sobota, 30 października 2010
Honorowy obywatel O.
Założyciel Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego (vide postać Arendta), dziennikarz Gazety Pomorskiej i szef jej chojnickiego oddziału. Co takiego zrobił w swoim życiu, że część (bo nie było zgody wszystkich) Rady Miasta Chojnice nadało mu honorowe obywatelstwo?
Ano działał w Zrzeszeniu Kaszubsko - Pomorskim i w latach PRL pisał o historii co sił w rękach i zasobności w archiwach. Piękny byłby to życiorys, gdyby nie to, iż Pan Ostrowski pisał pod system w którym żył, a może i dla niego...
Oto przykład twórczości Pana Ostrowskiego:
"Zasługującym na najwyższe uznanie bohaterami ziemi chojnickiej są żołnierze Armii Radzieckiej, którzy nie szczędząc krwi i życia przynieśli wolność w lutym i marcu 1945 roku. Ogromna większość spośród nich pozostanie dla nas na zawsze anonimową, jednakze tych, których nazwiska sie zachowały trzeba wspominać z wdzięcznością i pamięć o nich przekazać następnym pokoleniom.
Najnowszy okres w dziejach miasta i regionu, jeszcze trwający, nacechowany jest nowymi elementami i wartościami. W początkowych latach po wyzwoleniu pierwszoplanowym zadaniem była odbudowa miast i wsi z materialnych zniszczeń, a równocześnie walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej. Obie te dziedziny twórczego działania, przenikające się wzajemnie, wymagały ogromnej ofiarności i bohaterstwa. Chodziło bowiem o stworzenie nowego ładu społecznego, co nie przebiegało bez konfliktów i podstępnego oporu, ale równiez o przywrócenie względnej stabilności życia w trudnych powojennych warunkach. Niejednokrotnie ceną zaangażowania w tym okresie stawało się ludzkie życie".
Tak pisał K. Ostrowski, obecnie honorowy obywatel Chojnic, we wstępi do ksiązki Zbigniewa Stromskiego pod tytułem: Pamięci godni. Nie był to rok 1950, nie był to rok 1960, nie był to nawet rok 1976. Był to rok 1986!!!!
Człowiekowi, który uważał sowietów za bohaterów dla którego priorytetem była walka o budowę mocnych fundamentów władzy ludowej (1986 rok!!! - M. W. ), który mówił o nowym ładzie społecznym i o PODSTĘPNYM OPORZE w budowaniu tego ładu przyznano tytuł HONOROWEGO OBYWATELA MIASTA CHOJNICE!!
Widać Pan Ostrowski i ekipa na tyle wytrwale walczyli o fundamenty władzy ludowej, ze wreszcie wladza ta uzyskala na tyle twarde podstawy, iz w Chojnicach trwa po dziś dzień i nagradza swoich zołnierzy!
Proszę się tej sprawie przyjrzeć. Zastanowić się nad koligacjami i stosunkami Pana Ostrowskiego ze starą wierchuszką partyjną (PZPR) w Chojnicach i postawić sobie pytanie komu Ostrowski zawdzięcza tytuł honorowego obywatela Chojnic?
Taka jest w Chojnicach rzeczywistość - nagrody zamiast kar, kary zamiast nagród. Wszystko wbrew logicie i zdrowemu rozsądkowi. Nie mówiąc o interesie narodowym czy racji stanu państwa.
Obok takich osób jak Jan Paweł II - który z komunizmem walczył, honorowym obywatelem jest ten który ten komunizm jeszcze u schyłku lat 80 propagował. Zabawne i smutne jednocześnie.
