Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rada Społeczna Szpitala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rada Społeczna Szpitala. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 czerwca 2021

Gdzie się schował przedstawiciel wojewody pomorskiego?

Kilka lat temu byłem przedstawicielem wojewody pomorskiego w Radzie Społecznej chojnickiego szpitala. Jakie zadania ma taki przedstawiciel? I co robi obecny

W zasadzie takie jak pozostali członkowie Rady Społecznej, czyli zgodnie z art. 48 ustawy z 2011 r. o działalności leczniczej jest to przedstawianie wniosków i opinii na Radzie Społecznej, ale narzędzia Rady są silne, bo może też postawić np. wniosek o odwołanie dyrektora jednostki lecznictwa publicznego. Przedstawiciel wojewody ma jednak jeszcze jedną rolę w tego typu instytucji, powinien wzmacniać rolę nadzorczą i kontrolną wojewody, poprzez swoją działalność. Z tego zadania próbowałem się wywiązać i nadal z ciekawości obserwuję jak robi to mój następca w Radzie Społecznej. Wiadomo przecież, że nie jestem nadal przedstawicielem wojewody pomorskiego przy RS chojnickiego szpitala, bo odszedłem z PiSu i poseł Mrówczyński "delegował" kogoś z PiSu ze Słupska wraz z wojewodą pomorskim, do tej roli. Kogoś, jak widać z działalności na tyle posłusznego chyba woli posła i nieobytego w lokalnych strukturach władzy, że właściwie ten przedstawiciel nie uczestniczy w spotkaniach Rady Społecznej. 

Przedstawicielem wojewody jest obecnie Sebastian Irzykowski, który był dotąd od czasu swej nominacji, tylko dwa razy na spotkaniu Rady Społecznej, raz w 2019 r., raz w 2020 r. i ani razu w 2021 r.  Rada Społeczna spotyka się średnio 4 razy w roku. Przeczytałem protokoły ze spotkań Rady Społecznej i przydałoby się tam krytyczne oko i głos kogoś z zewnątrz chojnickiego układu władzy, ale Sebastian Irzykowski tej roli nie spełnia. Z protokołów wynika, że Sebastian Irzykowski zadał dotąd jedno pytanie na Radzie Społecznej w 2020 r. i dotyczyło ono ilości osób zatrudnionych w szpitalu na tzw. płacy najniższej krajowej. Raz też Sebastian Irzykowski zabrał głos w 2019 r., próbując podnosić jakieś kwestie proceduralno-prawne, które odnosić by się miały do ogólnego systemu prawnego i jego ograniczeń, omawiając podwyżki dla najniżej uposażonych. Na tym koniec działań przedstawiciela wojewody pomorskiego w chojnickim szpitalu - jak wynika z protokołów i listy obecności. 

Teraz zadajcie sobie pytanie czy ktoś zrobił lokalnemu układowi władzy lepiej niż Aleksander Mrówczyński...?

W mojej opinii, w tej sytuacji braku obecności i aktywności przedstawiciela wojewody zasadnym byłby wniosek do wojewody pomorskiego od przewodniczącego Rady Społecznej o odwołanie przez wojewodę Sebastiana Irzykowskiego, bowiem ten nie wypełnia swojego społecznego mandatu. Oczywiście tak się nie stanie, bo lokalnemu układowi władzy taki brak aktywności przedstawiciela wojewody pomorskiego jest jak najbardziej na rękę. Taka sytuacja obecna jest też niekorzystna dla pacjenta, bowiem nikt krytycznym okiem nie przygląda się działalności chojnickiego szpitala. 


Tutaj znajdują się wszystkie protokoły z posiedzeń Rady Społecznej: https://bip.powiatchojnice.pl/m,1804,protokoly-z-posiedzen.html 

piątek, 5 marca 2021

Co się dzieje w chojnickim szpitalu?

 Mirosława Dalecka, dzięki swej dociekliwości i sumienności w pełnieniu mandatu radnego uratowała sytuację wielu pracowników chojnickiego szpitala. Niestety władza w powiecie z PO (KO) bardzo słabo zarządza, licho po prostu chojnicką lecznicą, a chojnicki starosta - jak wskazała radna Dalecka, w sposób mało rzetelny przedstawia protokół z prac Rady Społecznej chojnickiego szpitala. 


Warto obejrzeć debatę na sesji rady powiatu chojnickiego: http://www.chojnice.tv/wideo-6165-Radni-powiatowi-zapoznali-sie-ze-sprawozdaniem-Rady-Spolecznej-szpitala?fbclid=IwAR0g1MZGw5Tn3j3FpXOEhhpDzyX0zTcBlUzm0zIV7aCkR6IjJ82Za6LwT00

niedziela, 8 października 2017

Argusowe oczy

Jest taki mit, który wydaje mi się oddawać specyfikę pewnych działań w sferze społecznej. Mit o Argusie, który był zmuszony przez Boginię Herę, jako wielooki stwór, do nieustającego pilnowania zamienionej w sarnę chyba kochanki Zeusa, bo Hera była o nią zazdrosna. I tak mamy dziś w użyciu w języku polskim związek frazeologiczny, idiom można rzec: Argusowe oczy. 

Takie Argusowe oczy, patrzące na działania ludzi władzy, są im bardzo w niesmak. Czego wyraz na ostatnim posiedzeniu Rady Społecznej dali przedstawiciele chojnickiej władzy z ramienia PO, czyli Pan wicestarosta chojnicki Marek Szczepański i Pani Bożena Stępień. Według Pana Szczepańskiego, coraz więcej w społeczeństwie jest takich "społecznych obserwatorów", jak to określił z niesmakiem i źle ukrywaną ironią. Natomiast Pani Bożena Stępień, niewiele kryła się w oskarżeniach mnie o istne polowania na czarownice. To są ludzie, którym nic nie przeszkadzało dotąd, wszystko funkcjonowało należycie. Również w chojnickim szpitalu. Do dziś nie przeszkadza tym osobom to, że dyrektor chojnickiego szpitala został wskazany przez władze powiatu, a nie wyłoniony na stanowisko w wyniku konkursu, nie przeszkadza tym ludziom to, że dyrektor tkwi w konflikcie interesów przez wzgląd na rozległą działalność gospodarczą spółek w których udziałowcem jest jego żona, a które to spółki zbijaja interesy na umowach z chojnickim szpitalem lub powiedzmy pośrednio i z NFZ. Być może tym ludziom nie przeszkadza to, bo dyrektor chojnickiego szpitala to ich partyjny kolega z PO, więc na wiele zjawisk i zdarzeń chyba przymykają oczy. Dotąd ci ludzie nie znali czegoś takiego jak społeczny monitoring działań władzy, nie znoszą obywatelskiego oporu i monitoringu swojej publicznej działalności. Raz wybrani na stanowiska są w swej świadomości ludźmi poza kontrolą - swoistym sobiepaństwem, które to sobiepaństwo kończy się w zderzeniu z faktem, że żyją przede wszystkim z pieniędzy publicznych, których monitoring jest w pełni dozwolony i potrzebny dla zachowania wolnego rynku i standardów demokracji. 

Za to, że staram się rzetelnie wykonywać powierzone mi zadania przez wojewodę pomorskiego, zostałem w domyśle porównany do ORMO przez przewodniczącego Rady Społecznej przy chojnickim szpitalu, a na portalach nie zabrakło i sugestii, że byłbym doskonałym współpracownikiem NKWD lub SB. Natomiast Pani Bożena Stępień nie kryje się z niechęcią wobec moich działań i na portalach społecznościowych nazywa mnie "wrednym pisiorem". 

Argusa zabito, ale jego oczy nadal monitorowały...bo Hera umieściła je na ogonie pawia...Państwo z PO, albo inaczej Państwo PO, którego przedstawicielami do dziś są w Chojnicach takie osoby jak państwo Szczepański i Stępień, mylą znaczenie i rolę społeczeństwa obywatelskiego z monitoringiem, który prowadziła SB i ORMO, czyli w swej indolencji totalnej, równają społeczeństwo obywatelskie z organami państwa autorytarnego i totalitarnego w zasadzie w pewnym okresie. Wydaje  mi się, że robią to w wyniku swej niewiedzy, niezrozumienia i intelektualnego zagubienia, ale być może robią to też rozmyślenie, aby manipulować opinią publiczną i ukazać "Wałdocha donosiciela", próbując wmówić opinii publicznej, że monitoring działań władzy i dbałość o wydatkowanie środków publicznych równa się z donoszeniem na sąsiadów. Bardzo nie w smak jest mi upolitycznienie posiedzeń Rady Społecznej przez jej przewodniczącego Marka Szczepańskiego, który wtrąca, niby od niechcenia, dygresje odwołujące się do bieżących wydarzeń politycznych i walki na linii PiS-PO. Zamiast skupić się na sprawach szpitalnych ta platformerska klika trzęsie spodniami i zapomina o bieżących zadaniach. 

Chciałbym tych Państwa przestrzec, że moja obecna działalność jest tylko uwerturą do wzmożonego zainteresowania działalnością władzy w Chojnicach, szczególnie na styku polityki i biznesu. I żadne praktyki, którymi będą mnie próbowali hamować lub zniechęcać, nie będą działały. Zresztą zastanawiam się po co to robią u licha, skoro sami są członkami Rady Społecznej, która winna dokładne monitorować działania dyrektora szpitala, wspierać dyrektora szpitala w podsuwaniu dobrych idei dla szpitala itd. Niestety jest w ich zachowaniu wyraźnie widoczna dążność do zachowania status quo i przyklaskiwania na wszystkie głupoty, które się słyszy na tej radzie. Szczególnie w opowieściach dziwnej treści z ust dyrektora Bonny. 

Argusowe oczy, to dla mnie synonim społeczeństwa obywatelskiego, które uważnie i chciwie strzeże swego interesu przed zachłannymi na wpływy, władzę i pieniądze ludźmi władzy, którzy nie są przecież boskimi pomazańcami, ale jedynie chwilowymi przedstawicielami lokalnej wspólnoty u sterów rządu spraw naszych samorządów. 

środa, 27 września 2017

Po wrześniowym posiedzeniu Rady Społecznej

Zapraszam Czytelników, do zapoznania się z przebiegiem Rady Społecznej Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach. Żałuję, że tak nikłe jest zainteresowanie mediów przebiegiem posiedzeń Rady Społecznej, biorąc pod wzgląd, że budżet tej jednostki lecznictwa wynosi ponad 100 mln złotych rocznie, to uwaga opinii publicznej powinna być szczególnie skupiona na tym podmiocie. Media były poinformowane o terminie posiedzenia Rady Społecznej, niestety tylko redaktor www.chojnice.tv przybył na te obrady. 

Materiał video:

http://www.chojnice.tv/wideo-3498-Tylko_Wa%C5%82doch_nie_popar%C5%82_planu_finansowego_szpitala_na_II_p%C3%B3%C5%82rocze_2017

cz. II "o anomaliach w realizacji recept wystawionych w chojnickim szpitalu":

http://www.chojnice.tv/wideo-3500-%60Uwa%C5%BCam,_%C5%BCe_jest_anomalia_w_realizacji_recept_wystawionych_w_szpitalu%60


czwartek, 22 czerwca 2017

Co ze stacją krwiodawstwa w Chojnicach?

Dziś otrzymałem telefon, który może niepokoić. Podobno Rejonowe Centrum Krwiodawstwa ze Słupska zamierza zakończyć działalność Punktu Krwiodawstwa w Chojnicach na koniec 2017 r. W tej sprawie dziś rozmawiałem z Dyrektorem Leszkiem Bonną, szefem chojnickiego szpitala. Z pewnością to Pan Bonna będzie w stanie uzyskać pełną wiedzę odalszych zamiarach Rejonowego Centrum Krwiodawstwa. Z informacji jakie posiadam wynika, że do tego punktu przybywa dziennie kilkudziesięciu chojniczan, więc jego ewentualna likwidacja byłaby na pewno wielką stratą. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. 

Niestety nie miałem okazji być, już drugi raz z rzędu, na spotkaniu Rady Społecznej przy chojnickim szpitalu, ale staram się trzymać rękę na pulsie wokół tematów związanych z lecznictwem. 

piątek, 21 kwietnia 2017

Konflikt interesów?

Czym jest konflikt interesów? 

Konflikt interesów narasta, kiedy dochodzi do zaburzenia równowagi, między innymi - konkurencji w ekonomii, lub rywalizacji w polityce. Do zaburzenia tej równowagi dochodzi w procesie łamania ustalonych reguł gry, bazujących zarówno na aspektach prawnych danych okoliczności, jak i częściej na kwestiach etycznych i moralnych. I tak też może dojść do konfliktu interesów w relacjach między ludźmi, kiedy konkurujemy o rzadkie dobra, ale wykorzystujemy do osiągnięcia celu niedozwolone narzędzia do których inni w określonym czasie nie mają dostępu. 

Wracam do tematu Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach. Będę twierdził, z uporem, że wokół szpitala dochodzi do poważnego konfliktu interesów, bowiem dyrektor szpitala podpisuje umowy, np. z firmą NOBO na rezonans, a we władzach tej firmy zasiada żona Leszka Bonny, czyli dyrektora szpitala. Czy to nie jest konflikt interesów? No, bądźmy poważni. 

Poza tym, złożyłem zapytanie do władz szpitala, czy dyrekcja podejmowała jakiekolwiek umowy z następującymi podmiotami od 2010 r. We władzach, czy uprawniona do reprezentacji tych podmiotów występuje w KRS żona Leszka Bonny, jeśli szpital utrzymuje relacje gospodarcze z tymi podmiotami, a tego poza jednym podmiotem, dotąd, nie ustaliłem, to uważam, że Leszek Bonna powinien sam odejść z zajmowanego stanowiska. Chociaż dla mnie sprawa rezonansu jest wystarczającym czynnikiem rzutującym na obraz Pana Dyrektora: 

ABA - MED Spółka Z O. O. (KRS 0000417977)

"OPTIMA" Spółka z o. o. (KRS 0000299032)

BONAMED Spółka z o. o. KRS 0000403882

Fundacja Jarcerwo (KRS 0000377551)

"NOBO" Spółka z o. o. (KRS 0000292908)

"ALTE" Spółka z o. o. (KRS 00001790948)

PALIUM (KRS 0000241457)

BONA DEA Spółka z o. o. (KRS 0000219948)

sobota, 11 marca 2017

Wniosek bez reakcji wymaga akcji

Zostałem znowu okrzyczany donosicielem w mediach, a na forach odżegnanym od czci "małym człowieczkiem", bo zgłosiłem sprawę handlu papierosami w szpitalu chojnickim zarówno do prokuratury jak i na Policję.

Otóż pragnę poinformować, że MIESIĄC wcześniej informowałem przewodniczącego Rady Społecznej, chojnickiego wicestarostę o problemie związanym z papierosami w chojnickim szpitalu, wskazując, że na terenie tego zakładu pracy nie można palić papierosów. I co więcej, napisałem wprost, że proponuję, aby ustawić specjalną kabinę dla palaczy w Szpitalu Specjalistycznym. Mam też na tę okoliczność stosowny dowód w postaci maila, którego wysłałem do Starostwa Powiatowego, do p. Marka Szczepańskiego, a na którego nigdy nie dostałem odpowiedzi. Ponieważ przez MIESIĄC nikt nie reagował na mojego maila, to postanowiłem działać. Mi się wydaje, że wykazałem się nad wyraz liberalną postawą, którą wobec mnie moi przeciwnicy nie wykazali się nigdy. Dlatego proszę o stonowanie ataków na mnie, bo są one bezpodstawne. Powtarzam o sprawie informowałem jednostkę tworzącą szpital, tj. Powiat Chojnicki i przewodniczącego Rady Społecznej Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach, tj. p. Marka Szczepańskiego. 

od:Marcin Wałdoch marcin.waldoch@gmail.com
do:zdrowie@powiat.chojnice.pl
data:11 lutego 2017 08:42
temat:Wniosek do p. Marka Szczepańskiego
wysłana przez:gmail.com

Marcin Wałdoch marcin.waldoch@gmail.com

11 lut
do zdrowie
Dzień dobry!

Szanowny Panie Przewodniczący,

proszę o przygotowanie do przedłożenia na najbliższej
Radzie Społecznej,wniosku o postawienie kabiny
 dla palaczy, tzw. palarni autonomicznej
 na terenie chojnickiego szpitala.
Z jednej strony obowiązują przepisy
 o zakazie palenia na terenie zakładu pracy,
 z drugiej strony pacjenci
 uzależnieni winni mieć możliwość palenia
 w miejscu do tego
przeznaczonym, a nie na schodach szpitala. 

dr Marcin Wałdoch

środa, 18 stycznia 2017

Intratne kontrakty

Wiele słyszy się o astronomicznych wręcz zarobkach lekarzy, co jest rażącą dysproporcją wobec zarobków nie tylko pielęgniarek, ale i pracowników innych sektorów. 

Mnie ostatnio uderzył fakt planów finansowych chojnickiego szpitala na I półrocze 2017 r., dlatego wstrzymałem się podczas posiedzenia Rady Społecznej od głosu "za" przedstawionym projektem budżetu. Wątków jest wiele, ale ten nad którym chciałbym skupić uwagę Czytelników, to zarobki. 

I tak, o ile dla ok. 800 pracowników, co przekłada się na prawie 800 etatów (plus ok. 140 na umowach cywilinych) w chojnickim szpitalu przeznacza się na pierwsze półrocze 16 mln i 189 tys. złotych (w tym są i umowy o pracę z lekarzami), to na kontrakty z lekarzami na I półrocze 2017 r. przeznacza się 10 mln 680 tys. złotych. Zapewne zadajecie sobie Państwo, dla ilu lekarzy więc są to kontakty, na ile kontraktów przeznaczy się te pieniądze. 

Odpowiadam zgodnie z informacjami uzyskanymi ze szpitala. Kwotę 10 mln 680 tys. złotych na I półrocze 2017 r. przeznacza się na 150 kontraktów, które zostaną podpisane z ok. 150 lekarzami. Oznacza to, uśredniając, że kontrakt z każdym lekarzem będzie opiewać na kwotę 71 tys. 200 złotych w pierwszym półroczu 2017 r. Dzieląc tę sumę przez 6 miesięcy, łatwo można uzyskać kwotę 11 tys. 866 złotych. Oczywiście to są wartości uśrednione. Wiadomo przecież, że niektórzy z tych lekarzy mają etaty w Chojnicach inni poza Chojnicami. W efekcie, jest to tylko "dodatek" do rzeczywistych zarobków. Dysproporcja jest oczywista 16 mln dla ok. 900 osób i ok. 11 mln dla ok. 150 osób...

Uważam, że lekarze w Polsce zarabiają nieproporcjonalnie do innych grup zawodowych. Jasnym dla mnie się staje, że możemy mówić o zarobkach miesięcznych chojnickich lekarzy (wybranych) w zakresie 20-50 tys. złotych miesięcznie. I z tym jakość ciężko się pogodzić, że lekarz, wykształcony za pieniądze publiczne, pracujący na sprzęcie publicznych zakupionym przez podatników, zarabia w ciągu miesiąca przeciętną roczną, albo półroczną pensję "szarego obywatela". Jest to gruba przesada. Pozostaje jeszcze zagadnienie praktyk prywatnych. Jeśli okaże się, że chojniccy lekarze wykonują jakieś praktyki prywatne z wykorzystaniem mienia publicznego i nie niesie to dla nich żadnych kosztów, a jedynie zyski, to gwarantuję, że te praktyki skończą się w błyskawicznym tempie. Nie może być tak, że ludzie ledwie wiążący koniec z końcem, będę napychali sakwy już dostatnio żyjących lekarzy. 

Apeluję też do samych lekarzy w Chojnicach, aby poszli za etosem pracy społecznej i nie ukierunkowywali się w swej działalności jedynie na finansowe aspekty swojej pracy, bo to przynosi szkody całej społeczności lokalnej. 

czwartek, 29 grudnia 2016

Na posiedzeniu Rady Społecznej Szpitala w Chojnicach

Zanim odbyło się 28 grudnia posiedzenie Rady Społecznej Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach, to 2 grudnia 2016 r. miałem spotkanie z Dyrekcją szpitala i kierownikami niektórych szpitalnych pionów. 

2 grudnia interesowały mnie przede wszystkim: kwestia nowego rezonansu dla szpitala; telewizja szpitalna; informatyzacja systemu do obsługi szpitalnych kolejek; tzw. nadwykonania. Podczas tego spotkania zaproponowałem, aby pacjentów informować mailami i SMS o czekających ich wizytach - dla przypomnienia i uniknięcia straty miejsc w kolejce. 

Wśród tych zagadnień sprawa rezonansu, o czym powiedziałem Panu Dyrektorowi Leszkowi Bonnie, wydaje mi się być w jakiejś mierze rodzącą konflikt interesów przez wzgląd na to, że rezonans dostarcza firma w której wiceprezesem jest żona Pana Bonny. W kwestii szpitalnej telewizji na ten moment nie ma dobrych rozwiązań - odbiorniki należą do firmy zewnętrznej i ich demontaż pozbawi pacjentów możliwości oglądania telewizji. Szpital oczywiście nie ma środków na zakup we własnym zakresie 250 odbiorników TV. Wątpliwości moje budzi natomiast system pobierania opłat za telewizję w szpitalu, tę sprawę jeszcze będę się starał wyjaśnić. W mojej opinii lepiej byłoby, gdyby szpital miał swoje odbiorniki za które nie pobierałby opłat, ale skąd wziąć środki na zakup telewizorów? Informatyzacja systemu kolejek nie jest problemem, jak się okazuje, trzeba by tylko znaleźć środki na zwiększenie mocy serwerów, ogólnie rozbudowę mocy archiwizacji danych, ale jednocześnie wskazuje się, że problem kolejek tkwi poza rejestracją - tzn. za mało pieniędzy na wykonywanie zabiegów i operacji, za mało też jest po prostu lekarzy - tak zrozumiałem przekazane mi informacje. W skrócie szpital ma za mało środków. Kwestia nadwykonań została mi bliżej przedstawiona na spotkaniu 28 grudnia. Po spotkaniu 2 grudnia podjąłem działania zmierzające do uzyskania od Pana wojewody pomorskiego środków na nowy ambulans dla Zespołu Specjalistycznego Ratownictwa Medycznego chojnickiego szpitala. W tej sprawie pismo do wojewody pomorskiego skierowali: dyrektor szpitala, poseł na Sejm RP Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Trzymajmy kciuki za nowy ambulans dla Chojnic!

Przed spotkaniem 28 grudnia, dostałem Plan Rzeczowo - Finansowy szpitala na I półrocze 2017 r. Niestety ten plan był wybrakowany - dostałem co drugą stronę. Dopiero ok. 2,5 h przed spotkaniem otrzymałem mailowo cały plan, co pozwoliło na pobieżną analizę. Podczas głosowania nad tym planem w ramach Rady Społecznej (Uchwała nr 6/2016), wstrzymałem się od głosu. 

Interesowały mnie takie zagadnienia jak:

1. Koszty pracy lekarza w trakcie świątecznej opieki zdrowotnej.
2. Brak wykazania składników kosztów "Pozostałych" na kwotę 200 tys. zł. 
3. Koszty środków czystości 270 tys. na I półrocze 2017 wobec negatywnych wypowiedzi medialnych o stanie czystości w szpitalu.
4. Liczba lekarzy, którzy będąc zatrudnionymi na umowę o pracę posiada jednocześnie kontrakty ze szpitalem.
5. Koszty mieszkania służbowego.
6. Renty i odszkodowania z tytułu błędów lekarskich.
7. Nagrody jubileuszowe dla pracowników za I półrocze ćwierć miliona (tego pytania nie zdążyłem już zadać).
8. Kwestia likwidacji dyspozytorni w Chojnicach.
9. Kwestia opłaty 7 tys. za wykonanie bilansu szpitala. 
10. Czy szpital zamierza wystąpić o zwolnienie od podatku od nieruchomości do Burmistrza Miasta Chojnice (310 tys. rocznie)?
11. Czy szpital ponosi opłaty za zanieczyszczenia środowiska przez spalarnię szpitalną?
12. Czy prawdą są informacje o projekcie likwidacji kuchni szpitalnej?
13. Kwestie kolejek do poradni specjalistycznych.
14. Średnie zarobki lekarzy specjalistów w chojnickim szpitalu.

W ramach wolnych wniosków wystąpiłem z wnioskiem o zwrócenie się dyrekcji szpitala do Burmistrza Miasta Chojnice o umorzenie podatku od nieruchomości dla szpitala w związku z ciężką sytuacją materialną chojnickiej jednostki lecznictwa. 


Odpowiedzi na moje pytania i zapis posiedzenia Rady Społecznej, będzie w całości dostępny dzięki Chojnice.tv. Zaraz kiedy pojawi się w sieci ten zapis, to zamieszczę go także na moim blogu, tam znajdziecie Państwo pełne odpowiedzi na moje pytania oraz dużo dodatkowych informacji od Dyrekcji i członków Rady oraz pracowników szpitala. 


