Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gospodarka mieszkaniowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gospodarka mieszkaniowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2020

Petycja o pracę nad uchwałą o likwidacji ZGM

Czas nastał, aby złożyć petycję w sprawie likwidacji ZGM. Mieszkańcy zasługują na to, aby w końcu uzyskać akty własności lokali, które zajmują często od dziesiątek lat i za których utrzymanie płacą. 

Petycję w tej sprawie skierowałem do Rady Miejskiej w Chojnicach, mam skromną nadzieję, że tym razem moja petycja zostanie rozpatrzona zgodnie z obowiązującym prawem oraz zgodnie z zapisami Statutu Miasta Chojnice. 

Chojnicki Zakład Gospodarki Mieszkaniowej posiada około 1,8 tys. lokali mieszkalnych, jest to ogromna substancja mieszkaniowa, którą należy przekazać mieszkańcom. Wychodzę z założenia, że po pierwsze ludzie lepiej gospodarują "na swoim", na tym co do nich realnie należy. Sami też mieszkańcy powinni mieć możliwość dobrowolnego zrzeszania się we wspólnotach mieszkaniowych. Poza tym dochodzi sprawa dziedziczenia mieszkań, tylko w sytuacji w której obywatele będą posiadaczami mieszkań ich rodziny będą mogłyby być spokojne o swój wielopokoleniowy majątek. Najlepiej się stanie jeśli likwidacja ZGM będzie przebiegać ewolucyjnie, latami. Tego się spodziewam po radnych, że rozpoczną pracę nad taką uchwałą o likwidacji ZGM, która w konsekwencji zabezpieczy interesy różnych stron.

Link do petycji na stronach BIP UM Chojnice: https://bip.miastochojnice.pl/565.html

sobota, 10 lutego 2018

Argumenty po mojej stronie

Redaktor Maria Eichler podjęła temat, który rzuciłem w przestrzeń publiczną. Była to propozycja uwłaszczenia mieszkań komunalnych. 

Komentarz Burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera i Bogdana Marcinkowskiego z ZGM Sp.z o.o. wcale mnie nie zdziwiły. Argumenty znane i wytarte jak chodnik przed ratuszem. 

Jakie to argumenty ma lokalna władze przeciwko mojej propozycji możecie się dowiedzieć z "Gazety Pomorskiej". 

Przytoczę stanowisko władzy, tak jak je odebrałem, a zrozumiałem je tak: uwłaszczenie mieszkań komunalnych jest bzdurne i bezsensowne, bo: a) mieszkańcy nie będą o nie dbali; b) mieszkańcy nie będą mieli pieniędzy na utrzymanie budynków; c) mieszkania po uwłaszczeniu i tak trzeba by oddać komuś w zarząd (sic!); d) Arseniusz Finster już próbował uwłaszczyć mieszkańców lokali komunalnych i temat upadł; e) Burmistrz nie wie co by powiedział ludziom, którzy wykupili mieszkania od ZGM za połowę ceny; f) propozycja Wałdocha to kiełbasa wyborcza :)

Stąd też pozwolę sobie zająć stanowisko wobec tak niedoskonałej moim zdaniem argumentacji:

Ad. a) Każdy najlepiej dba o to co jest jego własnością, najlepszy przykład to były czasy PRL i wszystko wspólne, czyli własności wszystkich, a w sumie niczyje - majątek publiczny niszczał, był rozkradany, a o zarządzaniu w ogóle nie ma co wspominać. ZGM to relikt komuny, podobnie jak inne tego typu spółki komunalne w Polsce, bo problem nie dotyczy tylko Chojnic. Stąd może takie myślenie. 

Ad. b) Rzekomo mieszkańcy nie będą mieli pieniędzy na utrzymanie budynków, a to jest dla mnie raczej dość zagadkowe, bo z tego co wiem, to ZGM istnieje dzięki czynszom, które płacą mieszkańcy. Może gdyby ich nie musli płacić i założyliby swoje wspólnoty - dobrowolne - to wtedy nasz miasto wręcz wypięknieje i rozkwitnie. Zresztą jak to możliwe, żeby mieszkańcy Chojnic nie mieli pieniędzy? (ironia do wypowiedzi władz miejskich).

Ad. c) Mieszkania po uwłaszczeniu według urzędnika i radnego trzeba by oddać komuś w zarząd. Myślę, że to "komuś", oznacza w myśli pana Marcinkowskiego jakiś kolejny komunalny moloch, może by tym się zajęło ZZO z Nowego Dworu? Oczywiście jawnie kpię z takiego toku myślenia. W mojej ocenie uwłaszczenie mieszkań komunalnych zapoczątkowałoby proces spontanicznego tworzenia się wspólnot mieszkaniowych i możliwe, że niektóre z nich oddałyby część kwestii administracyjnych na przykład...firmom zewnętrznym, które działałyby na rynku chojnickim na zasadzie wolnej konkurencji, a nie miejskiego monopolu. Ponadto ciekawy jestem jakie miejscowości przeprowadziły już uwłaszczenie mieszkań komunalnych według pana Marcinkowskiego i było ono nieudane?

Ad. d) Przyznam, że nie wiem kiedy Burmistrz Arseniusz Finster proponował uwłaszczenie mieszkań komunalnych. Być może dlatego, że kiedy Burmistrz zaczął urzędowanie, to ja miałem 16 lat? W każdym razie nie przypominam sobie takiej propozycji Burmistrza z przestrzeni publicznej i nie wiem w jakiej ona była formie?

Ad. e) Burmistrz nie wie jak by miał usprawiedliwić uwłszaczenie się na mieszkaniach komunalnych, wobec tych, którzy wcześniej zapłacili 50%. Po pierwsze, Burmistrz chyba nigdy nie przejmował się usprawiedliwianiem swoich decyzji, ważne, że dysponuje większością w Radzie Miejskiej...Po drugie, to Burmistrza problem i jego komitetu, że dał społeczeństwu tak niekorzystną ofertę jak wykup mieszkań komunalnych za 50%, skoro i tak przez dziesiątki lat prawem kaduka (mam tu na myśli zawiłości natury własnościowej wynikające z procesów historycznych) zarządza mieszkaniami komunalnymi i ściąga z lokatorów pieniądze. Po trzecie, Miasto mogłoby oddać te pieniądze, które kazało zapłacić za mieszkania komunalne nabywającym z 50% bonifikatą. Żaden wstyd przyznać się do błędnych decyzji, wstyd w nie brnąć dalej. 

Ad. f) propozycja wyborcza ergo wg Burmistrza PiS, to kiełbasa wyborcza i licytowanie się z PChS. Odpowiadam więc, że z nikim w PiS tego pomysłu nie konsultowałem, jest to moja propozycja, a w PiS temat dopiero zamierzam poruszyć. Nie wiem jak koleżanki i koledzy z miejskiego PiS się do tego zamysłu odniosą. Po drugie nie jest to licytowanie PChS, tylko podobnie jak w przypadku modelu Burmistrza, po prostu lepsza i bardziej prospołeczna inicjatywa. 

Wnioskując z powyższego, uwłaszczenie mieszkań komunalnych i powolną likwidację ZGM czas zacząć! 

Ponadto ZGM skompromitowało się uczestnicząc w interesach byłego przewodniczącego Rady Miejskiej w Chojnicach, co też należy mieć na uwadze myśląc o zarządzaniu mieniem komunalnym w Chojnicach.