedzy o swym faworycie.
Uwierz w Zmiany!
W konwencji uczestniczyłem jako obywatel. Miłe było to, że była kapela, była muzyka. Było swojsko, ciepło i miło. Nie było nerwów, napięć i ataków pod niczyim adresem. Atmosfera była swobodn. Szczerze powiem czułem się w tej wspólnocie człowiekiem radosnym i wypełnianym nadzieją.
Było po prostu niezwykle miło.
Pozostaje mi wierzyć w zmiany i czekać na realizację zaproponowanego programu i wypełnienie zobowiązań Projektu Samorządność.
Wszystko co napisałem jest oczywiście i tak mocno subiektywne. Przepraszam inaczej w tym wypadku nie potrafiłem :-) Chciałem poinformować o fakcie przeprowadzonej konwecji i tę informację przekazuję.
Kandydatom zyczę wielu szczerych sympatyków, którzy oddadzą głos świadomie i na podstawie wiedzy o swym faworycie.
Uwierz w Zmiany!
piątek, 5 listopada 2010
Kredenz Filozoficzny
W imeniu Michała Januszewskiego i Stowrzyszenia Arcana Historii zapraszam Państwa na cykl wykładów pt: "Kredenz Filozoficzny".
Pod tym adresem znajduje się harmonogram wykładów:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Co-to-jest-filozofia-czym-jest-nauka/2578
Serdecznie zapraszam!
Pod tym adresem znajduje się harmonogram wykładów:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Co-to-jest-filozofia-czym-jest-nauka/2578
Serdecznie zapraszam!
czwartek, 4 listopada 2010
Finster kłania się Bohaterom ZSRR
W dniu wczorajszym tj. 03.11.2010 Pan Finster uczestniczył w debacie zorganizowanej przez Fundację Fuhrmanna.
Na stronie chojnickiewybory.pl , dokładnie -
http://www.chojnickiewybory.pl/artykul/78/chce-stwarzac-dobry-klimat/ mozna odsłuchać część debaty. Polecam część drugą, czyli tę w której pytania zadawali słuchacze - goście herbaciarni Kredenz.
Moje spostrzeżenia.
1. Finster świetnie zna historię. Wygrywał olimpiady, kiedy historii jeszcze źle uczono.
2. Będzie składał kwiaty 14 lutego, bo nie wie kto jest zły, a kto dobry ( chodzi o zołnierzy radzieckich, a ja pytam czy Pan wie, ze w Wermachcie równiez byli dobrzy ludzie? I co z tego ma wynikać?). (Nie dostrzega on symbolu totalitaryzmu - Czerwonej Gwiazdy. Nie zastanawia Go napis na obelisku "Bohaterom ZSRR") W mojej opinii nie tylko gloryfikuje Armię Radziecką, ale cały totalitarny system.
3. Pan Finster tłumaczy córce historię, ale nie tłumaczy chyba dlaczego składa kwiaty pod pomnikiem bohaterów tych, którzy na Polskę najechali 17 września 1939 (chyba nigdy nie słyszał o pakcie Ribbentrop - Mołotow).
4. Kilkanaście razy był w Rosji, Białorusi, ale nic z tego nie wynika. Bełkot. Dobrze ze się pochwalił. Pytanie na jakim poziomie jest u Pana Finstera znajomość języka rosyjskiego ?Bo tyle Pan tam jeździł, a jakoś inwestora Pan nie przywiózł.
5. Podaje przykład dowódców - z Brus co podkreśla, również sowieckich, których podaje za przykład prowadzenia porządku. Miło - ale właśnie w Brusach wywiezli Ci zorganizowani sowieci kilkadziesiąt osób na Sybir.
6. Pan Finster uważa, że w 1945 roku nie byliśmy jako Rzeczpospolita Polska w stanie wojny z ZSRR.
7. Bolesne jest to , że Pan Brunka nie jest obiektywny. Dlaczego Pan nie pozwolił mówić Panu Finsterowi - przecież reklamuje się jako osoba znająca historię. Niepotrzebnie Pan interweniował.
8. Finster szanuje poglądy, ale ich nie toleruje.
9. Czerowna Gwiazda jest symbolem Armii Radzieckiej - ale nie totalitaryzmu?!? Panie Finster Pan nie wiesz o czym mowa!
10. Składając kwiaty pod pomnikiem "Bohaterów ZSRR" uwaza, ze ma poparcie "znakomitej większości chojniczan"!
Cała ta sprawa powinna znaleźć rozwiązanie na drodze sądowej. Dlaczego? Bo Pan Finster swoją postawą moze propagować symbole totalitaryzmu. Pośrednio sam komunizm jako rezim.
Żeby nie było wątpliwości. Czerwona Gwiazda i obelisk z napisem "Bohaterom ZSRR" jest symbolem nie tylko Armii Radzieckiej, ale jak głosi sam napis na obelisku - całego ZSRR i jego systemu.
Uwazam, że każdy jest uprawniony do czczenia tego co uważa za godne czci, ale cmentarz funkcjonując w przestrzeni publicznej miasta Chojnice jest identyfikowany tylko i wyłącznie na zasadzie symbolu - Czerwonej Gwiazdy i osoba publiczna broniąca tego symbolu jednocześnie tworzy precedens prawny - uprawomacnia swoimi wypowiedziami istnienie w przestrzeni publicznej symbolu, którego propagowanie jest prawnie zakazane. Moja propozycja jest i będzie jasna - usunąć Czerwone Gwiazdy i umieścić krzyże prawosławne lub po prosu flagi narodowe dawnych republik sowieckich skąd pochodzili żołnierze.
Nie zgadzam się z tym, żeby przed pomnikiem "Bohaterów ZSRR" 14 lutego oprócz burmistrza cześć wyrażała też pochylona Flaga RP.
W tej sprawie będziemy działać na drodze formalnej. Rozmowa z Burmistrzem nie ma już najmniejszego sensu, bo jest w tym zakresie oporny na wiedzę i dyskurs. Nieomylność niestety kończy się wraz z granicą jaką wyznacza stan wiedzy.
Czerwona Gwiazda to taki sam symbol totalitaryzmu w swej mocy i przekazie jak Swastyka. Różnica polega na tym, że swastykę czyniono symbolem zła na ziemiach polskich od 1944 roku. Niestety Czerwonej Gwiazdy ten proces nigdy nie dotknął. Wyobraźmy sobie, ze byłby równolegle w Chojnicach cmentarz zołnierzy niemieckich i tam obelisk z zapisem - "Bohaterom III Rzeszy Niemieckiej". Jest rok 2010 wypadałoby, aby nasza świadomość i stan wiedzy rzeczywiście odpowiadał upływowi lat od roku 1989.
Tera poruszę dwie istotne sprawy - historię samej Czerwonej Gwiazdy, jak i jej status prawny w Polsce.
1. Historia Czerwonej Gwiazdy - W Rosji przed zakończeniem I Wojny Światowej, a tuż po wybuchu rewolucji bolszewickiej pojawia się nowy symbol - Czerwona Gwiazda - symbol komunizmu. Około 1918 roku Mikołaj Krylenko w rozmowie z Trockim został zapytany o znaczenie gwiazdy - wtedy zielonej którą miał wpiętą w kołnierz swej marynarki. Odpowiedział Trockiemu, że jest to znak 5 kontynentów, czyli terenów jakie niedługo obejmie bolszewicka rewolucja. Trocki miał podjąc świetną idee (Krylenki, który był też znawcą kultur i symboliki) pięcioramiennej gwiazdy, ale zadecydował aby przybrała kolor czerwony - czyli kolor rewolucji. Od tego momentu Czerwona Gwiazda była symbolem dla reżimu komunistycznego i rewolucji bolszewickiej. Symbol ten był umieszczany na budynkach publicznych, odznaczeniach, insygniach. Stał się najważniejszym symbolem bolszewików. Dopiero w 1930 roku - oficjalnie Czerwona Gwiazda stała się również znakiem Armii Radzieckiej. W idealny spsób przenosiła idee rewolucji na wszystkich kontynentach czasami będąc też interpretowana jako wspólna walka pięciu warstw społecznych - młodych, zołenierzy, robotników, chłopów i inteligencji o komunizm.
Oprócz ZSRR Czerwoną Gwiazdę zaadaptowały: Jugosławia, Chiny, Północna Korea oraz grupy terrorystyczne jak Frakcja Czerwonej Armii (Niemcy).
2. Status prawny Czerownej Gwiazdy w Polsce i na świecie - Czerwona Gwiazda została uznana za symbol totalitaryzmu i zbrodni między innymi przez POLSKĘ, Litwę, Łotwę, Węgry.
W marcu 2009 roku Czerwona Gwiazda jako symbol została w Polsce uznana przez parlament za symbol totalitaryzmu i komunizmu. Od tego momentu w Polsce za posiadanie (sic!), szerzenie i propagowanie symboli komunizmu grozi do dwóch lat więzienia. Według załozenia prawodawcy (w tym i PO) komuniści mają być traktowani na równi z nazistami podobnie jak i ich symbole.
Na stronie chojnickiewybory.pl , dokładnie -
http://www.chojnickiewybory.pl/artykul/78/chce-stwarzac-dobry-klimat/ mozna odsłuchać część debaty. Polecam część drugą, czyli tę w której pytania zadawali słuchacze - goście herbaciarni Kredenz.
Moje spostrzeżenia.
1. Finster świetnie zna historię. Wygrywał olimpiady, kiedy historii jeszcze źle uczono.
2. Będzie składał kwiaty 14 lutego, bo nie wie kto jest zły, a kto dobry ( chodzi o zołnierzy radzieckich, a ja pytam czy Pan wie, ze w Wermachcie równiez byli dobrzy ludzie? I co z tego ma wynikać?). (Nie dostrzega on symbolu totalitaryzmu - Czerwonej Gwiazdy. Nie zastanawia Go napis na obelisku "Bohaterom ZSRR") W mojej opinii nie tylko gloryfikuje Armię Radziecką, ale cały totalitarny system.
3. Pan Finster tłumaczy córce historię, ale nie tłumaczy chyba dlaczego składa kwiaty pod pomnikiem bohaterów tych, którzy na Polskę najechali 17 września 1939 (chyba nigdy nie słyszał o pakcie Ribbentrop - Mołotow).
4. Kilkanaście razy był w Rosji, Białorusi, ale nic z tego nie wynika. Bełkot. Dobrze ze się pochwalił. Pytanie na jakim poziomie jest u Pana Finstera znajomość języka rosyjskiego ?Bo tyle Pan tam jeździł, a jakoś inwestora Pan nie przywiózł.
5. Podaje przykład dowódców - z Brus co podkreśla, również sowieckich, których podaje za przykład prowadzenia porządku. Miło - ale właśnie w Brusach wywiezli Ci zorganizowani sowieci kilkadziesiąt osób na Sybir.
6. Pan Finster uważa, że w 1945 roku nie byliśmy jako Rzeczpospolita Polska w stanie wojny z ZSRR.
7. Bolesne jest to , że Pan Brunka nie jest obiektywny. Dlaczego Pan nie pozwolił mówić Panu Finsterowi - przecież reklamuje się jako osoba znająca historię. Niepotrzebnie Pan interweniował.
8. Finster szanuje poglądy, ale ich nie toleruje.
9. Czerowna Gwiazda jest symbolem Armii Radzieckiej - ale nie totalitaryzmu?!? Panie Finster Pan nie wiesz o czym mowa!
10. Składając kwiaty pod pomnikiem "Bohaterów ZSRR" uwaza, ze ma poparcie "znakomitej większości chojniczan"!
Cała ta sprawa powinna znaleźć rozwiązanie na drodze sądowej. Dlaczego? Bo Pan Finster swoją postawą moze propagować symbole totalitaryzmu. Pośrednio sam komunizm jako rezim.
Żeby nie było wątpliwości. Czerwona Gwiazda i obelisk z napisem "Bohaterom ZSRR" jest symbolem nie tylko Armii Radzieckiej, ale jak głosi sam napis na obelisku - całego ZSRR i jego systemu.
Uwazam, że każdy jest uprawniony do czczenia tego co uważa za godne czci, ale cmentarz funkcjonując w przestrzeni publicznej miasta Chojnice jest identyfikowany tylko i wyłącznie na zasadzie symbolu - Czerwonej Gwiazdy i osoba publiczna broniąca tego symbolu jednocześnie tworzy precedens prawny - uprawomacnia swoimi wypowiedziami istnienie w przestrzeni publicznej symbolu, którego propagowanie jest prawnie zakazane. Moja propozycja jest i będzie jasna - usunąć Czerwone Gwiazdy i umieścić krzyże prawosławne lub po prosu flagi narodowe dawnych republik sowieckich skąd pochodzili żołnierze.
Nie zgadzam się z tym, żeby przed pomnikiem "Bohaterów ZSRR" 14 lutego oprócz burmistrza cześć wyrażała też pochylona Flaga RP.
W tej sprawie będziemy działać na drodze formalnej. Rozmowa z Burmistrzem nie ma już najmniejszego sensu, bo jest w tym zakresie oporny na wiedzę i dyskurs. Nieomylność niestety kończy się wraz z granicą jaką wyznacza stan wiedzy.
Czerwona Gwiazda to taki sam symbol totalitaryzmu w swej mocy i przekazie jak Swastyka. Różnica polega na tym, że swastykę czyniono symbolem zła na ziemiach polskich od 1944 roku. Niestety Czerwonej Gwiazdy ten proces nigdy nie dotknął. Wyobraźmy sobie, ze byłby równolegle w Chojnicach cmentarz zołnierzy niemieckich i tam obelisk z zapisem - "Bohaterom III Rzeszy Niemieckiej". Jest rok 2010 wypadałoby, aby nasza świadomość i stan wiedzy rzeczywiście odpowiadał upływowi lat od roku 1989.
Tera poruszę dwie istotne sprawy - historię samej Czerwonej Gwiazdy, jak i jej status prawny w Polsce.
1. Historia Czerwonej Gwiazdy - W Rosji przed zakończeniem I Wojny Światowej, a tuż po wybuchu rewolucji bolszewickiej pojawia się nowy symbol - Czerwona Gwiazda - symbol komunizmu. Około 1918 roku Mikołaj Krylenko w rozmowie z Trockim został zapytany o znaczenie gwiazdy - wtedy zielonej którą miał wpiętą w kołnierz swej marynarki. Odpowiedział Trockiemu, że jest to znak 5 kontynentów, czyli terenów jakie niedługo obejmie bolszewicka rewolucja. Trocki miał podjąc świetną idee (Krylenki, który był też znawcą kultur i symboliki) pięcioramiennej gwiazdy, ale zadecydował aby przybrała kolor czerwony - czyli kolor rewolucji. Od tego momentu Czerwona Gwiazda była symbolem dla reżimu komunistycznego i rewolucji bolszewickiej. Symbol ten był umieszczany na budynkach publicznych, odznaczeniach, insygniach. Stał się najważniejszym symbolem bolszewików. Dopiero w 1930 roku - oficjalnie Czerwona Gwiazda stała się również znakiem Armii Radzieckiej. W idealny spsób przenosiła idee rewolucji na wszystkich kontynentach czasami będąc też interpretowana jako wspólna walka pięciu warstw społecznych - młodych, zołenierzy, robotników, chłopów i inteligencji o komunizm.
Oprócz ZSRR Czerwoną Gwiazdę zaadaptowały: Jugosławia, Chiny, Północna Korea oraz grupy terrorystyczne jak Frakcja Czerwonej Armii (Niemcy).
2. Status prawny Czerownej Gwiazdy w Polsce i na świecie - Czerwona Gwiazda została uznana za symbol totalitaryzmu i zbrodni między innymi przez POLSKĘ, Litwę, Łotwę, Węgry.
W marcu 2009 roku Czerwona Gwiazda jako symbol została w Polsce uznana przez parlament za symbol totalitaryzmu i komunizmu. Od tego momentu w Polsce za posiadanie (sic!), szerzenie i propagowanie symboli komunizmu grozi do dwóch lat więzienia. Według załozenia prawodawcy (w tym i PO) komuniści mają być traktowani na równi z nazistami podobnie jak i ich symbole.
poniedziałek, 1 listopada 2010
PO słabości zgon
Platforma Obywatelska RP w Chojnicach jednak poprze Pana Finstera.
Po zawirowaniach jakie na lokalnej scenie zafundowało PO, można się po tej formacji spodziewać wszystkiego. Pozostawała jednak odrobina nadziei, że co do niektórych polityków takich jak np: wicestarosta Marek Szczepański można mieć odrobinę zaufania co do stałości celów.
Do tej pory było nam wiadomym, że Pan Szczepański zostal w jakiejś mierze wykluczony z procesu podejmowania decyzji w lokalnych strukturach PO. Nagle po tym jak Pan Leszek Redzimski wycofuje swoją kandydaturę dowiadujemy się, że pozycja Szczepańskiego rośnie.
Urosła na tyle, że już dziś jestem przekonany, iż na wypadek wygranej Finstera Marek Szczepański zostanie wiceburmistrzem. Czy są jeszcze wśród czytających tacy, którzy pamiętali jak to PO i my mieszkańcy pewni byliśmy tego, że Szczepański to konkurent i przeciwnik polityczny Finstera?
Wszystko szybko się zmienia. W Chojnicach jak w kalejdoskopie - nic nie ma swojego określonego miejsca, bo trzymający kalejdoskop doskonale nim operuje. Co ważne wie ile mogą kosztować względy lokalnych gwiazd.
Najsmutniejsze jest to, że mieszkańcy słabo się orientują w tych rozgrywkach i zupełnie nie zauważają tego, że PO w Chojnicach przestało byc samodzielnym bytem. Jest po prostu "agenturą".
Najbardziej obitym wydaje się być w tej całej politycznej rozagrywce Leszek Redzimski - ale uwaga za 12 miesięcy wybory już dziś zapewniam, że na plakatach tak jak kilka lat temu uśmiechnięty Redzimski będzie promowany przez równie uśmiechniętego Pana Finstera.
Całe szczęście, że wszystko się tak dobrze skończyło...;-)
Po zawirowaniach jakie na lokalnej scenie zafundowało PO, można się po tej formacji spodziewać wszystkiego. Pozostawała jednak odrobina nadziei, że co do niektórych polityków takich jak np: wicestarosta Marek Szczepański można mieć odrobinę zaufania co do stałości celów.
Do tej pory było nam wiadomym, że Pan Szczepański zostal w jakiejś mierze wykluczony z procesu podejmowania decyzji w lokalnych strukturach PO. Nagle po tym jak Pan Leszek Redzimski wycofuje swoją kandydaturę dowiadujemy się, że pozycja Szczepańskiego rośnie.
Urosła na tyle, że już dziś jestem przekonany, iż na wypadek wygranej Finstera Marek Szczepański zostanie wiceburmistrzem. Czy są jeszcze wśród czytających tacy, którzy pamiętali jak to PO i my mieszkańcy pewni byliśmy tego, że Szczepański to konkurent i przeciwnik polityczny Finstera?
Wszystko szybko się zmienia. W Chojnicach jak w kalejdoskopie - nic nie ma swojego określonego miejsca, bo trzymający kalejdoskop doskonale nim operuje. Co ważne wie ile mogą kosztować względy lokalnych gwiazd.
Najsmutniejsze jest to, że mieszkańcy słabo się orientują w tych rozgrywkach i zupełnie nie zauważają tego, że PO w Chojnicach przestało byc samodzielnym bytem. Jest po prostu "agenturą".
Najbardziej obitym wydaje się być w tej całej politycznej rozagrywce Leszek Redzimski - ale uwaga za 12 miesięcy wybory już dziś zapewniam, że na plakatach tak jak kilka lat temu uśmiechnięty Redzimski będzie promowany przez równie uśmiechniętego Pana Finstera.
Całe szczęście, że wszystko się tak dobrze skończyło...;-)
sobota, 30 października 2010
Honorowy obywatel O.
W dniu 9 lutego 2007 roku Rada Miasta Chojnic podjęła uchwałę o nadaniu honorowego obywatelstwa Kazimierzowi Ostrowskiemu.
Założyciel Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego (vide postać Arendta), dziennikarz Gazety Pomorskiej i szef jej chojnickiego oddziału. Co takiego zrobił w swoim życiu, że część (bo nie było zgody wszystkich) Rady Miasta Chojnice nadało mu honorowe obywatelstwo?
Ano działał w Zrzeszeniu Kaszubsko - Pomorskim i w latach PRL pisał o historii co sił w rękach i zasobności w archiwach. Piękny byłby to życiorys, gdyby nie to, iż Pan Ostrowski pisał pod system w którym żył, a może i dla niego...
Oto przykład twórczości Pana Ostrowskiego:
"Zasługującym na najwyższe uznanie bohaterami ziemi chojnickiej są żołnierze Armii Radzieckiej, którzy nie szczędząc krwi i życia przynieśli wolność w lutym i marcu 1945 roku. Ogromna większość spośród nich pozostanie dla nas na zawsze anonimową, jednakze tych, których nazwiska sie zachowały trzeba wspominać z wdzięcznością i pamięć o nich przekazać następnym pokoleniom.
Najnowszy okres w dziejach miasta i regionu, jeszcze trwający, nacechowany jest nowymi elementami i wartościami. W początkowych latach po wyzwoleniu pierwszoplanowym zadaniem była odbudowa miast i wsi z materialnych zniszczeń, a równocześnie walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej. Obie te dziedziny twórczego działania, przenikające się wzajemnie, wymagały ogromnej ofiarności i bohaterstwa. Chodziło bowiem o stworzenie nowego ładu społecznego, co nie przebiegało bez konfliktów i podstępnego oporu, ale równiez o przywrócenie względnej stabilności życia w trudnych powojennych warunkach. Niejednokrotnie ceną zaangażowania w tym okresie stawało się ludzkie życie".
Tak pisał K. Ostrowski, obecnie honorowy obywatel Chojnic, we wstępi do ksiązki Zbigniewa Stromskiego pod tytułem: Pamięci godni. Nie był to rok 1950, nie był to rok 1960, nie był to nawet rok 1976. Był to rok 1986!!!!
Człowiekowi, który uważał sowietów za bohaterów dla którego priorytetem była walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej (1986 rok!!! - M. W. ), który mówił o nowym ładzie społecznym i o PODSTĘPNYM OPORZE w budowaniu tego ładu przyznano tytuł HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA CHOJNICE!!
Widać Pan Ostrowski i ekipa na tyle wytrwale walczyli o fundamenty władzy ludowej, ze wreszcie wladza ta uzyskala na tyle twarde podstawy, iz w Chojnicach trwa po dziś dzień i nagradza swoich zołnierzy!
Proszę się tej sprawie przyjrzeć. Zastanowić się nad koligacjami i stosunkami Pana Ostrowskiego ze starą wierchuszką partyjną (PZPR) w Chojnicach i postawić sobie pytanie komu Ostrowski zawdzięcza tytuł honorowego obywatela Chojnic?
Taka jest w Chojnicach rzeczywistość - nagrody zamiast kar, kary zamiast nagród. Wszystko wbrew logicie i zdrowemu rozsądkowi. Nie mówiąc o interesie narodowym czy racji stanu państwa.
Obok takich osób jak Jan Paweł II - który z komunizmem walczył, honorowym obywatelem jest ten który ten komunizm jeszcze u schyłku lat 80 propagował. Zabawne i smutne jednocześnie.
Założyciel Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego (vide postać Arendta), dziennikarz Gazety Pomorskiej i szef jej chojnickiego oddziału. Co takiego zrobił w swoim życiu, że część (bo nie było zgody wszystkich) Rady Miasta Chojnice nadało mu honorowe obywatelstwo?
Ano działał w Zrzeszeniu Kaszubsko - Pomorskim i w latach PRL pisał o historii co sił w rękach i zasobności w archiwach. Piękny byłby to życiorys, gdyby nie to, iż Pan Ostrowski pisał pod system w którym żył, a może i dla niego...
Oto przykład twórczości Pana Ostrowskiego:
"Zasługującym na najwyższe uznanie bohaterami ziemi chojnickiej są żołnierze Armii Radzieckiej, którzy nie szczędząc krwi i życia przynieśli wolność w lutym i marcu 1945 roku. Ogromna większość spośród nich pozostanie dla nas na zawsze anonimową, jednakze tych, których nazwiska sie zachowały trzeba wspominać z wdzięcznością i pamięć o nich przekazać następnym pokoleniom.
Najnowszy okres w dziejach miasta i regionu, jeszcze trwający, nacechowany jest nowymi elementami i wartościami. W początkowych latach po wyzwoleniu pierwszoplanowym zadaniem była odbudowa miast i wsi z materialnych zniszczeń, a równocześnie walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej. Obie te dziedziny twórczego działania, przenikające się wzajemnie, wymagały ogromnej ofiarności i bohaterstwa. Chodziło bowiem o stworzenie nowego ładu społecznego, co nie przebiegało bez konfliktów i podstępnego oporu, ale równiez o przywrócenie względnej stabilności życia w trudnych powojennych warunkach. Niejednokrotnie ceną zaangażowania w tym okresie stawało się ludzkie życie".
Tak pisał K. Ostrowski, obecnie honorowy obywatel Chojnic, we wstępi do ksiązki Zbigniewa Stromskiego pod tytułem: Pamięci godni. Nie był to rok 1950, nie był to rok 1960, nie był to nawet rok 1976. Był to rok 1986!!!!
Człowiekowi, który uważał sowietów za bohaterów dla którego priorytetem była walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej (1986 rok!!! - M. W. ), który mówił o nowym ładzie społecznym i o PODSTĘPNYM OPORZE w budowaniu tego ładu przyznano tytuł HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA CHOJNICE!!
Widać Pan Ostrowski i ekipa na tyle wytrwale walczyli o fundamenty władzy ludowej, ze wreszcie wladza ta uzyskala na tyle twarde podstawy, iz w Chojnicach trwa po dziś dzień i nagradza swoich zołnierzy!
Proszę się tej sprawie przyjrzeć. Zastanowić się nad koligacjami i stosunkami Pana Ostrowskiego ze starą wierchuszką partyjną (PZPR) w Chojnicach i postawić sobie pytanie komu Ostrowski zawdzięcza tytuł honorowego obywatela Chojnic?
Taka jest w Chojnicach rzeczywistość - nagrody zamiast kar, kary zamiast nagród. Wszystko wbrew logicie i zdrowemu rozsądkowi. Nie mówiąc o interesie narodowym czy racji stanu państwa.
Obok takich osób jak Jan Paweł II - który z komunizmem walczył, honorowym obywatelem jest ten który ten komunizm jeszcze u schyłku lat 80 propagował. Zabawne i smutne jednocześnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)