Materiały video z posiedzenia Rady Społecznej:

http://www.chojnice.tv/wideo-2933-Szpital_w_czerwcu_2017_rozpocznie_rozbudow%C4%99_Oddzia%C5%82u_Ratunkowego

http://www.chojnice.tv/wideo-2932-Ordynator_K.Winiarek_-_%60Na_ortopedii_nie_brakuje_lekarzy%60

czwartek, 17 listopada 2016

NOBO dylematy

Dziś czytam w "Gazie Pomorskiej" (http://www.pomorska.pl/wiadomosci/chojnice/a/rezonans-ze-szpitala-zezlomowany-na-badanie-trzeba-wyjechac,11468230/), że zezłomowano rezonans z chojnickiego szpitala. To nie wszystko, to byłoby normalne, bo przecież urządzenia mają określoną żywotność. No ale, jak czytam, że wiceprezesem firmy, która rezonans ma obsługiwać jest żona obecnego dyrektora szpitala, to już mówię wprost, to jest konflikt interesów. 

Rodzina Państwa Bonna zdaje się w efektywny sposób opanowała sektor usług medycznych w Chojnicach. Nie jest to żadne oskarżenie, ale stwierdzenie faktów. Można powiedzieć, że w ich "konsorcjum" brakuje jeszcze tylko domu pogrzebowego...

Możemy na taką sytuację patrzeć krzywym okiem, ale takie są reguły wolnego rynku, kapitał lubi akumulację. Jednak z etyczno-moralnego punktu widzenia i przez wzgląd na kulturę współżycia społecznego, myślę, że albo dyrektor Leszek Bonna winien zrezygnować z pełnionej funkcji, albo firmy jego żony winny wycofać się z usług dla chojnickiej placówki. 

Myślę, że wiele praktyk władz szpitala rozwinęło się w dość dowolnych kierunkach,bowiem Rada Społeczna jest i była traktowana przez powiat, jak i przez same władze szpitala, jako zło konieczne. Nikt na poważnie tego ciała dotąd nie traktował i nie respektował. Takie odnoszę wrażenie.

środa, 12 października 2016

Przy Radzie Społecznej chojnickiego szpitala

Drodzy Czytelnicy, 

ponieważ zostałem przedstawicielem wojewody pomorskiego przy Radzie Społecznej Szpitala Specjalistycznego im. J. K. Łukowicza w Chojnicach, chciałbym zaprosić wszystkich korzystających z usług chojnickiego szpitala do kontaktu ze mną, szczególnie w przypadku pojawiających się i uciążliwych problemów. Zarówno mam na myśli uwagi, co do funkcjonowania szpitala, jak i ewentualne uwagi wobec postaw i zachowań personelu medycznego tej placówki. 

Jedną z ról Rady Społecznej, której jestem członkiem, jest ropatrywanie właśnie skargi i wniosków. Być może macie Państwo jakieś pomysły dla szpitala, być może jakieś spostrzeżenia. W związku z tym podaję do publicznej wiadomości swój e-mail: marcin.waldoch@gmail.com oraz numer telefonu: 883970833. Wszystkie sprawy traktuję poważnie i staram się pomóc w ich załatwieniu. 

Dotąd odebrałem już kilka sygnałów, ponawia się jeden: kolejki do lekarzy, kolejki na badania, kolejki które uwłaczają ludzkiej godności. 

Dlatego napisałem już do Parlamentarnego Zespołu ds. Cyfryzacji Szpitali i Placówek Medycznych, w sprawie przedstawienia mi możliwości włączenia chojnickiej placówki medycznej do programu cyfryzacji lecznictwa, co może znacząco ulżyć korzystającym z usług szpitala. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że Internet może przyśpieszyć tempo kolejek i wygodniej będzie się rejestrować na przykład z domu przed komputerem, jak w samym szpitalu. Nie wiem, czy to będzie mozliwe, czy nie, ale mam nadzieję wkrótce się dowiem i poinformuję o sprawie Dyrektora i pozostałych członków Rady Społecznej. 

Spodziewam się, że wkrótce dowiem się, jaki jest termin pierwszego, dla mnie, posiedzenia Rady Społecznej. Liczba spraw, które czekają na rozpatrzenie narasta...