piątek, 25 maja 2018

Rozważając jakość

Częstokroć jest tak, że jak coś jest z Zachodu to uważamy za objawienie, za krynicę wiedzy. Nie inaczej chyba było w przypadku wydatkowania środków na przekład książki profesora Hicksa w Chojnicach pod tytułem Nietzsche i naziści. Zarówno do przekładu polskiego, jak i do naukowości tej książki krytycznie odniosły się środowiska naukowe w Polsce. O tym fakcie winny wiedzieć zarówno władze Chojnic, jak i opinia publiczna, a przed wszystkim chyba germanofilskie środowiska Fundacji Fuhrmanna. Wspólnie bowiem jesteśmy odpowiedzialni za imię Chojnic w świecie. Publikacja Hicksa uznana została za pobieżną, błędną, a najważniejsze, że oceniono książkę Hicksa za nierepezentatywną dla nauki. Ponadto książka ta według dr Marty Baranowskiej nie spełnia kryteriów publikacji naukowej, kiedy te oceny zderzymy z otoczką medialną pobytu prof. Hicksa w Chojnicach i zadęciem z jakim został podejmowany, to nie można obok sprawy przejść obojętnie. Dodam, że zgadzam się z treścią recenzji dr Baranowskiej. Czasami lepiej nic nie napisać, niż pisać książki, które mogą mieć szkodliwy wpływ na rozumienie procesów dziejowych. 

Recenzja jest dostępna online i polecam ją lekturze, jest przenikliwa i dogłębna:  

http://sfzh.sjol.eu/download.php?id=4121f8bc59de1df4bebf9f01c073ecf143964720

AKTUALIZACJA 28.05.2018: Książką prof. Hicksa ma też swoją pozytywną recenzję autorstwa prof. Kostyło, o której, jak i o własnej ocenie książki Hicksa napiszę szerzej w niedługim czasie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza