wtorek, 23 sierpnia 2016

Świadomość miasta

Problem tożsamości współczesnego człowieka wiąże się z wieloma czynnikami związanymi z globalizacją. Można winę za świadomościowe wykorzenianie się jednostek, składać na barki choćby neoliberalizmu, konsumeryzmu, swoistego oportunizmu, ale też chęci wiązania się ludzi z tym, co "na fali", a może i postępującej nadal amerykanizacji życia.

Jednak, to wybór samoświadomościowy jest determinujący, wobec tego co się dzieje w świecie. Możemy przecież uznać, że jednak dla nas miasto, jest przestrzenią z której nie tylko korzystamy, żyjemy w niej, ale też i aktywnie ją rozwijamy i ubogacamy. Do tego potrzeba swoistego przeniesienia energii życiowej. Dlatego warto, abyśmy przykładali więcej wagi do atrybutów identyfikacji z przestrzenią miejską.

Z przekonaniem można stwierdzić, że w promieniu 70 km od Chojnic nie ma drugiego ośrodka miejskiego z takim potencjałem, z taką historią i z takimi możliwościami rozwoju. Niestety wiele osób z Chojnic wyemigrowało i ubogacają życie innych ośrodków miejskich. Upatruję przyczyny tego stanu rzeczy w prozaicznej może konstatacji o braku świadomości miasta, jako jednym z czynników, które przyczyniają się do porzucania grodu tura.

Dlatego, od lat próbuję przekonać różne środowiska do konieczności wprowadzenia do szkół chojnickich, ale podobnie może się stać przecież w innych regionach czy miastach, przedmiotów związanych z nauczaniem historii regionalnej i lokalnej oraz wiedzy o regionie, tylko w ten sposób może się udać umocnić tkankę społeczną na poziomie lokalnych społeczności. Jaki bowiem jest stan świadomości chojniczan o roli Chojnic w II RP przed wybuchem II wojny światowej, co wiedzą o procesie stalinizacji miasta, co o sprawach nacjonalizacji i przejmowania majątków przez komunistów na ziemi chojnickiej, a co o działalności opozycji demokratycznej w mieście w okresie PRL. W większości narracja medialna odnosząca się do przełomowych zdarzeń dotyczy tego, co wydarzyło się na szczeblu państwa, ale rzadko mówi się o wysiłku milionów ludzi na prowincji o ich życiu codziennym.

W Chojnicach problem dbałości o pamięć o historii najnowszej jest doskonale znany. Sprawę próbowali podjąć historycy - nauczyciele i niektórzy radni miejscy, jak Leszek Pepliński. Niestety bezskutecznie. O sprawie pisały też lokalne media, a wnioski o braku w Chojnicach choćby miejsca w muzeum z ekspozycją o historii najnowszej są, jak najbardziej słuszne. Warto się z jednym takim tekstem zapoznać:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Najnowsza-historia-na-cenzurowanym/2083

W bliskiej przyszłości, być może, uda się wdrożyć plan takiego nauczania do chojnickich szkół. Nie stanie się to jednak za obecnej ekipy władzy, bo w niej nie ma woli na takie działania, zresztą doskonale znają już te propozycje i dotąd nie podjęli żadnych działań z tym związanych. Pobudzenie świadomości mieszkańców o ich mieście i jego historii jest warunkiem rzeczywistego rozkwitu życia gospodarczego i kulturalnego w naszym mieście. Jednym z wielu, ale w mojej ocenie bardzo ważnym. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza