Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłaty za telewizję w szpitalach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opłaty za telewizję w szpitalach. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2025

Koniec opłat za szpitalną telewizję w Chojnicach

Przez lata działałem w kierunku likwidacji opłat za korzystanie z tv w chojnickim szpitalu, ale poszedłem z szerszą inicjatywą do Sejmu, aby zlikwidować system płatnych telewizji w szpitalach w Polsce. Niestety, jak dotąd nie było w tej mierze pozytywnych rezultatów, aż do niedawna. 

Pamiętam, że kiedy domagałem się likwidacji tego systemu płatnej tv w Chojnicach, to ówczesny dyrektor szpitala, a dziś wicemarszałek województwa Leszek Bonna, wyśmiewał mnie i atakował, podobnie jak obecny starosta chojnicki Marek Szczepański. 

Nagle okazuje się, że lokalna władza powiatowa i dyrekcja szpitala poszła po rozum do głowy i szpital zakupi własne telewizory, nie będzie żadnej zewnętrznej obsługi - a tym samym - jak twierdzę - żadnych bezprawnych opłat dla pacjentów szpitala. 

Teraz jeszcze tylko rządzący chojnickim szpitalem od dekad powinni oddać pacjentom szpitala pieniądze za nieprawnie pobrane opłaty za oglądanie tv przez pacjentów. Oczywiście, nigdy to nie nastąpi. 

Dobrze się stało, dobrze dla chojniczan i wszystkich pacjentów chojnickiego szpitala!

Więcej o sprawie: TUTAJ .

poniedziałek, 28 grudnia 2020

System i jego posłuszni obrońcy: przypadek szpitalnych telewizorów

Chcą coś naprawić, należy się zastanowić dobrze z kim chcemy pracować. Jak stare porzekadło niesie, lepiej z mądrym stracić, niż z głupim zyskać. Niestety Sejm RP nie jest instytucją z którą da się łatwo i rozumnie współpracować ze stopy obywatelskiej, obawiać się nawet należy, że Sejm RP jest swego rodzaju machiną dziwactw. Wrzucając do niej racjonalne argumenty, można jedynie otrzymać coś na wspak, coś irracjonalnego i popsutego, a uważanego przez tę instytucję za poprawę sytuacji. Taki wniosek wysnuwam po tym, jak rozpatrzono jedną z moich petycji. 

W lutym, dobiegającego do końca roku 2020 złożyłem do Sejmu RP petycję o zniesienie w polskich szpitalach systemu tzw. płatnej telewizji. Sejm petycję przyjął, ale rozpatrzył ją dopiero w ostatnim czasie. Przyczyną tak późnego rozpatrzenia mojej petycji było nic innego, jak kryzys z którym się borykamy w czasach pandemii. O sprawie płatnych telewizji szpitalnych i moim sprzeciwie wobec tego niesprawiedliwego systemu pisałem wielokrotnie (tutaj i tutaj). Temat był też podejmowany przez media ogólnopolskie, oczywiście nie te głównego nurtu, które nigdy nie odważą się godzić w "system" jako taki. 

Na moją petycję odpowiedział Wicemarszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarasty (o ironio!). Odpowiedź jest taka, że warto ją zacytować i wytłuścić, po czym przejdę do kwestii bardziej złożonych i związanych z przebiegiem posiedzenia Komisji ds. Petycji Sejmu RP. 

Pan wicemarszałek śmiał był napisać, co następuje: "Komisja po dyskusji, uznała, że nie jest możliwe wprowadzenie rozwiązań postulowanych w przedmiotowej petycji, ponieważ szpitale nie dysponują własnymi odbiornikami telewizyjnymi, lecz wynajmują powierzchnię podmiotom zewnętrznym, zapewniając pacjentom płatny dostęp do telewizji. W opinii Komisji należy rozważyć możliwość poprawy dostępności telewizji w szpitalach dla osób o niższych dochodach. Z uwagi na zakres przedmiotowej problematyki, przekraczający kompetencje jednego działu administracji rządowej, Komisja postanowiła wystąpić do Prezesa Rady Ministrów". 

