sobota, 30 października 2010

Honorowy obywatel O.

W dniu 9 lutego 2007 roku Rada Miasta Chojnic podjęła uchwałę o nadaniu honorowego obywatelstwa Kazimierzowi Ostrowskiemu.

Założyciel Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego (vide postać Arendta), dziennikarz Gazety Pomorskiej i szef jej chojnickiego oddziału. Co takiego zrobił w swoim życiu, że część (bo nie było zgody wszystkich) Rady Miasta Chojnice nadało mu honorowe obywatelstwo?

Ano działał w Zrzeszeniu Kaszubsko - Pomorskim i w latach PRL pisał o historii co sił w rękach i zasobności w archiwach. Piękny byłby to życiorys, gdyby nie to, iż Pan Ostrowski pisał pod system w którym żył, a może i dla niego...

Oto przykład twórczości Pana Ostrowskiego:

"Zasługującym na najwyższe uznanie bohaterami ziemi chojnickiej są żołnierze Armii Radzieckiej, którzy nie szczędząc krwi i życia przynieśli wolność w lutym i marcu 1945 roku. Ogromna większość spośród nich pozostanie dla nas na zawsze anonimową, jednakze tych, których nazwiska sie zachowały trzeba wspominać z wdzięcznością i pamięć o nich przekazać następnym pokoleniom.
Najnowszy okres w dziejach miasta i regionu, jeszcze trwający, nacechowany jest nowymi elementami i wartościami. W początkowych latach po wyzwoleniu pierwszoplanowym zadaniem była odbudowa miast i wsi z materialnych zniszczeń, a równocześnie walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej. Obie te dziedziny twórczego działania, przenikające się wzajemnie, wymagały ogromnej ofiarności i bohaterstwa. Chodziło bowiem o stworzenie nowego ładu społecznego, co nie przebiegało bez konfliktów i podstępnego oporu, ale równiez o przywrócenie względnej stabilności życia w trudnych powojennych warunkach. Niejednokrotnie ceną zaangażowania w tym okresie stawało się ludzkie życie".
Tak pisał K. Ostrowski, obecnie honorowy obywatel Chojnic, we wstępi do ksiązki Zbigniewa Stromskiego pod tytułem: Pamięci godni. Nie był to rok 1950, nie był to rok 1960, nie był to nawet rok 1976. Był to rok 1986!!!!

Człowiekowi, który uważał sowietów za bohaterów dla którego priorytetem była walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej (1986 rok!!! - M. W. ), który mówił o nowym ładzie społecznym i o PODSTĘPNYM OPORZE w budowaniu tego ładu przyznano tytuł HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA CHOJNICE!!

Widać Pan Ostrowski i ekipa na tyle wytrwale walczyli o fundamenty władzy ludowej, ze wreszcie wladza ta uzyskala na tyle twarde podstawy, iz w Chojnicach trwa po dziś dzień i nagradza swoich zołnierzy!

Proszę się tej sprawie przyjrzeć. Zastanowić się nad koligacjami i stosunkami Pana Ostrowskiego ze starą wierchuszką partyjną (PZPR) w Chojnicach i postawić sobie pytanie komu Ostrowski zawdzięcza tytuł honorowego obywatela Chojnic?

Taka jest w Chojnicach rzeczywistość - nagrody zamiast kar, kary zamiast nagród. Wszystko wbrew logicie i zdrowemu rozsądkowi. Nie mówiąc o interesie narodowym czy racji stanu państwa.


Obok takich osób jak Jan Paweł II - który z komunizmem walczył, honorowym obywatelem jest ten który ten komunizm jeszcze u schyłku lat 80 propagował. Zabawne i smutne jednocześnie.

czwartek, 28 października 2010

Chojnicki teatr polityczny

Chojnickie Studio Rapsodyczne ma swojego szefa, twórcę, rezysera. Człowieka uważającego siebie - co wynika z jego wypowiedzi i działań za artystę. Stąd też moje pytanie, czy artysta ponosi czy też nie ponosi odpowiedzialność za swe publiczne wypowiedzi?

Kilka miesięcy temu wzrosło mi ciśnienie - jak to się potocznie mawia, kiedy dowiedziałem się z jednego z medium - chojnice24.pl, że Pan Grzegorz Szlanga ma zamiar kandydować do jednej z rad. Skąd moje zbulwersowanie? Otóż Pan Szlanga jest człowiekiem otrzymującym wypłatę z publicznych pieniędzy i za te pieniądze ma możliwość organizowania wokół siebie ludzi młodych, a jednocześnie starcza mu na chleb. Czy promocja swojej osoby za publiczne pieniądze po to, aby jeszcze więcej tych publicznych pieniędzy otrzymywać jest ok? Czy Panu Szlandze nie wystarczą deski ChDK, że ma już zamiar robić teatr z posiedzeń jednej z rad? Takie pojawiały się pytania w mojej głowie, kiedy czytałem chojnice24.pl. Nagle kolejnego dnia okazało się, że Pan Szlanga nie będzie kandydował i był to tylko "żart"!

Jak się okazuje nie dokońca, bo żart stał się rzeczywistością. Pan Szlanga startuje z list Razem dla Powiatu do rady powiatu chojnickiego. Pytam się jaki jest cel Pana Szlangi - teatr czy władza?


Więc sympatia widzów do Pana Szlangi, do Jego aktorów ma teraz zostać zmaterializowana w postaci głosów wyborczych. Tym samym dochodzi nie tylko do promocji Pana Szlangi za publiczne pieniądze, ale i do zawiązania tej sympatii widza teatrów Szlangi z KWW Arseniusza Finstera.

Wydaje mi się, że zdradził i upolitycznił swego widza. Co więcej sam jako osoba młoda stał się po prostu narzędziem w rękach polityków. Kiedyś nie przeskadzało mi to, Pan Grzegorz za publiczne pieniądze realizuje i swoje hobby i siebie prowadząc Studio. Ot tak szcześliwy człowiek myślałem. Troszkę jak "święta krowa" chojnickiego światka. Ale tak to jest z artystami. Dziś wiem, ze przeszkadza mi to. Pana Szlangę namawiam do działalności na własny rachunek, jeśli chce polityki powinien nauczyc się tez samodzielności i zrezygnować z publicznej pensji i wsparcia ChDK i Ratusza.

Moje osobiste wrazenie z poznania Pan Szlangi równiez nie jest pozytywn. Pan Szlanga w dniu 14 lutego 2010 śmiał zaatakować werbalnie jednego z aktorów przedstawienia pzygotowanego przez Stowarzyszenie Arcana Historii - tuż przed samym spektaklem wparował za kurtynę i w sposób agresywny krzyczał, że nie mamy pojęcia o tym czym jest wolność i sprawiedliwość.

Nie chadzam na premiery Jego teatru w ChDK. Dlaczego? Jednoznacznie odpowiedzieć nigdy nie potrafiłem. Dziś mam odpowiedź, a to dzięki KWW Arseniusza Finstera (właściwie Razem dla Powiatu) - dziękuję!

To nie jest studio rapsodyczne - to studio polityczne (nie tylko bawi, budzi do refleksji, ale tez po prostu buduje poparcie społeczne dla TEJ władzy). To nie jest wpis ad personam. Nie chcę atakować samego Grzegorza Szlangi, ale uważam, że padł ofiarą mechanizmu władzy w Chojnicach, a szkoda. Chyba, ze się mylę i od początku jest to działanie celowe ukierunkowane na zdobycie części władzy.

środa, 27 października 2010

Fuhrmann debatuje

Fundacja Inicjatyw Obywatelskich im. Marcina Fuhrmanna organizuje cykl debat z kandydatami na radnych miejskich i z tymi, którzy chcieliby urząd burmistrza sprawować.

W dniu wczorajszym (26.10) byłem widzem na jednej z takich debat. Tematem debaty były zagadnienia budżetowe. Byli przedstawiciele czterech komitetów, nie było piątego do kompletu. Projekt Samorządność nie wystawił swego reprezentanta. Pozostaje nad faktem tym ubolewać. Chyba, że się takie zmiany szykują, że już budżet nie będzie w ogóle potrzebny.

Uderza brak frekwencji. Na sali może 5 osób nie związanych z Fundacją. W tym Michał Januszewski, Radek Sawicki i moja osoba. Szkoda, że Państwo Obywatele nie chcecie skorzystać z przyjemności "posiadania na widelcu" tych, którzy za chwilę na powrót zamkną się w ratuszu.

Co do samej debaty i kandydatów. Niestety mizeria. Zacznę od PiS - reprezentowany był przez Bartka Blumę (lub dwa m, przepraszam jeśli źle zapisuję proszę zwrócić mi uwagę). Jedyny człowiek, który starał się w ogóle wyartykułować swoje stanowisko. Szkoda, że korzystał z kartek, notatek...Kandydat z jedynki, bankowiec, politolog powinien mieć kwestie samorządności, prawa o funkcjonowaniu samorządu dosłownie obtrzaskane. Ale i tak brava za odwagę i wysiłek. Za postawę.

Pani reprezentującej PO nazwiska nie zapamiętałe (moze to i lepiej). Dowiedziałem się jedynie, że jest magistrem prawa i księgową. Później było już mniej imponująco, Pani ta stwierdziała w swej pierwszej odpowiedzi na zadane pytanie, iż jest tylko wydelegowana i ona nie bardzo zna się na budżecie. W kolejnych wypowiedziach nie było lepiej. Ugłaskane frazesy, brak wiedzy i pełna kompromitacja.

Pan z SLD, magister fizyki jeśli dobrze zapamiętałem. Pan Arkadiusz Czepek. Uderzał jego serwilizm wobec burmistrza Finstera i jego reprezentanta na tej debacie czyli Pana Rogenbuka. Doszło do tego, że kiedy z sali zadawałęm pytanie Panu Rogenbukowi, to odzywał się najpierw Pan Czepek. Po chwili nie byłem pewien z jakiego klubu przyszedł. W kwestiach gospodarczych takie rzeczy opowiadał, że Napieralski z pewnością nie byłby szczęśliwy z jego postawy. Socjalista o gospodarczo neoliberalnym nastawieniu. Ciekawa mieszanka.

Pan Rogenbuk. Nie spodziewałem się, że ten przesympatyczny człowiek, umiejący się śmiać z sytuacji i dokładnie rozumiejący kontekst pytań, będzie jednak na tak twardej pozycji obrony działań burmistrza. Dosłownie żołnierz Finstera. W każdym razie od Pana Rogenbuka dowiedziałem się, że Miasto nie dopłaciło do spółki Park Wodny więcej aniżeli 1,5 mln zł na przestrzeni jego funkcjonowania (co pozostaje dla mnie niewiarygodne). Poza tym, Pan Rogenbuk wyraził opinie, że Park Wodny z chęcią by sprzedał, ale nie miałby kto kupić. Jako przewodniczący Komisji Budżetwej z czystym sercem pozbyłby się go. Podobnie zresztą jak MZK. W finale swej wypowiedzi przyznał nam ( na pytanie zadane przez Michała Januszewskiego o racjonalność wydatkownia środków), że w przypadku baszty Jutrzenki tej racjonalności w wydatkowaniu nie ma. Dobrze wiedzieć, że szef Komisji Budżetowej przyznaje, iż miasto wydaje pieniądze w sposób nieracjonalny.

Dziś jest debata z Panem Andrzejem Dolnym z PiS. Andrzej Dolny jest kandydatem PiS na burmistrza Chojnic. Godz. 18.30 , Szkoła Muzyczna, Chojnice. LUDZIE PRZYJDŹCIE :-) Takie okazje raz na 4 lata!!

wtorek, 26 października 2010

Chojnickie Archiwum X

W Chojnicach jest wiele niewyjaśnionych i zawiłych spraw. Wszystkim nam wiadomo, że dzieje się wiele złego, ale nikt nie ma odwagi o tym mówić. Wprost nikt tego nie powie (zbyt wielu dziennikarzy straciło pracę).

Przedstawię więc te sprawy w punktach, aby łatwiej było sobie je utrwalić i po prostu dopytywać o ich wyjaśnienie (kolejność nie odpowiada ważności):

1. "Rajd Guzelaka" - dawno temu ten Pan pędził co sił pędził z nim i Pan Finster. Była kontrola Policyjna co było dalej...NIC.

2. "Pierwszy projekt Parku Wodnego" - był inny projekt, aniżeli ten który został zaprezentowany i wdrożony, pierwszy też kosztował wielkie i pieniądze i trafił do kosza?I co?...NIC

3. "Student Skaja" - w dwa lata skończył studia zaoczne na kierunku administracja na PWSH "Pomerania" będąc studentem z Indywidualnym Tokiem Studiów (czasami inna nazwa niż ITS). PODOBNO średnia 5,0. Inni chodzą na zajęcia, płacą też pracują i co?...NIC

4. "Poseł Stanke" - poróżnił całą chojnicką prawicę dziś poseł PiS. Ludzi się skarżą, biadolą, ale nic z nim nie robią no może listy do PiS piszą. Człowiek, który z ideami PiS nie ma nic wspólnego pożarty przez własną ambicję. Mam coraz więcej kolegów, którzy po prostu od niego uciekli. PiS-owiec, a reklamował się z Finsterem. I co? ...NIC

5. "Kwestia Romów" - w wyniku braku jakiejkolwiek polityki, programu budowania wzajemnego rozumienia kultur zmarł człowiek, a nadal żyją stereotypy. Panowie pojechali do telewizji, bo mieli ciśnienie na szkło i do co dalej?....NIC

6. "Burmistrz Finster" - to na kolejnego posta, bo naprawdę potrzeba nieco czasu na wypis dokonań. Tutaj powiem, że najśmieszniejsze było to, że nie mając praw do lokomotywy stojącej na chojnickiej stacji (Ty-2 1387) pozwolił się na niej fotografować i przyzwolił na rozpowszechnianie nieprawdy o tym w czyim jest ona posiadaniu. Pisano, że miasta Chojnice - guzik prawda jest i wtedy była na podstawie umów z PKP Cargo w posiadaniu Stowarzyszenia Arcana Historii. Finsterowi należy się mandat za chodzenie po torarch bez zezwolenia administratora i za wejście na teren prywatny administrowany przez SAH. Naprawdę wiele mozna by napisać. I co?...NIC

7. "Czerwoni książęta" - w skład ścisłego sztabu Finstera wchodzą dawni prominenci chojnickich struktur PZPR formacji zbrodniczej odpowiedzialnej za śmierć takich ludzi jak Pyjas, ks. Popiełuszko. I co? ... NIC

8. "Rozwój po chojnicku" - tyle się o nim trąbi. Tylko, że Finster zapomniał powiedzieć, że za PZPR też budowano i drogi i domy i chodniki. I to więcej aniżeli on buduje z Unią. Teraz pytanie dlaczego obalono PRL i odsunięto PZPR od władzy skoro było tak dobrze? Bo to byli zbrodniarze Panie Finster. Pan działasz tak jak działali komuniści betonem chcesz Pan zalać nam uszy i oczy.Przy tym nakładając na nas nowe podatki. I co? ...NIC (Finster ma ponad 80% poparcia).

9. "Szpital - szkoła" - budynek po dawnym szpitalu sprzedany spółce Pana Lamczyka. Stoi opuszczony, bo po remoncie "Pomerania" nie miała czym zapłacić. Wiele zawiłości prawnych i co ? Burmistrz jest odpowiedzialny za transakcję sprzedaży tego budynku Panu Lamczykowi, mógł pełnić funkcję publiczną, a jest pustostanem. I co? ...NIC

10. "O jeden szalet za daleko" - kibel przy chojniczance, jedno miesjce jeden złoty. Więcej miejsc ni ma.. Jego koszt ponad 350 tyś. zł. Do dziś nam chojniczanom nie wiadmo jaki jest koszt jego utrzymania w rozbiciu na kazdy miesiąc. Dobrze, że są ubikacje na MKS bo tak babci musiałyby siusiać na parkingu.

11. "Odciski paluszka" - prezes Paluch zbierał odciski swoich pracowników. I co?...NIC

Będę pisał dziesiątkami (tym razem 11), bo to czas i nerwy. Niemniej apeluję do tych którzy czytają tego bloga i w jakiejś mierze są w stanie zgodzić się ze mną, że to co się tutaj dzieje to jest paranoja - zorganizujmy się ponad podziałami politycznymi! Póki jest jeszcze możliwość żeby walczyć o minimum sprawiedliwości w tym mieście.

poniedziałek, 25 października 2010

Listy kandydatów do Rady Miasta Chojnice - Projekt Samorządność

Okręg nr 1

1. Januszewski Zdzisław Józef
2. Haliżak Krzysztof Stanisław
3. Modrzejewski Zdzisław Stanisław
4. Łącka Mirosława Teresa
5. Niciejewski Roman Kazimierz
6. Pastwa Antoni Marek
7. Dziennik Grzegorz Jacek
8. Kulas Jan
9. Cybiński Piotr Zbigniew
10. Malinowski Andrzej
11. Potulska Marta Helena

Okręg nr 2

1. Mielke Andrzej Kazimierz
2. Wenta Marcin Piotr
3. Ciżmowska Mirena Maria
4. Brunka Anna Maria
5. Miernik Alicja Maria
6. Guentzel Celina Agnieszka
7. Szewa Bożena
8. Maros Stanisław
9. Miszewska Jolanta Marzena
10. Kwiatkowski Sebastian
11. Plata Janusz
12. Stencel Wiesława Władysława

Okręg nr 3

1. Reszkowski Leon Zbigniew
2. Grodziski Artur Maciej
3. Pawlicki Piotr Jerzy
4. Koperski Marek Franciszek
5. Drewek Kazimierz
6. Paczkowska Elżbieta Urszula
7. Zientkowski Przemysław Andrzej
8. Domachowski Edgar
9. Jagoda Jacek
10. Ryl Łukasz

Posłuchaj Artura i ... głosuj!


Mój kolega Artur Grodziski prowadzi własną stronę internetową pod adresem http://www.arturgrodziski.pl/ . Co na stronie?


Artur jest kandydatem Projektu Samorządność do Rady Miasta w Chojnicach. Ze strony możemy sie dowiedzieć jakimi wartościami będzie się kierował pracując na rzecz chojniczan jako radny miejski.


Mnie osobiście przekonały słowa jakie Artur wypowiada w klipie na swojej stronie. Mam na myśli jego uwagę o tym, że należy dać szansę dorastać kolejnym pokoleniom w przyjaznym i rozwiniętym mieście - otwartym na świat.


Raz jeszcze polecam uwadze stronę Artura - http://www.arturgrodziski.pl/


Artur startuje z okręgu wyborczego nr 3 (prawie cała południowa część miasta). Pozycja na liście nr 2. Lista Projekt Samorządność.


Uwierz w Zmiany - głosuj na Artura!

sobota, 23 października 2010

Chwilowo Finster górą

Stowarzyszenie Arcana Historii dzięki uprzejmości wolontariusza wykonało sondę przedwyborczą.





Sondę prowadziliśmy od 18 października do 22 października tego roku na ulicach miasta Chojnice w godz. 8.00 - 18.00. Pytaliśmy przechodniów o ich sympatie co do kandydatów na burmistrza miasta Chojnice. Sonda jak i sam formularz ankiety były absolutnie anonimowe, a przepytywaliśmy osoby przypadkowe. Łącznie przepytaliśmy 100 osób uprawnionych do głosowania. Wyniki sondy prezentuje wykres. Sympatie wyborców w ostatnim tygodniu plasowały się w sposób następujący (w procentach):





Andrzej Dolny - 1%




Arseniusz Finster - 82%




Marcin Wenta - 13%




Żaden - 4%




W taki sposób wyglądał formularz naszej ankiety, którą wypełniał ankieter po uzyskaniu odpowiedzi od respondenta (prezentuję kartę z wyrażonym poparciem dla Marcina Wenty):

Naszej ankiety nie będę omawiał. Komentarze pozostawiam odwiedzającym mojego bloga. Sami Państo widzicie jak ma się rzeczywistość do Internetu - gdzie przypomnę Wenta wygrał dwie sondy na chojnice.com i na chojnice24.pl. Z wyniku szczęśliwy nie jestem, tyle z mojego osobistego komentarza.

Gdyby ktoś z Państwa chciał zobaczyć te ankiety, przeliczyć je, etc. Jest taka mozliwość w kazdą środę w budynku Wszechnicy Chojnickiej, pokój 210. Zapraszam w imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii.

P.S. Wyniki sond będę prezentował co tydzień aż do dnia ciszy wyborczej. Co tydzień sondujemy 100 osób na ulicach miasta.

KWW Projekt Samorządność

Z nieoficjalnych wieści jest mi wiadomo, że KWW Projekt Samorządność zarejestrował swoich kandydatów do Rady Gminy Chojnice, Rady Miasta Chojnice i do Rady Powiatu Chojnickiego. Termin rejestracji kandydatów na burmistrzów i wojtów upływa 27 października. Do tego czasu wiele może się zdarzyć ;-). Kto pamięta sprawę Redzimskiego ten wie, że nie ma w Chojniach rzeczy niemożliwych.

Członkom KWW Projekt Samorządność gratuluję zarejestrowania list kandydatów. Życzę z tej okazji przekonania wyborców do swoich racji i jak najlepszego wyniku w najbliższych wyborach.

Uwierz w Zmiany!

piątek, 22 października 2010

Wenta wygrywa



W sondzie wyborczej portalu chojnice24.pl , Marcin Wenta wygrywa wybory na burmistrza Chojnic w I turze. Na 299 oddanych głosów otrzymał 63%. Jeśli przyjąć, że głosujący to w większości ludzie młodsi, żądni informacji i zainteresowani życiem społecznym w Chojnicach, to można się pokusić o pewną predykcję co do faktycznych wyników najbliższych wyborów. Tych przewidywań nie będę na razie zdradzał, ale są wielce optymistyczne dla Marcina Wenty. W dniu jutrzejszym przedstawie Państwu wyniki sondażu jaki przeprowadziło Stowarzyszenie Arcana Historii - nie przez Internet, ale poprzez ankiety i rozmowy z przechodniami w centrum miasta.


Uwierz w Zmiany!


środa, 20 października 2010

Nie będę kandydował

Nie będe kandydował do zadnej z rad naszego powiatu. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, ze nie mogę sam złamać słowa, które wcześniej dałem członkom Stowarzyszenia Arcana Historii. Po drugie będąc jednym z twórców koncepcji Projektu Samorządność zbytnio zawierzyłem optymizmowi jaki zawsze towarzyszy powstawaniu Nowego. Nie pasuję ze swoimi ideami i koncepcjami do naszego świata polityki, więc nie mam zamiaru się do niego pchać. Byłoby to marnoweniem czasu i mojego i wyborców i kapitału Stowarzyszenia Arcana Historii. Projekt Samorządność był ambitną perspektywą na długie lata teraz pozostawiam to w rękach liderów tego ugrupowania co z nim zrobią. Po trzecie w warunkach jakie w Chojnicach stworzyl Finster nie widzę mozliwości i podstaw do tego, aby nasi politycy byli wobec niego niezalezni. Ja niezaleznosci Arcan Historii nie zbrukam wspolpraca z jakimikolwiek zausznikiem. Niestety V kolumna Finstera działa 24 h. Po czwarte w Chojnicach trzeba zbudować szeroki front ludzi młodych i ideowych (ale wcale nie mówię o jednej idei, ale takich ludzi którzy wierzą, że świat społeczny nie musi być organizowany tylko i wyłącznie w paradygmacie osiągania zysków finansowych) i na bazie SAH i przy współpracy z innymi społecznikami z Chojnic będę miał zamiar być współbudującym takiej organizacji czy ruchu. Trzeba się wyrwać ze starej retoryki i ciągłego powracania do przeszłości, ale to się moze udać jedynie ludziom młodym bez udziału ludzi starszych. Wcale też nie myślę o tym, że powstanie takiego ruchu chojnickich ideowców miałoby się wiązać ze startem w przyszłych wyborach. Nie. Można wręcz przeciwnie - działając i postępując mądrze i prospołecznie (czyniąc to z przekonania) zyskiwać sympatię obywateli, którzy w jakimś momencie będą też z własnej woli skłonni szeroko partycypować w naszych działaniach. Jedyną drogą do zmiany czegokolwiek w Chojnicach jest bojkot. Ten bojkot ludzi młodych moze w przyszłości spowodować brak tych ludzi przy urnach, a tym samym doprowadzi do sytuacji w której nie zostanie osiągnięta frekwencja. Co wtedy?Ano żądania zmiany systemu! Bo chory jest system w którym ludzie na co dzień nie działający społecznie, a przed wyborami chodzą po domach mówia o świetnych pomysłach (których przed wyborami nie brakuje), a nie potrafią sie wykazać na co dzień, ani działaniem, ani niezaleznością - ale muszą zbierać podpisy bo tak nakazała ich wierchuszka. We mnie pozostała jedna nadzieja i jedno oczekiwanie. Liczę na to, ze kiedy Projekt Samorządność będzie w radzie reprezentowany przez 5-7 radnych to będą to ludzie dzialający choćby w jednym celu - ukazania w sposób dla nas zrozumiały niezrozumiałych poczynań władzy. Taki polityczny testament przed tymi wyborami pozostawiam PS - dbajcie o publiczny grosz i monitorujcie działania władzy w Chojnicach. Bądźcie bezkompromisową opozycją polityczną jakiej w Chojnicach po prostu brakuje. Nie dajcie sobie tez wcisnać kitu o tym, ze opozycja musi byc konstruktywna. Guzik prawda, opozycja ma byc torpedująca wszystko co sie da, a konstruktywna to ma byc władza.

wtorek, 19 października 2010

Razem po władzę


Nic mnie tak nie ubawiło, jak logo chojnickiego komitetu obywatelskiego KWW Razem dla Powiatu stworzonego przez ludzi z chojnickich KOK-ów (Komitety Obrony Koryta). Dwaj panowie widocznie w marynareczkach podają sobie ręce nad mapą powiatu chojnickiego...Czy tutaj pozostaje miejsce na jakieś niedomówienia? Wydaje mi się, że jednego można sie czepiać. Nazwa jest wszak nie przystająca do logo i calej ekpiy. Proponowałbym zmianę, choć tego błędu już nie da się naprawić, to przed przyszłymi wyborami służę konsultacjami. Teraz zdradzę tylko tyle, że odnośnie nazwy na pewno zaproponował bym inną. Duzo bardziej wymowną i trafiającą do wyborców, lepiej identyfikującą całą ekipę i jej cele z logo, które rzeczywiście bawi. Nazwa dla tego komitetu nie powinna brzemieć tak skromnie jak Razem dla Powiatu, ale bardziej wyraziście i szczerze RAZEM PO WŁADZĘ. Cięzko wkomponować słowo absolutną...ale postaram się nad tym pomyśleć przez cztery lata na pewno znajdę odpowiednią formułę.


niedziela, 17 października 2010

Program wyborczy

Jesteśmy w gorącym okresie kampanii wyborczej. W Chojnicach jeden z komitetów już przedstawił swój program. Zresztą skomentowałem go we wcześniejszym wpisie. A teraz mam niespodziankę, gratkę rzekłbym. Ja widzę tylko jeden program, który mógłby coś zmienić w Polsce, w samorządach (i niestety nie jest to Program 2014). Sam bym taki zaproponował gdybym mógł. Jaki? Pozwólcie, że zacytuję Marszałka Józefa Piłsudskiego, którego również zapytano o program:

" - Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
- Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei"

To na pewno przyniosłoby zmiany.

sobota, 16 października 2010

Rezygnacja

Z przyczyn osobistych, złego stanu zdrowia i nadmiaru obowiązków postanowiłem zrezygnować z pełnienia funkcji rzecznika prasowego KWW Projekt Samorządność.

Zachęcam do głosowania na Projekt Samorządność.

Moje obowiązki przejął pan Marcin Wenta.