piątek, 29 października 2010
czwartek, 28 października 2010
Chojnicki teatr polityczny
Kilka miesięcy temu wzrosło mi ciśnienie - jak to się potocznie mawia, kiedy dowiedziałem się z jednego z medium - chojnice24.pl, że Pan Grzegorz Szlanga ma zamiar kandydować do jednej z rad. Skąd moje zbulwersowanie? Otóż Pan Szlanga jest człowiekiem otrzymującym wypłatę z publicznych pieniędzy i za te pieniądze ma możliwość organizowania wokół siebie ludzi młodych, a jednocześnie starcza mu na chleb. Czy promocja swojej osoby za publiczne pieniądze po to, aby jeszcze więcej tych publicznych pieniędzy otrzymywać jest ok? Czy Panu Szlandze nie wystarczą deski ChDK, że ma już zamiar robić teatr z posiedzeń jednej z rad? Takie pojawiały się pytania w mojej głowie, kiedy czytałem chojnice24.pl. Nagle kolejnego dnia okazało się, że Pan Szlanga nie będzie kandydował i był to tylko "żart"!
Jak się okazuje nie dokońca, bo żart stał się rzeczywistością. Pan Szlanga startuje z list Razem dla Powiatu do rady powiatu chojnickiego. Pytam się jaki jest cel Pana Szlangi - teatr czy władza?
Więc sympatia widzów do Pana Szlangi, do Jego aktorów ma teraz zostać zmaterializowana w postaci głosów wyborczych. Tym samym dochodzi nie tylko do promocji Pana Szlangi za publiczne pieniądze, ale i do zawiązania tej sympatii widza teatrów Szlangi z KWW Arseniusza Finstera.
Wydaje mi się, że zdradził i upolitycznił swego widza. Co więcej sam jako osoba młoda stał się po prostu narzędziem w rękach polityków. Kiedyś nie przeskadzało mi to, Pan Grzegorz za publiczne pieniądze realizuje i swoje hobby i siebie prowadząc Studio. Ot tak szcześliwy człowiek myślałem. Troszkę jak "święta krowa" chojnickiego światka. Ale tak to jest z artystami. Dziś wiem, ze przeszkadza mi to. Pana Szlangę namawiam do działalności na własny rachunek, jeśli chce polityki powinien nauczyc się tez samodzielności i zrezygnować z publicznej pensji i wsparcia ChDK i Ratusza.
Moje osobiste wrazenie z poznania Pan Szlangi równiez nie jest pozytywn. Pan Szlanga w dniu 14 lutego 2010 śmiał zaatakować werbalnie jednego z aktorów przedstawienia pzygotowanego przez Stowarzyszenie Arcana Historii - tuż przed samym spektaklem wparował za kurtynę i w sposób agresywny krzyczał, że nie mamy pojęcia o tym czym jest wolność i sprawiedliwość.
Nie chadzam na premiery Jego teatru w ChDK. Dlaczego? Jednoznacznie odpowiedzieć nigdy nie potrafiłem. Dziś mam odpowiedź, a to dzięki KWW Arseniusza Finstera (właściwie Razem dla Powiatu) - dziękuję!
To nie jest studio rapsodyczne - to studio polityczne (nie tylko bawi, budzi do refleksji, ale tez po prostu buduje poparcie społeczne dla TEJ władzy). To nie jest wpis ad personam. Nie chcę atakować samego Grzegorza Szlangi, ale uważam, że padł ofiarą mechanizmu władzy w Chojnicach, a szkoda. Chyba, ze się mylę i od początku jest to działanie celowe ukierunkowane na zdobycie części władzy.
środa, 27 października 2010
Fuhrmann debatuje
W dniu wczorajszym (26.10) byłem widzem na jednej z takich debat. Tematem debaty były zagadnienia budżetowe. Byli przedstawiciele czterech komitetów, nie było piątego do kompletu. Projekt Samorządność nie wystawił swego reprezentanta. Pozostaje nad faktem tym ubolewać. Chyba, że się takie zmiany szykują, że już budżet nie będzie w ogóle potrzebny.
Uderza brak frekwencji. Na sali może 5 osób nie związanych z Fundacją. W tym Michał Januszewski, Radek Sawicki i moja osoba. Szkoda, że Państwo Obywatele nie chcecie skorzystać z przyjemności "posiadania na widelcu" tych, którzy za chwilę na powrót zamkną się w ratuszu.
Co do samej debaty i kandydatów. Niestety mizeria. Zacznę od PiS - reprezentowany był przez Bartka Blumę (lub dwa m, przepraszam jeśli źle zapisuję proszę zwrócić mi uwagę). Jedyny człowiek, który starał się w ogóle wyartykułować swoje stanowisko. Szkoda, że korzystał z kartek, notatek...Kandydat z jedynki, bankowiec, politolog powinien mieć kwestie samorządności, prawa o funkcjonowaniu samorządu dosłownie obtrzaskane. Ale i tak brava za odwagę i wysiłek. Za postawę.
Pani reprezentującej PO nazwiska nie zapamiętałe (moze to i lepiej). Dowiedziałem się jedynie, że jest magistrem prawa i księgową. Później było już mniej imponująco, Pani ta stwierdziała w swej pierwszej odpowiedzi na zadane pytanie, iż jest tylko wydelegowana i ona nie bardzo zna się na budżecie. W kolejnych wypowiedziach nie było lepiej. Ugłaskane frazesy, brak wiedzy i pełna kompromitacja.
Pan z SLD, magister fizyki jeśli dobrze zapamiętałem. Pan Arkadiusz Czepek. Uderzał jego serwilizm wobec burmistrza Finstera i jego reprezentanta na tej debacie czyli Pana Rogenbuka. Doszło do tego, że kiedy z sali zadawałęm pytanie Panu Rogenbukowi, to odzywał się najpierw Pan Czepek. Po chwili nie byłem pewien z jakiego klubu przyszedł. W kwestiach gospodarczych takie rzeczy opowiadał, że Napieralski z pewnością nie byłby szczęśliwy z jego postawy. Socjalista o gospodarczo neoliberalnym nastawieniu. Ciekawa mieszanka.
Pan Rogenbuk. Nie spodziewałem się, że ten przesympatyczny człowiek, umiejący się śmiać z sytuacji i dokładnie rozumiejący kontekst pytań, będzie jednak na tak twardej pozycji obrony działań burmistrza. Dosłownie żołnierz Finstera. W każdym razie od Pana Rogenbuka dowiedziałem się, że Miasto nie dopłaciło do spółki Park Wodny więcej aniżeli 1,5 mln zł na przestrzeni jego funkcjonowania (co pozostaje dla mnie niewiarygodne). Poza tym, Pan Rogenbuk wyraził opinie, że Park Wodny z chęcią by sprzedał, ale nie miałby kto kupić. Jako przewodniczący Komisji Budżetwej z czystym sercem pozbyłby się go. Podobnie zresztą jak MZK. W finale swej wypowiedzi przyznał nam ( na pytanie zadane przez Michała Januszewskiego o racjonalność wydatkownia środków), że w przypadku baszty Jutrzenki tej racjonalności w wydatkowaniu nie ma. Dobrze wiedzieć, że szef Komisji Budżetowej przyznaje, iż miasto wydaje pieniądze w sposób nieracjonalny.
Dziś jest debata z Panem Andrzejem Dolnym z PiS. Andrzej Dolny jest kandydatem PiS na burmistrza Chojnic. Godz. 18.30 , Szkoła Muzyczna, Chojnice. LUDZIE PRZYJDŹCIE :-) Takie okazje raz na 4 lata!!
wtorek, 26 października 2010
Chojnickie Archiwum X
Przedstawię więc te sprawy w punktach, aby łatwiej było sobie je utrwalić i po prostu dopytywać o ich wyjaśnienie (kolejność nie odpowiada ważności):
1. "Rajd Guzelaka" - dawno temu ten Pan pędził co sił pędził z nim i Pan Finster. Była kontrola Policyjna co było dalej...NIC.
2. "Pierwszy projekt Parku Wodnego" - był inny projekt, aniżeli ten który został zaprezentowany i wdrożony, pierwszy też kosztował wielkie i pieniądze i trafił do kosza?I co?...NIC
3. "Student Skaja" - w dwa lata skończył studia zaoczne na kierunku administracja na PWSH "Pomerania" będąc studentem z Indywidualnym Tokiem Studiów (czasami inna nazwa niż ITS). PODOBNO średnia 5,0. Inni chodzą na zajęcia, płacą też pracują i co?...NIC
4. "Poseł Stanke" - poróżnił całą chojnicką prawicę dziś poseł PiS. Ludzi się skarżą, biadolą, ale nic z nim nie robią no może listy do PiS piszą. Człowiek, który z ideami PiS nie ma nic wspólnego pożarty przez własną ambicję. Mam coraz więcej kolegów, którzy po prostu od niego uciekli. PiS-owiec, a reklamował się z Finsterem. I co? ...NIC
5. "Kwestia Romów" - w wyniku braku jakiejkolwiek polityki, programu budowania wzajemnego rozumienia kultur zmarł człowiek, a nadal żyją stereotypy. Panowie pojechali do telewizji, bo mieli ciśnienie na szkło i do co dalej?....NIC
6. "Burmistrz Finster" - to na kolejnego posta, bo naprawdę potrzeba nieco czasu na wypis dokonań. Tutaj powiem, że najśmieszniejsze było to, że nie mając praw do lokomotywy stojącej na chojnickiej stacji (Ty-2 1387) pozwolił się na niej fotografować i przyzwolił na rozpowszechnianie nieprawdy o tym w czyim jest ona posiadaniu. Pisano, że miasta Chojnice - guzik prawda jest i wtedy była na podstawie umów z PKP Cargo w posiadaniu Stowarzyszenia Arcana Historii. Finsterowi należy się mandat za chodzenie po torarch bez zezwolenia administratora i za wejście na teren prywatny administrowany przez SAH. Naprawdę wiele mozna by napisać. I co?...NIC
7. "Czerwoni książęta" - w skład ścisłego sztabu Finstera wchodzą dawni prominenci chojnickich struktur PZPR formacji zbrodniczej odpowiedzialnej za śmierć takich ludzi jak Pyjas, ks. Popiełuszko. I co? ... NIC
8. "Rozwój po chojnicku" - tyle się o nim trąbi. Tylko, że Finster zapomniał powiedzieć, że za PZPR też budowano i drogi i domy i chodniki. I to więcej aniżeli on buduje z Unią. Teraz pytanie dlaczego obalono PRL i odsunięto PZPR od władzy skoro było tak dobrze? Bo to byli zbrodniarze Panie Finster. Pan działasz tak jak działali komuniści betonem chcesz Pan zalać nam uszy i oczy.Przy tym nakładając na nas nowe podatki. I co? ...NIC (Finster ma ponad 80% poparcia).
9. "Szpital - szkoła" - budynek po dawnym szpitalu sprzedany spółce Pana Lamczyka. Stoi opuszczony, bo po remoncie "Pomerania" nie miała czym zapłacić. Wiele zawiłości prawnych i co ? Burmistrz jest odpowiedzialny za transakcję sprzedaży tego budynku Panu Lamczykowi, mógł pełnić funkcję publiczną, a jest pustostanem. I co? ...NIC
10. "O jeden szalet za daleko" - kibel przy chojniczance, jedno miesjce jeden złoty. Więcej miejsc ni ma.. Jego koszt ponad 350 tyś. zł. Do dziś nam chojniczanom nie wiadmo jaki jest koszt jego utrzymania w rozbiciu na kazdy miesiąc. Dobrze, że są ubikacje na MKS bo tak babci musiałyby siusiać na parkingu.
11. "Odciski paluszka" - prezes Paluch zbierał odciski swoich pracowników. I co?...NIC
Będę pisał dziesiątkami (tym razem 11), bo to czas i nerwy. Niemniej apeluję do tych którzy czytają tego bloga i w jakiejś mierze są w stanie zgodzić się ze mną, że to co się tutaj dzieje to jest paranoja - zorganizujmy się ponad podziałami politycznymi! Póki jest jeszcze możliwość żeby walczyć o minimum sprawiedliwości w tym mieście.
poniedziałek, 25 października 2010
Listy kandydatów do Rady Miasta Chojnice - Projekt Samorządność
1. Januszewski Zdzisław Józef
2. Haliżak Krzysztof Stanisław
3. Modrzejewski Zdzisław Stanisław
4. Łącka Mirosława Teresa
5. Niciejewski Roman Kazimierz
6. Pastwa Antoni Marek
7. Dziennik Grzegorz Jacek
8. Kulas Jan
9. Cybiński Piotr Zbigniew
10. Malinowski Andrzej
11. Potulska Marta Helena
Okręg nr 2
1. Mielke Andrzej Kazimierz
2. Wenta Marcin Piotr
3. Ciżmowska Mirena Maria
4. Brunka Anna Maria
5. Miernik Alicja Maria
6. Guentzel Celina Agnieszka
7. Szewa Bożena
8. Maros Stanisław
9. Miszewska Jolanta Marzena
10. Kwiatkowski Sebastian
11. Plata Janusz
12. Stencel Wiesława Władysława
Okręg nr 3
1. Reszkowski Leon Zbigniew
2. Grodziski Artur Maciej
3. Pawlicki Piotr Jerzy
4. Koperski Marek Franciszek
5. Drewek Kazimierz
6. Paczkowska Elżbieta Urszula
7. Zientkowski Przemysław Andrzej
8. Domachowski Edgar
9. Jagoda Jacek
10. Ryl Łukasz
Posłuchaj Artura i ... głosuj!

sobota, 23 października 2010
Chwilowo Finster górą
Sondę prowadziliśmy od 18 października do 22 października tego roku na ulicach miasta Chojnice w godz. 8.00 - 18.00. Pytaliśmy przechodniów o ich sympatie co do kandydatów na burmistrza miasta Chojnice. Sonda jak i sam formularz ankiety były absolutnie anonimowe, a przepytywaliśmy osoby przypadkowe. Łącznie przepytaliśmy 100 osób uprawnionych do głosowania. Wyniki sondy prezentuje wykres. Sympatie wyborców w ostatnim tygodniu plasowały się w sposób następujący (w procentach):
W taki sposób wyglądał formularz naszej ankiety, którą wypełniał ankieter po uzyskaniu odpowiedzi od respondenta (prezentuję kartę z wyrażonym poparciem dla Marcina Wenty):
Naszej ankiety nie będę omawiał. Komentarze pozostawiam odwiedzającym mojego bloga. Sami Państo widzicie jak ma się rzeczywistość do Internetu - gdzie przypomnę Wenta wygrał dwie sondy na chojnice.com i na chojnice24.pl. Z wyniku szczęśliwy nie jestem, tyle z mojego osobistego komentarza.
Gdyby ktoś z Państwa chciał zobaczyć te ankiety, przeliczyć je, etc. Jest taka mozliwość w kazdą środę w budynku Wszechnicy Chojnickiej, pokój 210. Zapraszam w imieniu Stowarzyszenia Arcana Historii.
P.S. Wyniki sond będę prezentował co tydzień aż do dnia ciszy wyborczej. Co tydzień sondujemy 100 osób na ulicach miasta.
KWW Projekt Samorządność
Członkom KWW Projekt Samorządność gratuluję zarejestrowania list kandydatów. Życzę z tej okazji przekonania wyborców do swoich racji i jak najlepszego wyniku w najbliższych wyborach.
Uwierz w Zmiany!
piątek, 22 października 2010
Wenta wygrywa

środa, 20 października 2010
Nie będę kandydował
wtorek, 19 października 2010
Razem po władzę

niedziela, 17 października 2010
Program wyborczy
" - Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
- Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei"
To na pewno przyniosłoby zmiany.
sobota, 16 października 2010
Rezygnacja
Zachęcam do głosowania na Projekt Samorządność.
Moje obowiązki przejął pan Marcin Wenta.