Skupmy się teraz na kilku ważnych argumentach, acz kuriozalnych - nie można spełnić moich postulatów likwidacji tv płatnych w szpitalach, bowiem szpitale nie mają własnych odbiorników - Eureka! Przecież właśnie dlatego wystąpiłem do Sejmu RP z petycją, aby szpitale nabyły własne odbiorniki. Dalej, Komisja nie widzi szans na realizację moich postulatów - które miały uprościć obywatelom życie i ulżyć w codziennych wydatkach - dlatego - UWAGA - Komisja złoży dezyderat do Premiera RP, żeby tv w szpitalach była szerzej dostępna dla "osób o niższych dochodach". To już jest całkowita aberracja mojego postulatu likwidacji płatnej tv. Teraz okaże się, że dzięki mojej petycji będziemy się do szpitala zgłaszali z PIT-em, albo z wyciągiem z konta lub zaświadczeniem o zarobkach i na sali będziemy wypełniali formularze o swoim stanie majątkowym. Polski Sejm, to przypadek beznadziejnej bezmyślności, ludzi oderwanych zupełnie od realiów życia codziennego - tak można pomyśleć, ale obawiam się, że prawda jest jednak bardziej zawoalowana. Poniżej zamieszczam skan pisma od...socjalisty Włodzimierza Czarzastego, któremu chyba powinno zależeć na spełnianiu postulatów społecznych? No i socjaliści mój postulat spełnią, ale na swój sposób - znowu chcą zamiast system uprościć, to będą komplikować, zamiast obniżać koszty dla państwa i obywateli, to będą je podwyższać i przerzucać na państwo. Wiadomo bowiem, że takie rozwiązanie nic nie zmieni w systemie o którym pisze, poza być może tym, że pieniądze do firm, które zdzierają przez szpitale albo i wraz ze szpitalami pieniądze z pacjentów popłyną też z kasy państwowej, która zapłaci za "osoby o niższych dochodach". Zupełnie nie o to chodziło. Jednak żeby odkryć genezę takiego stanowiska "Sejmu", należy nam zajrzeć na to, co działo się na Komisji ds. Petycji, na której rozpatrywano moje postulaty. 



Przechodząc do komentarza nad przebiegiem posiedzenia Komisji ds. Petycji, zachęcam do samodzielnego zapoznania się z zapisem video, które dostępne jest online (tutaj , od 13:29). 

W posiedzeniu udział wzięło 12 posłów. Przewodniczył Sławomir Jan Piechota z KO (PO).  W zasadzie poza przewodniczącym głos w sprawie mojej petycji zabrała jedynie jedna posłanka, też z KO(PO), tj. Anna Wasilewska (była wiceprezydent Olsztyna u kontrowersyjnego prezydenta Czesława Małkowskiego) oraz stały doradca Komisji, były minister polityki społecznej w rządzie Marka Belki w 2004 r., wcześniej związany z innymi lewicowymi - postkomunistycznymi rządami np. Leszka Millera, czyli Krzysztof Pater. 

Na posiedzeniu, ani razu nie zabrał głosu w sprawie nikt z PiS, choć jest to przecież kwestia społeczna i stosunkowo wrażliwa. Nie było też nikogo z Konfederacji, ale też nikt z Konfederacji nie uczestniczy w pracach Komisji ds. Petycji, a ja nie znałem terminu rozpatrywania mojej petycji, żeby poinformować któregoś z posłów Konfederacji. 

Według poseł Anny Wasilewskiej z KO, która referowała moją petycję, firmy zewnętrzne płacą abonament za każdy odbiornik tv, który jest w szpitalach - przyznam, że jest to dla mnie nowość i chciałbym zobaczyć na to dowody. Mam bowiem zupełnie inne informacje i dowody na nie w postaci nawet korespondencji z firmami, które same przyznają, że takiego abonamentu nie płacą. 

Stały doradca Komisji Krzystof Pater podniósł, że opłaty są wysokie. Natomiast w ocenie tego eksperta zniesienie systemu płatnych telewizji pozbawiłoby pacjentów możliwości oglądania telewizji - odpowiem, że może to byłoby też lepsze rozwiązanie, aniżeli zezwolenie na oglądanie telewizji za pieniądze i dalsze dzielenie społeczeństwa według ich stanu majątkowego przez wzgląd na odbiorniki tv w szpitalach? Jak stwierdził Krzysztof Pater istotna część tych pieniędzy, ale nikt nie wie jaka część - jak sam mówi - ale na pewno istotna, trafia do szpitala. To ma być argument za trwaniem tego chorego systemu? Zupełnie więc się nie liczy na jakich zasadach te pieniądze są wyciągane na salach szpitalnych z kieszeni pacjentów? Co na to rząd Zjednoczonej Prawicy? Argumenty Krzysztof Patera są nic nie warte. Otóż jeden tv kosztuje obecnie około 500 zł brutto, taki 32 calowy, który jest w sam raz do szpitalnych sal. Taniej jest kupić te telewizory szpitalom, niż płacić za oglądanie tych telewizji pacjentom. Poza tym, o czym pisałem już wcześniej, nikt nie ma właściwej kontroli nad przepływem pieniędzy w tych szpitalnych telewizjach, co przyznał zresztą sam Krzysztof Pater. Więc nad czym tu się zastanawiać i dlaczego nie zlikwidować tego chorego systemu? Jeśli byłoby tak, że papier toaletowy byłby za pieniądze do skrzynki w szpitalach, to posłowie również uznali by, że najważniejszym kryterium oceny funkcjonowania takiego systemu płatnego papieru toaletowego byłby szpitalny udział w zyskach? 

W spotkaniu mieli wziąć udział przedstawiciele Mediów Narodowych (KRRiTV), ale nie udało im się połączyć. Być może państwo zbyt słabo ich finansuje, żeby zechcieli się wypowiedzieć w tej sprawie przed sejmową komisją? 

W mojej opinii, posłowi nie zgłębili zagadnienia, spychając kwestię rzeczywistego  procesu decyzyjnego na Kancelarię Premiera RP. Nie wiem w czyim interesie występowali członkowie Komisji - posłowie i ekspert, ale na pewno nie w interesie obywateli, bo ich argumenty były bezpodstawne. Dyskusja która toczyła się wśród posłów KO i stałego eksperta, była podszyta tym, czym jest ideologia tego ugrupowania, czyli kwestią liberalizmu gospodarczego - a przekładając na język potoczny - na kwestię zapewnienia zysku dla elit i na dalsze obciążanie państwa, kolejnymi kosztami. 

Szybciej telewizja odejdzie do lamusa, zanim w polskim systemie politycznym i prawnym dojdzie do korzystnych dla pacjentów zmian w zakresie płatnych telewizji szpitalnych.  Posłowie, co wnioskować można po ich rachitycznej dyskusji nad zagadnieniem, wychodzą albo z błędnych, albo z mylnych przesłanek, nie posiadają dogłębnej wiedzy o sprawie, nad którą mają wszcząć proces decyzyjny zmierzający do poprawy położenia obywateli i funkcjonowania służby zdrowia. 

Jest to sytuacja bulwersująca i nie pozostawię jej bez dalszego biegu, wkrótce ta historia i konkretne propozycje w sprawie szpitalnych telewizji trafią na mównicę sejmową. 

środa, 5 lutego 2020

Petycja do Sejmu RP o likwidację systemu tzw. płatnych telewizji szpitalnych

Z datą 2 lutego 2020 roku złożyłem do Sejmu RP petycję o zmiany w prawie prowadzące do likwidacji systemu tzw. płatnych telewizji szpitalnych. 

Swoją petycje odpowiednio uzasadniłem, pisząc między innymi o tym, że należy uwolnić pacjentów od opłat za korzystanie z odbiorników TV w szpitalach publicznych, jednocześnie wskazałem na poważną lukę w prawie, która wykorzystywana jest przez firmy dostarczające TV do szpitali, a dzięki której firmy te nie płacą abonamentów za telewizory w szpitalach. Zwróciłem ustawodawcy także uwagę na to, że w wielu jednostkach lecznictwa publicznego opłata za oglądanie TV nie jest w żaden sposób dokumentowana. 

Mam nadzieję, że moja petycja wkrótce znajdzie się na stronach Sejmu RP i znajdzie zrozumienie wśród posłów obecnej kadencji. 

poniedziałek, 29 października 2018

Będzie proces ze szpitalem w sprawie płatnej telewizji?

Zgłosiłem do Rzecznika Praw Pacjenta sprawę płatnej telewizji, jeszcze nie wiem jak tę sprawę Rzecznik rozpozna, ale jestem dobrej myśli - mam nadzieję, że Rzecznik wystąpi na drogę sądową ze Szpitalem Specjalistycznym w Chojnicach, szpital przegra i będzie musiał rozwiązać umowę z dostawcą szpitalnej telewizji. Jeśli jednak Rzecznik nie zechce pójść tą ścieżką, to będę zmuszony wejść na drogę sądową ze Szpitalem Specjalistycznym samodzielnie w obronie interesów pacjentów, ewentualna wygrana może być precedensem, który umożliwi wykurzenie płatnych telewizji z polskich szpitali oraz zmianę prawa - tak, aby usunąć obecną lukę dotyczącą kwestii abonamentu za te odbiorniki. 

O sprawie będę na pewno wkrótce informował - najpierw o odpowiedzi Rzecznika Praw Pacjenta, a następnie o moich krokach. 

środa, 18 października 2017

W sprawie szpitalnych telewizji

Kwestia opłat za telewizję w szpitalach jest dla mnie od dawna bulwersująca. Jak można pozwalać na taka sytuację? Okazuje się jednak, że mamy do czynienia z poważnym problemem systemowym. Próbując ustalić - kto powinien płacić abonament RTV za telewizory w szpitalach jest odsyłany "Od Annasza do Kajfasza". Z jednej strony KRRiTV odpowiedzialną w zakresie opłat za abonament telewizyjny w szpitalach czyni Pocztę Polską, a Poczta Polska uważa, że te kwestie leżą w gestii KRRiTV. Dla mnie jest to sytuacja wielce niezrozumiała. Ciężko też pojąć jak w świetle prawa działa szpitalna telewizja, gdzie za opłaty związane z tą usługą pacjenci nie otrzymują żadnych dowodów wpłat, czyli te de facto nie mogą być należycie ewidencjonowane. Szacuję, że budżet traci na braku pobieraniu opłat za odbiorniki instalowane w szpitalach przez podmioty zewnętrzne ok. kilkunastu milionów rocznie w skali całego państwa. Jest to kwota spora, bo budżety roczne regionalnych oddziałów TVP to jak się nie mylę ledwie 2-5 mln złotych.

Jest to więc sprawa istotna z dwóch względów: 1. pacjenci płacą za coś za co płacić nie powinni; 2. ktoś zarabia na pacjentach z ominięciem opłaty abonamentowej za TV - i z tego co wynika na ten moment dzieje się to w obliczu prawa, albo raczej powiedzmy z wykorzystaniem luki w prawie. Sprawa jest na pewno poważna, ale jestem dobrej myśli i wierzę, że dzięki wsparciu różnych polityków doprowadzimy w końcu do zniesienia "patologii szpitalnych telewizji". 

Poniżej przedstawiam pisma z Poczty Polskiej i z KRRiTV w tej sprawie. Publicznie dziękuję za zaangażowanie w tę kwestię Pani poseł Dorocie Arciszewskiej-Mielewczyk. 

W dniu 6 marca 2017 11:56 użytkownik RTV Rejestracja COR <RTVRejestracja.COR@bydgoszcz.poczta-polska.pl> napisał: 
Szanowny Panie 
Poczta Polska S.A. informuje, że zgodnie z art. 2 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1204, z późn. zm.) podmioty lecznicze niebędące przedsiębiorcami w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej – w tym samym budynku, zespole budynków lub w samochodach będących w używaniu tych instytucji; niezależnie od liczby odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych uiszczają tylko jedną z opłat, o której mowa w art. 3 ust. 1.


Jeżeli szpital posiada zarejestrowane odbiorniki radiofoniczne/telewizyjne i wnosi opłaty zgodnie z powyższym zapisem ustawowym, tym samym obowiązek wynikający z uregulowań prawnych wobec szpitala został dopełniony. Natomiast kwestie uiszczania opłat za odbiorniki należące do firmy prowadzącej działalność na terenie szpitala, którą Pan wskazuje (firma Energy Heat Technology Investment Marek Burcan) powinny być uregulowane w zawartej umowie.  W przypadku wątpliwości  w interpretacji przepisów wynikających z ustawy o opłatach abonamentowych należy zwrócić się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w Warszawie.

W odniesieniu do opłat dokonywanych przez pacjentów szpitala za oglądanie telewizji oraz braku potwierdzenia paragonem dokonanej usługi sprzedaży, należy się zwrócić do właściwej jednostki Administracji Skarbowej, gdyż Poczta Polska S.A. nie posiada kompetencji w tym zakresie.
Z uwagi na bardzo dużą ilość wiadomości e-maili przepraszam za opóźnienie w udzieleniu odpowiedź. 
Z poważaniem
 
Dawid Zwoliński
 
Stanowisko ds. Obsługi Abonentów


Centrum Obsługi Finansowej
 
Ośrodek Obsługi i Dystrybucji Usług
 
Dział Obsługi Abonentów
 




Dla dopełnienia obrazu sytuacji zamieszczam tez moja korespondencję z firmą, która świadczy usługi "szpitalnej telewizji" w chojnickim szpitalu, zapytałem też firmę, czy uiszczają opłatę abonamentową:


FROM: Marcin Wałdoch [mailto:marcin.waldoch@gmail.com]
SENT: Wednesday, January 18, 2017 1:02 PM
TO: biuro@hti.com.pl
SUBJECT: Zapytanie o informację publiczną

Korzystając z zapisów Ustawy o dostępie do informacji publicznej
składam zapytanie o:

- wartość opłaconego abonamentu KRRiTV od odbiorników TV, które są
własnością Państwa i znajdują się w Szpitalu Specjalistycznym im.
J. K. Łukowicza w Chojnicach za lata: 2010-2016 z rozbiciem na
poszczególne lata.

Oczekuję odpowiedzi w trybie pilnym na mój adres e-mail.

Marcin Wałdoch

Chojnice

członek Rady Społecznej

Szpitala Specjalistycznego im. J. K. Łukowicza w Chojnicach


ODPOWIEDŹ:

Szanowny Panie,
niniejszym spieszymy z odpowiedzią na Pana zapytanie i następnie serdecznie przepraszamy za opóźnienie, jednakże swoje zapytanie wysłał Pan do działu instalacyjnego naszej firmy w Opolu. Pragniemy również poinformować, że systemami szpitalnymi zajmuje się dział naszej firmy - szpitalnatelewizja.pl . Poniżej adresy e-mail bezpośrednie:

info@szpitalnatelewizja.pl

zamowienia@szpitalnatelewizja.pl

reklamacje@szpitalnatelewizja.pl

wsparcietechniczne@szpitalnatelewizja.pl

serwis@szpitalnatelewizja.pl

regulamin@szpitalnatelewizja.pl

Uprzejmie informujemy również, że monitory do reemisji nagrań audiowizualnych zamontowane zostały przez naszą firmę w miesiącu styczniu 2015 r. zgodnie z procedurą przetargową, w której to nasza firma zaproponowała najkorzystniejsze warunki finansowe dla Szpitala Specjalistycznego im. J. K. Łukowicza ul. Leśna 10, 89-600 Chojnice .  Zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych dotyczącą reemisji programów zobowiązani jesteśmy uiszczać opłaty dla : ZAiKS (umowa licencyjna nr 24157 wraz z aneksami i późn. zmianami), STOART (umowa licencyjna nr 33430 wraz z aneksami i późn. zmianami), SAWP (umowa licencyjna nr PO/4005 wraz z aneksami i późn. zmianami) oraz przynależeć do rejestru przedsiębiorców telekomunikacyjnych (nr rej. 11235). Niniejsze umowy zostały przekazane Szpitalowi zgodnie z procedurami. Monitory zamontowane przez naszą firmę posiadają czytnik DVD, możliwość odczytu nośników pamięci zewnętrznej, odbioru sygnału z kaplicy oraz odbioru sygnału ze studia.

Z poważaniem,

Zespół SZPITALNATELEWIZJA.PL

EHTI
ul. Krakowska 48, 50-425 Wrocław
www.szpitalnatelewizja.pl